Ruiny klasztoru na wyspie Lindisfarne skrywają groźną tajemnicę. Król Knut Wielki każe zamieszkać w nich garstce mnichów, a niedługo potem przysyła na Świętą Wyspę tajemniczego więźnia. Opat klasztoru, wielebny Brendan z Corku, staje przed trudnym zadaniem. Musi rozwiązać zagadkę godną Odyna, ustrzec swoich współbraci przed niebezpieczeństwem, a „gościa” przed ludźmi, którzy usiłują go zamordować.
Bjørn – Syn burzy to opowieść o początkach państwa Polan i o bohaterach znanych ze skandynawskich sag. Losy Świętosławy, Bolesława Chrobrego i Bjørna Stenskalle na zawsze złączyło przeznaczenie. Nici splątane przez Norny może przeciąć tylko miecz.
5 gwiazdek to zdecydowanie za mało dla tej powieści! Dla osób zainteresowanych historią Polan, Normanów będzie to sama przyjemność. Dawno żadna lektura nie wprawiła mnie w taki zachwyt :)
3,5 naprawdę ciekawa, fajnie dowiedzieć się czegoś o innych mitologiach, jedynie zakończenie średnie bo chyba nie dowiedzieliśmy się rzeczy na którą czekaliśmy cała książkę -_-
2,5 Za bardzo ta książka rozwleczoną. Dużo popisu historycznego autora który można byłoby bardzo skrócić. Zakończenie jest hmmm… tak naprawdę go nie ma. Czekałam całą książkę na tą wielką tajemnice i w ogóle a rozwiązało się to w dwóch zdaniach i tyle, od tak było o to tyle zachodu. Mogłabym jeszcze poczytać o życiu Bjorna bo było ciekawe, ale bez wtrąceń opata, bo denerwował mnie okropnie.
2,5* Mega mi się dłużyła (ale to chyba z faktu, że była na maraton czytelniczy). Mimo tego sama fabuła była ciekawa i na swój sposób wciągająca. Jak dla mnie było za dużo w niej informacji (historycznych itp)