Jump to ratings and reviews
Rate this book

Szczęście przy kominku

Rate this book
Poznaj pełną świątecznego ciepła opowieść, która w te Święta może przydarzyć się również tobie.

Wśród urokliwych, pokrytych śnieżnym puchem ulic kryje się wyjątkowe miejsce, gdzie rodzą się piękne opowieści – "Antykwariat z książką i kawą". To tu, wśród opasłych tomów, przy kubku gorącej herbaty z sokiem malinowym czeka na ciebie Bunia, gotowa, by wesprzeć radą i dobrym słowem. Kiedy z nieba spadają wielkie płatki śniegu, a na choinkach migoczą światełka, w przerwie między świątecznymi przygotowaniami antykwariat odwiedzą okoliczni mieszkańcy. Przyjdą nie tylko na zakupy, ale również ze swoimi troskami i problemami. Czy ta wizyta odmieni ich życie?

Cuda naprawdę się zdarzają. Wystarczy tylko uwierzyć w magię Świąt!

339 pages, Paperback

First published October 30, 2019

62 people want to read

About the author

Gabriela Gargaś

59 books24 followers
Niepoprawna optymistka, marzycielka i czarodziejka kobiecych uczuć. Mama, żona, przyjaciółka, kobieta z krwi i kości. Z wykształcenia jest ekonomistką o specjalności bankowej. Z zamiłowania - bibliofilką: miłośniczką literatury w ogóle, a także niepoprawną optymistką. Za życiowe motto obrała sobie słowa Phila Bosmans Sztuką życia jest umieć cieszyć się małym szczęściem.

Bestsellerowa autorka powieści obyczajowych. Inicjatorka antologii opowiadań Każdego dnia. Zysk z jej sprzedaży został przekazany Fundacji Marka Kamińskiego, która wspiera dzieci i młodzież dotknięte ciężkimi i nieuleczalnymi chorobami. Jest indywidualistką chadzającą własnymi ścieżkami. Lubi pierogi i czarną kawę, bez i piwonie, a wschody słońca bardziej niż zachody. Pisanie historii, które wzruszają i bawią, to jest to, co kocha.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
17 (10%)
4 stars
58 (37%)
3 stars
48 (30%)
2 stars
23 (14%)
1 star
10 (6%)
Displaying 1 - 19 of 19 reviews
Profile Image for beti_czyta.
322 reviews6 followers
December 11, 2020
Jest to moja pierwsza książka pani Gabrieli i już wiem że z chęcią sięgnę po kolejne tytuły .
Czytając tę książkę ,miałam ochotę usiąść w antykwariacie Buni ,z filiżanką świeżo zaparzonej kawy i swojskiej roboty kawałkiem ciasta .Ale nie tylko o tym jest ta książka, pojawiają się też i inne osoby .Jest młode małżeństwo ,które uwielbia podróże,ale w pewnym momencie ich życie się zmienia i pojawiają sie inne priorytety.Czy dadzą sobie z tym radę ? Jest i Michał-syn Buni ,lekko nadopiekuńczy ojciec Doroty .I w końcu Kuba i Iza ....Chcialoby się więcej napisać ,ale zbyt dużo bym zdradziła .

Więc weźcie tę książkę w swoje ręce i spędźcie trochę czasu z bohaterami tej książki ,bo naprawdę warto .
Profile Image for Ninjakicalka.
170 reviews17 followers
December 15, 2019
Podczas czytania nie czułam ani trochę szczęścia (nawet jakbym siedziała przy tytułowym kominku), tylko zmęczenie i frustrację. Nie wiem ile tu jest bohaterów, ale chyba 150 i nie lubię każdego. Bije od nich tylko negatywna energia i wszystkim przydałaby się rozmowa z terapeutą. Dobrze, przyznaję, że zaśmiałam się raz, ale to chyba z niemocy. Wyobraź sobie, że kobieta przeprowadza się do faceta i dopiero po miesiącu dowiaduje się od niego, z czego składa się jego dieta, NO HIT! I jak tu ma cokolwiek działać, jak nikt nie umie przeprowadzić zupełnie normalnej, ludzkiej rozmowy? Na końcu okazuje się, że to wszystko fantastyka, bo zaczął padać śnieg w święta :D W ogóle mało tu świąt, bo nadeszły 20 stron przed końcem, wszystko dzieje się strasznie szybko, jakbym czytała opowiadanie z bloga albo typowy, słaby polski film, tylko trzeba spędzić z nim więcej czasu, bo jest w formie książki.
Profile Image for Rosemary Littletoe.
261 reviews7 followers
February 29, 2020
Antykwariat z Książką i Kawą to wyjątkowe miejsce prowadzone przez wyjątkową kobietę. Bunia, bo tak zwracają się do niej wszyscy już od lat, to starsza pani, która dla każdego ma dobre słowo, zawsze ma czas wysłuchać swoich gości, a niesamowita atmosfera, jaka panuje w jej sklepie, rozgrzewa nawet najbardziej zmarznięte serca. W jej zawsze otwarte ramiona trafią Laura i Krzysztof, w których małżeństwie nie dzieje się najlepiej odkąd pojawiło się dziecko, Iga samotnie wychowująca córkę i opiekująca się dziadkiem chorym na Alzheimera, Kuba, który nienawidzi swojej pracy i przygotowuje się do wizyty na ślubie swojej byłej narzeczonej, a także Michał, syn Buni, samotny ojciec, którego córka wyprowadziła się do babci i nie chce go znać. Każdego z nich życie doświadczyło na swój sposób, ale zbliżają się święta, a jak wiadomo - święta to czas cudów...

Nazwisko Pani Gargaś już od dawna przewija mi się na blogach i Instagramach książkowych, a utkwiło mi w pamięci dlatego, że nie spotkałam się jeszcze chyba z niepochlebną recenzją jakiejkolwiek książki autorki. Dlatego niezwykle się ucieszyłam, gdy w świątecznej paczce od wydawnictwa Czwarta Strona znalazłam "Szczęście przy Kominku" pióra Pani Gargaś. Przyznam, że wiele sobie po tej książce obiecywałam, ze względu na nazwisko właśnie, ale po lekkim zawodzie poprzednią lekturą, "Zapachem Goździków", podchodziłam do niej raczej ostrożnie. Cóż, okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. To zdecydowanie najlepsza lektura, jaką dotychczas wyciągnęłam ze świątecznej paczki.

W przeciwieństwie do poprzednich książek z serii "świąteczne czytanie", tutaj mamy poważną akcję. To znaczy - to wciąż książka obyczajowa, nie sensacyjna, więc nie wyobrażajcie sobie od razu strzelanin i policyjnych pościgów, ale w każdym rozdziale coś się dzieje. Nie jest tak, że przez 15 stron główny bohater siedzi i myśli i roztrząsa swoją samotność/trudy życia/złamane serce. Tutaj bohaterowie są żwawi, coś robią, działają - oczywiście wciąż przeżywają rozterki, ale nie tak często, by znudzić czytelnika. Ilekroć zmienialiśmy bohaterów irytowałam się, że znowu zmiana, bo chciałam natychmiast wiedzieć jak się dalej potoczy los poprzedniej postaci. Ale już po kilku zdaniach przepadałam w historii kolejnego bohatera. Dawno mi się coś takiego nie przytrafiło przy powieści obyczajowej.

"W każdym wieku, o różnej porze dnia i nocy człowiek potrzebuje, by ktoś go potrzymał za rękę. Wystarczy lekki uścisk albo muśnięcie dłoni opuszkami palców, albo chwilowe ogrzanie dłoni w drugiej dłoni. Tak, to wystarczy, by dodać otuchy, by dać znak: JESTEM."

A ci bohaterowie! Są... cóż, ludzcy. Doświadczeni przez życie, z problemami, jakie zna każdy z nas. Ale, co chyba najważniejsze, nie ma w tym przesady. Nie zliczę ile razy irytowałam się, że pisarz tworzy postacie będące chodzącym pechem, jakimś współczesnym Hiobem, na które spada jedno nieszczęście za drugim - tak totalnie nierealne, że aż chciało się rzucić książką o ścianę. Pani Gargaś zaś swoich bohaterów zbudowała wręcz perfekcyjnie. Obdarzyła ich różnymi wadami, nie zapominając o zaletach. Pokazała jak radzą sobie z życiem w bardzo rzeczywisty sposób - w przeciwieństwie do rozwiązywania chociażby problemów finansowych dzięki magicznemu pojawieniu się spadku po bogatej ciotce z Ameryki. Przyznaję, że przywiązałam się do nich wszystkich. Bez wyjątku.

Nie mogę powiedzieć złego słowa również na warsztat Pani Gargaś. Oczywiście nie jest to powieść w stylu Zafóna (którego przywołuję chyba w co drugiej recenzji...), nikt więc nie oczekuje od niej podobnych doskonałych opisów czy zręcznego przemycania elementów filozoficznych, ale i tak byłam zaskoczona, że tak prostą, świąteczną opowiastkę można napisać tak dobrze. To czyni tę powieść idealną dla tych, którzy wolą sięgać po bardziej ambitne lektury, ale czasem mają ochotę na coś lżejszego - co nie znaczy, że na niższym poziomie. Dodatkową zaletą jest fakt, że kilka razy naprawdę się wzruszyłam podczas czytania, a ja naprawdę niełatwo się wzruszam.

"Trzeba się kilka razy przewrócić, zanim człowiek pokona swoją drogę. Wiedziała też, że aby być szczęśliwym, należy niekiedy wypić piwo, którego się nawarzyło, popełnić mnóstwo błędów, poczuć ból. Gdyby nie to, człowiek nie doceniłby szczęścia."

Jedyne, co mogę skrytykować, to że tych całych świąt tutaj było troszkę mało. Kilka scen z przygotowań i tyle. Nastrój ciepła i miłości był, ale tu o święta chodzi. A jako, że po to właśnie czytam te książki, żeby się świątecznie nastroić, to poczułam ten brak dość mocno. odejmuję za to jeden punkcik, co jednak specjalnie książce nie zaszkodzi, bo ocena i tak będzie bardzo wysoka.

Podsumowując, to najlepsza jak dotąd powieść z paczki do Czwartej Strony. Właściwie to zdziwię się, jeśli coś ją przebije, taka była dobra. Zważcie, że zwykle nie czytam i nie przepadam za tego typu literaturą, więc z moich ust to naprawdę ogromny komplement. Pani Gargaś po prostu ma talent i świetnie pisze. Doskonali bohaterowie, szybka akcja, świetny warsztat. I kilka pięknych, wzruszających scen. Ja jestem na tak i chcę więcej, to z pewnością nie jest moje ostatnie spotkanie z autorką i szczerze powiem, że niecierpliwie czekam na kolejne. Polecam z czystym sumieniem!
35 reviews
December 23, 2025
Kupiłam ją jako część prezentu dla mamy na święta i postanowiłam przeczytać, póki u mnie jest. Nie mój typ literatury, chociaż myślę, że mamie się spodoba.

Bardzo dużo jest tu cytatów, takich życiowych oczywistości zapisanych na papierze. Na początku tego aż tak nie wyczuwałam, ale drugą połowę książki przeczytałam na raz i tam już trochę mnie to irytowało.

Mój ulubiony wątek to ten Igi i Dziadziusia. Poruszył mnie, miałam łzy w oczach w pewnych momentach. To była dla mnie prawdziwie magiczna relacja.

PONIŻEJ CZĘŚĆ ZE SPOILERAMI

Końcówka dla mnie tak na prawdę zepsuła książkę. Myślę, że można było ją rozbudować i wyszło by to na korzyść. Czekałam z bohaterami na spotkanie przedwigilijne u Buni, wszyscy się szykowali i... I tyle. Bardzo zabrakło mi tej sceny, gdzie wszyscy siedzą w antykwariacie, rozmawiają, wspominają jak to miejsce na nich wpłynęło. Jak ogień trzaska w kominku, a za oknem sypie śnieg. A to zostało po prostu pominięte, od razu jest przeskok do szykowania się na wesele.
Wątek Dziadziusia też tutaj podupadł. Kuba zaproponował spędzenie czasu razem, właśnie z nim i liczyłam na chociaż krótką scenkę, w której Dziadziuś, chociaż nie jest do końca obecny, to kołysze się z delikatnym uśmiechem do znajomych dźwięków kolęd. Ale na radości z propozycji się kończy.
W sumie jedyna Wigilia, to ta Laury i Krzysztofa, ta jest opisana, potem jest wspomnienie o tym, jak spędzają Pierwszy i Drugi dzień świąt. I nagle z innymi bohaterami cofamy się do przygotowań do imprezy przedwigilijnej u Buni.

Niestety odbieram ostatni rozdział, jakby był napisany po macoszemu, spodziewałam się, że podniesie ocenę całej książki, a po nim zdecydowałam się ją jednak obniżyć. Zabrakło tej magii świąt, wzruszeń...
This entire review has been hidden because of spoilers.
32 reviews
November 3, 2024
Jest listopad, a ja czytam książki świąteczne. Nikt przecież nie zabroni. Tym bardziej że na Boże Narodzenie czekam już od sylwestra. To już moja druga książka w tym roku w tej tematyce. I nie ostatnia bo tbr przedświąteczny dluuuuuugi. Szczęście przy kominku wita nas we wnętrzu przytulnej księgarni, którą dowodzi Bunia częstująca wybornymi nie tylko tytułami, ale również wypiekami oraz kakao. Bunia wysłucha, doradzi, a klimat jej ksiegarnio-kawiarni sprawia, że po przekroczeniu jej progu choć raz - wracasz już zawsze. Tu również losy kilku osób i rodzin tak różne od siebie splatają się ze sobą. Polecam.
Moja ocena 5/5 gwiazdek
Profile Image for Emilia.
45 reviews2 followers
December 26, 2021
Książka ze świąteczną okładką, świątecznym tytułem, nawet w blurbie reklamująca się jako świąteczną, a o Bożym Narodzeniu jest w niej może 10 stron. Nie wszystkie wątki podomykane, a same święta potraktowane tak jakby autorce pod koniec pisania przypomniało się, że książka miała być świąteczna, wiec coś tam napomknie o nich. Dosłownie napomknie. W powieści bowiem mamy 23.12 i przygotowania do Wigilii (opisane na 2 strony przy ok. 7 wątkach bohaterów) i nagle 26.12 i dokończenie 1 wątku. Bardzo słaba nieświąteczna książka.
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,651 reviews57 followers
January 1, 2023
„Noc jest gęsta od wyznań, których nikt nie usłyszy, od łez, których nikt nie zobaczy... Od westchnień do osób, do których nie powinno się wzdychać. Noc jest pełna magii i czarów... Smutku i połamanych serc.”

Zwykła-niezwykła zimowa opowieść o ludziach takich jak my. To historie, które mogą się przydarzyć każdemu. Trochę zabrakło mi w nich świątecznej atmosfery, bo okładka i opis książki mocno mnie zmyliły, przez co bardzo nastawiłam się na typowo świąteczną powieść. Mimo to książka mi się podobała.

Ps. Pani Gabrielo, oczywiście że wierzę! :)
Profile Image for Anna.
6 reviews
December 22, 2023
Nie spodziewałam się, że z pozoru zwykła, świąteczna książka może poruszyć wrażliwsze tematy i być tak piękna. Sięgając po nią byłam pewna, że będzie przeciętną, świąteczną książką, a jednak coś mnie przyciągnęło i nie puściło. Chwyciła i skradła moje serce. Historia Buni, jej antykwariatu, Doroty, Igi i Laury są prawdziwe, a jednak magiczne. Podoba mi się, że autorka z łatwością pokazuje problemy życiowe. Polecam.
Profile Image for Natalia.
67 reviews
December 31, 2021
To była względnie przyjemna książka, która zaliczyła potężny dół jakoś po 200 stronie. Takiego natężenia stereotypów i głupoty nie widziałam od dłuższego czasu ALE później sytuacja znowu się poprawia. W każdym razie, mogło być lepiej ale mogło być też gorzej.
Profile Image for Dominika Witkowska.
499 reviews2 followers
December 31, 2023
Płakałam jak bóbr. Urocza, życiowa ksiazka. Nieco w niej cukierkowej krainy ale też dużo problemów, które mocno ze mną rezonują. Jedna z lepszych powieści świątecznych jakie ostatnio przeczytałam.
Profile Image for Lexie.
905 reviews103 followers
Read
March 16, 2022
Ta książka to taka typowa polska obyczajówka. Wycinki z życia kilku osób, które w pewien sposób coś łączy. Czytało się przyjemnie, ale nie było tutaj nic takiego WOW! Czasem jak czytam takie powieści, to mam ochotę jeszcze dalej śledzić losy bohaterów, ale tutaj nie miałam takich odczuć. Do tego autorka czasem rzuca za bardzo moralizatorskie teksty.

Również pewną wadą tej powieści jest to, że właściwie to nie jest ona zbyt świąteczna. Święta nawet nie są tłem, są tylko czymś, co wspomniane jest dosłownie kilka razy. Jest to lekka i przyjemna lektura, ale na pewno nie napełni nikogo nastrojem świątecznym!
Profile Image for bookmajka.
109 reviews16 followers
December 19, 2019
Przyjemna, ciepła książka. Pełna wzruszeń, ale i chwil radości. Piękna, rozgorzała moje serce ❤️

Ale niestety nie bez wad. Za dużo zdrobnień. Zdecydowanie. Córeczka, tatuś, dziadziuś. Nie lubię tego w książkach.

Trochę też dużo dram. I nie za wiele świąt. Ale! I tak było pięknie ☺️ Dobrze mi się czytało, polubiłam bohaterów, kilkoro z nich przypominało mi bardzo osoby, które znam, co dodatkowo sprawiło, że książka była mi bliższa.

Czy polecam? Tak! Na luźne wieczory, z herbatą, pod kocykiem - będzie idealnie ☺️
62 reviews
December 28, 2021
Tym razem jakaś miałkość, jak każda pozycja Pani Gabrieli mnie zachwyca to tu przeczytałam ale bez uniesień, zachwytów.
Displaying 1 - 19 of 19 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.