Spis treści: Marta Kładź-Kocot – To nie ja stwarzam światy Jakub Tyszkowski – Dom Lota Ian Giedrojć – Król karaluchów Leszek Baderski – Muzyka Adriana Gawlikowskiego Paulina Rezanowicz – Wyrodna Bartłomiej Fitas – Cela numer siedem Jakub Luberda – Rzeźnia Numer D Daniel Gapiński – Zapomniane odkrycie Ivana Schwindlera Joanna Dzięciołowska – Mały koniec świata Roland Hensoldt – Światło przyszłe Bartłomiej Ból – Dom pani Romilov Łukasz Borowiecki – Anozognozja Agnieszka Fulińska – Zima Maciej Kaźmierczak – Zobacz Mariusz Wojteczek – Jurodiwy Agata Domagała – Terra incognita Piotr Barej – Skierowanie Artur Grzelak – Znalezisko z Blackwood Jakub Bielawski – Ziemia mówi Anna Maria Wybraniec – Akustemologia Tomasz Kempski – Kraina Robert Zawadzki – Sen dziecka o morzu Lech Baczyński – Wina nowego świata Łukasz Marek Fiema – Cienie Absolutu Magdalena Świerczek-Gryboś – Larwy (modlitwa do Klary) Łukasz Krukowski – Szkółka najnowsza Zbigniew Golemienko – Król Bartosz Orlewski – Bezprawie na pograniczu światów Kathe Koja – Opuszczony ogród John Langan – Mielizna Jon Padgett – Brzuchomówstwo w dwudziestu prostych krokach Patryk Kosenda – Wiersze
Goście zagraniczni w Snach umarłych. Polskim roczniku weird fiction 2019.
Kathe Koja John Langan Jon Padgett
Kathe Koja, zdobywczyni Nagrody Brama Stokera i Nagrody Locusa za powieść „Zero”, jest pisarką w Polsce już znaną i docenianą. Jej jedyny w swoim rodzaju styl często polaryzuje opinie czytelników literatury grozy. Mówcie co chcecie, prozę Kathe można kochać albo nienawidzić, ale nie znamy nikogo, kto byłby na nią obojętny! My twórczość Kathe uwielbiamy do obłędu i jesteśmy dumni, że jej opowiadanie „The Neglected Garden”* znajdzie się w tej edycji!
John Langan to autor, którego być może nie wszyscy znacie, co jest dla nas dowodem na to, że polski rynek literatury grozy wciąż ma olbrzymie, czasami wręcz kompromitujące zaległości. John Langan również jest zdobywcą Nagrody Brama Stokera (za powieść „The Fisherman”) i jednym z najbardziej szanowanych współczesnych twórców weird fiction / horroru za oceanem. Mamy nadzieję, że jego opowiadanie „The Shallows”**, które przeczytacie w „Snach umarłych 2019”, sprawi, że zainteresujecie się niesamowitą twórczością Langana!
Trzecim gościem jest najmłodszy stażem, ale nie mniejszy literackim talentem Jon Padgett, którego fantastycznie przyjęty zbiór opowiadań „The Secret of Ventriloquism”, został uznany przez amerykańską prasę poświęconą literaturze grozy za jedną z najznakomitszych książek 2016 roku. Twórczość Padgetta – nie mamy co do tego żadnych wątpliwości – pokochają wszyscy, którzy uwielbieniem darzą prozę Thomasa Ligottiego. Ale Padgett nie jest naśladowcą amerykańskiego geniusza weird – jest wybitnym uczniem, który pewnie podąża własną, niepowtarzalną drogą. I niezwykle się cieszymy, że będziemy mogli wam zaprezentować próbkę jego niesamowitego talentu. Opowiadanie Padgetta „20 Steps to Ventriloquism”*** po prostu zabija. Jon jest również redaktorem naczelnym magazynu Vastarien: A Literary Journal, który z całego serca wam polecamy!
Czytając „Sny umarłych” z 2019, doszedłem do wniosku, że mam zupełnie inne nastawienie do zbiorów opowiadań jednego autora (ostatnio Lema, Herlinga-Grudzińskiego, Agnieszki Hałas, Dicka, Asimova) i antologii wielu autorów. W pierwszym przypadku oczekuję, że większość opowiadań mnie przekona, zaintryguje, zagwarantuje mi świetną rozrywkę bądź pole do refleksji. W drugim bawię się w poszukiwacza skarbów — w ogóle nie przeszkadza mi fakt, że niektóre z opowieści nie trafiają w moje gusta, potrafię od czasu do czasu zarzucić któreś z opowiadań, jeśli od początku mi nie leży. Nie przejmuję się tym, bo przy takich zbiorach szukam srebra, a czasami nawet i złota.
W „Snach umarłych” jest od groma autorów! Tak dużo, że musiałem sobie przypomnieć, co czytałem wcześniej — niektóre były króciutkie, inne znowuż bardzo długie. Mam chyba przesyt współczesnością i przyszłością, bo tym razem najbardziej podobały mi się opowiadania osadzone w jako takiej przeszłości, w westernie, w XIX wieku i okresie powojennym.
Bardzo wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie Bartka Orlewskiego pt. „Bezprawie na pograniczu światów”. Nie dlatego, że odznaczało się jakąś nietypową formą czy pomysłem fabularnym, nie, w tym przypadku mamy do czynienia z dość prostą fabułą, ale jakże klimatyczną! Czułem się jakbym znowu był nastolatkiem czytającym „Winnetou”, ale tym razem z dodatkiem weirdu, magii i elementów SF. Świetne były też po troszę romantyczna, po troszę posępna „Zima” i sakralno-weirdowe „Jurediwy”.