W alternatywnej rzeczywistości religią panującą jest śmierć, a Inspektorat do Spraw Nieumarłych walczy z hordami Mięsożerców. Na froncie I wojny światowej alianci wierzą w świętego, który zabiera rannych z pola bitwy. Niemcy, nie mogąc złamać oporu wroga, wysyłają agenta – Fritza Gekho, aby ten go zabił. W skutym lodem, post-apokaliptycznym świecie, ludzie zmagają się z ukrytymi w pancerzach, tajemniczymi, ptasimi najeźdźcami...
Czternaście mrocznych opowiadań z pogranicza fantastyki, horroru i thrillera. Zebrane razem, są jak sezon serialu, w którym każdy odcinek zaskakuje czymś innym, a za efekty specjalne odpowiada niczym nieograniczona wyobraźnia.
Po książkę sięgnęłam z polecenia autora, który uczył mnie na Uwrze. Bardzo ciekawie było zobaczyć w użyciu to o czym rozmawialiśmy przez cały semestr:) Czuć było, że książka była napisana z pasji i chociaż nie wszystkie opowiadania przypadły mi do gustu, bardzo doceniam to ile bylo tu różnych pomysłów i wątków. W pamięć zapadło mi w sumie tylko kilka historii, o których chciałabym poczytać więcej. Przez to, że były to bardzo krótkie formy często miałam wrażenie, że opowiadania dużo na tym traciły. Mimo tego przyjemnie się czytało!
Miła niespodzianka! Gore, ale ze smakiem i bez przesady. Krwawe sceny nie przytłaczają reszty tekstu, a różnorodność gatunkowa tych horrorów robi wrażenie! Wszystkie jednak pasują do siebie i dobrze prezentują się razem.