Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Minęło kilka miesięcy, od kiedy Joanna Chyłka uciekła z kraju. Ślad po niej zaginął i mimo że wystawiono za nią Europejski Nakaz Aresztowania, służby nie potrafią odnaleźć żadnego tropu. Przez cały ten czas nie skontaktowała się z nikim w Polsce i nawet Kordian nie wierzy już w to, że Chyłka kiedykolwiek znajdzie sposób, by nawiązać z nim kontakt.

Oryński tymczasem przyjmuję sprawę człowieka, który wybudził się po półtorarocznej śpiączce w klinice. Ukrainiec, Witalij Demczenko, jest oskarżony o to, że wtargnął do jednej z restauracji na Powiślu i zastrzelił trzy osoby. Motywu nigdy nie ustalono, nie udało się też odnaleźć narzędzia zbrodni ani świadków. W dodatku Witalij nie pamięta niczego, co wydarzyło się przed tym, zanim znalazł się w stanie wegetatywnym.

Pamięta jedno: że ma dla Oryńskiego wiadomość od Chyłki.

511 pages, Paperback

First published March 25, 2020

44 people are currently reading
865 people want to read

About the author

Remigiusz Mróz

112 books3,164 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
847 (31%)
4 stars
1,004 (37%)
3 stars
652 (24%)
2 stars
161 (5%)
1 star
45 (1%)
Displaying 1 - 30 of 205 reviews
Profile Image for Johnson.
333 reviews61 followers
March 29, 2020
Jedno dobre zdanie

Remigiusz Mróz to autor znany, czytelniczym portfelem uznany i poniekąd lubiany. Zwolenników ma pewnie tyleż samo co i przeciwników, odmówić mu nie można jednego – stworzył całkiem zdatny i poczytny cykl o dwójce prawników, tj. Joannie Chyłce i Kordianie „Zordonie” Oryńskim. Przejadł mi się Pan Mróz już dawno, a i o maszynce marketingowej jego dzieł mam zdanie niepochlebne. Ale że bohaterów mrozowych polubiłem, to sam sobie jestem winien i już 11 raz nad czymś ubolewam i czymś się zachwycam.

Zastanawiam się co by to było gdybym napisał książkę. Myślę, że gdyby udało się wydać choć jedną – moje ego wybiłoby dziurę w suficie, przeleciało przez dwa piętra i było wyżej niż szpica Pałacu Kultury. We własnym mniemaniu mieniłbym się wyższym niż wszystkie (polskie) pisarze! Jakże czuć się musi Remigiusz, który książek napisał tyle, że większość naszych krajan do tej liczby nawet z czytaniem nie dotrze?

Sądząc po fabule i tym jak została napisana najnowsza Chyłka – Mróz jest już tym wszystkim zmęczony. Oczywiście mogę się mylić, to w końcu tylko wrażenie ale Ekstradycja napisana jest jakby od niechcenia, choć z widocznie większą troską o własnych bohaterów. Nadal jednak na jakimś wymuszeniu, zmęczeniu, ostatnim kinetycznym pchnięciu pędu z poprzednich tomów. Jestem zdania (które w nerwach już kiedyś wypisałem w jednej z recenzji poprzednich chyłkowych przygód), że czas najwyższy kończyć. Napisać tom dwunasty, w którym pozamykamy to i owo, napiszemy happily ever after i będzie dobrze. W końcu nawet twórcy najlepszegoserialuever The Sopranos – po szóstym sezonie stwierdzili, że wystarczy.

Schematy i Sensacja

Remek siląc się na oryginalność, z wcześniejszego zmęczenia leci już tylko schematami. Dawny polot i finezja spopielone, próby przegięcia sensacyjnego z poprzednich części stonowane, jednak i kryminału próżno tutaj szukać. Czystej krwi sensacja. Interdyscyplinarość nie bardzo tutaj wychodzi, więc moja rada jest jak to mawiali w naszej rodzimej serialowej Ekstradycji „Trzeba rzucić albo żonę, albo kochankę”. Motywy zdrad, zabójstw, czy obcokrajowców kojarzą mi się automatycznie z tomami „wczesnopoprzednimi” (to chyba były te co się na serial tefałenowski załapały, tylko tam się bali i zmienili imiona obcokrajowców na nasze) tylko pod innymi nazwiskami. W tej książce praktycznie nie ma treści napakowanej jak w poprzednich częściach. Tylko akcja i jeszcze raz akcja, jest jakoś szybciej, przy tym bardziej płytko. Zadbane i owszem o główną linię fabularną, ale cała reszta jest jakby wyłączona. Nawet dekoracje z tektury wycięto. Fabuła leci jak wystawienie sztuki dwóch aktorów na scenie bez scenografii, oczywiście chór i kilkuminutowe występy postaci dosłownie przebiegające przez scenę. Dobrze, bo sensację czyta się w ten sposób szybko, źle bo nie biorę udziału w czytaniu na czas. Niestety po stronie 170 impet zdycha i jest trochę nudnawo. Zwroty akcji też jakieś takie jak skrzypiące powoli drzwi. Aha i byłbym zapomniał, tytuł nie ma nic wspólnego z treścią książki.

Bezradność, bohaterowie i nieco fabularnie

Na plus, że Kordian dostał jaj, Chyłka jest „chyłką”, i Mróz już nie wpienia cytatami z Szymborskiej i Wojewódzkiego co pięć linijek. Na minus wtórność dialogów i brak pomysłu na ciekawe rozmowy. Kolejna kreska na poczet zmęczenia materiału. Dobrze pokazana bezradność i zrezygnowanie bohaterów wobec zbliżającej się… (readers discretion is asdviced prawda?). Wstawka bohaterów z innych książek – check! Poza tym jakaś ta książka taka jakby… znowu na siłę. Na plus (znowu) to że Remek się nauczył, że ludzie mocno ze sobą zżyci w relacji romantycznej uprawiają seks i uwaga! Wprowadza to do treści książki. Bez opisowych „momentów” jednak dobre i to. Wymiar bohaterów stał się bardziej ludzki. Przypominam, że to jedenasty tom. Zawsze to lepiej niż emocjonalne opisy próby dokonania stosunku seksualnego o niepełnej dobrowolności dokonywanej przez współwięźnia na Kordianie :) Dodatkowo plusuję za wzmiankę o Ciro Di Marcio.

Bzdury

Myślałem, że odpuści ale nie. Że jak już mu się nie chce robić researchu do książki (znak firmowy RM), to chociaż kłamstw nie będzie wypisywał. Mianowicie, Remek pisze o tym jak w Polsce uzyskuje się pozwolenie na broń palną, co trzeba podać itp. Nieprawdą jest jakoby były to powody „ważne”, na zasadzie obrony osobistej itp. Owszem, jest to jeden z trybów, ale nie powinien sugerować, że jedyny. Bzdura i krzywdząca dla środowiska strzeleckiego nieprawda. W Polsce trudność ze zdobyciem pozwolenia na broń i kupnem broni palnej jest mniej więcej taka jak uzyskania prawa jazdy kategorii B. Więc Remigiusz nie pieprz głupot, bo robisz szkodę.

Na koniec

Muszę jednak uczciwie pochwalić Remka, że zgodnie ze swoim zamierzeniem ujawnionym w ostatnim wywiadzie dla pewnego znanego portalu z reklamami książek - chciał napisać jedno dobre zdanie. Udało się! Cyt:. „(…) skwitowała szybko Joanna, a potem obmacała spodnie Oryńskiego. Znalazłszy to czego szukała wyjęła i włożyła do ust.

Niestety nie chodzi o to o czym myślicie. Ale dobrze, mnie też zaskoczył bo prawie zasypiałem doczytując.

Na kacu trochę będąc i pisząc niniejsze wypocinki, mocą swojego urzędu daję mocne 5/10.

29.03.2020 r. Książkę otrzymałem z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
Profile Image for Trzcionka.
778 reviews98 followers
July 3, 2020
Dokąd to zmierza.. (głos w tle: DONIKĄD!)
Przesłuchałam to cudo w audiobooku, bo do czytania bym się nie przemogła. Ta część to bardziej kiczowate romansidło, niż w jakimkolwiek sensie kryminał. Jak nie ma ciekawej sprawy (te zdarzyły się chyba ze 3 razy) to jest gorzej niż źle. Wszystko kręci się wokół głównych bohaterów i jest tak grubymi nićmi szyte i tak na siłę wymęczone, że ciężko to opisać. Na tym etapie już nie można słuchać/czytać tych męczących dialogów, przekombinowanych do granic możliwości i brzmiących tak samo od samego początku. Do tego mamy sztuczne budowanie napięcia i wieczne przeżywanie przez bohaterów wszystkiego co się dzieje. Totalna kaplica. Więcej nie tykam tej serii, bo już nawet nie jestem ciekawa jak bardzo durnowato potoczą się losy bohaterów i jak bardzo można jeszcze schrzanić tą opowiastkę.
Profile Image for Karolina.
117 reviews113 followers
March 30, 2020
Sorry, ale nie. No nie.
Profile Image for Agata.
5 reviews1 follower
January 21, 2023
czy to jest dobra literatura? nie.
czy kocham tę serię? tak.
najlepsza z części do tej pory
Profile Image for Miku.
1,754 reviews21 followers
September 10, 2024
W 11 tomie nasza Chyłka uciekła prawie na Marsa, więc jest nieuchwytna, pomimo Europejskiego Nakazu Aresztowania. Kordian płacze sobie po kątach, bo Chyłka nie nawiązuje z nim żadnego kontaktu, ale jeść coś trzeba, więc bierze na tapet kolejną sprawę. Tym razem mamy mężczyznę, który ponoć zastrzelił w jednej z warszawskich restauracji trzy osoby, a potem zapadł w śpiączkę, z której właśnie się obudził. Oczywiście można domyśleć się, bo Mróz stosuje ten zabieg na przestrzeni kilku ostatnich tomów - sprawa będzie totalnie olana, a książka stanie się polem do huśtawek emocjonalnych. Dlaczego? Otóż wielce nieobecna Chyłka bardzo szybko kontaktuje się z Zordonem, także chłopak nie zostanie długo sam.

Nie chcę już powtarzać się i w kółko wytykać te same minusy. Sprawa prosta jak budowa cepa, a fabuła skupia się na tych samych elementach co poprzednie książki. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda, klepiemy te same schematy na okrągło. Zakończenie miało być takie super chwytliwe, a ja wzruszam ramionami, stwierdzając, że i tak Chyłka będzie traktować Zordona jak popychadło.

Pozostaje mi już chyba tylko walić książką w ścianę i śmiać się z głupoty bohaterów. Kto miał zmartwychwstać to zmartwychwstał i karuzela kręci się dalej. Stwierdziłam, że chyba sobie zrobię sobie już maraton audiobooków, żeby dotrzeć do ostatniego wydanego tomu na zasadzie "szybkiego oderwania plastra" i zrobię sobie znowu przerwę od tej serii. I tak, wliczę ten 18 tom, który już teraz wychodzi. Dlaczego to sobie robię? Nie wiem, liczę chyba, że autor jeszcze mnie zaskoczy, bo niektóre książki ma naprawdę niezłe. Poza tym w audiobooku zawsze te książki są bardziej strawne, więc to będzie mniej męczące.
Profile Image for N0tm33.
148 reviews
August 9, 2025
4.75/5⭐

ODWOŁAĆ EKIPĘ SPRZĄTAJĄCĄ PAN MROZ POZAMIATAŁ

ps. daily reminder jebać langera mokrą szmatą
Profile Image for Wiktoria.
59 reviews16 followers
December 27, 2021
Zaczynając swoją przygodę z Chyłką - kiedy na rynku dostępnych było jedynie (lub aż) 11 tomów - zewsząd słyszałam:
• pierwsze tomy to nic, poczekaj na "Ekstradycję",
• 11. tom jest majstersztykiem,
• "Ekstradycja" to moja ulubiona część, czytaj, czytaj, żeby do niej dotrzeć.
Tak że moje oczekiwania co do tej książki były, lekko mówiąc, wygórowane. Nie pozostaje mi nic innego, jak powiedzieć, że mieliście rację! Już od pierwszego ("Istniał rodzaj pustki, której nie dało się zapełnić."), a potem drugiego zdania ("Pustki tak absolutnej, że zdawała się wchłaniać wszystko inne - szczęście, chęć życia, całe jestestwo Kordiana.") 💔 wiedziałam, że szykuje się emocjonalna przeprawa. Nie musiałam długo czekać. Już przy szesnastej stronie, a dokładniej słowach "żeby nie bał się pan strzelać do nieznajomych", pojawiły się świeczki w oczach, a później... musiałam dwa razy czytać niektóre fragmenty, bo śmiech przez łzy uniemożliwiał czytanie ze zrozumieniem.

Czasami są takie momenty, gdy Chyłka powstrzyma się od sarkastycznego tonu i powie coś szczerze, z głębi serca. To nic, że zaraz po tym się z tego wycofa albo obróci w żart. Taką ma naturę. Jednak słowo się rzekło i zazwyczaj mnie ono rozbraja, tak jak tutaj:

" - Słuchaj... - zaczęła. - Trochę się zastanawiałam nad tym, co ci powiedzieć.
- Aha.
- I doszłam do wniosku, że jest jedno słowo trudniejsze do wymówienia niż mamihlapinatapai. Wiesz jakie?
Oryński potrzebował chwili do namysłu.
- Konstantynopolitańczykowianeczka?
- Nie. Zresztą to nie jest prawdziwe słowo.
- Karboksymetyloceluloza?
- Też nie - odburknęła.
- Więc co?
- Przepraszam."

Nadal mnie trochę irytuje jej postawa, bo najpierw mówi, że nie będzie już mieć żadnych tajemnic, zawsze będzie od razu wykładać kawę na ławę, a za chwilę jakby o tym zapomina i robi to samo. Chciałabym, żeby w końcu się porządnie ogarnęła, bo mówienie prawdy najbliższej osobie, jaką ma, nie powinno, a nawet nie ma prawa jej zaszkodzić. I chciałabym być na nią momentami zła, ale za kilka stron robi takie rzeczy, jak w cytacie wyżej i moja irytacja do jej osoby się roztapia...

Sprawa sądowa Chyłki znajduje się w mojej topce najciekawszych spraw serii. Nic nie było tutaj kolorowe, prawnicy nie mieli wiecznie z górki, dowody nie materializowały się na zawołanie - wręcz przeciwnie. Napięcie z każdą stroną ros��o coraz bardziej i bardziej. "Kurwa, co za chichot losu. Dostali dobrego sędziego akurat przy sprawie, w której nie mieli żadnych konkretnych dowodów na poparcie swoich tez.". Aż do wyroku, gdzie nie tylko bohaterom zrobiło się słabo. Mnie też. A później nadeszła scena pod sądem, którą zapamiętam na długo... Szczerze mówiąc, nadal mam ją teraz przed oczami. I nadal boli 🥺

Dominika Wadryś-Hansen w duecie z Chyłką to istne power couple. Fajnie, że Autor doprowadził do ich spotkania. Wiem, że nie każdy lubi te gościnne występy postaci z innych serii (nie należę do tej grupy). Zwłaszcza, że wraz z nimi pojawiają się spoilery i tutaj właśnie tak było, jednak z racji mojej sympatii do Dominiki, mogę je wybaczyć 😅 Jedynie dobitnie mi to przypomina o nadrobieniu pozostałych trzech tomów Forsta, bo kto wie, czy Remek nie zaserwuje nam za chwilę siódmego tomu.
" - Widzę, że nie jesteś najbardziej naiwną osobą na świecie, ale lepiej módl się o to, żeby ta nie kopnęła w kalendarz.
- W takim razie trzymam kciuki za twoje zdrowie, Chyłka. Obyś żyła jak najdłużej."

Miło się patrzy na rozwój relacji Chyłka - Zordon. Z każdą kolejną częścią jest ona pogłębiana. Wiadomo - liczne (!) przeszkody próbują ją naderwać, już nie mówiąc o rozrywaniu, ale cieszę się, że nasz prawniczy duet nie daje się tym wszystkim kłodom, a zamiast tego razem budują z nich schody.

I tak dochodzimy do ostatnich stron tego cudownego tomu. Korci, żeby wrzucić cytat, ale nie... Musiałabym spisać trzy strony tekstu, bo nie da się opisać tej sceny za pomocą trzech zdań. Nie oddam wtedy pełnego obrazu sytuacji. A sytuacja jest wprost propor... nie, to nie to 😆 Po prostu jest to najpiękniejsza scena serii. Cały blok słyszał moje donośne "aaa!", które za chwilę zostało zdławione przez łzy.
Piękny tom. I tyle 💛
Profile Image for Weronika ★.
130 reviews78 followers
April 12, 2020
Uff. Koniec.
Było trochę lepiej niż w poprzedniej części, ale niestety nadal słabo. Myślę, że czytam tę serię już tylko z sentymentu. Zrobiła się nam z tego trochę opera mydlana. Takie pomieszanie tasiemców z Ameryki Południowej i tureckich seriali, które w ostatnim czasie zalewają wręcz polską telewizję. Brakuje tylko ślubu i gromadki dzieci. Chociaż patrząc na końcówkę ostatniego rozdziału, to...
Daję 3 gwiazdki tylko dlatego, że momentami powracała prawdziwa Chyłka.

P:S: Ktoś tu chyba jest fanem pluszowych maskotek, które prowadzą do poważnych konfliktów.
"Joanna właściwie go nie używała, twierdząc, że skoro ma faceta, którego można by dodawać do Gangu w Biedronce, więcej słodyczy w życiu jej nie trzeba."
"Próbujesz być teraz taki, żebym mogła dodawać cię do pewnego gangu w Biedrze?"
Profile Image for Gosia | bookietnica.
166 reviews195 followers
September 14, 2020
Postanowiłam w końcu być na bieżąco z Chyłką, premiera 12 (wow!) tomu już za dwa dni. Nie sądziłam, że takie stężenie Chyłki w odstępie kilku dni, może przynieść coś dobrego, ale... Bardzo pozytywnie się zaskoczyłam! Ten tom naprawdę wciągnął mnie bez reszty. Trzymał w napięciu, nie było w nim tak nierealnych wydarzeń jak w przypadku Kontratypu - czyżby wracała stara dobra Chyłka? Mam nadzieję, że 12 tom też mnie nie zawiedzie.
Profile Image for Dominik.
55 reviews1 follower
September 11, 2023
Spodziewałem się czegoś innego, ale przynajmniej była to jedna z zabawniejszych części
Profile Image for oliwka.
66 reviews
January 22, 2022
remigiusz litości!
bardzo przewidywalna książka, jedyne co mnie zaskoczyło to jak langer złamał kark oksanie gdy ta myślała ze zamierza zrobić jej dobrze. oświadczyny były chyba najlepsza częścią tej książki, o ile można mówić o pozytywach.
jestem za tym żeby ta seria zakończyła się w momencie aresztowania joanny po ogłoszeniu wyroku, byłoby ciekawie, a opera mydlana by się zakończyła.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for MeskaKsiazka.
290 reviews4 followers
January 13, 2021
Top 3 serii! Chyłka? Nie ma. Ukraina? O ja pierdziele! To jest zajebiste i po raz kolejny sie potwierdza że mam słabość do innych nacji w książkach Mroza. Niespodziewane zmiany akcji i ciągłe pochłanianie książki i chcesz więcej i więcej i bez końca. Uwielbiam C&Z!!!
Profile Image for Ania.
113 reviews
November 16, 2024
2,75 🌟

jestem dość zdziwiona, że ta część nie opierała się na braku Chyłki, tylko na dwóch sprawach, które dość zgrabnie się połączyły na końcu. dużo tu było zagrywek na najniższym poziomie, manipulowania czytelnikiem i momentów typu "nie zgadzam się" ze Shreka XD słuchało się jednak jak masełko więc nie mogę zbytnio narzekać, już dawno pogodziłam się z tym, że przed wydaniem kolejnej części będę na bieżąco, chociaż tak samo jak Mróz pisze w epilogu "Mniej więcej na tym etapie każdego spotkania z nimi powtarzam sobie, że czas na dłuższą przerwę. Stawiam znak stopu i uznaję, że zanim wrócę do Żelaznego & McVaya, musi minąć trochę czasu. Zazwyczaj jednak Chyłka sprawnie ten zakaz ignoruje i już po kilku miesiącach znów zasiadam do pisania." (tylko ja po kilku dniach zasiadam do słuchania)
Profile Image for Ver.
652 reviews8 followers
February 6, 2025
As they say in South Park, nothing to see here, ok people, move along! The same old story of Chyłka and Zordon playing the dance of the lovers divided by fate and it is hardly possible to reunite. Spoiler alert! They reunite. Of course, they have a client who seems to be a good and not guilty guy who doesn't remember anything. And when he remembers - guess for yourself. Is the big bad psychokiller supposedly killed by Chyłka dead and has nothing to do with the case? I guess you know the answer to that too. Same old, same old..
Profile Image for Marcelina Szulc .
304 reviews5 followers
July 1, 2025
Czy może być lepsze rozpoczęcie wyczekiwanych wakacji, niż wieczór z Chyłką i robótkami?
Moim zdaniem nie XD
W porównaniu do poprzednich - całkiem dobry tom, choć nie skradł mojego serca. Zdecydowanie bardziej lubię takie, w których pojawia się więcej ,,prywaty" z życia Chyłki, a tutaj tego troszkę mi brakowało (chociaż ostatni rozdział daje nadzieję na mocne wątki prywatne). Co do epilogu - to, że Lager żyje, wiedziałam od początku, ale to, że zabił swoją kochankę, zupełnie mnie zaskoczyło.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Eyvai ⁵⁵.
345 reviews
December 25, 2023
Troche monotematyczne, ale kurde... podobało mi się. Zdecydowanie.
Profile Image for wika.
86 reviews1 follower
March 18, 2024
Dobra.. epilog uratował trochę
Profile Image for PErvOL Books.
1,440 reviews18 followers
July 5, 2023
No nie zdziwię się, jeśli dalej będzie jakieś odkrycie nieistniejącego tworu typu klaun z Koszalina...xd
Profile Image for Andrakuf.
578 reviews10 followers
April 5, 2020
Szanowny Panie Remigiuszu bawiłem się nad wyraz dobrze, przyznam szczerze, że niektóre zwroty akcji były bardzo zaskakujące a początek a zwłaszcza pierwszy rozdział wywołał ciary i pozwolił wrócić wspomnieniem do pierwszego czytanego przeze mnie tomu Chyłki i Zordona jakim był Immunitet. Pierwszy raz spotkałem się wtedy z tą dwójką i Pana niewątpliwym talentem do snucia opowieści. Myślę, że ten duet na stałe wpisał się w historię literatury a może nawet w umysłach niektórych nawet w historię adwokatury jako takiej, ale sądzę że jednak czas powiedzieć stop. Jak mawia już klasyk, który sam postępuje zgodnie z tą maksymą: "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść - niepokonanym" i ja myślę, że dla tego duetu nie jest to nowe otwarcie jak pisze Pan w posłowiu, ale właśnie idealny koniec. Jednocześnie otwarty, zostawiający pole dla wyobraźni, ale także zgrabnie zamykający ten najważniejszy wątek, na którym opierał się nie tylko ten tom, ale cała ta seria. Mam więc cichą nadzieję, że było to moje ostatnie spotkanie z tą dwójką, które postawia radość i budzi wspomnienia a czytał będę Pana dalej, ale w innych seriach i innych opowieściach.
Profile Image for Katarzyna Nowicka.
638 reviews25 followers
November 4, 2020
"Ekstradycja" to już 11 tom duetu Chyłka-Zordon i choć nadal czyta się dobrze i lekko to zabrakło tych emocji i tego napięcia, które towarzyszyły mi w pierwszych tomach.
Chyłka staje się coraz bardziej irytująca, chyba nie da się już z nią normalnie gadać, bo non-stop kąsa jak zranione zwierzątko. Zordonowi obrywa się najwięcej, ale nadal trwa przy niej jak wierne psisko 😂.
Finał rekompensuje wszystkie niedociągnięcia, więc nadal trwam i jestem ciekawa co się jeszcze może im przytrafić😉.
Profile Image for alexandria.
953 reviews28 followers
March 28, 2022
Hm, hmm, hmmm... Nic mnie w tej części nie zszokowało, zdziwiło czy wyrwało z trampek. Czy to kwestia przyzwyczajenia? A może wkradło się u mnie lekkie znudzenie skoro to jedenasta książka z rzędu? Nie mam pojęcia.
I domyśliłam się scen z epilogu - wiedziałam, że Mróz zostawi sobie otwartą furtkę🤷🏻‍♀️
Jednak doceniam sposób czytania wulgaryzmów przez lektora i wczuwania się w 'krzyczane' dialogi - już nie raz budziły mnie w środku nocy😂
Displaying 1 - 30 of 205 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.