Tajima Shūji, przystojny redaktor bogacący się na czarnym rynku powojennego Tokio, ma jeden problem – zbyt wiele kochanek, z którymi na dodatek chce się rozstać. Tylko jak sprawić, by zgodziły się wypuścić go z rąk?
Tak rozpoczyna się Goodbye – ostatni (!), niedokończony utwór Osamu Dazaia, wybitnego pisarza, którego twórczość wciąż cieszy się w Japonii wielką popularnością. Prace nad tą komedią przerwała samobójcza śmierć autora.
Niniejszy zbiór prezentuje przekrój bogatej i różnorodnej twórczości Dazaia. Czytelnik znajdzie tu nie tylko boleśnie szczere wyznania, z których znany jest autor, odnoszące się do jego samotnej młodości, problemów z uzależnieniem czy nieudanych prób samobójczych. W książce znalazły się również pełne ironii i humoru rozważania o przyziemnych aspektach życia, zaskakujące przetworzenia zachodniej tradycji, a także przestroga, by nigdy nie ufać psom.
Osamu DAZAI (native name: 太宰治, real name Shūji Tsushima) was a Japanese author who is considered one of the foremost fiction writers of 20th-century Japan. A number of his most popular works, such as Shayō (The Setting Sun) and Ningen Shikkaku (No Longer Human), are considered modern-day classics in Japan. With a semi-autobiographical style and transparency into his personal life, Dazai’s stories have intrigued the minds of many readers. His books also bring about awareness to a number of important topics such as human nature, mental illness, social relationships, and postwar Japan.
Glowni bohterowie Osalu Dazai w tym tomie to jeden i ten sam bohater - nieznosny, zmanierowany i niezrozumialy a swoim zachowaniu (przynajmniej dla mnie) facet przed 30, ktoremu, pomimo wzsystkich nieszczesc, bardzo trudno wspolczuc. Mam tylko nadzieje, ze autor zrobil to celowo, a jesli rzeczywiscie wydarzenia z opowiadan bazuja na jego zyciu, to chyba siebie samego niespecjalnie lubil. Niektore opowiadania na pewno byly ciekawsze, a niektore splynely po mnie zupelnie i nie wydaje mi sie, zebym wiele z tego tomu zapamietala. Najciekawsze wydawalo mi sie opowiadanie ostatnie, niedokonczone, a bylo to wlasnie przez nietuzinkowa postac kobieca, tak rozna od reszty bohaterek opowiadan, ze az sie milo na sercu zrobilo. I to nie jest tak, ze bardzo mi sie podobala ta bohaterka z charaktery, nie moglabym pominac jednak z czyjej perspektywy jest opowiadana ta historia, i jak trudno jest zaufac takiemu narratorowi. Szkoda, ze opowiadanie bylo niedopowiedziane, ale moze to dziala na korzysc samej historii. Dalam trzy gwiazdki, bo to nie bylo az takie cierpienie, no i jednak jestem malo obiektywna, bo pisarz japonski, ale chyba zdecydowanie wole pisarki niz pisarzy. Do Dazaia pewnie jeszcze wroce, ale nie teraz - krotka przerwa od tych krotkich form sie przyda.
Dobra książka, momentami się męczyłam ale ogólnie bardzo ciekawa kiedy bierze się pod uwagę życiorys autora. Czułam się trochę tak jakbym odbywała z nim konwersacje. Szczególnie w pierwszym opowiadaniu.
Książkę polecił mi przyjaciel, który nieustannie stara się mnie skierować na wschodnią stronę mocy (to akurat był całkiem dobry ruch). „Goodbye i wybrane opowiadnia” to zbiór kilku tekstów krótkiej formy, z czego ostatni tytułowy „Goodbye” niedokończony przez samobójczą śmierć autora. Osamu Dazai to człowiek, który przeżył wiele – na kartach książki odkrywamy wątki autobiograficzne, czy też japońskie realia powojenne, których mężczyzna był świadkiem. Właśnie przeżycia autora zachęciły mnie do sięgnięcia po tę niewielką książkę – Osamu Dazai pięciokrotnie poddawał się próbie samobójczej (w tym jednej podwójnej).
Opowiadania w generalny sposób pokazują progres Dazaia jako autora, łącząc elementy zarówno tragiczne, jak i komiczne. Jeśli chodzi o moje osobiste odczucia – jestem zaintrygowana. Opowiadania nie zadowoliły mnie dostatecznie, czegoś cały czas mi brakuje, ale tym razem mam wrażenie, że to dobrze. Zdecydowanie nie jest do zbiór do połknięcia naraz – bardzo dużo tu krytyki rzeczywistości. Moim zdaniem warto po niego sięgnąć, ja przez ten niedosyt na pewno zwrócę się po kolejne azjatyckie pozycje.
jedna z bardziej lubianych przeze mnie książek. widać, że niektóre opowiadania były pisane, kiedy autor był już na skraju samoświadomości, jednak mimo to z przyjemnością i entuzjazmem czytało mi się je wszystkie. jak zwykle główny bohater jest albo nieszczęśliwym młodzieńcem z depresją i myślami samobójczymi (co pewnie ma być odzwierciedleniem samego autora) albo najzwyczajniej w świecie zadufanym w sobie dupkiem z kompleksami i szowinizmem we krwi (zapewne to także druga strona autora). uwielbiam momenty, w których autor przełamuje 4 ścianę (nie wiem czy jest na to nazwa w książkach, ale w filmach tak się na to mówi) i zwraca się do nas jako czytelników. uświadamia nam, że wszystko co pisze to kłamstwo i blef… niesamowite. twórczość dazai’a to bardzo twardy orzech do zgryzienia i nie każdemu przypadnie ona do gustu, ale dla miłośników tego typu pisania tekstów jest to na pewno czysta przyjemność :)
Chyba wszystko, co mogło mnie w prozie Dazaia zachwycić, zostało przeze mnie już przeczytane dawno temu. Teraz najwyżej trafiam na coś interesującego w gąszczu niezbyt ciekawych historii. Jak dla mnie Perły błazeństwa, Nagła skarga i Opowieść o Psie najbardziej godne uwagi w tym zbiorze.