Iza to kobieta pochodząca z patologicznej rodziny, mieszka w starej, obskórnej kamienicy. Arek to lekarz, posiadający śliczny dom i kochającą mamę. Łączyła ich przyjaźń, a teraz po wielu latach ich drogi znów się krzyżują. Iza pojawia się na izbie przyjęć pobita a Arek ledwo ją poznaje. Mężczyzna nie dawno stracił swoją partnerkę, a Iza budzi w nim na nowo uczucia. Pewnego dnia kobieta dostaje dziwne wiadomości na Facebooku, znajduje pod drzwiami róże, ciągle wydaje się jej, że jest obserwowana. Zaczyna bać się o swoje życie. 💓
💓
Książka to thriller, który zaciekawia, sprowadza nie raz czytelnika na manowce, a na końcu zaskakuje. Czytałam ją nocą i ten strach głównej bohaterki, która też jest narratorem, udzielała się mi. Żałuję trochę, że autorka nie dała głosu Arkowi, chętnie bym poznała jego punkt widzenia całej tej sytuacji. Bohaterkę poznajemy stopniowo, wraca też ona do swoich wspomnień sprzed lat, co pozwala jeszcze lepiej wczuć się w tę lekturę. Autorka tak potrafi zakręcić czytelnika, że w pewnym momencie sami nie wiemy co, kto i kiedy. Pomimo tego, że przewidziałam kto za tym stoi to i tak nie odebrało mi to przyjemności z czytania tej książki. Moim zdaniem ta książka jest jeszcze lepsza niż „Stażystka”, więcej tu było sytuacji niepokojących. Bardzo podobało mi się zakończenie, które wszystko dokładnie wyjaśniało i nie pozostawiło żadnych niedomówień. Książkę polecam i od siebie daję 8/10.