Historia o wielkiej miłości, niespodziewanych sojuszach i fali okrucieństw, która zalała Europę.
Staszek i Maria poszukują bezpiecznej przystani na Zachodzie, podczas gdy Bronek stara się przebić na Kresy do ukochanej Anieli. Podróże braci przez tereny ogarnięte wojną wystawią na próbę ich odwagę i oddanie, a zakończą się w sposób, którego żaden z nich się nie spodziewa.
Christian Leitner tymczasem rusza w pościg za dwójką zbiegów z Rawicza, chcąc za wszelką cenę ująć tych, którzy splamili jego honor…
An emotionally engaging, trully addictive and breathtaking action war adventure page-turner. I couldn't put it down until I was finished - great sequel, amazing story hard to forget, that makes the heart beat faster.
Zdecydowanie najlepsza część "Parabellum"! Ciągle coś się dzieje i nie sposób oderwać się od książki. Bohaterowie wciąż zmieniają miejsca, akcja wciąż rozgrywa się na wielu płaszczyznach i następują niezwykłe zwroty wydarzeń. Polecam gorąco :)
jest to moje drugie spotkanie z panem remigiuszem i muszę przyznać, że znowu było dobrze! w prawdzie trochę bije się po głowie za to, że tak późno sięgnęłam po ❝horyzont zdarzeń❜❜, ponieważ niektóre wątki zupełnie wyleciały mi z głowy i musiałam się mocno namyśleć, o co tak naprawdę z pewnymi rzeczami chodziło. nie zmienia to faktu, że jestem pozytywnie zaskoczona i czekam, aż przyjdzie do mnie trzecia część.
tutaj - w porównaniu do prędkości ucieczki - ciągle się coś dzieje. naprawdę. nie nudziłam się, a w niektórych momentach akcja była tak ciekawa, że odmawiałam sobie snu, aby tylko dowiedzieć się, co będzie dalej. oczywiście zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że nie wszystko zgadza się tutaj z historią, ale szczerze mówiąc przestałam być czepliwa, jeśli chodzi o zgodność z prawdą. w końcu to tylko książka, a jeśli się ją przyjemnie czyta, to jednak nie warto się rozdrabniać na takie pierdoły.
muszę też wam się przyznać i to zupełnie bez bicia, że mój stosunek do postaci nie uległ zmianie. bronek i obelt - choć tego drugiego znacznie zabrakło - dalej są moimi faworytami, stasiek z marią uchodzą w tłumie, a christian... cóż, christian nieco mi podpadł, ale w ogólnym rozrachunku jest dobrze, bo zasłużył sobie na to, co go spotkało na końcu.
ta wielowątkowość również przestała mnie irytować i myślę, że całkiem dobrze się składa, bo po cichu liczę na to, że przejdę przez trzecią część równie szybko oraz płynnie jak przez drugą. szczerze, to nie mogę się jej już doczekać i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to tematyka dla każdego, bo jednak nie każdy lubi zanudzać się datami historycznymi, ale jeśli opis choć trochę was intryguje, to myślę, że się nie zawiedziecie!
Bardzo przyjemnie się to czyta. Trochę sensacji, trochę klimatu tamtych czasów. Stare samochody, karabiny, nazwy formacji. Chce się kontynuować przygodę. Trochę skromne objętościowo te tomy, ale przynajmniej niewiele zbędnego wodolejstwa. Nie trzeba nic przeskakiwać. Dla mnie mocne 3,5 gwiazki zaokrąglone w górę.
Nie mogłam zmordować tej powieści. Tak jak pierwsza część zaskoczyła mnie pozytywnie (w porównaniu do innych książek autora), tak tutaj męczyłam 300 stron przez miesiąc. Zacznijmy od tytułu. Co to do licha jest "horyzont zdarzeń"? Do tego mnogość postaci: autor stara się unikać powtórzeń określając poszczególne postaci raz imieniem, innym razem samym nazwiskiem, niekiedy stopniem wojskowym.... no cóż, można się pogubić. Następnie fabuła: na jednej stronie bohaterowie poznają pewną rodzinę, na drugiej stronie ta rodzina ginie, na kolejnej stronie chłopiec, z którym podróżowali dostaje tyfusu, na następnej stronie umiera... pytanie brzmi: po co to wszystko? Mam niemiłe wrażenie, że po to, aby dopełnić do wymaganej liczby stron (tom 3 ma prawie 600 stron, a font jest dużo mniejszy, już się boję). Autor w niektórych miejscach używa retrospekcji ale dość nieudolnie, co zamiast zaciekawić czytelnika, raczej powoduje zdezorientowanie. Jest naprawdę dużo minusów, ale i tak jak na Mroza, mogło być dużo gorzej. Nie lubię zostawiać niedoczytanych historii, więc po 3 tom też postaram się sięgnąć, ale naprawdę mam duże obawy, czy podołam temu wyzwaniu.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Powiem szczerze, że „Horyzont zdarzeń” bije na głowę „Prędkość ucieczki”. Akcja jest znacznie bardziej dynamiczna i dzieje się o wiele więcej. Wojenne realia są ukazane też o wiele bardziej szczegółowo - zarówno ze strony ludzi złych i osób dobrych. Znacznie w tej części zbliżyłam się do bohaterów. Poczułam, że znam ich i ich uczucia o wiele bardziej. Jednym z takich momentów było zabicie policjanta przez Staszka - dobrze pokazało to jego postać i to, co czuje. Swoją drogą to właśnie ten bohater skradł moje serce. Najbardziej mnie denerwowała (tak jak i w 1) Maria. Nic nie poradzę, że ta kobieta działa mi na nerwy. Koniec tego tomu był zawirowaniem emocjonalnym i działo się strasznie dużo. Powiem szczerze, że boje się, co stanie się z Bronkiem, Staszkiem i Marią w następnej części, ale mam nadzieje, że dadzą sobie rade. Polecam!!
Jest to na pewno książka trzymająca w napięciu. Czy zgrabnie? No nie wiem. Każdy podrozdział kończy się jakimś zawieszeniem, które ma niby właśnie trzymać w napięciu, ale chyba trochę męczy na dłuższą metę (jak odcinki telenoweli). Dużo jest tu okrucieństwa (no ja wiem, to książka o wojnie). Ale aż musiałam sobie przerwać czymś lżejszym, bo za dużo było tego smutku i cierpienia. Tak czy inaczej przeczytam kolejny tom, bo trochę jestem ciekawa co będzie dalej, chociaż po pierwszej części bardziej czekałam na kolejną.
Co tu dużo mówić, moja recenzja pierwszego tomu (link niżej) stosuje się także do tego. Dałem gwiazdkę więcej, bo mniej w tym tomie tych nieszczęsnych, źle napisanych retrospekcji. Choć mam niestety podejrzenie, że to wcale nie zasługa wyrobienia się Mroza, tylko po prostu postacie zostały już wystarczająco mocno zarysowane wcześniej, i nie ma już takiej potrzeby.
Druga część Parabellum jest równie ciekawa jak pierwsza część. Zostajemy w historii dwóch braci, a każdy z nich musi po swojemu radzić sobie podczas wybuchu II WŚ.
Pierwszy z nich - Staszek - który związał się z kobietą pochodzenia żydowskiego Marią, musi chronić swoją ukochaną i cały czas uciekają przed niemieckim batem. Ich cel to bezpieczne przedostanie się na zachód, ale ich fałszywe tożsamości zostały odkryte, więc muszą jeszcze bardziej uważać na siebie. Do pokonania jest wręcz astronomiczna liczba kilometrów, ale chęć przetrwania jest dużo silniejsza. Drugi z braci - Bronek - znajduje się na wschodzie, gdzie atakują bolszewicy. Jego celem staje się odnalezienie swojej ukochanej, którą pozostawił w domu. Pojawia się również trzecia ścieżka - Christian Leitner - człowiek, który idealizuje Hitlera i jego pomysły na podbój Polski, ale dojrzewa w tej osobie (bardzo powoli) pewnego rodzaju zwątpienie. Jego honor został przez Marię urażony, więc rusza w pogoń za parą, żeby wyrównać rachunki.
Druga książka z serii debiutowej jest ciekawa. Jako osoba zaciekawiona II WŚ wczytywałam się w tę historię z pewnego rodzaju fascynacją. Mróz bardzo ciekawie opisuje dosyć oklepany w literaturze temat, bo książek o tej tematyce jest od groma plus trochę. Momentami miałam wrażenie, że dłuży mnie się, w szczególności przy rozdziałach poświęconym Marii i Staszkowi, ale rozdziały poświęcone Bronkowi mi to rekompensowały. Generalnie jeśli jesteście ciekawi jak Mróz pisał książki na początku swojej zawrotnej kariery to możecie spróbować z Parabellum.
Ciag dalszy wydarzeń z Prędkości ucieczki. Staszek i Maria zostają zdemaskowani i muszą uciekać. Chcą się przedostać na Zachód. W tym czasie Bronek i jego oddział też muszą zniknąć po nieudanym odbiciu jednego z oficerów. Trzyma w napięciu.