Andrea Wilson nigdy nie przypuszczała, że stanie się bohaterką swojej książki, a jej poukładane życie rozsypie się jak domek z kart. Zdradzona przez wieloletniego partnera i ojca swojej córki, przez długi czas stawała na nogi, by znowu być tym, kim była kiedyś: pewną siebie kobietą z marzeniami. Jednak złamanego serca nie da się tak łatwo skleić, do tego potrzebna jest nowa miłość, której Andrea unika jak ognia.
Aaron przystojniak z włoskimi korzeniami i szanowany deweloper, po powrocie do Chicago zamierzał skupić się na przejęciu firmy i nie wchodzić w żadne dłuższe relacje z kobietami. Jednakże życie bywa nieprzewidywalne. Wystarczy jedno spojrzenie w piwne oczy atrakcyjnej brunetki, by priorytety i pragnienia Aarona zamieniły się miejscami.
Kiedy się spotykają, oboje czują seksualne napięcie, którego nie da się zignorować. Atmosfera gęstnieje, pragnienie się zaostrza i bum! Lądują w łóżku, stosując zasadę: nie proś o więcej i nie oczekuj przyszłość. Andrea zgadza się na warunki, jakie stawia jej Aaron. Lecz szybko zdaje sobie sprawę, że wbrew przyjętym zasadom, chce go więcej.
Zasady zostają złamane, napięcie rośnie, niepewność wypełnia każdą myśl. Demony przeszłości zostają uwolnione i pragną jednego: Aarona.
To moja pierwsza książka autorstwa Samanty Louis i muszę przyznać że się nie zawiodłam, dostałam wszystko co chciałam od tej pozycji. Chciałam aby książka łatwo się czytała, wciągała i aby czytanie jej było po prostu przyjemne, bez problemów. Czasem właśnie taka pozycja jest nam niezbędna. I własnie "Breaking Rules" idealnie wpisuje się w taką sytuację, nie ma tu jakiś odkrywczych scen, czy czegoś innego, gdyż napisanie czegoś innego w gatunku ROMANS, uważam że jest tak naprawdę niemożliwe. Główni bohaterowie są przystępni i chce się czytać ich przemyślenia, bo są napisane w takim stylu, który wciąga i sprawia że chcesz więcej i więcej od nich. Andrea to młoda matka, należy dodać samotna matka, ma dziecko w wieku przedszkolnym i poprzysięgła sobie że już NIGDY się nie zakocha, ale czy przypadkowe spotkanie będzie w tanie odmienić jej postanowienie, które pokryło jej serce ścianą? Kto wie... Bardzo mi się podobała jej postać, dawała wrażenie prawdziwej i można było się z nią utożsamić w sferze psychicznej to na pewno. Aaron, młody, seksowny biznesmen, który się sparzył w miłości i dogodził się od kobiet ścianą i układem, nie chce tego zmieniać, ale może przypadkowe pojawianie się Andrei w jego życiu mieni karty jakie ma w ręku na zupełnie inne? Czasami mnie on irytował podejściem tzw. "pan i władca", ale to była postawa jakiej się od tego bohaterów oczekuje więc przymykam a to oko. Jego reakcja w jednym momencie mnie wkurzyła, ale potem uświadomiłam sobie że to miało sens i zmieniłam podejście do tej sytuacji wczuwając się w jego rolę. Dla mnie ta książka była bardzo przyjemną przygodą z ciekawymi i prawdziwymi bohaterami, która wciągnęła mnie i trzymała w ucisku aż do samego końca. Mam nadzieję że autorka planuje kolejne części bo chętnie wróciłabym do tych bohaterów.
Po pojawieniu się Breaking rules Gra rozpoczęta Samanty Louis, która premierę miała 2 września nabrałam chęć na gorący romans. I w sumie dostałam to co oczekiwałam 😉 Historia Andrei oraz Aarona jest bardzo szablonowa. Spotykają się, buzuje między nimi ogień już po pierwszym spojrzeniu na siebie i zawierają ze sobą układ by spotykać się na małe co nieco gdy będą mieli na to ochotę 😜 Oczywiście nic nie jest takie proste, bo pojawia się miłość, były facet, ciąża oraz pyskata córka. Niekoniecznie w tej kolejności 😉 Fabuła niczym mnie nie zaskoczyła. Było lekko, chwilami pikantnie i z szczęśliwym zakończeniem. Wielokrotne orgazmy oraz rozbudowane sceny seksu gwarantowane 😉 Jeśli szukasz książki na jesienny wieczór oczywiście z herbatką by oderwać się na chwilę od rzeczywistości to ta książka nadaje się idealnie 😉😁 Dziękuję bardzo wydawnictwu WasPos za egzemplarz książki ♥️