Nadużywają władzy, siłą wymuszają zeznania, ochraniają narkotykowe transporty, kiedy tylko mogą – świecą służbową legitymacją. Skorumpowani policjanci uwikłani są w niebezpieczne relacje z gangami. By ich wyeliminować i oczyścić własne szeregi, powołano elitarne Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Funkcjonariusze Biura nazywani są "kryształowymi", choć bezustanny emocjonalny rollercoaster sprawia, że i oni sięgają po dragi, są uzależnieni od adrenaliny i mają skłonność do autodestrukcji.
Walkę ze sprzedajnymi glinami rozpoczyna też antyterrorysta, Paweł Dobrogowski, pseudonim Driver. Outsider z konieczności, rozwodnik z wyboru, policjant z krwi i kości. Jego pierwsze zadanie – ma znaleźć haki na kumpla z pododdziału, który pracuje dla narkogrupy. Rozpoczyna niebezpieczną i ryzykowną grę. Giną kolejni ludzie. Zostaje zamordowana kochanka jego przyjaciela. On sam nie ufa już nikomu ze swojego otoczenia. Nawet osobie, na której zlecenie działa. Kto właściwie jest dobrym policjantem, a kto fałszywym gliną?
EmpikGo Czyta Adam Bauman Kolejna książka Pani Joanny tym razem w wersji audiobooka. Świetnie słuchało się książki czytanej przez Pana Adama .
Ależ tu się dzieje ,z początku myślałam że będę miała problem z połapaniem się z tak dużą ilością pojawiających się osób ,ale potem już poszło z przysłowiowej górki .
Skorumpowani policjanci zamieszani w handel narkotykami ,i porwaniami . To nie idylla ,taki sobie kryminał ,oj tu się dzieje ,jest brutalnie ,jest chamsko ale jest i moc .
Bardzo byłam ciekawa kim tak naprawdę był Driver ,bo to że szukał haka na "kolegę"z ekipy to wyszło już wcześniej.Pojawiają się też wątki życia prywatnego policjantów ,oj umie jeden drugiemu du.... chronić . Od razu uprzedzam ,jesli nie tolerujecie ostrych słów ,to nie sięgajcie .Ale moje zdanie jest takie że tak te wulgaryzmy nadają tej książce tego efektu ,że wygląda to bardzo realnie .
Ja mam ochotę na więcej ,i po krótkiej przerwie sięgnę po kolejną część .
Wejście jest mocne i efektowne. Bohaterami są poznańscy policjanci służący w kilku wydziałach. Są do siebie podobni, bez względu na to czy należą do elitarnych antyterrorystycznych pododdziałów, do służb antynarkotykowych bądź zwalczających inne przestępstwa, czy wreszcie jako policja wewnętrzna, tzw. Kryształowi, zajmują się tropieniem patologii we własnych szeregach. Używają takiego samego kodu językowego, obfitującego w potoczne wulgaryzmy i żargonowe słownictwo. Hołdują podobnym wzorcom zachowań, w których dominuje testosteron, alkohol i ostry seks. Co więcej, pod wieloma względami niewiele ich różni od bossów i żołnierzy lokalnego półświatka, w którym zresztą (też) trwa walka o dominację.
Oczywiście główne postaci powieści mają imiona, nazwiska i ksywy, a także swoje życiorysy i przygody, przede wszystkim, choć nie wyłącznie, erotycznej natury. Poznajemy ich wszystkich, że tak powiem, w biegu, a efekt jest taki, że przez dość długi czas trudno oddzielić ziarno od plew, a sympatie bądź antypatie czytelników niekoniecznie będą odzwierciedlać czarno-biały schemat walki dobra ze złem. W każdej policyjnej służbie może działać kret, relacje z informatorami, zwanymi ucholami, często zahaczają o korupcję, nawet nie wszyscy Kryształowi muszą być rzeczywiście kryształowi. Prawdę mówiąc ta faza poznawania policyjnego świata, z jego mocno zamazanymi konturami, podobała mi się w powieści najbardziej.
Natomiast, kiedy już mniej więcej było wiadomo, kto jest naprawdę tropicielem i stróżem prawa a kto czarną owcą, miałam coraz częściej wrażenie pewnego nadmiaru, choćby poprzez powtarzalność nieudanych akcji antyterrorystów. Nastrój wyraźnie siadł, a i finał nie przyniósł jakichś specjalnych niespodzianek.
Wcześniej czytałam tylko jedną trylogię Joanny Opiat-Bojarskiej, z psycholożką Aleksandrą Wilk. O ile dobrze pamiętam, w tamtej serii najbardziej podobał mi się ostatni tom. Mam nadzieję, że kompozycja kolejnych powieści o Kryształowych również bardziej przypadnie mi do gustu. Bo tematyka jest niewątpliwie ciekawa.
Poleca Marcin Dorociński. Peany pisze Paulina Świst. Czy zatem inaugurująca nową serię książka "Kryształowi - Świeża krew" Joanny Opiat-Bojarskiej jest tak dobra, jak o niej piszą?
Ano, moim skromnym zdaniem, jest! I mówię to z pełnym przekonaniem czytelniczki, która gustuje w mocnej akcji, nie brzydzi się dosadnego języka i akceptuje nieprzebrane pokłady testosteronu wylewające się z kart najnowszej propozycji poznańskiej pisarki kryminałów. O Opiat-Bojarskiej już mówi się, że jest Smarzowskim w spódnicy, ponieważ nie przestraszyła się trudnego tematu bratnia się funkcjonariuszy policji, którzy z założenia powinni stać na straży praworządności, z pozbawionym wszelkich skrupułów światem przestępczym. Pachnie tu zatem nieco książkowym wydaniem "Drogówki" czy nawet "Psów" Pasikowskiego i skojarzenia te są jak najbardziej uzasadnione, tym bardziej, że tę książkową formułę z powodzeniem można by przekuć na filmowy czy serialowy scenariusz (Panie Vega, strzeż się pan ;)). Wybuchy i pościgi byłyby tu na pewno!
Gra pozorów, zmowa milczenia, wojny narkotykowych bossów, nielegalne wyścigi samochodowe, zemsta, korupcja, a wreszcie brutalność i śmierć - tyle się dzieje w "Kryształowych", że to dosłownie i w przenośni "świeża krew" - świeże spojrzenie na policyjną powieść naszpikowaną akcją i "momentami". Jak dla mnie: 10/10 w ramach swojego gatunku :)
Fabuła jest ciekawa, dzieje się tu sporo, niby nie ma czasu na nudę i wytchnienie, a jednak mi się trochę dłużyła. W sumie zastanawiam się, z czego to wynika. Być może ten męski świat, gdzie przekleństwa i seks wiodą prym, nie do końca mi odpowiada... A może autorka za bardzo chciała namieszać w głowie czytelnikowi, przez co go trochę zmęczyła, tak przynajmniej było w moim wypadku.
Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest ciekawa, że czytanie o skorumpowanych policjantach to dla mnie coś nowego i jednocześnie fascynującego. Jestem bardzo ciekawa, co będzie dalej. Jaką historię opowie nam Joanna Opiat-Bojarska w drugiej części tej serii i czy w dalszym ciągu będziemy się kręcić po ulicach Poznania. Jeśli lubicie mocne lektury i ciekawią Was policyjne realia, to koniecznie sięgnijcie po tę trylogię. Ja w przyszłości rozejrzę się też za innymi książkami tej autorki.
Trudno jest mi ocenić tę książkę. Z jednej strony wprowadza brutalny klimat skorumpowanych antyterrorystów, ich nadmiaru testosteronu, a z drugiej trochę za dużo różnych wątków, które zostają potem potraktowane po macoszemu (np wątek Mikołaja Sobczaka i jego postrzelonej żony) oraz postaci, z którymi trudno się połapać, bo na początku nie wszyscy zostali wymienieni. Postać Pawła "Drivera" odgrywa tutaj kluczową rolę, ale zabrakło mi jego emocji.
„Czarni są jak maszyny. Są świetną ilustracją definicji synergii. Każdy z nich jest taką małą nieszkodliwą mróweczką, ale kiedy formują się w grupę, stają się ogromnym organizmem. To imponuje i przeraża jednocześnie. I wskazuje ich jedyny słaby punkt.”
Przeczytałam „Świeżą krew” Joanny Opiat-Bojarskiej i czuje się jakbym dostała właśnie gwiazdkę z nieba, bo odkryłam autorkę, której twórczość mnie wprost zauroczyła. Przyznaję, że to było moje pierwsze spotkanie z książką spod pióra Opiat-Bojarskiej i to może nie wystarczać do takiego stwierdzenia, ale odczuwam silną potrzebę, by poznać wcześniejsze utwory teraz, natychmiast.
Wszystko to, co pisze się o pierwszej części serii „Kryształowi” to prawda. Jest brutalna, brudna, brawurowa i to ostra jazda bez trzymanki. Z pewnością nie jest to też książka dla każdego czytelnika. Przekleństwa widnieją prawie na każdej stronie, jednych szokują, innych nie, ale przecież i tak chcąc nie chcąc każdy z nas słyszy je każdego dnia. To, co zrobiło na mnie największe wrażenie, to pokazana cała i brudna prawda o polskiej policji i jej związkach z gangsterami. Czy w naszym świecie są jeszcze dobrzy policjanci, prawdziwi z powołania, czy już tylko otaczają nas skorumpowani gliniarze?
Fabuła skupia się na ukazaniu pracy oddziału antyterrorystów, narkotykowych i funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Policji. Ci ostatni są elitarną jednostką nazywaną „kryształowymi”, zostali powołani, by wyeliminować i oczyścić skorumpowanych policjantów uwikłanych między innymi w niebezpieczne relacje z gangami. Choć elitarni, nie są wcale tacy kryształowi, bo bezustanny emocjonalny rollercoaster sprawia, że i oni sięgają po dragi i są uzależnieni od adrenaliny. Walkę ze skorumpowanymi gliniarzami rozpoczyna też antyterrorysta Paweł Dobrogowski (pseudonim Driver) i była to jedyna postać męska, którą polubiłam. Jego zadaniem jest znalezienie haków na pracującego dla narkogrupy kolegę z poddziału. Rozpocznie się bardzo niebezpieczna gra, zaczną ginąć ludzie. Komu będzie można zaufać i kto tak właściwie jest dobrym policjantem?
Praca antyterrorystów, mafijne porachunki bossów narkotykowych i walka kryształowych, by oczyścić policyjne środowisko. O tym wszystkim przeczytamy w tej książce. Zafascynował mnie opis antyterrorystów, którzy muszą działać jak jeden organizm, każdy nawet najmniejszy błąd będzie ich słabym punktem. Cały oddział składa się z przystojnych i pięknych mężczyzn, którzy są napakowani testosteronem i zachowują się jak dzieci. W grupie wyróżnia się Marcin Letki, na którym ciążą podejrzenia, że jest sprzedajną gliną. Czy tak jest naprawdę? Nie polubiłam tego bohatera i momentalnie irytowało mnie jego zachowanie, zdecydowanie wolałam czytać o Driverze. Bohaterów w tej książce będzie wielu i początkowo można się pogubić, kto jest kim i czyimi oczami śledzimy teraz akcję, ale dzięki zamieszczonemu na samym początku spisie występujących osób, nasza dezorientacja będzie tylko chwilowa. Była też jedna bohaterka, którą polubiłam po kilku pierwszych zdaniach – Zofia Mazur. Ostra jak żyleta kochająca motocykle kryształowa policjantka od razu wzbudziła moją sympatię. Tylko dlaczego pojawiała się tak rzadko? Mam nadzieję, że w kolejnych częściach przeczytam o niej częściej.
Natrafiłam w kilku recenzjach na stwierdzenia, że „Świeża krew” różni się pod względem stylu i języka od wcześniejszych książek Pani Joanny. Ja jestem pod wrażeniem tego, że tę książkę napisała kobieta! Język jest tu bardzo prosty i brutalny. Nie ma tu zbędnych opisów i pisania o niczym. Nie potrzebne są tu zbędne gadki. Sama akcja gna jak szalona, fundując nam ostrą jazdę bez trzymanki i ja nie byłam w stanie przewidzieć tego, jak to się wszystko zakończy. Właściwie to już nie wiedziałam, kto tu tak naprawdę jest dobrym policjantem i czy w ogóle ktoś taki tu jest.
Na sam koniec powtórzę ostatni raz, że po prostu jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki i muszę sięgnąć po wszystkie książki autorki. „Świeża krew” nie jest grzeczną książką, to brutalna opowieść o policjantach, o seksie i o porachunkach mafijnych. Zaskakuje dynamiką, dobrze rozrysowanymi postaciami i wciągającą fabułą. Z niecierpliwością czekam na jeszcze więcej!
Narkotyki, zabójstwa, przestępstwa, nielegalne wyścigi samochodowe, alkohol, adrenalina i nadużywanie władzy to codzienność w świecie Kryształowych. Wchodzimy do niebezpiecznego świata policji, w którym sprawiedliwość została odsunięta na dalszy plan, a funkcjonariusze uwikłani w relacje z gangami, dilerami i przestępcami przestają czuć się bezpiecznie i nie wiedzą, komu naprawdę ufać. "Kryształowi" to pierwszy tom serii "Świeża krew", podczas której nie sposób się nudzić. Przepełniona akcją, wciągająca, zaskakująca, ale przede wszystkim oryginalna historia z wieloma wątkami i różnymi perspektywami pozwala nam poczuć mnóstwo emocji i oderwać się od rzeczywistości. Czytając "Kryształowych" spędziłam bardzo miło czas, chyba nigdy nie spotkałam się z podobną książką, dlatego z wielką ciekawością przerzucałan kolejne kartki, by jak najszybciej dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. Uroku dodaje także wyjątkowy klimat, humor i bohaterowie, którzy mają własne historie, problemy, uzależnienia. Zauważyłam, że w przypadku tej książki im dalej, tym lepiej. Akcja z czasem coraz bardziej się rozkręcała, dlatego liczę, że kolejne tomy będą coraz lepsze i oczywiście czekam na premierę kolejnego. Od tego nie sposób się oderwać. Polecam serdecznie! ☕
Męska jak kino Pasikowskiego i szczera niczym katolicka spowiedź. Nowa powieść Joanny Opiat-Bojarskiej to udana literacko i trzymająca w napięciu brutalna prawda o polskiej policji.