Jakie rytuały towarzyszą pracy twórczej Moniki Brodki, Agaty Bogackiej, Katarzyny Kozyry czy Zygmunta Miłoszewskiego?
Kilkudziesięciu niezwykle utalentowanych polskich twórców w rozmowie z Agatą Napiórską opowiada o zwyczajach, które towarzyszą przekształcaniu pomysłu w dzieło sztuki. Tym razem wśród rozmówców znaleźli się nie tylko pisarze, ale także artyści, muzycy i kucharze. O ile w pierwszej części mieliśmy do czynienia często z twórcami starszego pokolenia, o tyle tu autorka koncentruje się na artystach młodszych, na fali wznoszącej. Rozmowy są nieco dłuższe i dotyczą także samego zjawiska pracy twórczej jako głównego źródła utrzymania.
Bardzo lubię takie książki. Tutaj: rozmowy z różnymi polskimi twórcami, niektóre ciekawsze, niektóre mniej, niektóre bardzo inspirujące, inne mniej. Czytałam przez dłuższy czas, po kawałku, bardzo przyjemna lektura. Trudno mi powiedzieć, czy koniecznie dla wszystkich, ale dla mnie bdb.
Niektóre wywiady może troszkę przydługie, może nie do końca mnie interesujące. Ale uważam, że tej pracy należy się 5/5 za zaangażowanie autorki w przeprowadzenie tych wszystkich rozmów, bo były też takie naprawdę wartościowe i inspirujące.
Wszystkie książki Agaty Napiórskiej, które miałam okazję czytać są bardzo dobrze napisane - ta nie jest wyjątkiem. Narracja toczy się wartko, a treść stanowi nieskończone źródło inspiracji.
Praca zawodowa to dla mnie dzwoniący o tej samej porze budzik, określone ramy czasowe, to samo biurko, w tym samym miejscu. Tak lubię funkcjonować, łatwo wpasowuję się w rytm i świadomie oddzielam życie zawodowe od życia osobistego. Nie wyobrażam sobie pracy jako wolny strzelec kiedy zlecenia raz są, a raz ich nie ma. Nie sprawdziłabym się w trybie home office. Znam siebie i wiem, że potrzebuję motywatorów i działania według znanego schematu. Praca w domu tego nie zapewnia, za dużo rozpraszaczy, za dużo pokus. „Jak oni pracują. Tom 2” Agaty Napiórskiej to rozmowy o… pracy, przeprowadzone prawie z czterdziestoma osobami. Pierwsza część umknęła mi gdzieś w książkowych nowościach, jednak nie przeszkadza to sięgnąć po kontynuację. Część druga to rozmowy z innymi osobami, w znanej formule. Musze przyznać, że części osób nie znam i fajnie, że notka o nich znajduje się na końcu rozmowy więc z tekstu mogę wywnioskować czym się zajmują i stworzyć własny obraz postaci. Rozmowy są krótkie i mieszczą się na maksymalnie kilkunastu stronach. Mówią tylko o pracy i o tematach okołopracowych. Dużo o samych miejscach do pracy, technikach, sposobach na koncentrację, wynagrodzeniach, oddzieleniu życia zawodowego od rodzinnego i chwilach kiedy na klawiaturę wskakuje kot. Niech Was nie zmyli, że skoro to książka to będzie tylko o pisarzach! Są tu rozmowy z różnymi artystami, także twórcami komiksów, fotografami, rzeźbiarzami, malarzami. Ciekawym zabiegiem jest rozmowa z parą – choćby Anna Dziewitt-Meller i Marcin Meller, gdzie łatwo można skonfrontować wersje i poznać ich życie zawodowe z dwóch stron. Dużą przyjemność sprawia czytanie o osobach, które znam i lubię. Bo jakoś łatwiej i przyjemniej i ten błysk w oku („znam, czytałam, lubię, pamiętam!”). Niech przykładem będzie tu Wojciech Chmielarz, który od 2015 roku pisaniem zajmuje się zawodowo. Na kilku stronach jemu poświęconych trochę przemyca jak powstawało „Żmijowisko” czy najnowsza powieść „Rana”. Ocena wywiadów zawsze sprawia mi problem. Bo wydawać by się mogło, że to odpowiedzi nadają sens całości. Tymczasem odpowiedź zależy od pytania i jeśli jest ono właściwie zadane, stanowi kontynuację, nie burzy harmonii rozmowy to i odpowiedzi układają się w stabilną całość. Agatę Napiórską cechuje umiejętność zadawania pytań zróżnicowanych, niesztampowych, niepowtarzających się. Całość jest świetna w odbiorze i nawet jeśli czyta się o osobie kompletnie nieznanej to z dużą przyjemnością i zaciekawieniem. Na szczęście temat przewodni jest cały czas obecny w każdej rozmowie, nie ma zbaczania z tematu, nacisku na życie prywatne czy próby dementowania plotek z mniej ambitnej prasy i serwisów internetowych. „Jak oni pracują. Tom 2” to dobra rzecz do czytania „pomiędzy” innymi książkami. Pozwala poznać, dowiedzieć się, poszerzyć horyzonty, skonfrontować utarte przekonania z faktami i realiami. Wydawać by się mogło, że na przykład artysta malarz to nic tylko kawa i inne używki oraz mozolne czekanie na natchnienie lub zrywanie się w środku nocy żeby kilka razy machnąć pędzlem. Tymczasem to często osoby, które wspomniane malowanie traktują jako pracę „od-do”, odprowadzają dzieci do żłobka, piją kefir kupiony w osiedlowym sklepie, jedzą pomidory i chodzą na basen. Pracują.
Druga edycja książki o tym jak różnego rodzaju twórcy pracują. Fajna możliwość zaglądnięcia za kulisy i podpatrzenia różnych patentów na produktywność. Tym razem autorka postanowiła, że wyjdzie poza schemat rozmów wyłącznie o rytmie pracy, co akurat mnie nie podchodzi bo po to kupiłem tą pozycję - odejmuję za to gwiazdkę, ale to pewnie kwestia gustu. Wychodzi na to, że kluczowe w życiu twórcy są deadline i płodozmian. Mocno z tym empatyzuję :)
Może takie anegdotyczne rozmowy są dla kogoś ciekawe, ale przeze mnie przepłtwały bez pozostawienia jakiegokolwiek osadu, więc szkoda mi na nie czasu. To nie dla mnie, jak poradniki o organizacji czasu, produktywności, prokrastynacji itp., ale dostrzegam, co może się podobać innym czytelnikom. Wolałabym coś bardziej wnikliwego, chyba takie powierzchowne podejście do rozmów mnie nie pociąga.