Jump to ratings and reviews
Rate this book

Mistrz offu

Rate this book
Jacek Fedorowicz, jeden z najwybitniejszych polskich satyryków i felietonistów, w nowej książce barwnie opowiada o tym, jak kręciło się w Polsce filmy kilkadziesiąt lat temu. Z ciepłym humorem i szczyptą ironii opisuje siermiężne czasy cenzury i kłód rzucanych pod nogi niezależnym twórcom.

284 pages, Hardcover

First published October 16, 2019

1 person is currently reading
16 people want to read

About the author

Jacek Fedorowicz

14 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
20 (29%)
4 stars
35 (51%)
3 stars
13 (19%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
Profile Image for Maćkowy .
493 reviews141 followers
December 12, 2019
Prawdziwy mistrz

Przeczytałem Mistrza offu na czytniku i to był błąd, bo trzeba było się szarpnąć na papier, albo ewentualnie audiobooka. Przed lekturą nie widziałem jednak, że pan Fedorowicz umieści w swojej książce tyle kapitalnych zdjęć i rysunków, czasu nie cofnę, ale mogę przynajmniej przestrzec innych potencjalnych czytelników, więc niniejszym to robię - cyfrowa wersja książki wysoce niewskazana.

A teraz do rzeczy.

Nie będę przedstawiał Jacka Fedorowicza, nie będę mówił szkoda na to czasu (znaków/miejsca). Poważnie. Wcale nie chcę wywyższać się ponad potencjalnego ignoranta (dziadek Mateusza Gesslera), nie kokietuję, nie zgrywam inteligenta (przyjaciel Zbigniewa Cybulskiego), po prostu autor imał się tylu zajęć (scenarzysta, komik, konferansjer, kabareciarz, malarz, aktor, biegacz), że mój tekst sam stałby się notką z Wikipedii, gdyby chociaż pobieżnie miał opisać życie zawodowe i twórczość autora, który zresztą sam świetnie o sobie opowiada we własnych książkach. Ta konkretna "Mistrz offu" opisuje twórczość filmową pana Fedorowicza.

Co my tutaj mamy.

Ogrom świetnych anegdot, począwszy od pierwszych występów w telewizji w latach 50, przez blaski i cenie bycia aktorem i scenarzystą, po reżyserię Dziennika Telewizyjnego. Kobiela, Tym, Bareja, Dobrowolski, Łazuka - z każdym z tych wybitnych twórców coś pana Fedorowicza łączy (najwięcej jest chyba o Barei), o każdym ma jakąś anegdotkę, którą z wielkim wdziękiem i pięknym językiem opowiada. Każda jest na swój sposób zabawna, większość ironiczna i żadna wcześniej chyba nie opowiadana, a wszystkie pokazują kawał Peerelowskiej kinematografii z jej absurdami i w całej paździerzowatości, a największą wadą Mistrza jest to, że jest taki krótki.

Jacek Fedorowicz ma 82 lata. Sam o osobie mówi, że jest staruszkiem (w odróżnieniu od Stanisława Tyma, który z racji postury zasłużył, żeby nazywać go starcem), a ja życzę ludziom o połowę młodszym (i młodszym jeszcze, czyli między innymi sobie) takiej witalności, poczucia humoru, dystansu do siebie i klasy. Prawdziwy mistrz.
157 reviews
March 9, 2023
4,5
Zabawne wspomnienia z PRLu, zwłaszcza w wykonaniu Pana Jacka, chyba audiobook lepszy od wersji papierowej😁
Displaying 1 - 2 of 2 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.