Jeśli sądzisz, że walka się skończyła, nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz.
Wynalezieniu serum przyświecał jeden cel: wygrać wojnę. Eksperymenty zakończyły się jednak inaczej, niż przewidywano – oprócz dodania szybkości, zręczności i siły, poddane działaniu serum osoby zaczęły wykazywać inne, o wiele bardziej wyjątkowe zdolności.
Kilkadziesiąt lat później niektórzy nadal nie pogodzili się z tym, że światem rządzą obdarzeni. Pomiędzy skrajnymi grupami przeciwników wszystkiego, co nadprzyrodzone, oraz terrorystów istnieją organizacje takie jak Gang Żmij. Ich przywódca, Lucan Viper, jest potężnym i wpływowym telepatą, a same Żmije to świetnie wytrenowane osoby o niezwykłych talentach. Są wśród nich między innymi zadziorna Kai i bliźniacy Orion i Eran. Wydaje się, że nikt nie odważy się zadzierać ze Żmijami, aż do czasu, gdy przyjaciółka ich przywódcy zostaje brutalnie zamordowana. Grupa Żmij za wszelką cenę stara się odkryć, kto był na tyle silny, aby ich zaatakować. I dlaczego.
3,5/5. Książka dynamiczna,z miałkimi bohaterami,dobrze wykreowanym światem,jednak coś mi w niej nie odpowiadało. Nie mam nawet pojęcia co 😂. Zawiewało mi trochę taką fantastyką z Wattpada. Zdecydowanie średnia książka.
Niedaleka przyszłość. W wyniku wojskowych eksperymentów u większości ludzi wystąpiły niecodzienne - czasem niezwykle potężne - umiejętności. Telekineza, pirokineza, teleportacja, moc uzdrawiania oraz wiele innych. Jednak część społeczeństwa nie czuję się bezpiecznie. Czternastoletnia Kai, wyrzucona z domu przez ojczyma, który nie akceptował jej odmienności, musi na własną rękę nauczyć jak przetrwać na ulicy i poukładać swoje życie na nowo. Niespodziewanie swoją nową drogę odnajduje w... gangu. Gangu, który staję się jej rodziną i zmienia ją bezpowrotnie, pokazując zupełnie inną ścieżkę życia.
Pierwszym co rzuca się w oczy to magnetyczna, przyciągająca wzrok okładka - już na pierwszy rzut oka widzimy mocną, silną główną bohaterkę, dzierżącą w dłoni włócznie. Drugim - chwytliwy tytuł, obok którego nie da się przejść obojętnie i wręcz wymusza żeby sięgnąć po opis. I tak samo było w moim przypadku. Kiedy przeczytałam opis od razu wiedziałam, że to książka, którą chce przeczytać. Czy sprostała moim oczekiwaniom? Przekonajcie się sami.
Już od pierwszych stron pochłonął mnie niezwykły klimat książki, rodem z X-menów. Wojskowe eksperymenty, niezwykłe umiejętności, niebezpieczeństwo życia codziennego. A na dodatek, główna bohaterka! Kai, młoda dziewczyna posiadająca dar widzenia przeszłości, od razu skradła moje serce. Postać bardzo przemyślana i stworzona z idealnym wyczuciem. Harmonia pomiędzy byciem waleczną, zabawną i zadziorną, lecz nie przerysowaną, wszechpotężną i irytującą, została zachowana. I nie tylko ona zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Bardzo rzadko zdarza mi się polubić wszystkich bohaterów, tak jak miało to miejsce tutaj. (Oczywiście mam swojego skrytego ulubieńca, którego jednak zachowam w tajemnicy i najlepsze zostawię Wam do odkrycia w książce) Każda postać została pieczołowicie i z ogromną starannością stworzona i dopracowana. Każdy miał swoje miejsce, zadanie i niepowtarzalny urok.
Oprócz kreacji urzekających bohaterów, na deser otrzymujemy świetny styl - finezyjny, płynny, idealnie współgrający z całością. Warto również wspomnieć o korekcie. W powieści nie doświadczymy zgrzytających kąsków, błędów logicznych, stylistycznych czy luk w fabule. Książka jest dopracowana na prawdę wysokim poziomie. Zaczynając od bogatego języka, po intrygująco poprowadzoną fabułę, gdzie czytelnik nawet na moment nie może się nudzić i akcje, w której bohaterom co rusz wpadają jakieś kłody pod nogi i nie jesteśmy pewni czy wszyscy wyjdą z tego cało. Poprzez niebanalny, intrygujący pomysł i zakończenie, które choć pozostawia nas usatysfakcjonowanym z przeczytanej powieści, zostawia lekki niedosyt, że chcielibyśmy więcej. Pojawi się również wątek romantyczny, który jest jednak poprowadzony w sposób subtelny i delikatny, co tylko dodaje uroku powieści i zachęca do sięgnięcia po kolejną część.
Reasumując: tak, tak, tak. Trzy razy tak - właśnie takie książki chce czytać! Pod przepiękną okładką skrywa się przepiękne wnętrze. Zachwyciło mnie w niej dosłownie wszystko, a kilka scen chwyciło za serce do tego stopnia, że parę łez się polało. Jedyne do czego mogę się przyczepić: to objętość! Powieść jest zdecydowanie za krótka i jestem obrażona, że nie mogę od razu sięgnąć po kolejną część. Agata Polte, choć dopiero zadebiutowała w świecie fantastyki, zrobiła to na tak oszałamiającym poziomie, że z przyjemnością nieraz do tego świata powrócę.
Połowa książki była dla mnie totalną nudą, wkręciłam się w nią dopiero przy końcowych rozdziałach akcja była dla mnie ciekawa. Styl pisania autorki nie przypadł mi do gustu, ale sam pomysł ja historię i wykreowany świat bardzo mi się podobał.
KOCHAM I WIELBIĘ pani autorko nie zawiodła mnie pani za co dziękuję!! Cudowną książką, z cudownymi bohaterami, z tak zajebiście wykreowanym światem. Co tu więcej dodawać. Czytajcie koniecznie!!
Serum miało być ostateczną drogą do wygrania wojny. Wynik eksperymentu był jednak inny od zamierzonego - poddane jego działaniu osoby zaczęły wykazywać nadnaturalne zdolności, m.in. stały się telepatami czy zaczęły panować nad żywiołami. Kilkadziesiąt lat później mają władze, a Lucan Viper i jego Gang Żmij jest jedną z najbardziej wpływowych grup. Kiedy jednak ktoś zaczyna zabijać członków grupy obdarzeni muszą zebrać wszystkie siły, aby się dowiedzieć kto był na tyle zdeterminowany i z nimi zadarł.
Wielu z nas chciałoby być superbohaterem - mieć nadprzyrodzone moce i ratować świat. Niestety, w dystopijnym świecie przyszłości wykreowanym przez Agatę Poltę bycie "obdarzonym" jest raczej przekleństwem. Bardziej to przypomina trudną rzeczywistość X-Men, niż radosny świat Avengers. Eksperyment z serum miał stworzyć superżołnierza, ale jak to zwykle bywa z gmeraniem w genach coś poszło nie tak. I teraz całe społeczeństwo musi się zmagać z efektami "zabaw" naukowców. Obdarzeni są prześladowani przez zwykłych ludzi, a sprawę pogarsza fakt, że objawienie się zdolności nie zawsze jest świadome i może się zakończyć np. eksplozją posiadacza mocy. Aby przetrwać w takim świecie osoby dysponujące specjalnymi umiejętnościami łączą się w gangi, a ten którego członkami są bohaterowie książki jest jednym z najsilniejszych. Okazuje się, że jednak jest ktoś kto rzuca im wyzwanie. I historia toczy się wokół konfrontacji między Żmijami i ich przeciwnikami. Z początku akcja toczy się spokojnie, ale szybko nabiera przyspieszenia, a mniej więcej końcowa 1/3 to nieustanna walka dwóch grup - pełna akcji, ale również emocjonalna.
Główną bohaterką jest Kaileen, która musiała opuścić dom rodzinny z powodu bycia obdarzoną. Zostaje zwerbowana przez Lucana i po kilku latach stała się jedną z najważniejszych osób w jego organizacji. Jako postać jest wyważona - autorka oszczędziła nam rozterek sercowych, które bardzo często są jednymi z głównych wątków powieści kierowanych do młodych czytelników. I choć ja się do nich już zdecydowanie nie zaliczam, to w historię zagłębiłem się z przyjemnością, choć miałem pewien problem z akceptacją niektórych zdolności, typu niemal nieograniczona manipulacja danymi zapisanymi na dyskach.
Oprócz niej istotne role w fabule odgrywają Lucan Viper - przywódca Żmij, telepata i jednocześnie człowiek, który czuje się odpowiedzialny za osoby zamieszkujące podlegającą mu strefę wpływów; bliźniacy Orion i Eran - posiadają zdolność teleportacji i manipulacji lodem (ponadto Eran stale się kłóci z Kaileen) oraz Terry - cichy, ale skuteczny w walce członek grupy bojowej Żmij. Każdy z nich ma swoje indywidualne cechy, dzięki czemu mimo całkiem dużej liczby postaci przewijających się w trakcie oni nie giną w tym tłumie, a relacja Kai z jednym z nich zapewne będzie ewoluować w kolejnych częściach (o to, że będą jestem raczej spokojny).
"Śmiertelne oczyszczenie" to będzie interesująca propozycja dla szukających sensacyjnych historii osadzonych w klimatach science-fiction.
4,5/5 "Śmiertelne oczyszczenie" opowiada o Kai, zadziornej i sarkastycznej bohaterce należącej do gangu, który nazywa siebie Żmijami. Bohaterowie żyją w świecie, w którym na skutek wynalezienia pewnego serum, większość ludzi jest obdarzona wyjątkowymi zdolnościami, takimi jak np. teleportacja, zwalnianie czasu czy kontrola umysłu. Gdy przyjaciółka przywódcy gangu zostaje zabita, żmije próbują odnaleźć tego, kto odważył się zrobić coś takiego i powoli odkrywają, że sprawa jest o wiele poważniejsza niż się wydawało. Jeśli miałabym w skrócie opowiedzieć o moich uczuciach co do tej książki to powiedziałabym po prostu, że świetnie się przy niej bawiłam. Już pare razy zawiodłam się na bohaterkach, które miały być silne i niezależne, a wychodziło na to, że tylko gadają, a nic nie umieją. W tym przypadku jednak tak nie było! Główną bohaterke da się łatwo polubić, na każdym kroku pokazuje nam, że umie sobie radzić w ciężkich sytuacjach. Coś co chyba najbardziej mi się podobało to relacje między bohaterami. Uwielbiam motyw "znalezionej rodziny" - niespokrewnionych osób, którzy traktują się jak rodzina i skoczyliby za sobą w ogień. A jeśli mowa o bohaterach, to ich też bardzo polubiłam. Każdy miał swoją osobowość, przez co łatwo można było ich odróżnić. Sama nie wiem, co takiego było w romansie w tej książce (a w sumie nie było go za wiele, co mam nadzieję się zmieni), ale za każdym razem kiedy pojawiały się jakieś krótkie momenty, to cieszyłam się jak głupia haha Przez większość książki czytamy o prowadzonym przez Żmije śledztwie, przesłuchaniach i walkach. Osobiście nie jestem wielką fanką książek w którym duże znaczenie ma motyw "kto zabił?", bo tak szczerze prawie nigdy mnie to nie obchodzi, ALE tutaj to równocześnie świetna przygodówka, w której co chwilę coś się dzieje i gdy czytałam ją, w mojej głowie sceny odgrywały się prawie jakbym oglądała film. Przez nieustanną akcję, która nie dawała bohaterom odpocząć, aż miałam ochotę przeczytać o tym, że w końcu cały gang pójdzie odpocząć i spać, bo było mi ich trochę żal hahah Rzeczą która nie zawsze mi pasowała było to, że wszystko było nam wyjaśniane, zamiast dać nam się samym zastanowić. w moim odczuciu czasami pewne rzeczy były raczej oczywiste, ale i tak było nam to tłumaczone lub użyte w dialogu, abyśmy tego nie przegapili. Jednak poza tym to bardzo wam polecam, jeśli chcecie coś luźnego i bardzo przyjemnego. Czysta zabawa! Nie mogę się doczekać nowego tomu. Jestem gotowa dowiedzieć się więcej o wszystkich postaciach i zżyć się ze Żmijami bardziej!
Ps. fun fact dla tych co czytali, ale za każdym razem kiedy czytałam o Lucanie to widziałam z jakiegoś powodu Profesora X z X-menów (Jamesa McAvoy, ale z włosami!) xDD A scena gdzie Kai dotknęłaby sami wiecie kogo i odczytała jego emocje......potrzebuję takiej sceny.
Z twórczoscią Agaty Polte znam się nie od dziś, bo na bieżąco czytam jej powieści i bardzo jej kibicuję. Do tej pory były to książki młodzieżowo-obyczajowe, dotykające różnych problemów. Emocjonalne, uczuciowe. Jednak najnowsza powieść taka nie jest. Agatka pokusiła się o coś nowego, czyli o fantastykę i jak bardzo byłam ciekawa tej odsłony, tak trochę się obawiałam. Całkowicie niesłusznie. Bo moim zdaniem jest to najlepsza powieść w dorobku Agaty.
Można by powiedzieć, że historia dotyczy Kai, dziewczyny z darem przygarnietej przez Gang Żmij. Świat po trzeciej wojnie nie wygląda tak samo, ludzie zostali obdarzeni nadprzeciętnymi mocami. Zbici w gangi tworzą grupy trzymające władzę. Nie ma już dobrych i złych ludzi, są tylko przydatni albo bezwartościowi.
Jak mnie się ta książka podoba! Nowy świat, jednak trochę podobny do naszego. Są mafijne porachunki, honor rodziny broniony przez wszystkie osoby z grupy, gęsta atmosfera, spiski, tajemnice, porwania i chęć opanowania świata. Główna bohaterka nie jest jakąś superwomen, która ratuje kogo tylko popadnie - jest dziewczyną, która popełnia również błędy. Nie ma też wątku miłosnego, który pojawia się z nikąd, można powiedzieć, że prawie go nie ma, (chociaż sytuacja z Eranem wygląda obiecująco). Autorka dużo treści poświęca na opisy, co w obyczajówkach sprawdzało się może średnio, ale tutaj pomaga nam wejść w dziejące się wydarzenia. Szybko się czyta, wciąga, akcja trzyma napięcie. Ja jestem pełna podziwu i entuzjazmu, a na drugi tom czekam z niecierpliwością. Bardzo polecam, bo jest to fantastyka młodzieżowa, ale w takim dojrzalszym wydaniu.