What do you think?


Trzy dni w Dagezanie
Mazia wszedł pierwszy do pracowni. W dzień zapewne bywało tu bardzo jasno, cała ściana oraz część dachu były przeszklone, teraz jednak tylko wątła świeczka dobywała z mroku poszczególne przedmioty - szerokie sztalugi z naciągniętym i zagruntowanym blejtramem oraz fotel, w którym swobodnie, odchylony na oparcie, siedział Kaługin. Martwy. Na podłodze, przy jego nogach leżała strzelba. Tuliska, solidna, z instrukcją. Strzał z bezpośredniej bliskości osmalił welwetowy materiał, poszarpane brzegi otworu, którym przeszła kula, przesiąkły krwią. Oczy Kaługina były półotwarte i nieruchome.
215 pages, Paperback
First published January 1, 1971
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
No one has reviewed this book yet.

