A gdybyście mogli usłyszeć, jak bije serce wiewiórki w parku? Albo bezszelestnie wspiąć się po gładkiej metalowej ścianie? A może wytropić dowolną osobę na podstawie... jej drugiego śniadania? Julka, Klara i Tymon poznają się przez przypadek, jednak jest coś, co ich łączy: wszyscy mają pewien tajemniczy dar. Sprawia on, że mogą dokonywać niemożliwego, ale i sprowadza na nich mnóstwo kłopotów. Być zwyczajnym nastolatkiem z niezwykłymi zdolnościami – to nie takie proste, jak się wydaje! Na dodatek kiedy wychodzi na jaw, że oszuści planują zagarnąć dom Julki, cała trójka musi wykorzystać swoje moce, by uratować rodzinę dziewczynki przed bankructwem. I przy okazji – nie dać się zdemaskować!
Katarzyna Gacek – pisarka i scenarzystka, współautorka m.in. książki przygodowej „Marek i czaszka jaguara” oraz scenariusza filmu „Za niebieskimi drzwiami”, który spotkał się z fantastycznym przyjęciem krytyków i pobił rekord frekwencji, stając się najchętniej oglądanym polskim filmem dla młodej widowni.
Dobra.. To było coś! Świetna książka, meeega napisana, bardzo polubiłam pióro autorki oraz jej HUMOR (Tymek wymiatał). Bardzo przyjemnie i szybko mi się czytało. Cieszę się, że w swojej kolekcji mam też inną część (Szosty zmysł) i jestem pewna na 100%, że ją przeczytam. Na początku dość sceptycznie myślałam o tej książce, lecz po 100 stronie moje zwątpienia wyparowały. Często przewidywałam zwroty akcji, lecz mnie to jakoś mocno nie przeszkadzało.
Bardzo mnie rozbawiła scena, podczas gdy Julka powiedziała pani, że pójdzie do biblioteki, lecz zamiast tego uciekła ze szkoły (po co? - zrozumiecie jeśli przeczytacie książkę) "-Jestem, proszę pani - wysapała Julka, cała czerwona i spocona po szaleńczym biegu przez miasto. Nauczycielka patrzyła na nią zaskoczona. -Dziecko, co ty robiłaś w tej bibliotece? Przepychałaś regały, czy co? -Ależ skąd - sapnęła Julka. - Czytałam o wyprawie na Saharę i się wczułam" I też dwa fajne cytaty: "Wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija, tak mawiał tata" "-Jaśmina, nasza kucharka, mówi, że w życiu nie ma przypadków - zauważyła Julka. - Są tylko znaki"
P.S. Tak na marginesie, mam też pewne zastrzeżenia co do rysunku na okładce i też w książce. jak byli w silosie, to w książce wyraźnie było napisane, że Klara owinęła spódnicą nogi, lecz na rysunku ma na sobie spodnie. I też ten silas, jak powiedział Tymon, był niczym szklanka, czyli te ściany (ściana) były gładkie. A nawet w książce jest czarno na białym - "Jednak tutaj nie było cegieł", no a na ilustracji cegły są, i to jakie. Jednak nie ma co się czepiać, bo to najwyraźniej jest błąd ilustratorki, a nie autorki.
reread po 2 latach, wiadomo nie podoba mi się aż tak bardzo jak podczas pierwszego czytania, ale powrót do książki którą czytałam podczas pierwszych zdalnych, dał mi tak dużo komfortu.
Czytałam już dość dawno, ale pamiętam że bardzo dobrze się bawiłam i chciałam czytać kolejne tomy (można powiedzieć że ta książka troszkę zapoczątkowała moją czytelniczą przygodę🥹). Dla młodszych czytelników super
Książka świetna kryminał dziecięcy/młodzieżowy w dalszych częściach wątek Porwania jest super "super moce" dzieci bardzo mnie zafascynowały. Jak ją czytałam miałam wrażenie że jestem w ich świecie i nie mogę się oderwać od czytania .
This entire review has been hidden because of spoilers.