Ars longa, vita brevis – sztuka długa, życie krótkie – sentencja Hipokratesa, pierwotnie odnosząca się do medycyny, weszła trwale do kultury jako fundament myślenia o sztuce.
Sztuce w późniejszym rozumieniu, pojmowanej jako twórczość artystyczna. Jako maksyma przyjęła się w wersji skróconej, niosąc przesłanie apologetyczno-konsolacyjne: choć życie nasze jest krótkie, sztuka nadal trwa. Jej pełne brzmienie ma jednak sens odmienny, nieoparty na prostym przeciwstawieniu, bogatszy: Ars longa, vita brevis, occasio praeceps, experimentum periculosum, iudicium difficile – sztuka długa, życie krótkie, okazja ulotna, doświadczenie niebezpieczne, sąd niełatwy.
Te zapomniane człony słynnej sentencji ofiarowują pojęciowe ramy niespodziewanie przylegające do sztuki współczesnej, w której mało wiary w trwałość i trwanie, a więcej ulotnych okazji i niebezpieczeństwa doświadczeń. Dlatego i sąd o niej tak trudny. Idąc tropem Hipokratesowych kategorii, widzimy, że nawet optymistyczna ars longa rodzi się wśród buntów, niepowodzeń, nieporozumień, niemożności, które wszak dzieje sztuki współtworzą. I paradoksalnie, chociaż awangardy narzuciły progresywny, agresywny i transgresywny obraz twórczości, to właśnie w sztuce XX wieku utrata i niespełnienie stały się jej niezbywalną częścią, niemal wyznaczając najważniejsze osie jej rozwoju.
Impas Marii Poprzęckiej okazał się być niesamowicie ciekawą książką, jednakże nie pozbawioną wad. Na początku autorka zaznajamia czytelnika z pracami wybranych artystów (m.in. Malewicza, Wróblewskiego - ciekawe rozważania o odwrociu obrazu, Sempolińskiego - czaszka czy genitalia?, Hesse, Borowskiego, Boltanskiego). Było super. No i nadszedł czas na rozdział o niszczeniu sztuki, w którym autorka szafuje diagnozami psychiatrycznymi i pojęciem "lewactwa". Nie wiem, czy takie coś powinno znajdywać się w monografii naukowej. Jednoznacznie polityczne komentarze wracają także pod koniec książki. Szkoda, bo miałem nadzieję na książkę neutralną ideologicznie. Na szczęście w kolejnych rozdziałach autorka wróciła do jakości z początku. Nie znam się na sztuce, niestety, ale dzięki tej książce na pewno zainteresuję się historią sztuki w starym i nowym, proponowanym przez opisywanych historyków w książce, porządku. Książka warta przeczytania, nawet dla laików. Polecam. 4*