Karolina Wilczyńska zaprasza wszystkie czytelniczki na ulicę Kwiatową – tu spotkacie wspaniałych przyjaciół, którzy zawsze znajdą dla was czas!
Życie nie rozpieszcza Danuty, a z dorastającym synem kobieta powoli traci kontakt. W pracy też nieustannie musi udowadniać swoją wartość, tym bardziej że właściciel konkurencyjnej kancelarii nie przebiera w środkach i stara się jej zaszkodzić. Na szczęście Danutę postanawia wesprzeć sąsiadka, Liliana. Czy wspólnymi siłami uda im się pokonać bezwzględnego prawnika?
Danuta nie lubi prosić o pomoc, lecz oparcie w otaczających ją kobietach okaże się balsamem dla zlęknionego i samotnego serca. Czy ambitna pani adwokat przestanie wreszcie udawać, że jej życie jest idealne, a ona doskonale nad wszystkim panuje? I jaką rolę w tej historii odegrają delikatne kwiaty wrzosu, które podobno przynoszą nieszczęście?
Jak dobrze, że wpadłaś. Dawno się nie widziałyśmy, a ja mam Ci tyle do opowiedzenia! Widziałam się z Danutą kilka razy. Wiesz jaka ona jest. Na pokaz musi być wszystko idealnie, ale Ty wiesz jak jest. Ostatnio miała problemy z Michałem. Chociaż prawda jest taka, że... a nie mogę Ci powiedzieć, pogadaj z nią, na pewno Ci opowie. Powiem Ci za to, że nasza Danuta zakasała rękawy i stanęła do walki z Mrówczyńskim. W kancelarii aż wrze! Szczegółów nie mogę zdradzić, bo już i tak wychodzę na plotkarę. Pytasz o jej sercowe sprawy? A w życiu Ci nie powiem! Musicie pogadać. Wiesz? Danuta swoje przeżyła, podziwiam ją, że tak fantastycznie sobie radzi. Nie mów jej tylko tego, bo się śmiertelnie obrazi. A słuchaj, na Norberta wpadłam ostatnio. Pamiętasz na pewno, że firmę rozkręca. Chcesz jeszcze jedną herbatę? Już robię. I ciasta dokroję, tak dawno się nie widziałyśmy, że musimy to uczcić dodatkowym kawałkiem babki. Wracając do Norberta... poirytowany był strasznie, ale opowiedział mi o wszystkim. No nie mogę Ci wszystkiego powiedzieć, wiadomo, ale jak go spotkasz to spytaj o Dominika i o nowe projekty. I przygotuj się na dłuższa rozmowę. Co u Julii? Wciąż ma dylemat. Tak, ten sam co ostatnio. Ale wiesz co? Ja myślę, że ona już wie jak to rozwiązać. No pewnie, że nie powiem Ci dokładnie o co chodzi. Spotkacie się, to wszystkiego się dowiesz. Zajrzyj też do Kaji. Zadzwoń jednak przed wizytą i poproś, żeby ugotowała krupniczek. Mówię Ci, niebo w gębie! Dlaczego zdrabniam? Dowiesz się jak zjesz. Co u mnie? Że niby paplam o wszystkich a o sobie nie? Już mówię. Ja ostatnio przeczytałam najnowszą książkę Wilczyńskiej. Wiem, że znasz i lubisz. Też już kupiłaś? Ja wczoraj zaczęłam i zarwałam noc. Tak, stąd te sińce pod oczami. Niepotrzebnie się martwiłaś. Po prostu nie mogłam się oderwać od tej książki. Połknęłam całą za jednym zamachem. Uwielbiam tę serię na Kwiatowej! Czuję się tam jak w domu albo jakbym odwiedzała dawno niewidzianych przyjaciół. Lecisz już? A czytać? Nie dziwię Ci się. Leć i zadzwoń po lekturze. Jestem ciekawa Twoich wrażeń.
Karolina Wilczyńska po raz kolejny zabiera nas na Kwiatową. Tym razem skupiamy się na Danucie, prawniczce i samotnej matce dorosłego Michała. Danuta nie ma lekko. Ciągle musi udowadniać swoją wartość, odbudowywać renomę swojej kancelarii, ale i relacja z synem nie wydaje się być najłatwiejszą. Ale co do tego wszystkiego mają kwiaty wrzosu...?
Jaka to była powieść, kochane! Rzadko się zdarza, że powieść obyczajowa tak typowo kobieca by trafiła tak w 100% w mój gust. Mamy tutaj wszystko, czego potrzeba. Wątek prawniczy (jeden z moich ulubionych nie tylko w książkach, ale też w serialach i filmach) i ciepło kobiecej powieści obyczajowej. Nie mogę być bardziej zadowolona z lektury!
Żeby nie było, nie chwalę książki, bo dostałam ją od wydawnictwa, to absolutnie nie w moim stylu. Jeśli coś mi się nie podoba, to mówię to wprost. Jednak tu jestem absolutnie zachwycona!
Zacznijmy od narracji, jaka jest prowadzona w książce. Nie mam szczególnych wymagań co do narracji, jaką się prowadzi w książkach. Jest mi absolutnie bez różnicy czy narracja jest pierwszoosobowa, czy trzecioosobowa. Bardzo mnie jednak ujęło tu to, że czytając miałam poczucie, jakbym siedziała u przyjaciółki na herbacie. Główna bohaterka zwracała się do mnie, jako czytelniczki jej przygód, bezpośrednio. Mam na myśli zwroty typu "napijesz się czegoś?" czy "opowiadałam Ci może, co się wydarzyło później?". To całkowicie urocze i uważam, że takiej magii między czytelnikiem a książką dawno nie widziałam, za co autorce dziękuję, bo czułam się tak bardzo miło!
Jestem oczarowana tą powieścią, dlatego jestem pewna, że nadrobię poprzednie części - ponieważ "Rok na kwiatowej" można czytać osobno. Właśnie dlatego zdecydowałam, że chcę przeczytać "W kolorze wrzosu". Czytając czułam ciepło i wielkie zaangażowanie w losy bohaterów, co zdarza mi się nieczęsto. Jestem pewna, że ta powieść nie zawiedzie żadnej kobietki kochającej tego typu książki. To czarująca powieść o codzienności, bez idealizowania jej. Znalazłam tu wszystko, czego szukałam w książkach do tej pory.
"W kolorze wrzosu" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Karoliny Wilczyńskiej. Jest to kolejny tom serii Rok na Kwiatowej, ale można je czytać osobno.
W tej książce mamy nietypowy sposób narracji. Bohaterowie zwracają się bezpośrednio do czytelnika, proponując na przykład herbatę, kawę czy opowiadając swoją historię.
Danuta prowadzi własną kancelarię i wychowuje nastoletniego syna. Niestety nie wszystko układa się po jej myśli. Coraz ciężej dogaduje się z synem a sytuacja zawodowa także się komplikuje. Z pomocą przychodzi jej sąsiadka - Lilianna. Co z tego wyniknie i jaką rolę odegrają tytułowe wrzosy?
Bohaterowie wykreowani przez autorkę są jak prawdziwi i łatwo się z nimi zżyć. W drugiej części książki skupiamy się na Norbercie i poznajemy jego perspektywę.
"W kolorze wrzosu" to ciepła, emocjonująca powieść, która dodaje otuchy i wywołuje uśmiech. Polubiłam zarówno bohaterów jak i nietypową narrację i styl autorki.
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.
Meh. Nie jestem osobą, która gustuje w romansach i tym podobne, ale w tym przypadku gusta nie mają znaczenia. Ta książka jest po prostu średnia. Przeczytałam do końca, żeby nie zostawić jej w połowie rozpoczętej. Jest spoko, ale bez szału. Taka książka dla osób 40+