Najgorsze chwile zawsze się pamięta. To, jak nas podpalili, jak na brzuchu doczołgałam się do ojca – do dziś to widzę, gdy nie mogę zasnąć. I wzrok tej żydowskiej dziewczynki, Inki. Taki błagalny…
Zosia jest sama w cudzym mieszkaniu. Na zewnątrz świat wali się w gruzy. Pobliskie wioski są palone przez bandy UPA. Niemcy mordują Polaków i Żydów. Armia Hitlera zdaje się niezwyciężona. A Zosia jest sama. Ale czy na pewno? Zza ściany dobiega dziwny dźwięk. Decyzja, by zajrzeć do niewielkiej kryjówki, zaważy nie tylko na życiu Zosi. Teraz nie ma o tym pojęcia, ale to, co za chwilę zrobi, doprowadzi ją po latach do Yad Vashem. Dzięki temu zostanie Sprawiedliwą wśród Narodów Świata…
Życie Zofii Hołub to historia XX-wiecznej Polski w pigułce. Zostało ukształtowane przez ucieczkę przed bandami UPA mordującymi Polaków na Wołyniu, uratowanie żydowskiego dziecka, uniknięcie transportu do Auschwitz, wyjazd na Ziemie Odzyskane i małżeństwo z Żołnierzem Wyklętym.
Losy Zosi splatają się ponadto z życiem dwóch innych wyjątkowych kobiet – Inki, dziewczynki skazanej przez nazistów i Polaków na śmierć, oraz Stanki, której rodzina heroicznie decyduje się na ukrywanie i wychowywanie żydowskiego dziecka. Dziennikarz Mateusz Madejski publikuje rozmowę z własną babcią i odkrywa przed czytelnikami, jak wiele tajemnic i tragicznych wydarzeń skrywa historia większości polskich rodzin.
Od jakiegoś czasu, zauważyłam, że takie książki to totalnie mój styl. Książka napisana w formie luźnego wywiadu, rozmowy - to coś, co ostatnio czyta mi się najlepiej. Tytułowa "Zosia z Wołynia" to opowieść o losach rodzin mieszkających przed i na początku II wojny światowej w okolicach Wołynia, wtedy jeszcze leżącego na granicach Polski. To opowieść o trzech kobietach, których losy połączyły się za sprawą wojennej zawieruchy. Tytułowa Zosia - babcia autora - opowiada mu o swoim życiu na kresach oraz o tym, jak w przypadkowy sposób odnalazła porzuconą i zostawioną na pastwę losu żydowską dziewczynkę. Przytoczone wspomnienia są bardzo ciekawe, a losy Inki - bo tak miała na imię dziewczynka - z każdą stroną coraz bardziej zadzwiwiają.