W Kronikach koronawirusowych Malcolm XD daje autorskie sprawozdanie z ucieczki z zagrożonej epidemią Warszawy. Reprezentanci wspólnoty mieszkaniowej w jego bloku zaopatrzeni w setki rolek papieru toaletowego podejmują próbę przedostania się na terytorium niezagrożone wirusem. Malcolm przyłącza się do tej barwnej grupy by z wrodzonym humorem i życiową mądrością opisać ekspedycję.
Bardzo krótka, ale całkiem zabawna historia. To było moje pierwsze spotkanie z Malcolmem xD i jego humor do mnie trafia. Myślę, że nadrobię pozostałe książki.
2/5⭐️ Książka nie była ani trochę śmieszna. Nie śmiałam się ani razu. Byłam trochę zażenowana. Jest tutaj przedstawiona ucieczka ludzi z Warszawy do Syrii z powodu koronawirusa. Oczywiście rolę główna odgrywa papier toaletowy oraz płyn do dezynfekcji rąk.
"Spokojnie i tak wszyscy umrzemy. Tylko najpierw trzeba wymierzyć karę dozorcy, bo koronawirus koronawirusem, ale sprawiedliwości musi stać się w miarę szybko, bo dozorca jako pacjent zero może pierwszy umrzeć i tym samym unikknąć kary." ~~~ Malcolm XD przewijał mi się zarówno na bookstagramie, jak i wszelakich księgarniach, w których bywałam. Jednak jakoś nigdy nie było mi do końca po drodze. Książek nie tknęłam. Czemu? W sumie sama nie jestem pewna. Widząc audiobooka "Kronik koronawirusowych" postanowiłam z ciekawości sprawdzić. No i tak zamiast sprawdzić tylko jedną część, to skończyłam wszystko. I wiecie co? Następnym razem książek Malcolma XD już nie ominę. "Kroniki koronawirusowe" to krótka książka, która w satyryczny sposób przedstawia realia pandemii. Mamy tu dosłownie wszystko z czym można było się spotkać. Od posądzania osoby, która kaszlnęła o posiadanie wirusa, po wojnę o papier toaletowy. Wszystko w bardzo zabawnym wydaniu. Jak czytałam opinie innych użytkowników, to zaczęłam się zastanawiać czy słuchałam jednym uchem, czy może po prostu mam beznadziejny humor, ale ja się ledwo powstrzymywałam od parsknięcia śmiechem. I kto tu ma teraz rację? :D Książka wpasowała się idealnie w moje poczucie humoru, ale wiadomo, że co człowiek to ono inne. Jestem w stanie uwierzyć w opinie innych, że "Kroniki" wypadają słabiej w porównaniu do innych opowiadań autora i właśnie dlatego jestem zmotywowana sprawdzić. Jak ta cienka książeczka mnie potrafiła tak rozbawić, to nie chcę wiedzieć co będzie w przypadku pozostałych. Szczerze, już nie mogę się doczekać. Wracając jeszcze do naszych realiów pandemicznych. Książka jest króciutka, ale ja rekomenduję właśnie przesłuchanie jej w formie audiobooka, ponieważ pan Józek Pawłowski czyta w taki sposób, że robi się to jeszcze zabawniejsze. Nawet nie umiem stwierdzić dlaczego. Modulacja głosem, akcenty tam gdzie trzeba i otrzymujemy świetną rozrywkę. Ja książkę, w przeciwieństwie do większości polecam sprawdzić, bo to, że innych nie rozbawiła, nie znaczy, że i was zawiedzie. A nóż skończycie jak ja!
Wytrzymałem 65%. Zupełnie nieśmieszne. Może lepiej sprawdziłoby się w formie krótkich scenek, tymczasem autor postanowił napisać "powieść" z fabułą i rozdziałami i zupełnie się to nie sprawdza, bo to już właściwie nie jest copypasta.
Szybkie czytadło, humor trochę przypominał mi, jak kiedyś na początkach podstawówki, każdy zaczytywał się w dziennikach cwaniaczka. Czasem było zabawnie, a czasem za mocno w polskie kabarety, ale potrzebowałam czegoś lekkiego w zastoju czytelniczym.
Autor znanej pasty o wędkarzu, więc spodziewałem się sporej dawki humoru. Niestety wyszło dość słabo. Momentami było śmiesznie, ale książka nie przetrwała próby czasu. Być może w okresie, kiedy czekaliśmy "jeszcze dwa tygodnie" czytałoby się lepiej.
Ludziom mogło się to nie spodobać - było to coś trochę innego, ale nie zapominajmy, że miało to pokazać, absurdy czasów pandemii. Ja się uśmiałam, bo mogłam sobie powspominać pewne zachowania sprzed 3 lat.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Trochę nie tego się spodziewałam. Po poprzednich książkach autora miałam dużo większe oczekiwania co do aspektu komediowego. A tak... Absurd goni absurd i to w niezbyt zabawny sposób.