Jump to ratings and reviews
Rate this book

Stróże #2

Brudnopis Boga

Rate this book
Czy pozornie spokojne anioły mogą mieć na koncie diablo interesujące historie? I to wiele!

Archiwa Wydziału Interwencyjnego Nadzoru Anielskiego aż trzeszczą od zagadkowych wydarzeń z różnych krańców świata. Od nadmorskiego kurortu skrywającego przerażający sekret po miasto stworzone dla zabawy bogatych – wszędzie łopoczą anielskie skrzydła. Zwykle niosą wybawienie, ale czasem ich podmuch oznacza śmierć.

W tym tomie poznacie początki WINY i wspaniałej, choć szorstkiej przyjaźni Butcha i Zadry. Dowiecie się również, za co jedno z indiańskich plemion nienawidzi skrzydlatych. Oczywiście po raz kolejny zjawi się Kłamca – w samą porę, by namieszać jak jeszcze nigdy wcześniej!

288 pages, Paperback

First published November 13, 2019

6 people are currently reading
99 people want to read

About the author

Jakub Ćwiek

95 books265 followers
Człowiek, który nie potrafi usiedzieć w miejscu. Pisarz, komik stand-upowy, publicysta, podróżnik. Autor ponad dwudziestu książek, a także licznych opowiadań, słuchowisk, artykułów, sztuk teatralnych i scenariuszy.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
26 (14%)
4 stars
61 (34%)
3 stars
61 (34%)
2 stars
28 (15%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 16 of 16 reviews
40 reviews
Read
February 26, 2020
Pisząc recenzję pierwszego tomu sugerowałam, by z czytaniem poczekać do premiery drugiego, ponieważ Stróże to przydługi wstęp do czegoś, co prawdopodobnie rozwinie się w tomie drugim. Odwołuję to. Brudnopis Boga niewiele rozwija, niewiele dodaje i ogólnie niewiele wnosi do serii.

Ale po kolei. Brudnopis Boga to zbiór kilku opowiadań ze świata, który znamy już z Kłamcy i poprzedniego tomu. Problem w tym, że opowiadania są bardzo nierówne poziomem – po ciekawym i nieco kingowskim Komu bije dzwon mamy dość nudne, ale wprowadzające nowe elementy do uniwersum Kto jest bez winy, następnie bardzo nudne Serce anioła, znów ciekawe Newegwasu’s i niezły crossover Karma. Pomiędzy opowiadaniami pojawiają się teksty zatytułowane Dziś i opowiadające właściwą historię (choć to określenie na wyrost) tytułowego Brudnopisu Boga. Największym problemem drugiego tomu Stróży jest to, że większa część książki nie popycha fabuły do przodu. To opowiadania ze świata, historyjki kryminalne, które w zasadzie nawet nie muszą mieć w sobie anielskości i osadzone poza uniwersum sprawdziłyby się w równym stopniu. Fabułę posuwają do przodu teksty Dziś, tylko że nie jest to posunięcie satysfakcjonujące. Po pierwsze stanowią krótkie fragmenty będące odniesieniem do czegoś, co przecież powinno być najważniejsze – tytułowego Brudnopisu. Po drugie są to dosłownie urywki, bez sensownie poprowadzonego ciągu, szczegółów, przyczyn, skutków, przemyśleń. Stróże mieli być serialem, nie wyszło, ale mam wrażenie, że Ćwiek zastosował tutaj typowo serialową konstrukcję pokazując fragmenty zdarzeń, które pewnie zostałyby scalone. Problem w tym, że o ile w serialu prawdopodobnie poskładałoby się wszystko w całość w kilku odcinkach i tworzyło satysfakcjonującą całość, która budowałaby klimat, tutaj to nie działa. Nie może działać, kiedy nie mamy poczucia zagrożenia, kiedy nie ma opisów, fragmentów oddziałujących na emocje, a za to pojawia się brak zależności między poszczególnymi tekstami. Przede wszystkim jednak nie może działać przy takich postaciach.

Postacie ze Stróży są skonstruowane w taki sposób, że nie ma podstaw do tego, by w jakikolwiek sposób mogły nas obejść. Są zbyt nijakie (Zadra) lub zbyt tajemnicze i oderwane od życia (Butch), ewentualnie zupełnie nieistotne jak bohaterowie kolejnych opowiadań i to uwzględniając tych, którzy mają powiązania z poprzednią serią. Ćwiek chyba się boi, że Loki mógłby skraść całą serię Stróży, słusznie zresztą jeśli spojrzeć na jego konstrukcję, ale tutaj niestety kastruje go z charakteru, zupełnie jakby wystarczyła wykałaczka w zębach i szatańska przebiegłość do przedstawiania tej postaci. W efekcie dostajemy spranego Lokiego i nic w zamian, bo autor nawet nie stara się stworzyć tu wyrazistych postaci, nie stara się ich jakoś przedstawić czy umotywować. Nawet tajemniczość nie działa, bo przy konstrukcji Butcha jestem w stanie kupić nawet to, że jest gwiazdą niebiańskiej koszykówki – skoro nic nie wiem, nawet sztucznej historii poskąpiono, to dlaczego nie? Dlaczego mają mnie zaskoczyć wydarzenia z opowiadania o początku W.I.N.A.?

Brudnopis Boga to chyba najbardziej rozczarowująca książka zeszłego roku. Sytuacji nie ratuje fakt, że Ćwiek postanowił ją ciekawie skonstruować, bawić się różnymi formami literackimi, bo niestety mamy tu przerost formy nad treścią. Tym bardziej wkurzający, że Ćwiek pisać potrafi i absolutnie nie rozumiem, dlaczego w takim razie tutaj tak bardzo nie wyszło.

---
Także na szarakawiarenka.pl
Profile Image for Iwona.
155 reviews3 followers
July 26, 2023
Serię "Stróże" przeczytałam w cztery dni, bo wiedziałam, że będzie to, coś co zna, coś przy czym nie imuszę zbytnio myśleć. Coś, co sprawi, że znów poczuję się jak w gimnazjum po raz pierwszy czytając "Kłamcę". Ćwiek już tak na mnie działa.
Po Ćwieku niby wiadomo czego się spodziewać: amerykanizacji polskości i słowiańskości, dużo obelg, nawiązań do popkultury, i budzących we mnie dyskomfort seksualnych żartów i oceniania kobiet (nawet jeśli bohaterem na dany moment jest nastoletni dzieciak). Ćwiek to taki polski Stephen King.
I to właśnie wszystko pojawiło się w tej krótkiej serii. W sumie więc bez zaskoczenia. Druga książka nosi tytuł "Brudnopis Boga" i tak właśnie czyta się tę serię, jak brudnopis. Na wpół dokończone pomysły, pełno pytań pozostawionych bez odpowiedzi, brak satysfakcji z rozwiązania zagadki czy odkrycia tajemnicy. Rozumiem dlaczego ta seria ma tak niską ocenę.
A jednak cholera mnie weźmie jeśli nie przeczytam książki Ćwieka, bo mimo wszystko jest to jedyny polski pisarz, którego książki czytam systematycznie i sięgnę po wszystko co wyda. No i urzekł mnie tym cholernym crossoverem Chłopców, Kłamcy i Dreszcza.
Nie jest to seria, którą przeczytam jeszcze raz, ale zdecydowanie czy żałuję jej przeczytania.
Profile Image for Sebby.
47 reviews
March 19, 2022
Ta książka mnie trochę zawiodła. Po pierwszej, świetnej części liczyłam na kontynuację przygód pary agentów z WINA i pana świętego policjanta, ale tam prawie nic o nich nie zastałam. Po przeczytaniu całości dalej brakuje mi wątków i wyjaśnień. Książka była tak naprawdę zbiorem 4 opowiadań z przeszłości i krótkimi (raptem kilka stron) wstawkami z teraźniejszych wydarzeń. Liczyłam na wielką akcję z brudnopisem boga, a tutaj praktycznie NIC.
Nie orientuję się czy planowane są kolejne tomy czy jest to koniec opowieści, ale jestem rozczarowana. Bardzo lubię styl Ćwieka i czytało mi się bardzo przyjemnie, ale akcja (a raczej jej brak) pozostawia wiele do życzenia. Liczę, że wyjdzie w przyszłości coś co uzupełni te braki i wyjaśni co tam się zadziało i co działo się dalej bo mam niedosyt po zakończeniu...
Profile Image for Ollie.
131 reviews10 followers
August 14, 2020
Pierwsza część podobała mi się trochę bardziej. Wydaje mi się jednak, że miałabym większą radochę z Brudnopisu, gdybym lepiej pamiętała ostatnie tomy Kłamcy i Chłopców. Niestety, minęło ładnych kilka lat od kiedy je czytałam. Mimo to, jak zwykle humor dopisuje na każdej stronie, plus czyta się całość naprawdę lekko. Tak lekko, że powieść (zbiór opowiadań w sumie?) zajęła mi jeden wieczór. Bardzo radosny wieczór!
Profile Image for Nika Kobielka.
78 reviews
September 1, 2025
Bigos wiele wybaczy, śliwki, grzyby i pomidory potrafią stworzyć ciekawe danie, ale dodanie ananasa i krewetek zamienia danie w ciężkostrawną papkę. Tak jest i tutaj, niepotrzebny dramatyzm, upadłe anioły, voodoo, indianie, mitologia nordycka i jeszcze kilka innych zbędnych dodatków sprawiają, że chyba tylko wyjątkowo wytrwali czytelnicy z żelaznymi żołądkami są w stanie przetrawić całość.
Profile Image for Jola (czytanienaplatanie).
1,051 reviews44 followers
March 25, 2020
Świat, w którym żyjemy jest pełen chaosu. Ale czy to tylko wina człowieka? A może Stróży łamiących zasady i ingerujących w nasze życie i decyzje? Okazuje się, że nie tylko Stróże, ale przede wszystkim sam Bóg wprowadza w nim największe zamieszanie. Czy nasz świat, to Brudnopis Boga? A Ten, pisząc naszą historię, co chwila w niej coś zmienia, dodaje, poprawia, miesza?

Autor raczy nas opowieściami, które pozornie oderwane od siebie łączy element anielski i pewnej zagadkowości. Dowiemy się jak doszło do powstania WINA, czyli Wydziału Interwencyjnego Nadzoru Anielskiego, i jakie zamiary wobec stróży i ludzi ma pierwsza stworzona kobieta. Poznamy również niebezpieczeństwa jakie niesie voodoo i przyczynę nienawiści do Stróży ze strony pewnych Indian. Na gościnnych występach pojawi się również Kłamca z nieodzowną wykałaczką w kąciku ust, który oczywiście postara się nieźle namieszać.

Najciekawsza dla mnie okazała się historia powstania WINA, a Zadra i Butch, agenci wydziału, to oprócz Lokiego, najciekawsze z pojawiających się postaci. Opowieści są różne. Dłuższe i krótsze, ciekawe i nieco mniej. Jeżeli znacie i lubicie styl autora, to z pewnością znajdziecie tu coś dla siebie.
Profile Image for Julian.
41 reviews8 followers
April 30, 2020
Ogólnie całkiem fajna książka, jednak cały czas czułam, że coś mi umyka. Prawdopodobnie jest to spowodowane tym, że nie miałam przyjemności przeczytać innych serii Ćwieka, co na pewno zmieni się w najbliższym czasie! :)
Profile Image for Sylvia.
137 reviews12 followers
August 22, 2021
Podobnie jak w pierwszym tomie - opowieści o aniołach super, ale jest tych opowieści mało. Książka składa się z kilku niezwiązanych ze sobą opowiastek, w których wątków anielskich jest niewiele. Anioły pojawiają się w książce ale rzadko są głównymi bohaterami.
Profile Image for Lady Captain Bók.
177 reviews1 follower
August 12, 2022
Niestety ale to była naprawdę słaba część. Zadry i Bucha bardzo niewiele, a to ich trzon opowieści był najciekawszy. Reszta historyjek była zwyczajnie nudna, bez ładu i składu. Co do kilku nie mam pojęcia po co były bo odniosłam wrażenie, że mamy wstęp, rozwinięcie ale zakończenia brak... W efekcie strasznie mnie hamowały w czytaniu książki.
Profile Image for Mike.
149 reviews1 follower
September 25, 2020
Przyzwoita kontynuacja pierwszej części. Zbiór opowiadań z których w pamięci zapadają pierwsze (Lovecraftiańska wariacja popularnego wakacyjnego hasła "Mielno zniszczy każdego" ) oraz ostatnie (sympatyczna historia pewnego chłopca) . Pomijając sam wątek brudnopisu (znaczy Ćwiek sam go w sumie pominął) całość przyzwoicie się czyta - i to tyle.
A, i Butch/Zadra są wreszcie przedstawieni na tyle charakterystycznie że nie ma problemów z ich rozróżnieniem (coś co trochę mi w pierwszej części przeszkadzało)
Profile Image for Eliza89.
112 reviews
March 11, 2020
Mam mieszane odczucia po przeczytaniu tej książki. Liczyłam na kontynuację, a tak naprawdę otrzymałam zbiór opowiadań, które mniej lub bardziej wiążą się z Lokim lub aniołami- stróżami. Miałam nadzieję, że na końcu może się te opowiadania jakoś „zazębią”, ale niestety tak nie jest. Czego dowiedziałam się z tej części? M.in. co to tak naprawdę jest Brudnopis Boga, poznałam historię Butcha i Zadry; ich pierwszego spotkania i początku wspólnej pracy, co łączy Butcha z tym Brudnopisem. Ponadto poznałam pewną historię pewnego plemienia Indian, które nawiązało kontakt ze skrzydlatymi. Więcej szczegółów nie chcę zdradzać.

Pewnie, jeśli pojawi się trzecia część tej serii, to chwycę za nią z czystej ciekawości i sympatii do stylu autora.
Jednak ogólnie czuję rozczarowanie i niedosyt.
Książkę odebrałam za punkty ISBN na portalu Czytam Pierwszy.
Profile Image for Dominika Róg-Górecka.
79 reviews6 followers
January 14, 2020
Uwielbiam cykl o Kłamcy, dlatego koniecznie musiałam przeczytać kolejną serię w tym uniwersum. Jednak czy reaktywacja starego, sprawdzonego pomysłu to zawsze dobry pomysł? Sprawdziłam to, czytając „Brudnopis Boga”, drugi tom serii „Stróże”.

Chcecie trochę lepiej poznać pracę aniołów stróży? To świetnie się składa, bo właśnie mają gorący okres i ręce pełne roboty. Zaczyna się od podejrzanych morderstwa… na samych skrzydlatych. A potem wcale nie jest lepiej! Butcha i Zadry pokażą nam blaski i cienie pracy anielskich opiekunów, dowiemy się też trochę o innych wydarzeniach i ostatecznie po raz kolejny spotkamy z Kłamcą. To jak, gotowi?

„Brudnopis Boga” to drugi tom serii „Stróże”, ale muszę się przyznać bez bicia… nie czytałam poprzedniej części! Po prostu nie dotarła, a że ta od razu była pod ręką, po prostu nie mogłam się powstrzymać. Jeśli więc jesteście w podobnej sytuacji to… śmiało! Dacie radę wciągnąć cię w fabułę i w ogóle nie odczuwać braków w przygotowaniu do czytania. Wynika to też z tego, że sama książka to zbiór luźno powiązanych opowiadań. Tak, znowu. Liczyłam na spójną opowieść, ale po raz kolejny otrzymałam antologię (zawierającą jedno opowiadanie, które było już wcześniej publikowane!). Cóż, mówi się trudno, nie takie rzeczy przyszło już znieść psychofance.

"...zrobię jeszcze wiele rzeczy, a koniec końców okaże się, że miałem rację (...). Wtedy oczywiście nikt mi nie podziękuje, ale nie róbmy z tego dramy".

Wątek przewodni spajający większość opowiadań przebiega naprawdę nieźle. Początkowo czułam się lekko zagubiona, ale ostatecznie naprawdę doceniam to, że w historie łączą się w jedną całość. Z poruszonych wątków najbardziej przypadł mi do gustu motyw pracy stróży. Z zaciekawieniem śledziłam ich dzień, ale też odkrywałam zawiłe zasady, regulaminy i tysiące formalności. Świetnie sprawdzili się też bohaterowie! Autor wykreował ich trochę na zasadzie przeciwieństw, dzięki czemu to była naprawdę szorstka, męska przyjaźń.

Ciąg dalszy: https://www.recenzjenawidelcu.pl/2020...
61 reviews1 follower
November 29, 2019
Brudnopis Boga, czyli druga część świetnej książki Stróże, która opowiada o losach dwóch aniołów W.I.N.A czyli Wydziału Interwencyjnego Nadzoru Anielskiego - Butchu i Zadrze. Pierwszą część pochłonęłam w zaskakującym tempie, bowiem cały czas coś się dzieje, a niezmiennie Loki potrafi namieszać wśród pierzastych wysłanników niebios. Tym razem będzie mniej Lokiego (lecz wrzuci oczywiście swoje 3 grosze w opowieść), a więcej o historii tego skrzydlatego duetu. Poznamy początki anielskiego wydziału, dowiemy się więcej o słynnym Brudnopisie Boga i jak zwykle będzie chaos, zamieszanie, akcja, krew i nutka sarkastycznego humoru. Początek opowieści był bardzo mroczny i tajemniczy, dodało to tej książce smaku, którego szczerze się nie spodziewałam. Po tak zaskakującym wstępie autor wcale nie odpuszcza i dzieje się, oj dzieje! Nie jedna krew się poleje, a wśród skrzydlatych zapanuje prawdziwe zamieszanie. Nieświadomi zagrożenia aniołowie przyczynią się do niezłej katastrofy. Butch okaże się niezwykłą postacią, jak wiele ze stworzonych przez Boga aniołów. Jak Zadra odnajdzie się w nowej sytuacji? W tle wciąż na językach wszystkich są rozgrywki Lokiego, ale również innych mitycznych stworzeń. Przychodzi moment, aż w końcu Kłamca się pojawia i nagle wszystko staje się jasne - ale czy do końca? Co wspólnego z tym wszystkim ma plemię Indian? Czym jest Brudnopis Boga? Nie pozostaje nic innego, jak polecić Wam - warto przeczytać! Jeśli czytaliście cykl o Kłamcy Stróże II Was nie zawiodą, a będą świetnym uzupełnieniem uniwersum. www.czytampierwszy.pl
456 reviews7 followers
December 10, 2019
Po przeczytaniu tej książki mam niesamowicie mieszane uczucia. Bo z jednej strony jest to Ćwiek, którego wszyscy znają i kochają. Z drugiej natomiast jest tu też ta część twórczości Jakuba której po prostu nienawidzę. Żeby przeczytać tą książkę musicie znać na pamięć całe uniwersa Kłamcy i Chłopców. Czytając ostatnie opowiadanie cały czas miałem wrażenie, że powinienem znać tych bohaterów, że co druga linijka to nawiązanie to innych wydarzeń... no nie powiem wpieniało mnie to niesamowicie. Czekam na kolejną książkę, tylko błagam niech to będzie coś nowego, świeżego bez trzech milionów nawiązań i puszczania oka do czytelnika co drugą stronę. Pewnie wielu z Was to doceni, jednak myślę, że więcej osób się jednak w tym wszystkim gubi.

#57#57#2019
126 reviews1 follower
January 3, 2020
Kiedy czytałam Kłamcę, bardzo brakowało mi rozwinięcia kwestii Aniołów. Pojawiały się oczywiście wzmianki, ale chciałam czegoś co głównie skupiło by się na ich temacie i Stróże zaspokajają moją potrzebę. Ćwiek w swoim stylu prowadzi nas przez niuanse anielskiej pracy. Tym razem to nie Loki gra główną rolę, ale Butch i Zadra – dwaj stróże, którzy są swoimi totalnymi przeciwieństwami. Ćwiek nie traci animuszu, seria Stróże kontynuuje klimat Kłamcy i to jest jej dodatkowym plusem. Całość jest zabawna, dopracowana i z dużą dawką humoru. Dobrze wykreowani bohaterowie i naturalne dialogi, sprawiają, że czyta się to z przyjemnością.
Autor wykreował swój własny świat, w którym przyjemnie się zaczytać. Książkę mogłam przeczytać dzięki serwisowi Czytam Pierwszy.
Displaying 1 - 16 of 16 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.