Jump to ratings and reviews
Rate this book

Małe Licho #2

Małe Licho i anioł z kamienia

Rate this book
Kolejna przygoda aniołka z alergią na pierze, którego kochają dzieci, dorośli i reszta!

Wydaje się, że zwyczajność na dobre zagościła w życiu Bożka, niezwykłego chłopca z niezwykłą tajemnicą. Nie na długo. Po tym, jak nad wyraz udana impreza, taka z planszówkami, popcornem i francuskimi tostami na słodko, kończy się zbiorową kwarantanną, Bożek wraz z Tsadkielem i Guciem muszą spędzić ferie u ciotki w samym sercu przedziwnego lasu. Wkrótce odkrywają, że z pozoru nudne, zaśnieżone odludzie kryje wiele niespodzianek…

304 pages, Hardcover

First published October 16, 2019

5 people are currently reading
203 people want to read

About the author

Marta Kisiel

46 books277 followers
Przez większość czasu udaje, że robi coś konstruktywnego, czyli niewiele z niej pożytku.
Przebrzydła polonistka, beznadziejnie zakochana w romantyzmie i twórczości Juliusza Słowackiego, który wielkim poetą był. Zwierzę odludne, występuje przede wszystkim w środowisku domowym, rzadko wyłaniając się na światło dzienne.
Zadebiutowała opowiadaniem Rozmowa dyskwalifikacyjna („Fahrenheit” nr 53/2006). Być może uwierzyłaby w zjawiska nadprzyrodzone, gdyby się o jakieś potknęła, co wcale nie zmienia faktu, że fantastykę czyta namiętnie, a nawet i pisuje. Żadnym tematem nie wzgardzi, począwszy od aniołów w bamboszach (Dożywocie, antologia Kochali się, że strach, Fabryka Słów 2007), przez trupy (Przeżycie Stanisława Kozika, „Science Fiction, Fantasy i Horror” nr 44/2009) aż po nawiedzone zamtuzy (Nawiedziny, antologia Nawiedziny, Fabryka Słów 2009) i insze paskudztwa.
Ot, żelazna konsekwencja…

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
317 (48%)
4 stars
247 (38%)
3 stars
72 (11%)
2 stars
10 (1%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 83 reviews
Profile Image for Lilunia.
37 reviews5 followers
December 28, 2022
Kocham Licho (szkoda, że w tym tomie było jeno Mało) a Bazyl to król💅🏻🐐
Profile Image for Lobo.
772 reviews101 followers
August 9, 2020
Jakim cudem nie mam tego odznaczone na GD jako przeczytane, skoro pisałam recenzję przedpremierową??? Cytat ze mnie jest w polecajkach książki! Oburzam się niezmiernie.

W każdym razie to mój ulubiony tom serii o Małym Lichu (jak na razie), jeszcze lepszy od poprzedniego. Spotkanie Bożątka z Odą i Bazylem dało mi wiele radości, płakałam, kiedy była mowa o Tsadkielu porzucanym jak niechciany pies i bałam się, kiedy Bożek wstępował do przednadpiekła. Świetna książka. Dzieciom też się spodoba.
Profile Image for Zena.
802 reviews12 followers
August 26, 2024
Intrygująca choć krótka historia z ulubionymi hohaterami w roli głównej. Opowiadanie uzupełniające serię. Zaadresowane do dzieci, ale przecież każdy z nas ma w sobie coś z dziecka. Sprytnie połączono wątki z głównego nurtu Dożywocia z Szalawiłą. Jeśli ktoś nastawia się na Małe Licho w roli głównej, to nic z tego. Natomiast anioł z kamienia - a raczej lodu - gwarantowany. W tle wątek świąteczny.
Profile Image for Bożek.
174 reviews71 followers
March 7, 2021
Objawiam się w tej książce w trzech postaciach, więc "fyczuwam tu pefne napjencze."

#normalizenotlikingchristmas
Profile Image for ponczeq_book.
440 reviews45 followers
February 28, 2025
Pani Marta Kisiel potrafi stworzyć niesamowitą aurę otulenia 🥰
Profile Image for basiki.
243 reviews283 followers
May 26, 2021
To co pani Marta robi w tej serii... to jest majstersztyk.
Profile Image for Ola (Wiewiórka w okularach).
278 reviews48 followers
October 14, 2019
https://wiewiorkawokularach.blogspot....

Jak ja na tę książkę czekałam! I nic mnie nie obchodziło, że to książka dla dzieci. Od momentu, gdy dowiedziałam się, że w październiku będzie miała premierę kolejna część przygód Licha i Bożka, tupałam nogami z niecierpliwości. Martę Kisiel uwielbiam i oderwać się od jej książek nie potrafię, więc gdy tylko kurier dostarczył mi paczkę, rzuciłam się na nią niczym wampir na świeżą dostawę krwi. I teraz już żałuję, że tak szybko ją przeczytałam...
W życiu Bożka wszystko toczy się, jak należy. Nadchodzą kolejne święta Bożego Narodzenia w jego ośmioletnim życiu i Bożydar wraz ze swoim aniołem stróżem, Lichem, i małym potworem z zaświatów, Guciem, szykuje się do nich pełną parą. A po świętach nadchodzi Sylwester, w którego trakcie po raz pierwszy u Bożka nocuje jego szkolny kolega... A potem katastrofa pod postacią ospy wietrznej. Mama wywozi chłopca, anioła stróża o imieniu Tsadkiel i małego Gucia do cioci Ody, gdzie mają uniknąć choroby, a spędzić w śniegu i lesie całe ferie. Niestety, Tsadkiel jako prawdziwy perfekcjonista stara się dbać o dziecko i chronić je przed ziemskimi, i piekielnymi niebezpieczeństwami, co doprowadza do konfliktu między nim a Bożkiem, w którego trakcie padają trudne do cofnięcia słowa. Czy kolejna przygoda, jaka czeka na kilkuletniego bohatera, skończy się dobrze? I czy pogodzi się z Tsadkielem?
Marta Kisiel wraz z publikacją Dożywocia (2010) szturmem podbiła serca czytelników. Jej charakterystyczny styl jest nie do zapomnienia i nie do pomylenia z jakimkolwiek innym. I w Małym Lichu i aniele z kamienia mamy Ałtorkę (pisownia celowa) w jej znakomitej formie. Każda strona tryska humorem i żartem, a także wprost niesamowitym ciepłem, od którego robi się mile na sercu. Uwierzcie, przy czytaniu tej książki usta same się będą Wam układały do uśmiechu, a potem będziecie mieli ogromną ochotę na kakao (albo pierniczki).
Na kartach historii spotykamy wszystkich znanych nam z wcześniejszych części Dożywocia bohaterów. Bo jest tutaj i Konrad Romańczuk, i Krakers, i Turu, o Lichu i Tsadkielu nie wspominając. Jakby tego było mało, to pojawiają się też: Oda, Bazyl i Ossa, znani fanom twórczości pani Marty z Oczu urocznych. Widząc te imiona, człowiek się czuje, jakby spotkał dawno niewidzianych przyjaciół, z czego cieszy się niemal jak dziecko na prezenty urodzinowe.
W formie opowieści dla dzieci Marta Kisiel opowiada nam o tym, że nie musimy za wszelką cenę dążyć do doskonałości, żeby zadowolić wszystkich wokół. Najważniejsze to być sobą i żyć w zgodzie z własnym sercem. Nie ma też takich słów, za które nie można by było przeprosić. A ręka wyciągnięta na zgodę to czasami dla tej drugiej strony najważniejsza rzecz na świecie. W ciepły sposób autorka uświadamia nam, że nie należy sądzić innych po pozorach – to, że ktoś jest małym czortem, nie znaczy wcale, że jest zły. Najpierw trzeba kogoś poznać, by móc coś o nim powiedzieć i go osądzać. A to wszystko jest okraszone cytatami z klasyków romantyzmu, co tylko dodaje uroku całej tej opowieści.
Marta Kisiel to moja absolutna mistrzyni w kategorii zabawa słowem. Robienie pierników to pierniczenie, a Turu nazywa Tsadkiela Pupkiel, tylko BARDZIEJ, cytując Bożka. Do tej pory nie spotkałam żadnego innego autora czy autorki, który tak potrafiłby bawić się słowem. Widać w tym wykształcenie polonistyczne autorki, ale też jej ogromną fascynację romantyzmem (sama go lubię, a na pewno wolę od pozytywizmu). Muszę też wspomnieć o klimatycznych ilustracjach, jakie są umieszczone w książce – Paulina Wyrt świetnie wie, jak podkreślić nastrój czytanej historii, a dzieciom na pewno spodobają się przedstawienia scen z czytanej opowieści.
Pomimo tego, że targetem wiekowym dla Małego Licha i anioła z kamienia są raczej młodsi czytelnicy, to w historii tej odnajdą się też i ci starsi. To pełna ciepła i humoru opowieść o przyjaźni i wybaczaniu, o tym, że najważniejsza jest rodzina i przyjaciele. Czytanie kolejnych przygód Bożka sprawi, że zrobi się Wam cieplej na sercu w chłodniejsze, jesienne dni i to bez kocyka!
Profile Image for Marnościan.
93 reviews5 followers
December 12, 2020
Właśnie takie powinny być książki dla dzieci. Pouczające, ale nie moralizatorskie. Mądre, ale nie przemądrzałe. Zabawne, ale w sposób inteligentny, a nie prostacki. Żałuję, że bożkowe przygody nie zostały spisane, kiedy ja miałam 10 lat.
Profile Image for Kasia (kasikowykurz).
2,428 reviews59 followers
February 15, 2023
Dobrze, już rozumiem, czemu tak kochacie tą serie. Ta część podobała mi się o wiele bardziej, choć miała takie momenty ciągnące się. Ale mimo to już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejny tom i kolejne przygody :).
Profile Image for SwarmOfBooks.
148 reviews6 followers
January 6, 2020
9/10

Kocham Martę Kisiel. Po prostu. Jeśli mam zły humor albo potrzebuję złapać oddech i pośmiać się, miło spędzić czas to jej książki są pewniakiem.
Profile Image for Marta Duda-Gryc.
593 reviews43 followers
June 21, 2020
Mamo, "bo ja najpierw zapytałem i tato mi pozwolił"!
Urocze!

Profile Image for bookciaa.
182 reviews11 followers
January 9, 2022
Czytałam na potrzebę pisania licencjatu, ale...
JAKIE TO BYŁO PRZYJEMNE, KOCHANE I ZABAWNE!!!

Na pewno zapoznam się z innymi książkami z serii, a za kilkanaście lat przeczytam je moim dzieciom!
Profile Image for Sylwia.
185 reviews
February 20, 2023
ᗰᗩłE ᒪIᑕᕼO I ᗩᑎIOł ᘔ KᗩᗰIEᑎIᗩ

MARTA KISIEL


Uwaga ospa! Tak, tak choróbsko tym razem złośliwie zaatakowało... połowę rodziny Bożka w tym ukochane Licho, Konrad oraz Krakersa. Ogłoszona została kwarantanna!!

Bożydar, Gucio oraz Tsadkiel (ku nieszczęściu tego pierwszego) zostają "wywiezieni" do tajemniczej cioci.

Pomimo strachu i obaw Bożek jest zachwycony zimowymi feriami u cioci Ody, (tak, tak naszej Szaławiły) a jeszcze bardziej gdy poznaje Bazyla (mój zdecydowanie ulubiony czort). Tego wszystkiego nie możemy powiedzieć o mocno uprzedzonym Zadkielu (😊🤫), który ni jak nie może pogodzić się z sytuacją. Po konfrontacji z Ossą wychodzi i od tej pory ślad po nim zaginą...

Czy kłujące sumienie Bożka wystarczy by odnaleźć na wskroś upierdiwego Tsadkiela?
Jaki morał wyciągną Bożydar i Anioł z kamienia z wyprawy do cioci Ody ?

Tak jak histori dożywotniaków nie kocham niczego innego. Skradli od samego początku moje serce i tak już zostanie ❤.

Anioł z kamienia w moim rozumieniu to opowieść o tolerancji i akceptacji, która dotyczy nie tylko Bożka, ale i Tsadkiela. Akceptacji i tolerancji tak bardzo potrzebnej nam w tak głupich czasach gdzie człowiek człowiekowi jest wilkiem.
Profile Image for Joanna Slow.
474 reviews45 followers
January 28, 2020
Druga część cyklu o „Małym Lichu” bawiła nas nawet bardziej niż pierwsza. Uwielbiamy bohaterów stworzonych przez Martę Kisiel, ich wielowymiarowość, a przede wszystkim indywidualny sposób wysławiania się. I te onomatopeje! Czerpię niezwykłą satysfakcję z głośnego czytania tych opowieści, pewnie, dlatego, że momentami jest to prawdziwym wyzwaniem. Historia nie jest tu najważniejsza, choć wciąga i mądre i nienachalnie podane przesłanie z niej płynie. Ode mnie i od 11 latka mocne 5! Tylko 13 latek nieco znudzony.
Profile Image for Ewa Koziarska.
411 reviews1 follower
March 25, 2024
E-book na Empik Go. Kolejne przygody małego chłopca, aniołów, czartów i innych postaci nie z tego świata. To jest książkach z tych, które pomału czyta się dzieciom przed snem, a samemu pocichutku pochłania się na jeden raz (no może dwa, trzy razy jak się ma mało czasu). Polecam.
Profile Image for Alina.
366 reviews69 followers
October 14, 2020
Książka na wskroś Kisielowa: trochę strasznie, bardzo zabawnie, ciepło, absurdalnie, ale i mądrze.
Profile Image for Mrs_Bookies.
254 reviews7 followers
December 23, 2020
Jeśli myśleliście, że przygody Bożka skończyły się wraz z jego pójściem do szkoły to grubo się myliliście. One dopiero wtedy się rozpoczęły. W końcu w życiu szalonej rodzinki Zwyczajność nie mogła zagościć na długo. Zabrała swoje manatki i wyprowadziła się wraz z nadejściem zimy. Bo nadeszła zima, a wraz z nią Gwiazdka. I jak możecie się domyślać już tutaj pojawiły się problemy! Nic nie wskazywało na to, że sylwestrowa impreza zakrapiana planszówkami i francuskimi tostami z kakałkiem skończy się kwarantanną. A jednak! Jak się okazało ospa wietrzna atakuje nie tylko dzieci. Swoje rączki wyciągnęła też po dorosłych i Dożywotników. Ocalały z choroby Bożek wraz z Guciem i Tsadkielem wybierają się w podroż życia na kraniec świata, aby zminimalizować ryzyko choroby. I w ten sposób lądują w domu cioci Ody! Nie spodziewają się jednak tego, co tam zastaną, ani tego, że ciocia nie jest zwykłą ciocią!

Jako wielka fanka Małego Licha i całej twórczości Marty Kisiel nie mogłam przejść obojętnie obok jej najnowszej książki. Ekscytowałam się nią od kilkunastu tygodni, a kiedy wreszcie dorwałam ją w łapki, to przeczytałam niemal na raz. I było warto! Dwustustronicowa powieść wywoła u mnie różne emocje, ale przede wszystkim roztopiła masełko na moim serduszku <3 Mimo, że jest to książka skierowana głównie do dzieci, to jednak bawiłam sie przy niej doskonale. Bo w końcu książka dla dzieci, która daje radość tylko dzieciom, to kiepska książka.

Nowe Małe Licho, podobnie jak poprzednie powieści tej ałtorki*, jest niesamowicie uroczą, klimatyczną, łapiącą za serce książką, ale też wyciągająca na światło dzienne pewne zapominane wartości i zachowanie. Ona nie tylko bawi, ale też uczy, pokazuje, co jest ważne i co warto pielęgnować. Rodzinę, przyjaźń, dobroć i prawdę. Pokazuje, że warto być dobrym, uczciwym i warto doceniać naszych bliskich. Bo nawet Ci, którzy, na co dzień nas denerwują, ostatecznie są dla nas wartościowi. Pełna jest żarcików, śmiesznych sytuacji i prawdziwego życia w domu pełnym dożywotników. Pokazuje świat widziany oczami dziecka, który tak często różni się od świata dorosłych. A co najważniejsze udowadnia nam, że często pierwsze wrażenie jest bardzo mylne. I ktoś, kto początkowo wydaje nam się przerażający i zły, ostatecznie okazuje się bardzo przyjacielski. Prawda, Tsadkielu?

Tak jak podejrzewałam najnowsza książka Marty Kisiel była fantastyczna. Utrzymana w typowo świątecznym, ale też przeuroczym klimacie. Mamy ciastka, ciepłe kakałko, śnieżne góry i Gwiazdkę za pasem. Nic tylko czytać i się zachwycać! No i się zachwycałam! Do tego stopnia, że w święta planuję tę książkę przeczytać po raz kolejny! Więc jeśli jesteście fanami twórczości Marty Kisiel to Małe Licho i anioł z kamienia z pewnością Wam się spodoba!

PS. Świetnie bawiłam się też przy małych nawiązaniach do Wiedźmina! Pani Marto! Dziękuję za nie!


*Błąd celowy :)
Profile Image for Angelic.
527 reviews8 followers
May 1, 2021
„Małe Licho i anioł z kamienia” to kolejny tom przygód nietuzinkowej rodziny spod pióra Marty Kisiel. Pierwsza część bardzo mi się podobała, więc jakże mogłabym przejść obojętnie obok kontynuacji.

Bożek jest pół człowiekiem, pół zjawą i pół glutem, ale przede wszystkim niespełna dziesięcioletnim chłopcem, który cieszy się na święta, prezenty i lepienie pierniczków. Jednak ferie jest zmuszony spędzić w środku lasu, ponieważ ospa zaatakowała domostwo. Wraz z Guciem (potworem spod łóżka) i Aniołem Tsadkielem udają się na zaśnieżone odludzie w środku głuszy, gdzie czeka ich wiele mrożących krew w żyłach przygód.

„- Mamo, spakowałaś mi śniegowce?
- Tak, Bożku(…)
- A tę śmieszną czapkę z klapkami, żeby mi nie marzły policzki?
- Tak, Bożku – odparła – I ciepłe kalesony też.
- NO MAAAMOOOOOOOOO!!!
Och, ale co tam kalesony, ta grzejąca pupę hańba i kompromitacja, skoro w tym oto momencie zaczął pruszyć śnieg!”

Książka jest lekka i czyta się ją szybko, postaci są słodkie jak zawsze i fakt, że wszędzie przewijają się potwory z mackami czy upiory, nie dziwi nikogo i jest wręcz wskazany. Fabularnie wydaje mi się, że może nie było aż tak porywająco, jednak na lekkie popołudnie, a na pewno przeczytanie dziecku fragmentami na dobranoc, jak znalazł. Warto na duży plus zaliczyć ilustracje Pani Pauliny Wyrt, dzięki którym odbiór jest tym bardziej barwny.

https://angeliconpoint.blogspot.com/
Displaying 1 - 30 of 83 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.