Jump to ratings and reviews
Rate this book

Tylko nie Mazury

Rate this book
Świetnie rozwijająca się kariera młodego policjanta zostaje niespodziewanie zastopowana przez wpływowego polityka za podjęcie interwencji przeciwko jego córce. Komisarz Gromosław Sidorowicz zostaje czasowo przeniesiony z Warszawy na mały komisariat na Mazurach. Pierwszy dzień pobytu w nowym miejscu jest jednocześnie początkiem śledztwa w sprawie zabójstwa.

Sidorowicz musi wyjaśnić zagadkowe morderstwo rolnika, którego ciało, z historyczną zapinką wbitą w szyję, znaleziono porzucone na bagnach. Policjant musi jak najszybciej ustalić, czy mieli z tym coś wspólnego amerykańscy żołnierze kręcący się w pobliżu miejsca morderstwa, czy też może powinien szukać zabójcy wśród licznych wrogów zabitego rolnika. Od tego momentu przeszłość stale będzie się splatać z teraźniejszością, nie tylko w wymiarze historycznym, ale także i duchowym. Duchowość jest w powieści drugim, prawie równoległym do zabójstwa, wątkiem. Oprócz spotkania z przyjacielem z dawnych lat, Sidorowicz poznaje osoby i miejsca, które nie tylko nieodwracalnie wpłyną na jego dalsze życie, ale też stanie się to w taki sposób, jakiego niekoniecznie by sobie życzył.

272 pages, Paperback

First published June 17, 2020

1 person is currently reading
20 people want to read

About the author

Sylwia Skuza

2 books

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
5 (5%)
4 stars
33 (38%)
3 stars
34 (40%)
2 stars
11 (12%)
1 star
2 (2%)
Displaying 1 - 12 of 12 reviews
Profile Image for Rudolfina (czytacz.pl).
270 reviews89 followers
March 5, 2021
SIELSKO-ANIELSKO
Na pierwszej stronie tej książki znalazłam cztery wpadki: „sunęła posuwiście”, „nasz Jola”, „italski cyprys”, „ilość kochanków”. No żeż, jak tak można, za co ja płacę?! Na szczęście dalej już było lepiej. Sylwia Skuza naprawdę sprawnie posługuje się językiem polskim i potrafi prowadzić wciągającą narrację. Czyli, wypadek przy pracy. Szkoda, że przydarzył się tak niefortunnie, na samym początku, wrażliwcy mogą się wkurzyć.

Jeżeli sięgając po tę książkę mieliście nadzieję na historię kryminalną, to informuję, że kryminał kończy się po kilku rozdziałach. Mamy wprawdzie trupa, ale okazuje się, że facet był tak wredny i odrażający, że sami byśmy go chętnie udusili, więc natychmiast przestajemy się interesować, kto go zabił. I dobrze, bo i tak nie o to w tej książce chodzi. Policja też raczej niespecjalnie się przejmuje wykryciem sprawcy, bo prowadzi śledztwo wyjątkowo niemrawo. Za to życie osobiste głównego bohatera poznajemy dogłębnie. I od tej pory ta opowieść zamienia się w komedię romantyczną z wątkiem historycznym.

Cała historia jest tak słodka i łzy wyciskająca, że aż robi się słabo. Dzielny policjant zwany Gromem (nie od słynnej jednostki specjalnej tylko od imienia Gromosław) zostaje zesłany z Warszawy na mazurską prowincję i tam próbuje odnaleźć sens życia. Chociaż bezceremonialnie został porzucony przez dziewczynę (po trzech latach wspólnego pożycia), natychmiast przestaje się tym przejmować i znajduje nowy obiekt westchnień. Na swojej drodze spotyka wyłącznie miłych, uprzejmych i grzecznych ludzi, którzy zawsze wszystkim przychodzą z pomocą. Nasz Grom jest również wzorem cnót wszelakich - ratuje na przykład szczeniaki przed utopieniem i adoptuje jednego. Skutecznie walczy z własną traumą z dzieciństwa i pomaga przełamać traumę nowej narzeczonej. Do tego jego dziadek umiera na raka. Do tego pojawia się genialne dziecko z problemami, które pomaga przezwyciężyć nasz bohater, w zestawie z jego wtryniającą swój nos we wszystko mamusią (ale wciąż sympatyczną). Gdyby tych archetypów było mało, mamy również tajemniczą i, a jakżeby inaczej, sympatyczną zielarkę mieszkającą samotnie w środku lasu (ale z dzikimi zwierzętami, które uratowała od niechybnej śmierci). To najlepsza lekarka i psychoterapeutka na świecie, i jeszcze nalewki robić potrafi. No nic, tylko jechać do Orzysza, bo takiego zatrzęsienia dobrych ludzi żyjących w bezkonfliktowej społeczności, nigdzie indziej nie znajdziecie. Szkoda tylko, że ludzie ci nie są prawdziwi, tylko ulepieni z cukru.

Świat wykreowany przez autorkę jest tak idealny i piękny, że nawet kilkutygodniowego szczeniaka można zabrać ze sobą do pracy, a ten nie dość, że nie obsikuje wszystkiego w swoim zasięgu, niczego nie podgryza, nie obszczekuje kur sąsiadów, to jeszcze zachowuje się tak porządnie, jakby był tresowany przez dwa lata w policyjnej szkole. Uff…

Powinnam się wkurzyć, że to wszystko takie schematyczne i papierowo-bajkowe, ale nie potrafię wznieść się na wyżyny własnej złośliwości, kiedy widzę dobre intencje autorki. Doceniam zaangażowanie, z jakim Sylwia Skuza dzieli się z czytelnikiem swą historyczną pasją, dotyczącą zamieszkujących niegdyś mazurskie ziemie plemion pruskich. Wprawdzie kompletnie nie wierzę, że ktokolwiek w Polsce na poważnie chciałby zająć się wskrzeszaniem pruskiego języka, aby się nim posługiwać na co dzień (no chyba, że do szyfrowania tajnych wiadomości, do czego byli kiedyś wykorzystywani Indianie Navaho). Praktykowanie pogańskich rytuałów sprzed tysiąca lat może się przydać tylko na użytek turystów, w widowiskach typu światło i dźwięk w hotelu „Galindia”, ale przynajmniej ten wątek jest niesztampowy.

Dostrzegam też chęć pozytywnego opisywania świata, co mnie cieszy jako przeciwwaga, po tych wszystkich Piotrowskich, Kościelskich, Czornyjach i Mossach. U tych panów wszyscy bohaterowie są odrażający, brudni źli, tutaj mamy postaci z przeciwległego bieguna. Doceniam optymizm bijący z kart książki, ale mam świadomość, że jestem w mniejszości. Obawiam się, że samo pozytywne przesłanie, to za mało, żeby powieść porwała czytelników.

Takie historie mogą jednak odnaleźć swych odbiorców (płci żeńskiej), pod warunkiem, że autorka popracuje nad dramaturgią i powstrzyma się przed lukrowaniem każdej postaci, przyjmując do wiadomości, że świat przybiera również czarne i szare odcienie. Przede wszystkim jednak warto podjąć decyzję, czy chce się dotrzeć ze swoim przesłaniem do czytelniczek ckliwych romansów, czy do wielbicieli kryminałów.

Ocenę trochę zawyżam, ponieważ doceniam również autoironię autorki. Kiedy do bohatera przyjeżdża była dziewczyna, bo jednak uświadomiła sobie, że trochę za szybko naszego dzielnego policjanta porzuciła, przywozi ze sobą romansidła w rodzaju: „szukająca sensu życia kobieta z dużego miasta wyjeżdża na Mazury (…) i tam znajduje nowego partnera, wartościowe przyjaźnie (…) często chudnie dwadzieścia kilo (…) otwiera się jej trzecie oko, dzięki czemu rozumie zwierzęta i wszelkie gady pełzające.” I nasz bohater ma to wszystko przeczytać, ponieważ „jest męskim przykładem tego schematu powieści dla kobiet”. I takie podejście do własnej twórczości to ja lubię.
https://www.czytacz.pl/2021/03/sylwia...
Profile Image for Pola_czyta .
51 reviews9 followers
August 31, 2021


Komisarz Gromisław Sidorowicz zostaje na pewien czas przeniesiony z Warszawskiego komisariatu ,na malutki komisariat w jakieś małej mieścinie na Mazurach. Jego narzeczonej Ludmile nie za bardzo pasowała ta zmiana i postanowiła dać mu kosza. Gromisław pseudonim „Grom” zaraz po przyjeździe na komisariat od razu dostaje śledztwo w sprawie zabójstwa.
Grom ma dowiedzieć się kto zabił miejscowego rolnika, które zostało znalezione porzucone na bagnach wraz z tajemniczą zapinką wbitą w szyje. Komisarz musi dowiedzieć się co to za zapinka, oraz czy tutejsi mieszkańcy mają coś wspólnego z tą tragedią. Żeby tego było mało na teraz bagna przypałentali się amerykańscy żołnierze. Co tam robili? Czy mają coś wspólnego z denatem?

Powieść oprócz wątku śledztwa posiada wątek historyczny, oraz bardzo dużo duchowości.

Mi bardzo przeszkadzały błędy w druku.
Daje jej 3/5⭐️
Profile Image for Piotr.
303 reviews1 follower
November 27, 2020
Bardzo ciekawa książka jeżeli chodzi o zapomnianą historię Prusów. Sam jestem z Mazur to pamiętam z dzieciństwa baśnie i legendy mazurskie ze wspomnianego w książce "Kiermaszu bajek", wciąż mam tę wiekową książkę i po lekturze "Tylko nie Mazury" planuje wrócić do niej raz jeszcze.
Co do samej historii morderstwa, to sprawa bardzo przewidywalna, autorka większy nacisk położyła na bliższy sobie temat językoznawstwa i kultury Prusinów, a sprawa zabójstwa na bagnach toczyła się przy okazji gdzieś obok. Mimo tak małego mankamentu uważam, że jest to bardzo dobra książka, szczególnie dla kogoś kto chce poszerzyć swoją wiedzę o miejscu skąd pochodzi, autorka umieszcza w treści wiele wskazówek skąd czerpała wiedzę i gdzie może jej szukać dociekliwy czytelnik. Polecam
Profile Image for Justyna Karwowska.
88 reviews3 followers
January 28, 2022
In fact 2.5. This is kind of silly story, not a thriller at all but I admire the amount of knowledge about Prussia, history and mythology which author smuggled in this book - interesting because of that -not because of the plot.
127 reviews1 follower
August 27, 2020
Ciekawa historia, bardziej niż kryminał to taka powieść obyczajowa z elementami historii Mazur.
Profile Image for Barbara Michalska.
78 reviews9 followers
November 22, 2022
Dziwna to była książka. Trochę kryminał, trochę obyczajówka, trochę historia dawnych Prusów... dużo wiedzy i ciekawycj wątków, ale czegoś mi tu brakło...
Profile Image for Paulina.
97 reviews4 followers
June 14, 2021
Zdecydowanie mój typ powieści. Mała społeczność, ciekawostki z rejonu, w tle zagadka kryminalna.
Przyjemny styl pisarki. Czekam na kolejną książkę!
Profile Image for Ewa Ewador.
9 reviews1 follower
August 14, 2020
Na Mazurach nigdy nie byłam, ale ta książka może stać się jednym z powodów, aby zmienić tę sytuację. Spodziewałam się kryminału, a dostałam Dan Brown w polskich standardach - jest zagadka, jest on, jest ona, a wszystko łączą dawne dzieje naszych przodków, wciąż żywe. Czytając mamy możliwość przenieść się nad mazurskie bagna i usłyszeć szum lasu, a także poczuć ten mistycyzm. Jeżeli ktoś nigdy nie interesował się dawnymi wierzeniami, które były obecne na ziemiach polskich, po przeczytaniu tej książki może poczuć chęć zapoznania się z tym tematem. Książkę idealnie czyta się z folkowymi utworami w tle.
Displaying 1 - 12 of 12 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.