Zapraszamy na Wielki Bal Ducha Gór, który odbędzie się 31 grudnia w Hotelu Pod Skałą, w Karpaczu!
Zaproszenia tej treści zostały rozesłane w listopadzie. Poza oczywistymi adresatami w postaci ministrów, aktorów, piłkarzy i wszelkiej maści celebrytów, biuro organizatora balu opuściło siedem tajemniczych zaproszeń.
Każde z nich trafiło w inne miejsce. Do rozgłośni radiowej, małej lokalnej telewizji, biblioteki w małopolskim miasteczku, górskiego schroniska i do galerii handlowej. Każde z tych miejsc otrzymało zadanie przygotowania konkursu, w którym nagrodą główną będzie zaproszenie na tajemniczy bal w Karpaczu. Wieść o tym niesamowitym wydarzeniu szybko obiegła cały kraj. Wygranie jednego z siedmiu zaproszeń stało się marzeniem setek, a może nawet tysięcy, spragnionych przygód serc.
Komu uda się wziąć udział w Wielkim Balu Ducha Gór? Kto stoi za tym tajemniczym przedsięwzięciem?
Może to był dla mnie czas na taką książkę. Może w innym czasie, nie podobałaby mi się tak bardzo. Bo faktem jest, że zauroczyła mnie kompletnie. To zbiór ośmiu opowiadań, każde jest inne, ale jednocześnie ciepłe, miłe i pozytywne. Takiej książki teraz potrzebowałam.
2.5☆ niektóre z opowiadań były bardzo wciągające i sprawiały, że zatapialam sie w lekturze, jednak przez znaczną część ksiażki czułam niedosyt, a momentami znudzenie. mimo wszystko będę miała do niej sentyment
2.5⭐ przyjemnie się czytało, podoba mi sie połączenie kilku opowiadań ALE nie opisali tego całego balu, historie są zbyt idealne, niektóre mają zbyt długie opisy (i nie gustuje w książkach obyczajowych)
"Miłość z widokiem na Śnieżkę" to jedna z tych książek, które przyciągnęły mnie tytułem oraz swoją okładką. Chciałam sięgnąć po coś łatwego i przyjemnego a do tego otulonego zimą.
Dostałam prosty (miejscami aż za bardzo) zbiór opowiadań, w którym punktem wspólnym był mający się dopiero odbyć sylwestrowy bal w Karpaczu. No i właśnie! Byłam przekonana, że ostatnia część książki nieco opisze mi ten bal i to, co się na nim działo, ale niestety dostałam jedynie interesujące wytłumaczenie skąd wziął się w ogóle pomysł takiej imprezy. Było to ciekawe, ale nie wyczerpało mojego zainteresowania tym tematem.
Jeśli chodzi o poszczególne opowiadania to najbardziej zapamiętałam rozmowy z pociągu dwojga nieznanych sobie ludzi, historię samotnej matki oraz opowieść sprzed lat dotyczącą starszego pana.
Co do tego, które opowiadanie najbardziej skradło moje serce to chyba właśnie przyjaźń nastolatki i staruszka autorstwa Karoliny Wilczyńskiej. Historia mnie rozczuliła, choć uważam, że to smutne ciągle żyć tą pierwszą, niezapomnianą miłością.
Najmniej przypadło mi do gustu opowiadanie Ilony Ciepał-Jaranowskiej. Uważam, że wątki były w nim źle wyważone, przez co to, co najważniejsze, gdzieś się rozmyło.
Komu polecałabym ten tytuł? Może komuś kto lubi opowiadania polskich autorów, takie bardziej obyczajowe, choć zimowy klimat też w nich czuć.
Na pewno nie jest to książka świąteczna! Widziałam, że nieraz pojawia się w zestawieniach tego typu pozycji, ale tu w sumie nie ma prawie nic o świętach.
"Miłość z widokiem na Śnieżkę" to antologia ośmiu opowiadań, które dotyczą, jak sam tytuł wskazuje, miłości - różnego rodzaju: tej rodzicielskiej, pierwszej, niespodziewanej, romantycznej, trudnej, jak i tej przezwyciężającej wszelkie trudności.
Wszystkie opowiadania łączy pewien tajemniczy Wielki Bal Ducha Gór odbywający się w Sylwestra, w niezwykłym Hotelu pod Skałą tuż u stóp Śnieżki...
🏔️
Muszę przyznać, że te opowiadania czytało mi się niezwykle przyjemnie. Niektóre mnie wzruszyły, niektóre rozbawiły, czy zaskoczyły, a jeszcze inne dały nadzieję...
Ciężko mi wybrać to najlepsze - naprawdę osiem opowiadań znajdujacych się w tej książce trzymało poziom! Każde z nich miało swój własny klimat i urok... Jednak za serce, tak najbardziej, chwyciły mnie trzy:
🍾 "Jeszcze jedna szansa" Agnieszki Olejnik - za nadzieję na to, że nigdy nie jest za późno, i że warto ryzykować.
⏳"Ucieczka" Karoliny Wilczyńskiej - za udowodnienie, że nie ma rzeczy niemożliwych, i że warto spełniać marzenia, niezależnie od wieku.
🚞 "Urodziny" Tomasza Kieresa - za to, że pokazał nam, ze miłość można spotkać wszędzie ... Nawet w pociągu.
Pozostałe opowiadania też były wspaniałe! Serio. Dzięki tej antologii poznałam kilku autorów i na pewno sięgnę po ich książki.
Lubicie Antologie? Ja bardzo, najbardziej te spod skrzydeł Filii. Szczególnie te świąteczne, kiedy nie mam czasu na jedną długą historię, takie opowiadania dają mi przedsmak świątecznych wieczorów. To też świetna okazja poznać pióro nieznanych dotąd autorów. Jak to z antologią bywa – są lepsze i słabsze opowiadania. Podobna do „Zakochane Zakopane”. Osiem historii, których finałem jest sylwestrowy „Wielki bal Ducha Gór” w zimowym Karpaczu, pod Śnieżką. Najbardziej podobały mi się opowiadanie Karoliny Wilczynskiej „Ucieczka” – historia niebanalnej przyjaźni emeryta i młodej buntowniczki oraz „Jeszcze jedna szansa” Agnieszki Olejnik wzruszające opowiadanie o tym, że nigdy nie jest za późno na miłość. Oczarowało mnie opowiadanie „Urodziny” Tomasza Kieresa, o dwójce nieznajomych których odmieni wspólna podróż pociągiem. Przyjemna, lekka lektura na przedświąteczny czas. Polecam!
Osiem zaproszeń i osiem opowieści. Czytając bałam się, że któreś z opowiadań mi się nie spodoba, w istocie nie urzekły mnie dwa opowiadania, nie były jednak złe, reszta była po prostu od nich lepsza. Nie przepadam za książkami świątecznymi, ale ta skradła moje serce. Krótkie opowiadania przepełnione ciepłem, troską i miłością. Jak dla mnie niektóre z opowiadań były zbyt krótkie i chętnie przeczytałabym więcej to jedyne co mogę zarzucić tej książce 😅 Gorąco wam polecam! Idealna na długie wieczoru przy gorącej herbatce. Przy okazji, niektóre z tych opowiadań tak mi się podobały, że zamierzam zaznajomić się z innymi książkami tych autorów
Osiem biletów na wielki bal sylwestrowy w Karpaczu. Osiem możliwości wygrania takiego biletu. Ośmioro szczęśliwców. Osiem opowiadań.
Lubię te antologie od Filii. Tego roku ponownie było dobrze :) Ciepła i bardzo pozytywnie nastrajająca książka. I spójna, co wcale nie jest proste przy takiej liczbie autorów. Polecam :)
Zbiór świątecznych, klimatycznych opowieści. Pozycja idealna do czytania w długie zimowe wieczory. W tle Śnieżka - dosłownie, bo jeśli ktoś myśli, że będą to górskie historie, to może się rozczarować🙂
Bardzo spoko książka, ale jestem rozczarowana, że nie ma na końcu opisanego tego balu i czegoś co ukazało by relacje osób po tym balu. Jedank książka wciąż cudowna z cudownymi opowieściami, książka zarówno dla młodszych jak i dla starszych. Bardzo polecam.
Urocza, optymistyczna, klimatyczna. Przyjemnie mi się ją czytało, nietrudno się wciągnąć. Niektóre opowiadania mogłyby być bardziej rozwinięte i dłuższe. Ogólna ocena 3.5/5
Jeszcze jedna szansa- 3.75 ⭐ Nudne-cudne- 4⭐ Ucieczka- 4⭐ Bal ostatniej szansy- 3.5⭐ Urodziny- 4.5⭐ Fantazja- 2⭐ Bo życie to bal- 2.5⭐ Wygrać szczęście- 2⭐
Takie nieco ckliwe, opowiadania smakują mi jedynie w okresie grudnia i stycznia. Ten zimowy czas z ciepłym kocem, blaskiem świec i zimnem za oknami nastraja, by uciekać w urokliwe zakątki i romantyczne historie. "Miłość z widokiem na Śnieżkę" była miłą odmianą po "Niegrzecznych Świętach". Ciepłe, czasami smutne opowieści spajał piękny górski krajobraz Karkonoszy. Dla człowieka gór, takiego jak ja, była to wspaniała odskocznia od codzienności. Zwłaszcza, że gór w 2020 brakowało. Stanowiły też miłą odmianę, po zwyczajowo czytanej fantastyce czy thrillerach.
W antologii znajdziecie 8 uroczych opowieści. Wszystkie są napisane na podobnym poziomie, dlatego też czyta się je przyjemnie i szybko. W codziennym zgiełku, gdy wielu z nas wciąż poszukuje szczęścia, miłości, lub chwili oddechu, miło jest zatopić się w takiej lekturze.
Autorzy poruszają różne tematy. Mamy tutaj samotną matkę, międzypokoleniową przyjaźń, pisarkę, która ukrywa się pod pseudonimem, niezwykłą podróż pociągiem... Historie z jednej strony zwyczajne, z drugiej traktowane z przymrużeniem oka. Jednak wszystkie pięknie oddające ducha Świąt i sylwestrową euforię. Dające nadzieję na to, że przeznaczenie może spotkać nas tuż za rogiem, obdarzyć szczęściem i spełnieniem. Bal Ducha Gór, z widokiem na Śnieżkę, odmieni los wielu strudzonych życiem bohaterów. Myślę, że nie pożałujecie, jeśli wybierzecie się na niego razem z nimi.