Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
W sercu lubelskiej starówki dwie licealistki natrafiają na fragment męskiego ciała. Tej samej nocy na pobliskim podwórku zostaje znaleziona reszta zwłok mężczyzny.
Dochodzenie prowadzi prokurator Adam Szmyt, przeniesiony do Lublina ze stolicy. Pomagają mu ambitne policjantki: komisarz Aneta Brudka i psycholożka Magdalena Choroba. Zabójca pozostaje nieuchwytny, a niebawem znalezione zostaje kolejne ciało…
Śledczym udziela się ponura i zwodnicza atmosfera Starego Miasta. Pogoń za sprawcą przez mroczne podwórka staje się dla nich wyprawą w głąb siebie. Co odkryją na dnie swojej duszy? Dlaczego giną tylko mężczyźni i gdzie pojawią się brakujące fragmenty ich ciał? Wreszcie, czy uda się złapać zabójcę i zapobiec dalszym zbrodniom?

416 pages, Paperback

Published April 21, 2020

1 person is currently reading
11 people want to read

About the author

Andrzej Mathiasz

6 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
14 (18%)
4 stars
19 (25%)
3 stars
27 (36%)
2 stars
12 (16%)
1 star
3 (4%)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
Profile Image for Logana.
533 reviews15 followers
November 26, 2024
Nie wiem, czy książkę powinnam ocenić przez pryzmat samego pomysłu na fabułę, czy jej wykonania. Koncept był ciekawy, ale wykonanie idealne nie było. Historia przechodziła z monotonii w zagmatwanie, by potem ponownie wpaść w splątanie. Miałam wrażenie, że momentami autor nie do końca panował nad jej przebiegiem. Drugim zarzutem, który mam do tej powieści to siermiężny czarny humor i powtarzane z uporem toporne wulgarne określenia. Styl byłby całkiem znośny, gdyby nie był tak ordynarny. Autor poruszył kilka problemów społecznych, ale zrobił to bardzo powierzchownie. Dodając do tego prymitywne żarciki, wyszło trywialnie.

Mimo wad w ogólnym rozrachunku historia mi się podobała. Zweryfikuję swoje wrażenia w kolejnych tomach.
54 reviews
January 17, 2026
Pierwszy tom serii z prokuratorem Adamem Szmytem za mną. Nie polubiłam żadnego z bohaterów, oni są jacyś tacy bezpłciowi, a Szmyt na początku jest z tych prokuratorów, którzy jak szef grozi im odebraniem sprawy to się cieszą. Z nimi wszystkimi jest coś nie tak. Ta fabuła, ta akcja też jakaś taka bezpłciowa. To, ile tu jest głupot i kwiatków to przechodzi ludzkie pojęcie, tego nikt nie czytał przed wydaniem. Niby zaskakująca dla mnie tożsamość sprawcy, ale jakoś tak bez większych emocji, autor mocno zakręcił przy końcu. Pomysł na fabułę niby ciekawy, ale nie został wykorzystany jego potencjał. Nie będę sięgać po kolejne tomy, ta część mnie do tego nie zachęciła.
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
725 reviews48 followers
October 8, 2022
Moje pierwsze spotkanie z autorem Andrzejem Mathiaszem miało miejsce dwa lata temu, gdy czytałam o wirusach błąkających się po sieci w Drugiej rzeczywistości. Ta ciekawa wielowątkowa powieść sensacyjna z elementami science fiction przypadła mi do gustu, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po drugi tytuł spod pióra autora pod tytułem Szlam.

Zesłanie.
Na Placu po Farze w Lublinie został odnaleziony kawałek męskiego ciała. Sprawą z ramienia prokuratury ma zająć się Adam Szmyt, który został niedawno przeniesiony z Warszawy do Lublina. Pomoc mają zapewnić mu komisarz Aneta Brudka (przez „u”, to jest niezwykle ważne) i psycholożka Magdalena Choroba.

Czy szybko uda się odnaleźć sprawcę tej niecodziennej zbrodni, szczególnie iż ten najwyraźniej „rozsmakował się” w swoich poczynaniach i policja odnajduje kolejne ciała okaleczone w ten sam sposób?

Dziecięca wyliczanka.
To było mocne.

Od przyznaję dość ciężkiego i lekko niemrawego początku, dało się wyczuć, że ta zagadka będzie niebanalna, a problem, który porusza, nie będzie lekki, łatwy i przyjemny.

Więc jak tylko akcja „ruszyła z kopyta”, zaczęły pojawiać się kolejne ciała, to od razu wkręciłam się na całego w śledztwo i czułam narastający dreszczyk emocji podsycany przez niewinną dziecięcą wyliczankę.

"Raz, dwa, trzy… Baba Jaga patrzy!"

Do tego intryga i unosząca się w powietrzu woń tajemniczości powodowały, że od książki ciężko było się oderwać. Szczególnie iż smaczku całej sprawie dodawała spora dawka miejscami czarnego humoru i bardzo fajnie wplecione opisy miasta, które nie przeszkadzały, a wręcz delikatnie podbijały klimat powieści.

Bohater z problemami…

Jeżeli chodzi o trio bohaterów, to choć byli oni wyraziści i dobrze wykreowani, to w moich oczach niestety nie zyskali uznania.

Od jakiegoś czasu mam alergię na bohaterów z problemami, a niestety całe trio (również morderca w gratisie), ten życiowy problem ma. Dlatego w trakcie fabuły musimy się nad tym problemem pochylić i wręcz przyjrzeć trzem pokoleniom wstecz, co niestety (dla mnie) obniża jakość akcji i niepotrzebnie rozwleka fabułę.

Wiem, że się powtarzam, ale ja czekam na Polski kryminał z pełnokrwistym „normalnym” bohaterem, który pokaże, że w policji, jak i prokuraturze nie pracują tylko wykolejeńcy, ale też „normalni” ludzie.

Abstrahując jednak od moich „bohaterowych awersji”, to Szlam Andrzeja Mathiasza, to bardzo dobry i przede wszystkim mocny kryminał, który pochyla się nad ważnym i kontrowersyjnym problemem. Dzięki czemu, poza dreszczykiem emocji, zmusza do przemyśleń, a zakończenie jest po prostu z najwyższej półki.

Polecam gorąco wszystkim miłośnikom dobrych kryminałów!

Premiera książki już 26 maja!

http://unserious.pl/2020/05/szlam-and...
198 reviews
February 1, 2025
Po przeczytaniu „Zaprzańca”, będącego trzecią częścią serii o prokuratorze Adamie Szmytcie wiedziałam, że będę chciała nadrobić dwie pierwsze części. Wprawdzie książki przedstawiają różne sprawy i można czytać je niezależnie, ale czytanie od pierwszego tomu pozwala na lepsze poznanie bohaterów.
Pierwszy to Adam Szmyt, prokurator przeniesiony z Warszawy do Lublina. Mężczyzna dostaje obecnie nic nie znaczące sprawy i nikt nie chce z nim pracować. Do tego prywatnie życie mu się posypało, gdyż stracił w wypadku żonę, a relacje z córką praktycznie się zerwały. Drugą bohaterką jest policjantka Aneta Brudka, ambitna i dociekliwa, lecz prowadząca samotne życie i opiekująca się chorą matką. Trzecią osobą jest psycholożka Magdalena Choroba, również mająca swoje tajemnice, o których niekoniecznie chce rozpowiadać.
Trio to zostaje zaangażowane do prowadzenia śledztwa w sprawie brutalnych morderstw na mężczyznach, którzy przed śmiercią zostali pozbawieni przyrodzenia. Odcięty organ znajdowany jest w okolicach miejsc sakralnych, do tego najczęściej wyeksponowany w dość oryginalny sposób.
Śledztwo przypada w udziale Adamowi, który wcale nie jest zachwycony tym faktem. Do tego przydzielone z komendy Aneta, a następnie Magdalena, także nie bardzo przypadają mu do gustu. W trakcie śledztwa powoli wychodzi na jaw fakt, że zamordowani mężczyźni nie są kryształowo czyści, tylko mają za sobą historie związane z wykorzystywaniem nieletnich. Śledztwo nabiera tempa, każdy z bohaterów ma swoje teorie co do podejrzanych, ale współpraca między śledczymi kuleje, a początkowa wzajemna niechęć i brak zaufania nie ułatwiają sprawy.
Mimo podejrzeń co do osoby sprawcy, rozwiązanie mocno mnie zaskoczyło. Jak dla mnie jest to świetny kryminał, napisany często dosadnym i prostym językiem. Czarny humor i sarkazm to jak dla mnie dodatkowy plus tej książki. "Maszyna losu" już się czyta a ja czekam na ciąg dalszy.
163 reviews4 followers
May 31, 2020
Gdy dwie licealistki znajdują w centrum Lublina kawałek męskiego ciała wydawać by się mogło, że sprawa nie będzie skomplikowana, jednak jeszcze tego samego dnia miejscowy pijak odnajduje resztę ciała. Sprawę dostaje prokurator Adam Szmyt zdegradowany z Prokuratury Regionalnej w Warszawie do Prokuratury Rejonowej w Lublinie, która zdaniem jego szefa będzie dla niego gwoździem do jego zawodowej trumny. Do pomocy ma ambitną komisarz Anetę Brudkę oraz psycholog – profilerkę Magdalenę Chorobę, jednak współpraca nie układa się po ich myśli. Jednak muszą odsunąć na bok animozje i skupić się na śledztwie, gdyż ofiar z dnia na dzień przybywa… Kto i dlaczego zabija tych mężczyzn?

Andrzej Mathiasz to aktor, scenarzysta, reżyser i filmowiec – krótko ujmując człowiek orkiestra. Chciał zostać kompozytorem, później filmowcem, jednak z uwagi na fakt, że szkoła filmowa w Łodzi prowadziła studia podyplomowe, zdecydował się na studiowanie prawa na UMCS. Od zawsze związany z kulturą, est założycielem Teatru Projekt, jest związany z Kinoteatrem Projekt działającym przy CK w Lublinie. Jest również autorem filmu Numer, będącego pierwszym lubelskim pełnometrażowym filmem fabularnym. Na rynku wydawniczym zadebiutował w 2017 roku powieścią Druga rzeczywistość.

Sięgając po Szlam nie wiedziałam czego spodziewać się po autorze. Nie czytałam jego pierwszej powieści, jednak opis zaintrygował mnie na tyle, że dałam jej szansę i po lekturze mam dość mieszane uczucia. Pomysł na fabułę jest świetny, dawno nie czytałam kryminału, który tak mnie wciągnął. Mathiasz często podsuwa czytelnikom fałszywe tropy i gdy ma się pewność, że zna się już osobę sprawcy i motywy, jakie nim kierują okazuje się, że to ślepy zaułek i zabawa zaczyna się od nowa. Atutem powieści niewątpliwie jest prosty język, bez patosu, niekiedy dość wulgarny, jednak dzięki temu historia jest bardziej realna.

Jednakże sam pomysł na fabułę nie jest wystarczający by zapewnić powieści sukces. Rzeczywistość przedstawiona w książce jest w dużej mierze przejaskrawiona. Fakt, w środowisku prawniczym od 2-3 lat jest nieciekawie, jednakże w powieści wiele rzeczy zostało wyolbrzymione, co sprawiło, że główni bohaterowie jawią się jako męczennicy systemu, którzy już na samym początku są skazani na porażkę. Mam również pewne zastrzeżenia co do znajomości terminologii prawniczej i procedury karnej. Niekiedy autor mieszał pojęcia, bądź używał niektórych słów jako synonimów, gdy tak naprawdę znaczą coś innego. Wprowadzał również rozwiązania, które w polskim prawie nie mają miejsca, lecz w amerykańskich serialach jak najbardziej, np. to, że policjantka sama chce przeprowadzić całe śledztwo i potem zebrać wszystkie laury za to lub to, że prokurator prowadzi tylko jedno śledztwo, nieustannie jest w terenie, odwiedza świadków i ich przesłuchuje osobiście. Niestety, takie rozwiązania nie do końca są częścią polskiego systemu, zwłaszcza to, że prokurator wszystko robi sam, bo to nierealne. Jednak powyższe mankamenty będą nieodczuwalne dla laika, tj. osoby niezwiązanej z prawem lub osoby, która nie przywiązuje za dużej uwagi do realizmu powieści.

Dodatkowo zakończenie jest niezwykle pogmatwane i w pewnym momencie przez mnogość wątków i podział na poszczególnych bohaterów pogubiłam się kto gdzie się znajduje, a także jak w ogóle się tam znalazł. Trzeba jednak oddać autorowi, że wyjaśnienie zbrodni i osoba sprawcy była dla mnie niemałym zaskoczeniem. Do samego końca udało mu się mnie wodzić za nos.

Bohaterowie powieści również są dość specyficzni, nie wzbudzili mojej sympatii i jak już wcześniej wspomniałam, w trakcie lektury miałam wrażenie, że mam do czynienia z męczennikami systemu, którzy gotowi są oddać życie w imię sprawiedliwości.

Podsumowanie: Szlam to kawał dobrego kryminału z Lublinem w tle. Gdyby nie zgrzyty, które pojawiły się w trakcie lektury, to mogłabym śmiało stwierdzić, że to jedna z najlepszych powieści kryminalnych, jakie dotychczas przeczytałam, jednak były one na tyle poważne, że to one zdecydowały o ostatecznym odbiorze książki. Niemniej jednak myślę, że warto ją przeczytać i wyrobić własną opinię 😊
_________
https://ja-ksiazkoholik.blogspot.com/...
Profile Image for Jola (czytanienaplatanie).
1,075 reviews44 followers
June 15, 2020
Andrzej Mathiasz stworzył rasowy kryminał, przy którym ubawiłam się do łez. Czy to się wzajemnie nie wyklucza? Poruszanie trudnych, bolesnych tematów z ubawem po pachy? Jeżeli jest to zrobione tak dobrze, naturalnie i spójnie jak udało się to autorowi w Szlamie, efekt okazuje się oszałamiający.

Powoli toczące się do przodu śledztwo, doświadczeni życiem bohaterowie, trudny temat pedofilii. Gdzie tu miejsce na śmiech? A jednak jest tu tyle zabawnych sytuacji, humoru słownego i komicznych postaci, że zaśmiewałam się jak mało kiedy, a jednocześnie z ciekawością zagłębiałam się w rozwijające się śledztwo i przemyślenia bohaterów.

A postaci mamy równie wyraziste, jak całą powieść. Drogi prokuratora Adama Szmyta, zesłanego do Lublina ze stolicy, komisarz Anety Brudki (przez ‘u’ otwarte) i psycholog Magdaleny Choroby przecinają się przy okazji śledztwa dotyczącego zbrodni popełnianych na mężczyznach. Zbrodni dość sugestywnych, bo odbierających ofiarom nie tylko życie, ale i pozbawiających ich męskości. Dosłownie.

Domyślić się kim jest sprawca nie sposób. Oczywiście przychodziły mi do głowy różne podejrzenia, ale autor tak skutecznie mąci w głowie podsuwając różne tropy, że się poddałam zdając na rozwój sytuacji.

Myślałam, że niewiele jest mnie już w stanie zaskoczyć po przeczytaniu tylu kryminałów, a jednak ta książka mnie zafascynowała swoją świeżością, stylem i tym cudownym humorem. Idealnie wpasowała się w mój gust i liczę, że „Szlam” okaże się pierwszym tomem nowej serii, której już ogłaszam się wielką miłośniczką.
Profile Image for Kobietaczytajaca.
189 reviews2 followers
May 25, 2020
Na Lubelskiej Starówce zostaje znaleziony fragment ciała ludzkiego przez dwie licealistki. Natomiast w nocy znaleziono resztę zwłok. Do sprawy przydzielono komisarz Anetę Brudkę, psycholog Małgorzatę Chorobę, a sprawę prowadzi prokurator Adam Szmyt. Zabójca działa ostrożnie i nie jest uchwytny, a na dokładkę znów zabił. Dziwne jest to, że ofiarami są tylko mężczyźni, a ich przyrodzenie traktowane jest jak trofeum i umieszczane w innym miejscu niż zwłoki. Czy uda się go zdemaskować i o sądzić? Ile osób jeszcze zginie? 💓
💓
Książka bardzo miło mnie zaskoczyła, gdyż nie mamy tu tylko mroku i tajemniczości, ale też nie raz pojawiał się uśmiech na mojej twarzy, to połączenie sprawiło, że czytało się ją jeszcze z większym zainteresowaniem. Minusem jest ciągłe skupienie, aby nie pogubić się w tej historii. Spora ilość bohaterów też utrudniała czytanie, choć tu autora rozumiem, gdyż każda z nich miała swoją rolę do odegrania. Autor porusza wątek pedofilii, który wywołuje emocje. Fajne jest też to, że poznajemy myśli, uczucia zabójcy, ale nie mamy podanego kim ona jest co też intrygowało mnie i to bardzo. Każdy rozdział ma przypisany dzień i po kolei godzina po godzinie poznajemy wydarzenia, które w tym czasie miały miejsce. Książka bardzo przypadła mi do gustu, polecam i moja ocena to 8/10.
Profile Image for Karolina Nizioł-Raczkiewicz.
205 reviews1 follower
June 17, 2025
"- Jestem trochę po dwudziesce.
- A jak trochę po?
- Tak trzynaście latek.
Pasuje pomyślała - zdążył już nagrzeszyć a nie stoi już nad grobem."

Adam Szmyt, prokurator przeniesiony ze Stolicy do Lublina dostaje sprawę nietypowego morderstwa. Kiedy dwie nastolatki znajdują męskie przyrodzenie na starówce, bez reszty ciała zaczyna się śledztwo w jego poszukiwaniu. Prokuratorowi pomagają dwie silne kobiety, komisarz Aneta Brudka i psycholożka Magdalena Choroba. Wszystko wskazuje na to że mają do czynienia z seryjnym mordercą. Czy wypalony prokurator, niedoświadczona komisarz i zdezorientowana psycholog mogą stać się drużyną by dorwać sprawcę?

Książka od początku zaskakuje. Temat jest bardzo mocny i ciekawy. Nie brakuje szokujących dialogów i wchodzenia w niewygodne tematy. Bohaterowie to ciekawe postacie, które wzbudzają naszą sympatię a my od samego początku im kibicujemy. Mam wrażenie że Autor wybrał niecodzienną fabułę by dodać świeżości sprawy i to totalnie zdało egzamin.

Naprawdę, jako fanka kryminałów, a przeczytałam ich naprawdę dużo! Jestem zachwycona tą książką i będę czytać kolejny tom już niebawem!

Serdecznie Wam polecam bo tutaj nie da się nudzić!
Profile Image for Wiktoria Morawska.
18 reviews1 follower
March 23, 2022
Książka, której trzeba dać szanse i z pewnoscią nie skreślać na samym początku, mimo że jest to ciężkie. Pierwsze 3h w audiobooku były męczarnią, im dalej tym lepiej. 2.5 gwiazdki.
Profile Image for Julia.
41 reviews1 follower
August 9, 2022
Powiedziałabym, że jest to kryminał poruszający ważny problem, z którym obecnie się zmagamy, no i główna postać bardzo odpowiada mi swoim charakterem. Dodatkowy plus za akcję w Lublinie:)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.