Jump to ratings and reviews
Rate this book

Zapomnij, że istniałem #1

Zapomnij, że istniałem

Rate this book
Prolog – Rafał Snarski dzwoni do swojej żony Weroniki zaniepokojony jej spóźnieniem. W słuchawce słyszy jednak tylko trzaski, krzyki i wycie syren. Kilka godzin później przychodzą do niego policjanci, aby poinformować o śmierci żony Weroniki i syna Kacperka. Snarski zajmuje się organizacją pogrzebu, wymienia kilka ostrych zdań z księdzem i postanawia wyjechać. Po kilku latach Rafał osiada w niedużej wiosce. Zgorzkniały, samotny mężczyzna trzyma się z daleka od świata i jego spraw. Pierwsze spotkanie z Luizą, młodą kobietą pełniącą funkcję pani sołtys, nie wypada pozytywnie i żadne z tych dwojga nie myśli o kontynuowaniu relacji. Ale Luiza nie może stale unikać Rafała ze względu na zajmowane stanowisko. Z czasem nawiązują nić porozumienia, dziewczyna oferuje nawet, że nauczy go hodować pszczoły. Spędzają razem sporo czasu, przez co narzeczony Luizy, Damian, staje się zazdrosny. Zabiera Luizę na weekend w góry, żeby odciągnąć narzeczoną od myśli o innym mężczyźnie i zaplanować ślub. Związek z Damianem coraz mniej interesuje Luizę, a gdy dowiaduje się, co takiego wymyślił, żeby odciągnąć ją od nowego mieszkańca wsi, podejmuje zdecydowane kroki. Sytuacja Rafała również zmienia się dość radykalnie, kiedy odzywa się ktoś z przeszłości, ktoś, dla kogo dawniej pracował, i składa mu propozycję nie do odrzucenia. Rafał nie może odmówić, jeśli drogie mu jest życie Luizy. Chociaż wie, że prawdopodobnie straci ją w ten sposób na zawsze. Nie docenia jednak determinacji i uporu młodej pani sołtys…

327 pages, Paperback

First published May 13, 2020

2 people are currently reading
48 people want to read

About the author

Beata Majewska

38 books6 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
16 (20%)
4 stars
23 (29%)
3 stars
23 (29%)
2 stars
11 (14%)
1 star
5 (6%)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
Profile Image for Justyna [regałzikei].
191 reviews119 followers
February 26, 2021
„Gdyby ugotowała mu kompot, pyszny domowy kompot z czerwonych porzeczek, których tyle miał w sadzie, wtedy… Co wtedy? Co zrobić w  obliczu takiej kobiecej troski? Nawet najbardziej zatwardziały przeciwnik bliskości, wróg związków i  pogromca wszelkich zobowiązań poległby przy domowym kompocie z  porzeczek, przypominającym błogie chwile z  dzieciństwa, a  przede wszystkim uśmiech mamy, gdy stawiała przed małym Rafałem szklankę pełną serca. Bo czymże innym był ten kompot, jak nie matczynym sercem zawartym w słodkim rubinowym płynie?”
18 reviews
Read
September 9, 2023
Tak źle, że aż nie wiem co powiedzieć. Historia absurdalna, niemożliwa. Bohaterowie bez chemii, a główny bohater to taki gbur...
Profile Image for Zuzanna Czerniak-Kloc.
67 reviews
August 23, 2020
Od czasu, gdy w moje ręce wpadł "Konkurs na żonę" Beaty Majewskiej, darzę jej książki szczerym uwielbieniem. Dlatego też, widząc informację o nowej premierze, nie zastanawiałam się ani chwili. Wątpliwości pojawiły się dopiero później...


Rafał Snarski to człowiek ciężko doświadczony przez życie. Odkąd w wypadku samochodowym stracił żonę i 3-letniego synka, czuł się tak, jakby i on sam umarł wraz z nimi. Kupując stary dom w małej miejscowości, nawet się nie spodziewa, co jeszcze go czeka. Wbrew pozorom o świętym spokoju będzie musiał zapomnieć, głównie za sprawą młodej pani sołtys.

Chociaż wiedziałam mniej więcej, czego się spodziewać, przez większą część powieści zastanawiałam się, w co ja się wpakowałam. O ile Luiza okazała się całkiem interesującą bohaterką i z czasem udało mi się ją polubić, o tyle Snarski zupełnie nie przypadł mi do gustu. Owszem, współczułam mu, ale własne nieszczęścia nie dają nikomu prawa do unieszczęśliwiania innych i traktowania ich w taki sposób. Był przystojny i umięśniony, ale na tym kończyła się lista jego zalet. Bo chamstwo, grubiaństwo i brak wychowania z całą pewnością do nich nie należały.

A zaczęło się tak dobrze. To właśnie prolog wywarł na mnie największe wrażenie. Autorka wlała w tę część tyle emocji, że dosłownie wyciskały łzy z oczu. Po tak mocnym początku spodziewałam się kontynuacji w podobnym tonie. I chociaż tak się nie stało, na brak wrażeń też nie mogę narzekać. Postać Luizy ciekawie się rozwijała i z każdym kolejnym rozdziałem moja sympatia do niej rosła. A zakończenie... Przeżyłam taki szok, że praktycznie musiałam zbierać szczękę z podłogi, co ostatecznie przechyliło szalę na korzyść tej powieści.

"Zapomnij, że istniałem" czytałam z mieszanymi odczuciami. Świetny początek mocno mnie poruszył, ale też ustawił poprzeczkę naprawdę wysoko. I choć działo się całkiem sporo, a Luizę szczerze polubiłam, nie mogę niestety tego samego powiedzieć o Snarskim. Czekałam cierpliwie, aż zmieni się jego sposób bycia lub pojawi się ktoś nowy na horyzoncie, bo ten typ faceta sama omijałabym szerokim łukiem. Przyznam, że trochę się zawiodłam. Niemniej zakończenie okazało się tak intrygujące, że przekonało mnie do sięgnięcia po dalszy ciąg tej historii.
603 reviews1 follower
August 23, 2020
Wczoraj udało mi się przeczytać "Zapomnij, że istniałem" Beaty Majewskiej i bardzo mile mnie ta książka zaskoczyła.

Już w prologu poznajemy Rafała, który został mocno doświadczony przez los. Dotąd się zastanawiam, jak on dał radę po tym funkcjonować. Na skutek tych wydarzeń zamieszkuje on w Milikowie i jak to na wsi, jest to bardzo mała społeczność. Wszyscy wszystkich znają i plotkują o nich na potęgę. Jednak tutejsza pani Sołtys bardzo się wyróżnia. Zawsze osiągała sukcesy i tym razem udało jej się zdobyć to stanowisko jako najmłodsza w dziejach. Jednak przez status majątkowy rodziców oraz własne osiągnięcia jest troszkę zarozumiała. Gdy Luiza ściera się z Rafałem powstaje wybuchowa mieszanka. Jakie ścieżki zgotuje im los?

Książka naprawdę mnie urzekła. Ta wieś, ci ludzie tam mieszkający i ta atmosfera.. Wszystko było takie swojskie, znajome. Nawet na Luizkę nie można się było gniewać, gdyż to jej zarozumialstwo wynika z rozpieszczenia jej przez rodziców. Jako jedynaczka nie odmawiali jej niczego. Ale jakie ona miała wsparcie od rodziców! Bezwarunkową miłość i pewność, że cokolwiek się zdarzy oni będą przy niej. Strasznie mi się to podobało. Postać Rafała nie jest bez wad. Jest gwałtowny, porywczy nawet i cham! Ale w gruncie rzeczy martwi się i troszczy, choćby chciał być postrzegany inaczej. Wątek sensacyjny też mi się podobał tylko na końcu tak ciut te sprawy z tym świadkiem koronnym takie już mało prawdopodobne mi się wydały. Ale to jak już bym miała się do czegoś przyczepić. Czyta się ją mega szybko. Język autorki jest naprawdę lekki i przystępny. Postacie świetnie zarysowane. No i zakończenie. Nie powiem, szczęka mi trochę opadła i bardzo się cieszę że już 16 września będzie miał premierę drugi tom "Pamiętaj, że byłam".
Profile Image for Nina.
1,729 reviews42 followers
May 25, 2020
Piękna i energiczna Luiza Mleczko, piastująca funkcję sołtysa, angażuje się w romans z niedawno osiadłym we wsi Rafałem Sarskim bardziej niżby chciała i wbrew jego zniechęcającym deklaracjom. My już w Prologu dowiadujemy się, że Rafał stracił w wypadku żonę i synka. Do Luizy wiedza o tej tragedii dociera wraz z informacjami na temat przeszłości Rafała, od której, jak się okazuje, on nie jest w stanie uciec, co oczywiście nie pozostaje bez wpływu również na jej losy.

Rola wątku kryminalno-sensacyjnego, determinującego okoliczności i przebieg romansu Rafała i Luizy, jest równie istotna jak rola scenerii i okoliczności historii miłosnej „Zapisanej w chmurze”. A przy tym trudno sobie wyobrazić dwa bardziej zróżnicowane zestawy rekwizytów tła obu romansów, zarówno pod względem treści jak i formy językowej. Jest to niewątpliwie ciekawe świadectwo umiejętności autorki.

Choć rozwój wątku sensacyjnego potraktowany został raczej pobieżnie, są w nim także elementy nietypowe. Szkoda tylko, że powieść kończy się w pół słowa, a oprócz tytułu drugiej części serii sygnalizowanego na LC, „Pamiętaj, że byłam”, nie znalazłam na stronie wydawcy żadnych szczegółów na temat zapowiedzi jej publikacji.
875 reviews7 followers
May 31, 2020
Skłamię gdy napiszę, że lubię styl autorki i czytam ją w ciemno, bo to nieprawda. Jednak w porównaniu z ostatnią książką spod jej pióra, a tą - to niebo a ziemia. Nawet napiszę, że to była dobra książka, ot taka lekka i relaksacyjna.

Początkowe perypetie Luizy, głównej bohaterki, przypominają serialowe "Ranczo". Jest wieś, "podsklepowi" goście i ambitne sprawowanie funkcji sołtysa. Potem pojawia się tajemniczy nowy mieszkaniec i klimat powieści diametralnie się zmienia na bardziej mroczny, a nawet gangsterki. Ciężko przez to nie wyczuć nierówności w fabule, zachowanie bohaterów ulega zmianie, a z wiejskiej sielskości nie zostaje prawie nic. I to chyba najbardziej mi przeszkadzało. Powieść jest z rodzaju tych niewymagających, czyta się sama, a zakończenie zmusza do sięgnięcia po kolejną część. Wątek, który autorka wykorzystała, jest bardzo ciekawy i oryginalny, nie wiem jak z jego realnością, ale na to przymykam oko.

To powieść typowo rozrywkowa, z charakterystycznymi bohaterami, momentami zabawna i niedająca się odłożyć. Może to brzmieć nieprawdopodobnie, ale podobała mi się na tyle, że chcę przeczytać kolejny tom i dowiedzieć się jak to się skończy. Liczę na to, że autorka z książki na książkę będzie mnie tak zaskakiwać.
Profile Image for Czytam z psem.
83 reviews16 followers
May 29, 2020
Początek był mocno przeciętny. Do miasteczka przyjeżdża Rafał Snarski, były bokser, o którym nic nie wiemy. Jest Luiza, która „stukając szpileczkami i z plikiem urzędowych dokumentów pod pachą” wkracza w jego życie. Narzeczony Luizy to zły charakter, zaraz po zerwaniu kobieta wpada w ramiona Snarskiego, a ich nowa relacja jest mocno trywialna, nic specjalnego. Snarski też na początku był lekko denerwujący i ordynarny, choć Luiza od początku wydała mi się interesująca. Dopiero druga połowa niesamowicie mnie porwała. Odezwała się przeszłość boksera, zagroziła życiu Luizy. Kolejne wydarzenia to już same zwroty akcji. Działo się dużo więcej, niż w przeciętnym romansie, a ostatecznie Snarski, choć mocno, powiedzmy, męski, dał się polubić. Książka gorąca, ciekawa, z elementami komedii i sensacji.
Profile Image for Bożena.
130 reviews2 followers
July 25, 2022
Zastanawiam się czy autorka zdaje sobie sprawę jak bardzo namieszała i jak wiele niepotrzebnych wątków wprowadziła.

Cała historia ciągnie się jak flaki z olejem, nie potrzebne opisy, nie dynamiczne sceny, nudna i nieciekawa chemia między Rafałem i Luizą. Rekompensuje nam to ciemna przeszłość Snarskiego, wtedy akcja nabiera tempa, powraca ucięty temat Weroniki i Kacperka i kiedy już w sumie mamy smutny dramat, bum ciąża. Coś czym ratowany jest każdy związek w tego typu powieściach.

No okej, kiedy dochodzimy do tego, że mimo wszystko happy endu nie ma, bum sekretne życie uratowało Snarskiemu du*ę i będzie happy end.

No i punkt kulminacyjny- jak już dostać po twarzy to raz, a dobre. Weronika żyje! I za ten zwrot akcji 3/5.
13 reviews
July 12, 2021
Małe rozczarowanie, bo z powodu małej formy liczyłam, że połknę tę książkę w jeden wieczór, a czytałam ją... dość długo. Nieco zmuszałam się do czytania, dopiero pod koniec mi się naprawdę spodobała. Sięgnę po kolejne tomy, jednak na pewno nie z wielką miłością do tej serii. Fajna, przyjemna, jednak dość typowo "polska".
Displaying 1 - 11 of 11 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.