Pełna humoru historia o tym, że szukając zagubionego czworonoga, można wpaść na trop... miłości!
Pech od dawna prześladuje Piotra. Kiedy mężczyzna traci pracę i mieszkanie, decyduje się na desperacki krok – przeprowadzkę do ciotki. Na czas wyjazdu krewnej do sanatorium, zajmuje się jej ukochanym pieskiem, Terpentyną. Okazuje się to niemałym wyzwaniem, szczególnie że całą uwagę Piotra zaprząta płeć piękna. Gdy Terpentyna niespodziewanie znika, a ciotka zapowiada wcześniejszy powrót, mężczyzna musi szybko odnaleźć niesfornego czworonoga i sprowadzić go do domu. Wiele wskazuje, że za zniknięciem pieska stoi niedawno poznana artystka.
Czy Piotrowi uda się oprzeć fascynacji śliczną Alicją? I jak odzyskać Terpentynę, która najwyraźniej uparła się przyłożyć do tej miłości... łapę?
Pisarka, żona, mama. Miłośniczka kawy, czekolady i dobrej książki. Autorka dwóch serii komediowych: Kalina w Malinach i Kronika pechowych wypadków oraz bestsellerowych Czterech płatków śniegu i ich kontynuacji – Anioł na śniegu oraz Choinka cała w śniegu.
Najchętniej pisze o świcie, gdy cały dom pogrążony jest we śnie. W swojej twórczości stara się nieść uśmiech i nadzieję. Przez lata związana z Fundacją Miasto Słów oraz Klubem z Kawą nad Książką. Mieszka pod Krakowem wraz z mężem, córeczką oraz gangiem niesfornych czworonogów.
To stanowczo najwyższa ocena, jaką kiedykolwiek dałam za komedię romantyczną. Dość często ten gatunek ma dużo wspólnego z romansem, a niewiele z komedią. U Szarańskiej proporcje są wyrównane :)
Rzadko się zdarza, ze czytając książkę śmieję się sama do siebie, a tutaj chichrałam, parskałam i zaśmiewałam się co kilka zdań. Pierwsza randka rozłożyła mnie na łopatki :D Prócz zabawnych sytuacji dostajemy również lekką, a przy tym ciekawą fabułę i bardzo fajne postaci. Uwielbiam czworonogi w książkach i tutaj Terpentyna nie zawodzi. Moje serce jednak skradła babcia Trudzia - co to jest za osobistość, to się w głowie nie mieści ;) Musisz ją poznać! No i język. Autorka ma wybitnie dobre pióro. Doceniam, że nawet w lekkich lekturach nie obniża poprzeczki w tej kwestii. Podsumowując, gorąco polecam! Masz zły humor? Ciężki dzień za Tobą? Potrzebujesz dawki dobrego humoru? Na takie kłopoty to tylko Szarańska. Efekt gwarantowany :)
Ostatnio Pani @joannaszaranska dołączyła do grona moich ulubionych autorek. Czytałam już wcześniej jej świąteczne książki (seria Cztery płatki śniegu - POLECAM!) ale serią Na Miodowej i Wy(sz)czekaną miłością zdobyła moje serce.
Pełna ciepła i humoru historia o tym, że szukając zagubionego czworonoga, można wpaść na trop … miłości! W ponury jesienny dzień otula jak ciepła kołderka i podnosi na duchu.
Czyż ta okładka nie jest boska? Ta psia mordka niesamowicie cieszy mnie za każdym razem, gdy zerknę w kierunku książki.
Terpentyna, suczka będącą największą gwiazdą tej książki, urzekła mnie od samego początku. Zawsze tak mam, gdy tylko w książce pojawiają się pieski, kotki i inne słodkie zwierzątka.
Oparcie fabuły na psie, który uciekł, to dość prosty sposób na wykreowanie akcji. Joanna Szarańska zrobiła to w świetny sposób! Dołożyła do tego bohaterów, których ciężko nie polubić - szczególnie, gdy motają się w relacjach między sobą. Piotrek alias Pedro, czyli główny winny ucieczki Terpentyny to gość, który chce korzystać z życia, ale na skutek wielu różnych przeciwności losu musi zamieszkać z ciocią i podjąć (nie oszukujmy się, niezbyt ciekawą) pracę w sklepie z oknami.
Terpentynę odnajduje Alicja, i postanawia ją przygarnąć. Problemem jest babcia, która niezbyt lubi zwierzęta. JEDNAK okazuje się, że Terpentyna zaprzyjaźnia się ze starszą panią. Czy Piotrkowi uda się odzyskać ukochaną suczkę jego cioci?
Mogę powiedzieć, że czytało mi się bardzo przyjemnie! Terpentyna to moja ulubiona bohaterka, polubiłam również Brendę, przyjaciółkę Alicji. Przypadła mi również do gustu bardzo… nietypowa randka Alicji ze Stefanem, pracownikiem zakładu pogrzebowego. Akcja - jak to w takich obyczajówkach bywa - jest nieco przesadzona, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało!
Letnia, pozytywna książka, na gorszy dzień jak znalazł!
Autorka powinna lepiej przemyśleć konstrukcję swoich 60 letnich bohaterek, gdyż ukazuje je jako dużo starsze panie. Do tego niektóre wymysły Piotra były niesamowicie głupie. To moje główne zastrzeżenia do tej książki. Terpentyna za to jest najlepszą postacią. I to głównie dla niej (choć nie od razu znałam jej imię) sięgnęłam po tą książkę. Ogółem jest przyjemna i lekka w odbiorze, więc czas spędziłam ostatecznie dobrze.
Przyjemna, lekka i momentami nawet zabawna opowieść o tym, jak świat jest mały. Podobała mi się narracja poprowadzona z trzech stron - Alicji, Pedra oraz kilka rozdziałów/wtrąceń z perspektywy pieska Terpentyny.
Wiele osób w tym trudnym czasie szuka i ucieka w lekkie oraz zabawne historie, aby chociaż trochę oderwać głowę od tego co się dzieje. Jeżeli jesteście jedną z takich osób to mam dla Was naprawdę świetną propozycję!
„Wyszczekana miłość” to pierwszy tom serii „Na tropie miłości”. Ja bardzo lubię twórczość Joanny Szarańskiej i w tej książce znalazłam wszystko to co w niej uwielbiam.
To historia o Piotrze, który ma w życiu troszkę pecha. Jako, że w ostatnim czasie stracił i pracę, i mieszkanie decyduje się skorzystać z pomocy ciotki wprowadzając się do niej. A, że cioteczka wybiera się do Ciechocinka, mężczyzna musi zając się Terpentynką. Jednak cóż, mały rudawy piesek niespodziewanie znika!
Kto by pomyślał, że szukając zagubionego czworonoga można trafić na miłość?
To powieść przepełniona ogromną dawką humoru, w której już same nazwy kolejnych rozdziałów za każdym wywoływały u mnie uśmiech. Zaśmiewałam się przy niej do łez! Lekka i szybka lektura, która spokojnie pozwoli oderwać głowę od wielu problemów chociaż na chwilkę.
Może i była trochę przewidywalna, raczej mało co mnie w niej zaskoczyło, a jednak całość jest po prostu świetna. Z ogromnym ciepłem będę myśleć o niej i wspominać między innymi rezolutną staruszkę, babcię Trudzie oraz pozostałych bohaterów.
Bardzo gorąco polecam i wracam czytać „Wymruczane szczęście”!