Nina ma wiele szczęścia i robi w życiu to, co naprawdę kocha. Zamiłowanie do piękna i harmonii, wrodzony talent organizacyjny oraz dyplom z zarządzania pozwalają jej unikać monotonii i nudy. Kobieta prowadzi własną firmę, organizując przyjęcia weselne, jednak obowiązki i pośpiech potwierdzają pewną zasadę – szewc bez butów chodzi. Zapracowana Nina nie ma nawet głowy do tego, by zaplanować swój własny ślub!
Na szczęście u jej boku trwa wierny narzeczony. Nina marzy o tym, by przeżyć z ukochanym ten jeden wyjątkowy dzień, lecz codzienność skutecznie odciąga ją od snucia planów o delikatnej, koronkowej sukience czy małym przyjęciu w bajecznie przystrojonym ogrodzie. Choć są z Mateuszem zgodni, że nie należy specjalnie się spieszyć, komuś zabraknie wreszcie cierpliwości...
Czy prawdą jest, że jeśli człowiek kocha, to zawsze poczeka?
Pisarka i prawniczka. Jest romantyczką i niepoprawną optymistką, a jednocześnie twardo stąpa po ziemi – pracując w kancelarii adwokackiej, spełnia się zawodowo, ale to pisanie jest jej największą motywacją i pasją, stanowi nieodłączny element jej życia. Jako kobieta wie, czego oczekuje od siebie samej i sukcesywnie dąży do postawionych celów.
Tworzy powieści obyczajowe z bogatą paletą emocji – inspirowane życiem, jednym przypadkowo zasłyszanym zdaniem czy zaobserwowaną gdzieś na ulicy sytuacją. W swoich książkach opisuje historie, które mogą przytrafić się każdemu z nas; przede wszystkim jednak, najważniejsze dla Natalii jest, by swoją twórczością dać czytelniczkom chwile wytchnienia. Charakterystyczny styl i umiejętność kreowania bohaterów, którzy od początku wzbudzają sympatię, pozwalają czytelniczkom zanurzyć się w ciepłej, otulającej historii z miłością w tle.
Uwielbia podróże i góry, które karmią jej twórczą naturę. Często podąża ścieżkami swoich bohaterów, odwiedzając miejsca akcji z własnych książek. Ciepła, rodzinna, czasami nieśmiała, ponad wszystko ceni sobie relacje z innymi ludźmi. Miłośniczka tańca i włoskiej kuchni. Uwielbia piec i gotować, a przepisami chętnie dzieli się z czytelniczkami.
Przesłuchanie zajęło mi parę godzin, praktycznie bez żadnej przerwy, bo tak mnie wciągnęło! Pomimo tego, że od początku przewidywałam, na czym opiera się cała fabularna intryga, lektura była naprawdę miła i odprężająca, więc myślę, że wiele osób będzie mogło zaczerpnąć z tej historii trochę przyjemności.
Zacznę od minusów, bo trochę sie ich nazbierało. Książka - dla mnie - do bólu przewidywalna. Na około 30 stronie (Książka ma ich ponad 300!) przewidziałam zakończenie. Następna sprawa - bohaterowie bardzo słabo wykreowani. A główna bohaterka okropnie irytująca. Plusem jednak był styl pisania - przyjemny, szybko się czytało. I niezbyt szybka fabuła, to mi się podobało.
Według mnie książka z potencjałem, nie do końca dobrze wykorzystanym.
Nina prowadzi firmę, która zajmuje się organizacją wesel. Sprawia jej to wielką satysfakcję, jednak mimo długoletniego związku, nadal nie ma czasu, by zając się tym, co powinno być dla niej najważniejsze - własnym ślubem. Jej narzeczony jest w tej kwestii bardzo wyrozumiały, jednak.. w pewnym momencie komuś w tym związku zacznie brakować cierpliwości.
Spodziewałam się, że ta książka będzie dobra. Naprawdę. Znając poprzednie książki Natalii jakoś tak czułam, że się nie zawiodę i miałam rację. Lubię ten lekki styl pisania, dzięki czemu książkę czytało mi się niesamowicie szybko! Chociaż z drugiej strony to trochę złudna radość, bo fajnie byłoby spędzić z bohaterami więcej czasu.
A sama historia? Jest po prostu urocza. Co prawda trochę domyślałam się głównego wątku i tego, co się tam tak naprawdę dzieje, ale to w żadnym razie nie odebrało mi przyjemności z czytania. Mam nawet wrażenie, że było zupełnie odwrotnie, bo chciałam się jak najszybciej dowiedzieć, czy moje podejrzenia okażą się prawdą, a jeśli tak, to co z tego wyjdzie.
Urocza, lekka, idealna na letni wieczór - to moim zdaniem najlepszy opis "Wszystkich naszych dni". Klimat tej książki jest równie piękny, co jej okładka!
Bardzo standardowa powieść. Praktycznie na początku książki już spodziewałam się co będzie zakończeniem. Mimo wszystko przyjemnie się jej słuchało. Nina nie została moja ulubienicą, tak samo jak i Mateusz wydawał mi się nudny. Ale gest który zrobił był uroczy, oczywiście sytuacje, które się wydarzyły podczas drogi nie pomagały w żadnym stopniu. Nie rozumiem trochę wątku z Michałem, ponieważ nie wniosło to absolutnie nic do książki, było to po prostu zapychaczem.
Książka pasuje jako audiobook, do włączenia w tle gdy się na przykład sprząta w domu żeby coś leciało, bo nie trzeba się na niej skupiać.
Nina prowadzi firmę, która zajmuje się organizowaniem ślubów. Od sześciu lat jest zaręczona z Mateuszem, który bardzo ją uszczęśliwia. O własnym ślubie jednak nie myśli. Uważa, że nie jest jeszcze gotowa stres związany ze ślubnymi przygotowaniami. Pewnego dnia do jej biura przychodzi Sylwia, która chce aby to właśnie Nina zajęła się przygotowaniem najważniejszego dnia w jej życiu. Sylwia jest dość nietypową klientką. Zdaje się całkowicie na wszelkie sugestie Niny, nawet co do wyboru sukni ślubnej. Tymczasem w związku Niny i Mateusza panuje napięta atmosfera. Para ma mniej czasu dla siebie, głównie za sprawą Niny, która w pełni oddaje się pracy. W dodatku znajduje damską apaszkę w samochodzie narzeczonego co rzuca cień podejrzeń o zdradę. Kobieta nie może sobie wyobrazić, że Mateusz mógłby tak ją zranić. Jaka prawda wyjdzie na jaw? I czy można czekać w nieskończoność nawet jeśli bardzo się kogoś kocha?
Powieść Natalii Sońskiej urzekła mnie od samego w początku i choć akcja toczy się powoli, uważam to za główną zaletę tej historii. Najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie, które pokazuje, że prawdziwa miłość jest warta wszystkiego. Polecam serdecznie!
Nina- młoda kobieta, spełniająca swoje zawodowe marzenia, Mateusz- jej ukochany, wymarzony narzeczony. Wszystko znakomicie się układa, do czasu rozmowy o ślubie, w dodatku Nina spędza całe dnie w pracy, co nie polepsza ich relacji, czy Mateusz zniesie wszystkie pomysły ukochanej? Odpowiedź na to pytanie może was nieco zaskoczyć, tak jak i mnie. Przyznam szczerze, że od początku byłam bardzo ciekawa tej historii, przeżywałam każdy rozdział coraz mocniej, bo bardzo im kibicowałam, ale sam koniec.. mimo, że był dobry, rozczarował mnie. Spodziewałam się znacznie innego i lepszego zakończenia. Co mi przyszło do głowy to fakt, że poprzednie książki Pani Natalii również nawiązują do przeszłych relacji głównych bohaterów i jest to podobny styl- uważam to za mały minus.
Mam mieszane uczucia co do tej powieści. Z jednej strony prawie do samego końca nie domyśliłam się, jak potoczy się historia głównych bohaterów. Obstawiałam zupełnie inne rozwiązanie akcji niż to zaproponowane przez autorkę. Może zbyt odważne. Z drugiej strony ilość literówek, brakujących słów (szczególnie na końcu książki), nagromadzenia imiesłowów i mowy zależnej, a nawet pomylenie imion bohaterów podczas dialogu, skutecznie odbierało przyjemność z czytania. Niestety korektorzy i redaktorzy pracujący nad tą pozycją przysnęli. Czym ogromnie skrzywdzili autorkę, bo historia przez nią zaproponowana miała potencjał. Ważne - czytałam ebooka. Nie wiem, jak ta kwestia wygląda w książce papierowej.
Do tej książki podeszłam bez żadnych oczekiwań i to była bardzo dobra decyzja. Szukałam czegoś lekkiego, przyjemnego, przy czym mile spędzę czas. I tak było w przypadku książki "Wszystkie nasze dni". Co prawda bardzo szybko przewidziałam przebieg fabuły, ale wcale nie odebrało mi to przyjemności z czytania. Myślę, że to będzie idealna historia, kiedy potrzebujecie czegoś co podniesie Was na duchu. Wręcz idealna na leniwe wieczory z książką. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Sońskiej, ale nie ostatnie. Już rozglądam się za kolejną książką jej autorstwa.
ta książka jest romantyczną powieścią, która opowiada o Ninie i Mateuszu, którzy są narzeczeństwem. Nina organizuje wesela, ale własnego nie potrafi, ponieważ widząc zdenerwowanie klientek obawia się tego całego stresu i strachu gdyby organizowała swój. Któregoś dnia przychodzi klientka o imieniu Sylwia, która organizuje 'własny' ślub dając się na propozycje Niny. W rzeczywistości dziewczyna organizuje swojej doradczyni ślub. Książka jest fantastyczna i świetnie się ją czyta <3
This entire review has been hidden because of spoilers.
Niestety. Pomysł na fabułę lekkiej obyczajówki dobry, ale jeśli głównego plot twisty domyśliłam się na początku akcji, coś poszło nie tak. Niestety, zero kreacji bohaterów sprawiło, że czułam się jakbym czytała polską komedię romantyczną z białym plakatem i Basią Kurde-Szatan w roli głównej
Mam bardzo mieszane uczucia co do głównego wątku, jestem bardziej na nie, ale właściwie to tylko lekka książka obyczajowa, którą szybko się czyta, więc niech będzie. Na chwilę obecną - po resztę książek z serii nie sięgnę. Mooooooże w bardzo dalekiej przyszłości.
🎧/📖 audiobook/book 3,5 ⭐️ Przewidywalna, ale jednak miałam inny zamysł na zakończenie. Każda książka Natalii Sońskiej są dla mnie jak kocyk. Kocham i zawsze czytam na jedna lub dwie posiadówki 🫶🏼
3.5/5⭐️ Z początku bardzo wciągnęła mnie historia Niny i myślałam, że bedzie tylko ciekawiej. Niestety, przez niezdecydowanie się bohaterki ta historia przeciągała się i była dla mnie monotonna.