What do you think?
Rate this book


744 pages, Hardcover
First published October 1, 2012
Kobieta jak nie ma jakiegoś zmartwienia, to znaczy że umarła.
My jesteśmy narodem skomplikowanym. Nie da się tego wyjaśnić. Komplikujemy wszystko i to jest nasza cecha narodowa. U nas nawet jedna prosta się parę razy krzyżuje.
Z sobą samą.
Nie zniosłabym tylko, jakbyś teraz usiadł na kanapie i czekał, aż ci się niebo jakąś gwiazdką zesra. To by znaczyło, że bardzo się pomyliłam. Tylko to.
Tak robisz, Jer. Polacy tak robią. Halo, jak się masz? Strasznie. Jaka pogoda. Niedobrze, gorąco! Niedobrze, zimno! Niedobrze, nie ma deszczu! Niedobrze, jest deszcz! Niedobrze, przegrała Wisła! Niedobrze, wygrała Wisła! Niedobry rząd! Będzie jeszcze gorszy! Był fatalny! Droga nie dobra, bo mieli budować. Droga niedobra, bo się buduje. A jak u was weekend ma tydzień, to kto pracuje?
Ty nie chowaj głowy w piasek, bo twoja dupa wystaje na wierzchu...jak strusiowi twojemu!