Odważna i ważna książka. O molestowaniu wciąż mówimy za mało.
Miały 3 latka, 5 lat, 12... Robił to ojciec, wujek, dziadek, siostra, matka, ktoś obcy. Niektóre z nich były uwodzone, mamione obietnicą opieki, namiastką miłości, przekonaniem, że są ważne. Inne mają za sobą brutalne, zbiorowe gwałty. Dziś idą własnymi ścieżkami, często są kobietami sukcesu, ale łączy je jedno. Odważyły się opowiedzieć o tym, że w dzieciństwie były wykorzystane seksualnie, a nikt nie dawał wiary ich słowom. Że to nie molestujący, nie gwałciciele byli winni, ale one – winne rozpadu rodziny, wstydu przed sąsiadami. Bo dobrych dzieci przecież nie spotykają złe rzeczy…
4/5 SŁUCHANE W AUDIOBOOKU Książka ważna i potrzebna, bo oddająca głos ofiarom. Jest ona spisem wywiadów z kobietami, które doświadczyły wykorzystywania seksualnego – gwałtów, molestowania i innych nadużyć. Te wszystkie historie pokazują, że nie mają znaczenia: wiek, ubiór, wykształcenie oraz inne wskaźniki demograficzne czy cechy charakteru. To samo dotyczy także oprawcy – może być to kompletnie obcy człowiek, ale niestety, jak się okazuje, najczęściej jest to najbliższa im osoba. Poszkodowane przeżywały różnego rodzaju traumy i tragedie. Nie należy jednak ich ze sobą porównywać, bo każda inaczej radzi sobie z piętnem odciśniętym na psychice. Czytając można odnieść wrażenie pewnego rodzaju schematyczności. Owa powtarzalność tyczy się chociażby alkoholizmu lub rodzinnej patologii towarzyszącej krzywdzonemu dziecku. Inny aspekt często mający miejsce w reportażu to obojętność matek na krzywdę oraz ich zatajanie, udawanie, nie przyznawanie się do wiedzy na temat tego, co dzieje się w domu. Przerażająca część dotyczyła dzieci, od tych najmłodszych, kończąc na tych w okresie adolescencji. Lektura ukazuje jak ogromny wpływ ma dzieciństwo i jego tragedie na życie dorosłej persony. Poruszyło mnie zdanie, które uświadamiało, że takie wydarzenie nigdy nie należy do przeszłości. Ono jest teraźniejszością, towarzyszy na co dzień. Wspomnienie nie opuszcza, lecz żyje w ciele i psychice pokrzywdzonego. To, co uważam za nieodpowiednie i niestosowne to niektóre pytania zadawane przez dziennikarki. Myślę, że mogły naruszać niektóre zbyt wrażliwe strefy osób uczestniczących w rozmowie. Bywało, że były nie na miejscu i dość niezręczne. Coś, co uznaję za potrzebne i adekwatne to „komentarz psychologa”. Taka analiza mogła pomóc czytelnikowi zrozumieć kontekst i aspekt psychologiczny danych zachowań konkretnych ludzi oraz mechanizmy i schematy, którymi się kierowali.
3.75 ⭐️ Nie wiem do końca co mam napisać o tej książce. Po pierwsze, jeśli chodzi o autorki to pytania o wybaczenie sprawcy i o odczuwanie przyjemności podczas wykorzystywania dla mnie były niepotrzebne. Rozumiem, że to miały być wywiady bez tabu, ale mnie to zniesmaczyło. Ale pomijając to, boże jak mnie zdenerwowało słuchanie tego - mam w sobie tyle złości po tym jak opisane zostało podejście głównie matek tych dziewczyn. Jak można nie wysłuchać swojego dziecka kiedy mówi, że ktoś je krzywdzi, albo jeszcze gorzej - zezwalać na to. Najbardziej smutne w tym wszystkim jest to, że większości tych dziecięcych tragedii dało się zapobiec tylko poprzez zainteresowanie dzieckiem... Każdy rodzic powinien to przesłuchać... Dosłownie można nazwać tą książkę "Jakim rodzicem nie być?".
W tym roku wychodzą ważne książki. Było o przemocy psychicznej, teraz o molestowaniu seksualnym. Niełatwo się czyta o takich sprawach, ale nie można uciekać od trudnych tematów. Lepiej mieć świadomość ich istnienia i możliwość zareagowania w odpowiednim momencie. Gdzieś tam głęboko wierzę, że takie książki pomagają uczulić na krzywdę innych.
"odważna i ważna książka" - z tym stwierdzeniem się zgadzam. dlaczego zatem moja ocena to zaledwie jedna gwiazdka? bo niektóre pytania zadane przez autorki nie miały prawa mieć miejsca. było kilka momentów, w których chciałam im po prostu dać w twarz. pytanie o wybaczenie sprawcy?? i to w taki sposób, jakby były zawiedzionej że żadna nie odpowiedziała, że to zrobiła. już bardziej jestem skłonna zrozumieć te, o odczuwaniu przyjemności. żadna z nich nie jest chyba psychologiem/seksuologiem z wykształcenia, nie jestem pewna czy to one powinny się brać za taki temat. naprawdę zdenerwowała mnie ta książka w niektórych momentach i ja nie umniejszam ofiarom. nie, tu nie o nie chodzi - ich historię są ważne i to wyłącznie ich sprawa w jaki sposób je opowiedzą, a pytania im zadawane były czasem nieczułe.
plusem tego zbioru są komentarze psychologa - to psycholog powinien prowadzić te rozmowy, nie dziennikarki.
wstrząsające i łamiące serce historie. temat wyjątkowo trudny, ale bardzo ważny, dlatego nieustannie powinno się o nim mówić, a reportaży powinno pojawiać się więcej.
jednak biorąc pod uwagę jak wrażliwe kwestie porusza, uważam że rozmowy powinny być przeprowadzane ze specjalistami. natomiast dziewczyny byłyby odpowiedzialne za redagowanie tekstu. dlatego właśnie niektóre pytania wydawały się nie na miejscu lub sprawiały wrażenie „szablonu” do odbębnienia (powielanie tych samych pytań, zamiast nowych adekwatnych do historii).
plus za komentarz specjalistki po każdej historii odnośnie danego tematu; oraz na końcu książki za fragment skierowany do najbliższych dziecku, komentarz prawnika jak i podanie kontaktu do wszelkich instytucji niosących pomoc.
podziwiam wszystkie kobiety, które zgłosiły się do podzielenia swoją historią ich siła i odwaga jest nie do opisania.
Książka przerażająca, wywołująca masę emocji. Mam małe dzieci i czułam ogromną złość, czytając, jak wiele dorosłych, w tym matek, pozwala na krzywdzenie swoich córek. Ja zrobiłabym wszystko, żeby ochronić moje dzieci, także kompletnie nie rozumiem, jak można wpuszczać własne dzieci w paszczę lwa... Tytuł obowiązkowy, szczególnie dla każdego rodzica - bądźmy czujni, niekiedy może nawet przewrażliwieni i słuchajmy, wierzmy swoim dzieciom.
Niestety pod względem technicznym - bardzo słaby reportaż. Po tak wrażliwy i trudny temat powinny sięgać osoby z odpowiednim zapleczem, a nie randomowe kobiety, których niektóre pytania były, grzecznie ujmując, bardzo niestosowne. Ja nie jestem psycholożką, a czułam dyskomfort w pewnych momentach. Ponadto niemal każda rozmowa wyglądała bardzo podobnie, a tematy zostały potraktowane dość pobieżnie... Nie poddaję ocenie tragedii, jakie dotknęły rozmówczynie, bo tego nikt nie ma prawa oceniać. Jednak za taką publikację powinni zabierać się specjaliści. Zdecydowanie.
Naprawdę dobra książka. I ważna- to przede wszystkim. Daje 4 lub 3.5, ponieważ miałam wrażenie, że większość przypadków jest takich samych, autorki pytały o to samo. Niektóre teksty nie były składnie napisane. Jednak przekaz jest naprawdę dobry i warto zapoznać się z tą książką, szczególnie, że jest stworzona w taki sposób, że czyta się w ekspresowym tempie.
Poruszająca, wstrząsająca historia. Z szacunku do osób, które podzieliły się swoją historia, nie czuje się okej z ocenianiem tej książki w formacie gwiazdek.
To naprawdę słaby reportaż. Wywiad typu ping-pong, który - odnoszę takie wrażenie - nie dał się w pełni wypowiedzieć ofiarom. Nie będę wspominać o absolutnie niedopuszczalnych pytaniach, bo nie chcę się denerwować po raz drugi.
Książka jest oczywiście ciekawa i temat ważny, historie zasługują na to żeby wybrzmiały. Najbardziej przerażające jest dla mnie, zupełnie totalnie niepojęte, jak często otoczenie wiedziało ale wolało zignorować lub udawać, że nic się nie dzieje (nawet matki!)... Ciekawe jest to, że wypowiedzi (najczęściej to są wywiady) z kobietami przeplatają się z komentarzami psychologa. Ale... ale to tyle jeśli chodzi o plusy. Nie za bardzo forma mi się podobała, albo nie wiem co... inni zarzucają autorkom brak profesjonalizmu i chociaż ja się nie znam, to może właśnie o to chodzi. Dodatkowo pytania, które czasem rozmówczyniom zdają... no ja nie wiem czy niektóre nie są aby trochę nie na miejscu, może lepiej by było po prostu poprosić je o opowiedzenie swoich historii? A z drugiej strony może nie, są ludzie, którzy nie umieją opowiadać i wolą, nawet takie dobitne pytania. Nie wiem, naprawdę... ale trochę też mam poczucie, że jest sensacyjny temat i powstała książka, a można było taktowniej i lepiej...
The book deals with an important and often silent topic. Either the topic is announced to become a media vindication of the abuser, and still, it ricochets back with hostility directed at the victim. Because there will always be someone who concludes that it was the tempter's fault. It is unfortunate that the so-called temptresses are often children who should be safe at home. And their relatives should not abuse their position at home to take advantage of them.
What scares me even more is that often people in the family close their eyes when someone abuses their children, or children in their family. Why did other people close to them also betray them?
The book blocked me at times and I just froze, unable to empathize with the emotions of the victims. It makes me so sad that such things happen. I am fortunate that in my bubble/fractured world, I have not encountered such abuse.
pierwszy raz siegnelam po ksiazke z tej tematyki i wydaje mi sie ze nie nieswiadomie. potwierdzila wszytskie moje przemyslenia i stworzyla nowe. zawsze wiedzialam ze to byl u mnie glowny czynnik decydujacyco wielu kwestiach ale chyba nie chcualam aby bylo tp prawda. mimo wszytsko dziekuje ze taka ksiazka powstala. podobala mi sie forma, to ze byl komentarz psycholog po kazdym wywiadzie, to jakie byly zadawane pytania. te najbardzisj niewygodne i watpiliww daly mi najwieciej zrozumienia i do bolu poczucia ze nie jestem zepsuta. dala mi wiele emocji ale wydaje mi sie ze przezde wszytskim goruje tu ulga.
Wyznania osób molestowanych są najmocniejszą i najważniejszą częścią tej książki – autentyczne, poruszające i potrzebne. To one nadają publikacji sens.
Niestety książka ma kilka poważnych słabości. Po pierwsze, komentarz psycholożki, która odwołuje się do ustawień hellingerowskich, podważa wiarygodność tej części – sięganie po koncepcje nienaukowe w kontekście traumy seksualnej jest nie do zaakceptowania. Po drugie, autorki nie prostują niektórych wypowiedzi, w tym relatywizujących przemoc – np. sugestii, że w krajach islamu zakochiwanie się w 10-latkach jest „normalne”, co jest nieprawdą i wymagałoby jednoznacznego komentarza. Brak reakcji jest tu bardzo problematyczny.
Książka niosąca za sobą naprawdę ważny przekaz i w dosadny sposób pokazująca realia naszego zaburzonego społeczeństwa. "Molestowane" to zbiór wywiadów z ofiarami molestowania seksualnego w dzieciństwie. Przyznam, że starałam się nie oceniać ani ofiar, ani oprawców, ale z tym drugim bywało naprawdę ciężko. Jestem pełna podziwu i wdzięczności dla kobiet, które znalazły w sobie odwagę, aby opowiedzieć nam swoją historię. Mam nadzieję, że książka ta trafi także do osób, które przeżyły coś podobnego i nadal się boją odezwać. Pamiętajcie, TO NIE BYŁA WASZA WINA.
1. Pani psycholog to bardzo dziwna postać. Biby daje merytoryczne, dobre komentarze, ale jednocześnie odwołuje się do Hellingera? Odnosi się do jednej z moich wykładowczyn, na którą było mnóstwo skarg? 2. Brak sprostowania przez autorki niektórych wypowiedzi, w krajach islamu zakochiwanie się w 10-latkach wcale nie jest normalne 3. Sporo z pytań nie na miejscu, zadana w zły sposób, czy naprawdę to aż tak ważne, czy ofiary odczuwały przyjemność?
🎧 Nie będę wystawiać tej książce oceny w formie gwiazdek, bo nie chce i nie czuję że było by okej w stosunku do osób, które podzieliły się swoimi historiami. Chciałbym, żeby ta książka była bardziej popularna, bo ten problem dotyka bardzo dużej ilości ludzi, a ta książka myślę, że pokazuje ten problem w łagodny sposób. Wstawki z psychologiem, były również bardzo fajnym pomysłem. Bardzo wstrząsająca i otwierająca oczy
Dla wypowiadających się tu ofiar milion gwiazdek, ale obniżam ocenę za niektóre nieempatyczne pytania autorek, które w ogóle nie powinny paść. Pozycja niezwykle ważna, ale nieszczęściem jest, że w ogóle musiała powstać.
Myślę, że każdy powinien przeczytać. Tak po prostu z otwartą głową i bez oceniania. Na duży plus komentarze psychologa wyjaśniające pewne zjawiska i zachowania.