Ann, żona esesmana, która właśnie przeprowadziła się z dziećmi do Auschwitz, nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jest przerażona, bo jeszcze nigdy nie widziała ukochanego Hansa tak zmęczonego. Nabiera przekonania, że jego praca musi być naprawdę ciężka i wyczerpująca, bo mąż stał się bardzo nerwowy. Najbardziej jednak martwi ją to, że nie chce powiedzieć, czym się zajmuje, co budzi w niej jeszcze większy niepokój. Ann nie ma wątpliwości, że ciągłe przebywanie z tymi kryminalistami w pasiakach odbija się na jego zdrowiu.
Po morderczej pracy w obozie Auschwitz esesmani wracali do swoich domów prosto w ramiona stęsknionych żon i dzieci. Tuż za obozowymi drutami uprawiali róże i hodowali króliki, a w ogródkach radośnie poszczekiwały psy.
O ich wygodę dbali więźniowie oraz zmuszona do pracy okoliczna ludność. Pili w pobliskiej kantynie, chodzili do burdelu, wyjeżdżali na urlopy i zakochiwali się w okolicznych dziewczynach. Niektórym życie tutaj tak przypadło do gustu, że nie chcieli opuszczać Auschwitz, a co niektórzy nawet po wojnie tu wracali.
Nina Majewska-Brown jest absolwentką wydziału polonistyki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Przez lata pracowała w wielu wydawnictwach. Obecnie prowadzi dom i wychowuje synów. Jej debiut Wakacje stał się jednocześnie najpopularniejszą wśród czytelników pozycją jej autorstwa jak i również cała seria Nina Brown, którą owa książka zapoczątkowała. Spod pióra autorki wyszła również inna seria zatytułowana Anka oraz kilka niezależnych powieści, do których zaliczamy chociażby Grzech oraz Tylko dla dorosłych.
W sumie to nie wiem czego się spodziewałem. Wydawnictwo zacne, wręcz specjalizujące się w książce historycznej a tymczasem dawno nie czytałem tak dziwnej książki. Niby jest to powieść, ale stylizowana na pracę naukową, trochę tak jakby autorka nie mogła się zdecydować w którą ze stron podążyć. Liczne dialogi przemawiają za powieścią aby następie poprzez wstawki zdjęciowe czy rysy historyczne epatować pracą naukową. Całość jest okraszona przypisami czerpiącymi w większej części z (o zgrozo) Wikipedii a już kardynalnym błędem, którego mnie na studiach historycznych kazano się szczególnie wystrzegać w pracy naukowej historyka jest gdybanie. Co by było gdyby Hitler się nie urodził, co by było gdyby się dostał na studia czy co by było gdyby zamiast niego Kanclerzem został Rohm to rozważania, które nie powinny się znaleźć w dobrej pozycji naukowej. Dodatkowo wstawki zdjęciowe w dużej mierze nijak mają się do prezentowanych treści np. mamy opis wymagań jakie spełnić musi członek SS, ale na stronie obok zdjęcie znaczków sprzed denominacji. Następnie cytowanie Davida Irvinga, któremu powszechnie zarzuca się kłamstwo oświęcimskie i który jest historykiem "spalonym" na arenie badań międzynarodowych też chyba nie jest najtrafniejszym pomysłem. Dodatkowym zarzutem pod adresem autorki jest fakt mieszania fikcji literackiej przez nią stworzonej a następnie praktycznie płynne przejście do cytatu np z pamiętników Hossa. Wprowadza to dodatkowy zamęt bo niby skupiasz się na fabule, ale zaraz dostajesz porcję faktografii. Zabieg mieszania narracji też jest tutaj wykorzystany moim zdaniem niewłaściwie. Jasne, pewnie chodziło o pokazanie różnych punktów widzenia i perspektyw, ale wyszło to mało udanie. Wplatanie do fabuły opisu serwisu stołowego, którego zdjęcie (oczywiście archiwum prywatne) zupełnie przypadkowo znajduje się na stronie obok, naprawdę??? Ogólnie książka dno i pół metra mułu.
I agree with the reviews that say it's hard to say what this book is - a mix of an imagined story to show how the life an SS family looks like and the historical facts about important Nazi figures. Definitely, the title is rather misleading because the reader expects some facts from the private life of Nazis, instead we get some well-known facts and a rather boring story of SS family. I think there should be more research included and the form of presenting the facts in an encyclopedic way doesn't make the book very appealing.
Są książki, które czyta się z zapartym tchem, a potem długo nie można się otrząsnąć. „Dwie twarze. Prywatne życie morderców z Auschwitz” Niny Majewskiej-Brown to właśnie jedna z tych pozycji, która nie pozwala na dystans, nie daje spokoju, obezwładnia emocjonalnie.
Autorka z niezwykłą precyzją splata beletrystykę z dokumentami, kreśląc przerażający obraz dwóch równoległych światów: brutalnej rzeczywistości obozowej i codziennego życia tych, którzy stali po drugiej stronie muru, niemieckich rodzin esesmanów. Śledzimy losy Ann, młodej kobiety zakochanej w Hansie, esesmanie, który zapewnia jej życie pełne wygód, miłość i stabilizację. Wojna to dla nich tło, okoliczność sprzyjająca karierze i spełnianiu marzeń. Snują plany o dzieciach, o wpisie do Księgi Rodów SS, który potwierdzi ich przynależność do elity. Ann postrzega męża jako czułego, troskliwego i oddanego człowieka. Ale czy można tak mówić o esesmanie?
To właśnie ta kontrastowa narracja najbardziej wstrząsa, bo Ann nie zadaje pytań, nie zastanawia się nad tym, co kryje się za wysokimi murami obozu Auschwitz, w którym pracuje jej mąż. Później, gdy prawda zaczyna do niej docierać, również nie odczuwa wyrzutów sumienia. Wręcz przeciwnie, czerpie korzyści z przebywania w Auschwitz. Zachłystuje się dobrami odebranymi więźniom, cieszy się dostatkiem, spędza czas na przyjemnościach, wyjazdach i romansach.
W brutalnym kontraście do jej historii poznajemy Magdalenę, więźniarkę, która trafia do jej domu jako służąca. Widzi, słyszy, rozumie i odczuwa permanentny strach. Jest cieniem, świadkiem, niemą ofiarą systemu. Jej opowieść przedstawiająca rzeczywistość bez złudzeń, bez fałszywego optymizmu, to emocjonalny cios prosto w serce.
Narracja autorki jest niezwykle sugestywna. Opisy nie epatują drastycznością, ale właśnie przez swój chłód i zwyczajność wzbudzają największy niepokój. Dodatkowo powieść wzbogacona jest o autentyczne dokumenty, rozkazy i raporty SS, które nie pozwalają na oderwanie się od rzeczywistości i przypominają, że to, co czytamy, wydarzyło się naprawdę. Książkę kończą relacje kobiet posługujących w domach nazistów i wcześniej niepublikowane świadectwo uciekiniera z Auschwitz.
Czytając tę książkę, trudno pozostać obojętnym. Obrazy, które się przed nami wyłaniają, przerażają odczłowieczeniem i bestialstwem, ale jeszcze bardziej poraża ich normalizacja – to, jak zbrodnia staje się codziennością, a zło nie budzi sprzeciwu. To opowieść o ludziach, którzy byli potworami, ale w swoich oczach dobrymi mężami, troskliwymi ojcami i przykładnymi obywatelami.
Po zakończeniu książki trudno wrócić do rzeczywistości. Myśli nie dają spokoju. Ta powieść wwierca się w umysł, zostaje tam na długo i nie pozwala zapomnieć. I może właśnie to jest w niej najważniejsze.
Forma je matoucí. Nejdřív to vypadá jako beletrie, kde se sáhodlouze vysvětluje úplně všechno + bibliografické odkazy. Taky na s. 20-22 je citován Nietzsche „O dítěti a manželství“. s. 25-29 Vysvětlení potvrzení árijského původu, směrnice pro tvorbu rodokmenu. s. 29-31 Citace z různých knih. Příběh končí v podstatě v půlce věty. Obrazová příloha. Poměrně obsáhlá „naučná“ část.
Ann je hloupoučká. Ale přece jen – mohla by žít tak dlouho v Osvětimi a nevědět, co přesně se tam děje? Ani netušila.
Na s. 23 je původní německá a studentská píseň. S dlouhým vysvětlováním co/kdo/proč/jak. Ale nikdo se neobtěžoval přeložit ty čtyři sloky z němčiny.
s. 258 vydavatelka teozofického časopisu „Lucifer“ s. 258 poznámka Vydávala teozofický časopis „Lucifer“
s. 13 po kariérním řebříčku s. 14 Hoauptstrumführer s. 93 Maté [Máte] s. 239 14. 3. 1946
Książka łączy dwie (fikcyjne) perspektywy: więźniarki obozu oraz żony esesmana, które przeplatane są wzmiankami historycznymi, opisem prawdziwych wydarzeń, postaci, opatrzone dokumentami. W teorii mamy więc np. wymyśloną relację wyjazdu bohaterów literackich do ośrodka wypoczynkowego, jednak zaraz przy niej znajdziemy opis rzeczywistego ośrodka, zdjęcia kobiet z żeńskiej służby pomocniczej SS w drodze do niego, czy rozkaz komendantury dot. skierowań oficerów SS na urlopy; albo, gdy bohaterki palą, zdjęcie przykładowej paczki papierosów popularnych w danym okresie. Mnie ta książka zaintrygowała, chociaż niekiedy podawane źródło: Wikipedia sprawiło, że nie do końca ufałam podanym informacjom. Jestem fanką Wikipedii, ale przy czytaniu opublikowanej książki wolałabym skierowanie do konkretniejszych, bardziej sprawdzonych źródeł. Źle czytało się też liczne przypisy: tzn., ich treść była bardzo ciekawa, jednak gdy przypis zajmuje więcej strony niż sam opis akcji, a napisany jest niezwykle drobną czcionką, jest to mało wygodne. Tytuł książki wydaje mi się raczej nieadekwatny; nie dostajemy zbyt szczegółowego wglądu w myśli i emocje morderców z Auschwitz; ani podczas ich "służbowych" zbrodni, ani w ich życiu prywatnym, a tego w jakimś stopniu się spodziewałam. To, że SS-man miał żonę, dzieci (i króliki) mnie jakoś nie szokuje; ale w jaki dokładnie sposób 'zmieniał swoją twarz', jak przebiegały poszczególne relacje - tego opisu nie znalazłam, dialogi między bohaterami są szczątkowe i dość suche.
Zastanawiałeś(aś) się czasami, jacy prywatnie byli mordercy z Auschwitz? Czy z bestii potrafili przekształcić się w kochających ojców i mężów? 💬
Przyznam szczerze, że czytając książki o bestialstwie z czasów wojny, wiele razy zastanawiałam się, czy mordercy byli w stanie czynić dobro. Na moje rozmyślania opowiada Nina Majewska-Brown we wznowionym wydaniu swojej książki „Prywatne życie morderców z Auschwitz. Dwie twarze”.
„Prywatne życie morderców z Auschwitz. Dwie twarze” to książka, która, choć wstrząsa i rozbraja emocjonalnie, czyta się z ogromnym zainteresowaniem. Wszystko dzięki pięknemu stylowi autorki oraz umiejętności okalania brutalnych opisów momentami nadziei na szczęśliwe zakończenie.
Autorka ukazuje nam historię pełną kontrastów, w której niezwykle sugestywna narracja nadaje całości chłodu, drastyczności i wywołuje ogromny niepokój. Z niezwykłą precyzją splata obraz dwóch światów – rzeczywistości pełnej bólu i cierpienia oraz codziennego życia rodzin esesmanów.
Poznajemy Ann – młodą kobietę zakochaną w Hansie. Mężczyzna jest esesmanem, a jego status pozwala kobiecie żyć na wysokim poziomie, wśród miłości, wygód i stabilizacji. Wojna jest dla nich drogą do lepszej kariery i spełniania marzeń. Ann nie interesuje, co dzieje się za murami Auschwitz, gdzie pracuje Hans. W momencie, kiedy mąż zaczyna się zmieniać, a do niej wreszcie dociera, co dzieje się za murami, kobieta nie odczuwa wyrzutów sumienia. Wręcz przeciwnie – Ann czuje satysfakcję i chełpi się swoim dosadnym życiem. Hans pozwala Ann żyć wśród elit i bogactwa – to jest dla niej najważniejsze.
Warto wspomnieć, że w książce można znaleźć wiele autentycznych dokumentów, raportów SS, rozkazów, a także relacji kobiet służących nazistom oraz świadectwo uciekiniera z Auschwitz.
„Prywatne życie morderców z Auschwitz. Dwie twarze” to książka ukazująca bestialstwo i odczłowieczenie ludzi, którzy sami siebie uważali za przykładnych obywateli i kochające głowy rodzin. Na długo po zakończeniu lektury nie mogłam przestać o niej myśleć. Nie mogłam pozbyć się obrazów, które autorka tak szczegółowo nakreśliła. Polecam książkę każdemu, kto chce być świadomy tego, co przeżyli nasi przodkowie, i kto nie chce zapomnieć o tak ciężkich czasach.
Nie mam pojęcia, czym miała być ta książka. Powieścią historyczną? Literaturą popularnonaukową? Zlepkiem wspomnień i dokumentów z tamtego okresu? Bo wygląda to tak, że autorka chciała wszystkie te elementy połączyć w jedno. A jak wiadomo - jeśli coś ma być do wszystkiego, to wyjdzie do niczego. I tak jest też w tym przypadku.
Z jednej strony jest to próba ukazania historii SS i powstawania obozów koncentracyjnych. Ale tak pobieżnie przedstawione, że może usatysfakcjonować tylko tych czytelników, którzy w tym temacie nie mają żadnego rozeznania, są to bowiem podstawy podstaw. Autorka okrasza je przemyśleniami z gatunku tych filozoficzno-moralizatorskich. Próbuję odpowiedzieć na pytanie, jak to się stało, że Niemcy uwierzyły w hitlerowską propagandę. Cóż, od lat zajmują się tym już historycy i socjologowie kilku już pokoleń i wychodzi im to znacznie lepiej aniżeli tej pani.
Wątki powieściowe - dramat. Napisane topornie, nudno, oklepanie, drewniani bohaterowie i drewniane dialogi, brak zakończenia z prawdziwego zdarzenia, to tylko jedne z całej puli wad tej książki. Autorka nie potrafi pisać, ot tyle. Nie każdy powinien zabierać się za literaturę.
Podsumowując tę krótką opinię - bo też i znęcać dalej się nie chcę - zdecydowanie nie polecam.
Hmmm kritika této knihy spočívá, že jde o stylový mišmaš, kdy je kniha psaní jako novela, reportáž nebo dokument.. V reálu já celkem autorce rozumím. S pomocí fikce se snažila co nejvěrohodněji emotivně nastolit představu, jak to asi chodilo a fungovalo. Esesák jako velitel koncentráku a pak jako milující manžel. Příběh je celkem jasný. Je doplněn o skutečné dokumenty a tak, jak to chodilo. Na konci knihy jsou i zpovědi těch, kteří za války u takovýh esesáků pracovali a měli možnost vidět dvě tváře. Zrůdy a normálního člověka. Také tam poukazuje na to, že ač se to může zdát neuvěřitelné, řada manželek neměla o ničem ani ponětí. Muži jim o špíně nemluvili. Taky ne všichni byli zvířata. Některé to psychicky poznamenalo a pak také i rodinu. Jako je to populárně naučná literatura napsaná ve formě příběhu. Obohacena o spoustu přínosných informací pod čarou, dodatcích a tak je nutné k tomu přistupovat.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Liczyłam na to, że ta książka będzie naprawdę dobra, bo w końcu według tytułu, opowiada ona o prywatnym życiu esesmanów z Auschwitz, a jest to przecież ciekawy temat. Cóż... Bardzo się rozczarowałam. Dlaczego? Mamy tutaj fikcję literacką pomieszaną z jakąś pracą naukową. Ciekawy pomysł, jednak w tej książce kompletnie się to nie sprawdza. Autorka już w pierwszym rozdziale przedstawiła biografię Hitlera i historię powstania nazizmu. W jakim celu? Nie mam pojęcia. Tak samo nie rozumiem zamysłu umieszczenia niektórych zdjęć w tej książce. Fotografie porcelanowych talerzy czy łyżek są w tym przypadku naprawdę mało interesujące. Jedynym plusem tej książki jest to, że szybko się ją czytało i tylko dlatego daje jej dwie gwiazdki.
This entire review has been hidden because of spoilers.
2,5 ⭐️ Nie spodziewałam się zbyt wiele po tej książce, więc nie byłam szczególnie zaskoczona gdy nie okazała się najlepszym dziełem literatury. Wujek mi ją dal i powiedział "masz, historyczne", więc założyłam że może to być romans? coś nierealistycznego jak "chłopiec w pasiastej piżamie"? Było to dość dziwne, bo gdy już choć trochę wciągnęłam się w historię naiwnej niemki Ann i usługującej jej więźniarki Magdaleny, stronę dalej zostałam wrzucona w kroniki wojenne i biografie szych Trzeciej Rzeszy, wraz z wydrukami listów czy zdjęć. O ile myślę że to fajnie, że książka nie jest jedynie historią z perspektywy zakochanej w ssmanie niemki, to wydaje mi się że wszystko mogło zostać spięte i zebrane w sposób bardziej płynny i dopracowany.
Życie prywatne morderców z Auschwitz wydaje się być czymś niezwykle ciekawym, ale nie poruszanym zbyt często w książkach. Tutaj też go nie znajdziemy- znaczy się, w pewien sposób znajdziemy, jednak jedynie w ramach jednego z fikcyjnych wątków. Sama książka opowiada o losach dwóch kobiet postawionych w zupełnie różnych sytuacjach życiowych. Rozdziały z ich perspektywami przeplatają się co jakiś czas- niestety potencjał na uzupełnianie reakcji z wydarzeń zeznaniami obu, został zmarnowany- niekiedy w sposób niezwykle absurdalny i zupełnie nie zgadzający się z dość emocjonalnymi, niekiedy nawet zbyt karykaturalnymi, charakterami obu bohaterek.
Mhm, co prawda audiobook taki akurat na jedno przesłuchanie, ale mam dylemat. Nie do końca wiem jaką ocenę wystawić. Nie jestem pewna na ile mogę zaufać źródłom, z których autorka czerpała informacje. Czym w ogóle jest ta książka? Fikcyjną powieścią? Pracą naukową? Cytowanie Irvinga przyprawia mnie o mdłości, nie jest to zbyt trafiony pomysł. Cholera, naprawdę miałam nadzieję na pozycję o prywatnym życiu esesmanów — nie jest to temat poruszany zbyt często, a według mnie zdecydowanie godny uwagi. Dałabym jedną gwiazdkę, ale podwyższam za dość ciekawą postać Hansa.
Autorka przenosi nas do czasów II wojny światowej, jak żony esesmanów żyły u ich boku, mieszkając tuż obok Auschwitz. Esesman Hans - z jednej strony przykładny mąż i ojciec, z drugiej... morderca. A jego żona Ann... Czy żyjąc tuż obok obozu zagłady była świadoma tego, co jej mąż robi za kolczastym murem? Dwie twarze to powieść przepełniona niewiarygodnymi, zapierającymi dech w piersiach wydarzeniami. Polecam, jest warta uwagi!
2 ⭐️ Nie wiem co o niej napisać była taka nijaka, miałam wysokie oczekiwania co do niej a dostałam coś czego nie chciałam przeczytać. Była nudna monotonna, nie mogłam przez nią przebrnąć jak dla mnie trochę niepotrzebnych zapychaczy w niej było. Jakoś brakowało mi tego ukazania realiów ll wojny światowej i faktycznych „dwóch twarzy żołnierzy ss pracujących w obozach”. Jak dla mnie totalnie zmarnowany potencjał
Czym miała być tą książka? Wspomnieniami więźniów obozu czy powieścią fabularną? Z jednej strony dostajemy życie jednego z nazistów, a potem wspomnienia więźniarek. Czasami można było się zgubić. Zakończenie było dziwne... Mam mieszane uczucia choć na pewno można dowiedzieć się czegoś o tej dwukicowej naturze nazistów.
Książka w swojej tematyce bardzo okrojona. Upchana nie wiedzieć po co biografia Hitlera i historią powstania ideologii nazistowskiej.
Jeżeli chodzi o sam tytułowy wątek, więcej dowiedziałam się o nudnym życiu żon esesmanow (właściwie to głównie jednej) niż o nich samych. Autorka się nie postarała. Nie polecam.
Not too complicated language, just perfect. This book is exactly what I've been looking for - a war-time story, but not only about war. It's kind of a love story, a story of the family, a story about daily problems. The only flaw is that they're too many pages presenting facts about Nazi-times, which are not boring but I feel like they could've been contained in less pages.
Szybko się czyta i Bogu dzięki za dużo przypisów bo by ludzie nie interesujący się temat nie zrozumieli. Giga nie komfortowo czytało mi się punkt widzenia żony nazisty i po prostu na duże nie ta książka jest.
Bardzo ciekawa pozycja. Ukazuje drugą stronę morderców pracujących w obozach zagłady. Polecam, aby dowiedzieć się czegoś nowego i zobaczyć nową perspektywę.
2.5 spoko. Strasznie denerwujące były postacie żon. Wywołała najwięcej złości i frustracji, ale pomimo negatywności tych emocji-są, więc Vala książka nie była bezbarwna.
Nie wiem do końca co myśleć o tej książce. Z jednej strony dostajemy życie żony jednego z esesmanów, ale co chwilę zdażają się wycinki z dokumentów, a sama końcówka jest już tylko wspomnieniami więźniów i więźniarek. Takie pomieszanie formuły działa bardzo na niekorzyść książki i przeszkadzało mi niemiłosiernie podczas czytania. Wątek fabularny też nie jest szczególnie dobrze napisany, tylko fragmenty z perspektywy jednej z więźniarek podnoszą trochę poziom. Byłoby dużo lepiej gdyby książka była samym reportażem, a formuły reporterskiej jest tutaj jak na lekarstwo. Mogłaby być też parę stron dłuższa, bo mam wrażenie, że wątek fabularny urwał się i nie został właściwie zakończony. Jest to bez wątpienia jedna ze słabszych książek o tej tematyce.