Czeka nas niezwykła podróż śladami Juliusza Słowackiego; czy może trafniej – bezdrożami, którymi podążał. Pod piórem Jana Zielińskiego dziewiętnaste stulecie ożywa. Odzyskuje swój niepowtarzalny koloryt, a fakty, zdarzenia i biografie na powrót stają się wyraziste. W tej książce znajdziemy odpowiedzi na szereg intrygujących pytań, a także pytania, których nikt dotąd nie stawiał i odpowiedzi, których dotąd unikano. Jana Zielińskiego intryguje także, jak wiele z człowieka jest w poecie i co poeta ma do powiedzenia o człowieku. Jest świadom, że oprócz tego, co zastane i zrealizowane, życie składa się także z niespełnionych marzeń i niewykorzystanych szans. Dlatego miejscami rekonstruuje też „biografię wyobrażoną” Słowackiego i nadaje nowy sens nawet dobrze znanym faktom. Wiek XIX i XXI – tak daleki i zarazem tak bliski. Zwykliśmy myśleć, że mamy monopol na dojmującą samotność, duchowe rozterki i zmagania z Bogiem, a przecież losy Słowackiego zadziwiająco i niepokojąco przypominają nasze.
Czytało się całkiem dobrze dość sporo jest o postaciach z otoczenia Słowackiego ale brakowało mi tu jego relacji z Joanną Bobrową która była postacią istotną w jego życiu a tu została przedstawiona dość marginalnie.Warto zwrócić uwage na wątek Kory Pinard w tej biografi powiedziane jest że składała kwiaty na grobie poety co jest nieprawdą dlatego że Pinard zmarła szybciej niż Słowacki.
Nie czuję po lekturze, że rozumiem bardziej Słowackiego-człowieka albo wiem o nim cokolwiek, poza oczywistym powiększeniem zasobów wiedzy faktograficznej.