Jump to ratings and reviews
Rate this book

Gorsze dzieci Republiki. O Algierczykach we Francji

Rate this book
Karim, urodzony w Paryżu syn Algierczyka i Francuzki, zapewnia, że Francja to jego kraj, w Algierii czuje się obco. Daniele, rodowita Francuzka, która w Algierii spędziła pierwsze czterdzieści parę lat życia, wciąż o niej śni, choć wyjechała w 1970 roku, i mówi, że to tam czuje się najlepiej. Lila uciekła z Algierii przed islamem, Mungi przed rządem, który zwalczał islamskich radykałów. Sarah udawała przed przyjaciółmi ze szkoły, że jest Francuzką, i zmyślała historie o tym, jak jeździ z rodzicami na narty. Algierskie korzenie mają Kylian Mbappé i Zinédine Zidane, ale także sprawcy zamachu na redakcję "Charlie Hebdo". Połowa algierskiej reprezentacji w piłce nożnej ma oprócz algierskiego obywatelstwa także francuskie. W Algierii mieszkali Albert Camus i Pierre Bourdieu, który od badań algierskich Berberów zaczął karierę naukową. Algierską flagę państwową zaprojektowała i uszyła Francuzka Émilie Busquant, partnerka życiowa ojca algierskiego nacjonalizmu Messalego al-Hadżdża, z którym nigdy nie wzięła ślubu, bo oboje byli przeciwni mieszczańskiemu przesądom.

Losy Francuzów i Algierczyków są ze sobą nierozerwalnie związane. Nie da się opowiedzieć o współczesnej Francji bez pokazania skomplikowanych relacji algiersko-francuskich. Ludwika Włodek z empatią, ale i dociekliwością odtwarza splątane rodzinne i polityczne losy. Pomaga zrozumieć i odkłamać pełną stereotypów historię Algierczyków we Francji, która jest też historią Francji. Żywą, zajmującą, ale niejednoznaczną.

344 pages, Hardcover

First published October 28, 2020

15 people are currently reading
392 people want to read

About the author

Ludwika Włodek

8 books5 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
36 (15%)
4 stars
106 (46%)
3 stars
77 (33%)
2 stars
8 (3%)
1 star
2 (<1%)
Displaying 1 - 16 of 16 reviews
Profile Image for Tala&#x1f988; (mrs.skywalker.reads).
514 reviews144 followers
June 26, 2023
Autorka raz rozróżnia Berberów i Arabów, aby zaraz mówić tylko o Arabach albo w ogóle o muzułmanach. Czasami wskakuje bardzo nienaturalnie w język potoczny, co powoduje zgrzytanie zębów. Do tego, czego bardzo nie lubię w reportażach, autorka jest tu mocno obecna i subiektywna. Wybór rozmówców mało reprezentatywny, w dużej części Kabylowie lub po prostu mieszkańcy Algieru, w dodatku dość „progresywni” (autorka uwielbia podkreślać picie przez nich alkoholu, zaskakująco też dużo u niej ateistów). Lekturę polecam, bo dużo tu cennej wiedzy, ale trzeba podejść krytycznie.
Profile Image for Marianna the Booklover.
219 reviews101 followers
May 26, 2021
3.5. Wspólna historia Francji i Algierii jest zaiste bardzo poplątana i Ludwika Włodek stara się ją w sposób w miarę przejrzysty przedstawić. Nie zawsze to wychodzi, czasem się gubiłam w dygresjach i bohaterach, autorka dotyka wielu aspektów relacji francusko-algierskich, co nie zawsze pozwala na pogłębioną analizę, stąd ocena. Niemniej jest to bardzo ciekawa pozycja, choć oczywiście nie wyczerpuje tematu, można by o tym wszystkim napisać jeszcze kilka grubych książek, ale już sama bibliografia zachęca do dalszych poszukiwań.
Profile Image for Katika.
673 reviews21 followers
May 30, 2021
Interesująca analiza konsekwencji kolonializmu na przykładzie Algierii i Francji. Skomplikowane relacje i realne problemy wynikające z różnic kulturowych. Tu nie ma prostych odpowiedzi i rozwiązań. Ciekawe jest zagadnienie zwrotu ku religii w odpowiedzi na dyskryminację i marginalizację, szukanie tożsamości w religii i tradycyjnych wartościach jako zaczątek fundamentalizmu. Taki mechanizm daje się zauważyć także na gruncie polskim, a zapewne też w innych społeczeństwach i ta polaryzacja niekoniecznie musi mieć tło etniczne.
Profile Image for martucha czyta.
441 reviews37 followers
August 3, 2022
3.75. Ta książka to ogromna gra na emocjach. Zabrakło mi w niej obiektywizmu, więc warto nie bazować tylko na tych informacjach, lecz mieć większą wiedzę na ten temat. Polecam i tak czy siak, bo warto znać historię, której nie uczą w szkołach.
Profile Image for Tomek.
423 reviews30 followers
October 25, 2022
Bardzo dobra książka ciekawie opisująca skomplikowane relacje pomiędzy Francją i Algierią na przykładzie historii ludzi żyjących pomiędzy tymi krajami.
1 review
January 6, 2021
Książka ogólnie bogata w fakty historyczne, jednak napisana zbyt subiektywnie. Za rozmówców wybierano głównie Kabylów, z pominięciem innych grup etnicznych co nie jest rzetelną odpowiedzią na przedstawienie Algierczyków w całości. Dodatkowo, odczułam nutkę propagandy anty-islamskiej. Odczuwa się, iż aktorka nie zna Islamu, jednak przekazuje ukryte komentarze i oceny sugerując tym samym sposob odbioru bohaterów i tematu w ogóle. Wielokrotne powtarzanie zachowań niezgodnych z religią Islamu uważam za zbędne (podkreślanie iż rozmówcy są ateistami lub piją alkohol nie znaczy że Algierczycy generalnie tak żyją). Również, mylenie pojęć i używanie niektórych nazw jako synonimów (np. Arab i muzułmanin nazywany zamiennie). Widoczny brak wiedzy ogólnej tematu religii, kultury i jak dla mnie mało obiektywna prezentacja. Styl dość chaotyczny, niemniej jednak sporo nazwisk, co zachęca do dalszego czytania (już z innych źródeł).
Profile Image for Szymon Izydorek.
18 reviews3 followers
February 15, 2021
Książka bezgranicznie mnie wciągnęła. Autorka opisuje bardzo trudną i złożoną relacja Algeria - Francja. Bardzo dużo ciekawych historii, profilów i zdań jest wprowadzonych w dyskusję. Uważam, że autorka idealnie pokazuje, że nie ma zła i dobra, prawicy i lewicy, muzułmanina katoloka. Wszystko ma odcienie szarości za co bardzo duży plus dla autorki. Polecam każdemu kto chce lepiej zrozumieć pytania przed jakimi stoi Francja ale tak na prawdę UE a wraz z nią jednolita, nacjonalistyczna polska...
Profile Image for L.L..
1,040 reviews19 followers
September 17, 2021
Książka na początku bardzo mnie wciągnęła... ale potem miałem urlop i jeszcze ciekawsze książki do czytania i kiedy w końcu do niej wróciłem już nie wciągnęła aż tak, czasami odpływałem, jest dużo informacji, książka wydaje się trochę zagmatwana jak historia Algierii i Francji - jak to ktoś ujął ;)
Na pewno warto przeczytać jeśli ktoś się interesuje takimi zagadnieniami, jeśli nie to może znudzić...

"- Lepiej żyje się w społeczeństwie, w którym można spotkać wielu różnych ludzi. - Omar zaczął swoją opowieść od wyjaśnienia, dlaczego stara się zatrudniać pracowników z różnych stron świata. - Jak żyjesz tylko wśród Algierczyków, wciąż słyszysz te same historie. A u nas pracuje Wietnamka i dzięki niej dowiedziałem się czegoś o Wietnamie."
(pdf.str.40)

- tak samo uważam :)


"Zdaniem Omara dzisiejsza islamizacja środowisk wywodzących się z imigracji to w dużej mierze wynik tego, jak ci ludzie czują się we Francji. Jeśli komuś ciągle, na każdym kroku daje się do zrozumienia, że jest
gorszy, on w końcu odwraca się od społeczeństwa. Buntuje się przeciwko jego normom, ostentacyjnie je łamiąc, podkreśla swoją inność. To nie dotyczy tylko biednych.

(pdf.str.49)

- i to też jest zapewne prawda.

(słuchana: 12.07-14.09.2021)
4/5
Profile Image for Vera.
91 reviews
June 8, 2025
Dałam 3 = jest ok.

Książka jest w stylu non-fiction, ale zdecydowanie nie jest to jakościowy reportaż. To dość subiektywny spis wrażeń autorki z rozmów z różnymi osobami, trochę jakby przypadkowymi, jak na mój gust. Choć są tu materiały, jakościowe, głównie pochodzące z badań/książek i artykułów, i te części zdecydowanie lepsze niż te oparte tylko na rozmowach. Bo te ostatnie, trochę jak wspomnienie/spis rozmowy, a nie analiza.
Inny minus tej książki, że ona się miota pomiędzy bycia bardzo liberalną jeśli chodzi o poglądy na migrację i ksenofobią, co generalnie raczej nie powinno mieć miejsca.
6 reviews
September 7, 2025
Mimo, że zawierająca dużo ciekawej treści, rzecz jest jednak potwornie żmudna. Gąszcz anegdotek i dygresji nie ułatwia brnięcia przez książkę. Na dodatek autorka jest bardzo obecna w swoich rozważaniach i to na zły sposób, bo po przeczytaniu całości odnoszę wrażenie, że jej zwyczajnie nie lubię. Między wierszami wychodzi na nieczułą i zupełnie nierozumiejącą tematu, jakim się zajmuje.

Największy plus: w ciekawy sposób rysuje schemat radykalizacji francuskiej młodzieży o proweniencji afrykańskiej i bliskowschodniej. Burzy dużo utartych stereotypów. Bardzo satysfakcjonującymi są momenty, w których konfrontuje społeczne przeświadczenie podsycone cynizmem lub ksenofobią z rzeczywistością, która zwykle jest zupełnie inna.
Profile Image for Anna.
86 reviews
October 15, 2024
Decent material, the attempt of understanding very complicated relations between native French people and Algerian. Different angles, different stories, a bit of history not known to me. Fulfilled my expectations.
Profile Image for Tomasz.
Author 2 books
June 17, 2021
Bardzo dobra książka! Widać ogrom rzetelnej pracy autorki. W każdym rozdziale jest tu więcej o wrzeniu we Francji, niż w - mam wrażenie, głośniejszej książce „Wrzenie”, która mnie rozczarowała.
Profile Image for Aleksandra.
95 reviews1 follower
May 13, 2025
chciałam reportaż o problemie migracyjnym we Francji... dostałam reportaż o historii piłki nożnej. totalnie nudna, nie skupiająca się na realnym problemie.
Profile Image for Wojtek Konieczny.
1,756 reviews
June 25, 2023
9/10
(#planetaksiążek, #reportażedookołaświata)

Relacje na linii Francja-Algieria należą do jednych z najbardziej napiętych i te niesamowite emocje czuć na niemal każdej stronie reportażu Włodek, której niesamowite zaangażowanie w temat mocno udziela się czytelnikowi (choć ma też ono swoich przeciwników – ja jednak do nich nie należę). Te napięcia mocno uwydatniały się w omawianych przeze mnie książkach algierskich pisarzy, ale paradoksalnie tylko u Feraouna w „Ziemi i krwi” pojawia się perspektywa losów Algierczyków we Francji (swoją drogą jeden z rozmówców Włodek nazywa Feraouna największym pisarzem Algierii). Autorka z niezwykłą drobiazgowością śledzi wzajemne relacje obu narodów i państw począwszy od skolonizowania północnej Afryki przez Francuzów, po wciąż pełne wzajemnych pretensji stosunki najnowsze. Ważną rolę odegrają w tym dwugłosie zarówno Zinedine Zidane i motywy sportowe (z wygranym przez Francuzów Mundialem w 1998 na czele), jak i gwiazdy algierskiej muzyki, Włodek zabierze czytelnika do niełatwej, acz fascynującej wędrówki przez zamieszkiwane przez imigrantów z Algierii blokowiska, które lata świetności mają już za sobą, nawiąże też do aktów terroru, za którymi stali ludzie pochodzący z Algierii. Odda głos zarówno potomkom kolonizatorów, jak i tym, którzy będą próbowali odciąć się od zbyt zagmatwanej do rozplątania przeszłości, usłyszymy zarówno francuskich polityków od skrajnej prawicy po zwolenników zbliżenia, wreszcie znajdziemy się w epicentrum słynnej „bitwy o Algier” i wybierzemy się na głęboką prowincję Kabylii, do której w swej powieści zabrał nas już Feraoun. Ten narracyjny i czasoprzestrzenny rozmach jest wielką siłą reportażu – po jego przeczytaniu mamy poczucie, że nie tylko poznaliśmy chyba wszystkie głosy całego konfliktu, ale także dotknęliśmy sedna czegoś, co można byłoby nazwać tożsamością algierską. To głos w sprawie Algierii, którego trochę zabrakło mi w lokalnej literaturze, choć przecież większa jego część rozgrywa się na terenie Francji. Co istotne jednak z książki jasno wynika, że żaden z krajów (i narodów!) bez drugiego istnieć nie może i wzajemnie się określają. Znakomita książka!
Profile Image for Anna Wilczyńska.
585 reviews67 followers
September 26, 2022
Na zmianę kochają się i nienawidzą. Raz twierdzą, że nic ich ze sobą nie łączy, a innym razem, że łączy je zdecydowanie za wiele. Wiele lat po oficjalnym rozwodzie wciąż nie mogą ani być razem, ani się rozstać. Algieria i Francja.

W książce „Gorsze dzieci Republiki. O Algierczykach we Francji” Ludwika Włodek w sposób merytoryczny i z reporterską podejrzliwością przygląda się ciągle na nowo rozgrzebywanym ranom relacji algiersko-francuskich. Robi to przedstawiając skomplikowane portrety Algierczyków we Francji: od krewkich rewolucjonistów po piewców konserwatywnych porządków; od zwolenników radykałów religijnych po tych, którzy przed islamem uciekali z kraju; od przywiązanych do Algierii na granicy syndromu sztokholmskiego po migrantów, którzy usiłują być bardziej francuscy niż Francuzi.

Każdy z portretów Algierczyków i Francuzów nierozerwalnie związanych z Algierią, który znalazł się w tej książce, przedstawia nie tylko indywidualną historię człowieka, lecz również określony model patrzenia na relacje Algierii i Francji. Z indywidualnych losów przedstawionych przez Ludwikę Włodek wyłania się obraz ogromnej zależności między tymi krajami, ale także lat zaniedbań w porządkowaniu trudnych relacji, które dziś doprowadzają nie tylko do dyplomatycznych nieporozumień, ale także do tragedii.

Nie da się przeoczyć faktu, że w związku z kolejnymi wstrząsającymi wydarzeniami we Francji z islamem w tle – mowa o szeroko przez nas opisywanym zabójstwie francuskiego nauczyciela, Samuela Paty – reportaż Ludwiki Włodek nabiera ogromnej aktualności i staje się bardzo pomocnym środkiem do odnalezienia się w temacie stosunku państwa francuskiego do islamu i migracji.

W książce nie brakuje także kwestii wielokrotnie przywoływanych przez polską prasę, szczególnie tę prawicową. Reporterka mierzy się zarówno z tematem radykalizacji migrantów, jak i kwestią stosunku migrantów we Francji do prawa czy laickości. Ludwika Włodek wkracza na francuskie blokowiska, gdzie zamieszkują uboższe afrykańskie rodziny oraz sprawdza, ile prawdy jest w doniesieniach o francuskich strefach szariatu czy tak zwanych no-go zones.

Do moich ulubionych rozdziałów tej książki zdecydowanie należy ten przedstawiający francuskie aktywistki, które odegrały ważną rolę w historii algierskiej rewolucji i niepodległości. Nie jestem fanką biografii, ale nie mogłam się oderwać od ciekawie zarysowanych fragmentów życiorysów Simone Veil ubiegającej się o lepsze warunki dla algierskich więźniów politycznych czy Emilie Busquant, która poświęciła życie algierskiej sprawie walcząc u boku legendy algierskich działań antykolonialnych, Messaliego Hadżdża.

Mimo tego, że książka jest po brzegi wyładowana merytorycznym kontentem, czyta się ją jednym tchem. W pełni usatysfakcjonowani lekturą poczują się zarówno fani analiz historycznych czy politycznych, jak i czytelnicy poszukujący przede wszystkim opowieści z konkretnym człowiekiem na pierwszym planie. W reportażu nie brakuje także wciśniętych między ludzkie losy dyskretnych, acz czasem lekko kąśliwych uwag samej autorki o swoich bohaterach.

W ostatnich latach na polskim rynku ukazało się wiele książek o Francji, francuskich muzułmanach czy migracjach do Francji z krajów Afryki Północnej. Jednak jak dotąd żadna z nich nie wydała mi się tak merytoryczna, a z drugiej strony tak przystępna, jak “Gorsze dzieci Republiki”. Serdecznie polecam Wam zajrzeć do tej książki.
Displaying 1 - 16 of 16 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.