Rózne rodzaje leku towarzysza wszystkim ludziom... Antoni Kepinski - wyjatkowy lekarz, humanista i filozof - potrafi z lekiem oswoic, potrafi lek objasnic, opisac i zaklasyfikowac, a nade wszystko potrafi nasz lek odczuc i zrozumiec. Aure tego zrozumienia roztaczal wokól siebie jako lekarz krakowskiej Kliniki Psychiatrycznej - pozostala ona w ksiazkach, w których udalo mu sie zapisac obserwacje wielu lat pracy z chorymi. Te ksiazki pomagaja wszystkim zrozumiec siebie, a tym którzy zmagaja sie z psychicznymi trudnosciami zycia depresjami, lekami, psychozami - pokazuja drogi ich opanowania.
To nie jest książka łatwa, w szczególności dla kogoś, kto jak ja, nie jest fachowcem - psychologiem czy psychiatrą, a laikiem. Ale nie jest to przecież podręcznik akademicki, więc spokojnie można zmierzyć się z jej lekturą. Czytałam ją długo, przez kilka miesięcy, przerywałam i znów do niej wracałam. Nie da się jej "połknąć", trzeba myśleć, analizować, wracać, do tego, co się przeczytało. Zachwyciła mnie mądrość, erudycja, ale też głęboki humanizm autora, który stara się nie tylko po akademicku przeanalizować problem ale zrozumieć cierpiącego człowieka. Bo lęk jest cierpieniem, a autor nie pozostawia człowieka z tym cierpieniem zupełnie samego. Pokazuje, że można przynajmniej starać się je zrozumieć, a taka postawa, to już bardzo dużo.
Ciężko wystawić mi ocenę. Książka pisana skomplikowanymi i naukowymi pojeciami. Nieraz autor wchodzi w filozoficzne tematy. często nudziłam się niemilosiernie. Nie mniej, znalazłam parę celnych spostrzeżeń i zapewne dla specjalistów lub osób pretendujących do tego tytułu, treść będzie o wiele bardziej wartosciowa
It was a very interesting and informative book, I learned a lot about fear and anxiety. For me the language was much too flowery. I'm glad I read this book, but I'm not going to come back to it in the future.
Bardzo dużo w tej książce odwołań do Freuda, którego teorie są już dzisiaj mocno zweryfikowane. W związku z tym sporo tu nieaktualnej wiedzy, ale wciąż spostrzeżenia z pracy z pacjentami bezcenne. Mimo wszystko pozycja dla koneserów, przeciętny zjadacz chleba zanudzi się na śmierć.