Osiemnastoletnia Julliet – córka przyszłego prezydenta USA – wpada na szalony pomysł. Postanawia uwieść swojego o dziesięć lat starszego ochroniarza, seksownego Clarka. W tym celu sporządza specjalną listę i rozpoczyna realizowanie składających się na nią punktów, co ma jej pomóc w osiągnięciu celu.
Oboje różni niemal wszystko. Julliet jest nieokiełznana i nie liczy się z konsekwencjami. Natomiast Clark jest bardzo obowiązkowy i wybryki młodej kobiety, którą obiecał chronić, coraz bardziej działają mu na nerwy.
Jednak mężczyzna, chociaż bardzo się stara, z coraz większym trudem opiera się pięknej Julliet. W tę ich pozornie niewinną zabawę wkrada się prawdziwe pożądanie. Czy mężczyzna zaryzykuje swoją karierę i zdecyduje się na ten zakazany związek?
Boże chroń mnie przed takimi gniotami i wysokogwiazdkowymi opiniami na LC. Szmira jakich mało, męczyłam się przy czytaniu, przeskakiwałam akapity. Zabrałam się za nią podglądając recenzję na LC. I tak teraz myślę, że tamtą stronę okupują recenzentki, które za dostarczenie darmowego egzemplarza są gotowe gówno wynieść do poziomu złota czy brylantu. Głowne bohaterka, rozpuszczony bachor, kojarzy mi się z tupającą nogą i drąca się dziewczynką, bo nie dostałą lizaka. Podejrzewam, że zamysł autorki polegał na zrobieniu z niej koloś w stylu Samanthy Jones z Seksu Wielkim Mieście, ale wyszła jej rozkaryszona Angela spod Żabki :P
zasłużona 1 ⭐ bo tyle ile ja się śmiałam na tej książce i jej absurdu to chyba na żadnej się tak nie śmiałam a druga kwestia ta książka serio pokazuje jak niezwykle idzie na ilość a nie jakość
zazwyczaj nie chwale sie tu jak malo inteligentne ksiazki zdarza mi sie czytac, ale ta byla tak zla, ze musze przestrzec wszystkich. sam jezyk jest prosty jak konstrukcja cepa, a fabula przypomina mi fanfiki obama x styles na wattpadzie. wiedzialam ze nie bedzie to ksiazka wysokich lotów, i na to troche liczylam- typowe odmóżdżenie-ale takiego gniota to dawno mi nie zaserwowano. bron boze przed czytaniem tego. katarzyna u better run cuz istg when i catch u. nagle kurcze bele mele ona jest z tym ale jednak go nie kocha ale ma z nim dziecko ale jednak sie z nim rozwiodla i jednak kocha tego calego clarka (co to wgl za imie). pierpapier jezus chrystus.
Lubicie książki, które są po latach wznawiane? „Hmmm… Co jeszcze by mogło być? A tak. Już wiem”. Julliet, jest osiemnastoletnią dziewczyną, której nic nie brakuje do życia. W dodatku jej ojciec zostanie prezydentem, więc żyć nie umierać. Ale nie jest ona potulną młodą kobietą wręcz przeciwnie. A już niedługo pokaże swoje prawdziwe oblicze swojemu nowemu ochroniarzowi... Ta dziewczyna ma w sobie ogień, a na zewnątrz pazurki, które są bardzo ostre. Idealna mieszkanka, która jest w stanie doprowadzić do niewielkich spięć. Polubiłam ją, nie zaprzeczę, natomiast nie przywiązałam się do niej. Hilton to w zasadzie młoda kobieta, która nie lubi, kiedy musi słuchać, tym bardziej wykonywać czyiś poleceń. Natomiast, czy jest pomysły, które wymyśliła, nie będą mieć konsekwencji... „– To był twój ostatni wybryk. Jesteś nie do zniesienia. Kapryśna, chamska i do tego bezczelna. Nie wiem, co ty sobie wyobrażasz, ale nie jara mnie to. Nie możemy mieszkać pod jednym dachem i tak się zachowywać. Minęły dopiero trzy dni, a ja już mam dość! – grzmię. Dziewczyna spuszcza wzrok. – Nie jestem pieprzoną zabawką ani królikiem doświadczalnym”. Clark Mason jest trzydziestojednoletnim mężczyzna, który ma być ochroniarzem córki, przyszłego prezydenta. Nie byłoby to trudne zadanie, gdyby podopieczna umiałaby współpracować, a nie na każdym kroku kłaść mu kłody pod nogi... Masona nie mogłam nie polubić. Bardzo poważnie traktuje swoje obowiązki i nie ma dużej cierpliwości, o czym przekona się nasza główna bohaterka. W końcu każdy traci cierpliwość, a zasady są po to, aby je łamać... Uwieść Ochroniarza była to udana i lektura, przy której mogłam się zrelaksować. Główni bohaterowie od pierwszych stron nie zaczynają się dogadywać zbyt dobrze. Ona go drażni i irytuje, a on ma dość jej niedojrzałego zachowania, a w tym wszystkim jest iskierka pożądania, która z każdą stroną staje się coraz bardziej wyraźna. A z iskry może zrodzić się płomień, a później pożar, który być może nie będzie mógł się zgasnąć przez kilka lat, a nawet nigdy. Osobiście czytałam już tę historię i cieszę się, że miałam szansę zrecenzować ją w tym nowym wydaniu. Nie zawiodłam się to na pewno. Uważam, że jest to zabawna i namiętna historia o miłości, która jest dowodem na to, że wiek to tylko liczba. Ale, czy o prawdziwej...
Jak uwieść ochroniarza w 2 miesiące? Myślicie, że się nie da? Julliet by Was wyśmiała za takie myślenie :P a co więcej – ona ma swój plan i nie zawaha się go użyć …. Zapraszam na recenzje.
Julliet to osiemnastolatka, która korzysta z życia na całego. Jest córką przyszłego prezydenta, więc wie też na ile może sobie pozwolić. Gdy jej ojciec musi wyjechać w interesach, postanawia zatrudnić ochroniarza, który będzie sprawował piecze nad dziewczyną. Ha! I teraz powiedzcie mi, czy za granicą tylko tacy istnieją? – tatuś akurat musiał wybrać tak przystojnego, że nie można przy nim normalnie myśleć :P Nastolatka postanawia uwieść swojego ochroniarza i tworzy sobie cudowny plan i powolutku go realizuje…. Clark, bo tak ma na imię ów ochroniarz, również czuje „mocne przyciąganie” do dziewczyny, ale się kontroluje … do czasu….
Już po przeczytaniu pierwszych stron, wiedziałam, że ta książka będzie dla mnie totalnym relaksem między ostatnio czytanymi pozycjami. Śmieszne dialogi, cięty język głównej bohaterki i Clark – ten duży i ten mały – doprowadzały mnie do niekontrolowanego i częstego wybuchu śmiechu! Naprawdę! Książka ma specyficzne poczucie humoru i niestety nie każdemu przypadnie ono do gustu! Jeśli o mnie chodzi ja jestem kupiona :P Relacja między bohaterami była cały czas napięta, a pożądanie można było wyczuć od nich na kilometr :P z każdą stroną z zapartym tchem czekałam na rozwój wydarzeń między nimi.
Książkę mamy podzieloną na trzy części, przez co poznajemy bohaterów na przestrzeni paru lat i tego co się z nimi działo, no bo przecież ochroniarz był zatrudniony tylko na wakacje ;) Julliet z rozkapryszonej nastolatki przeradza się w kobietę, która swoje przeżyje. Nie wszystko będzie kolorowe i piękne, bo tak niestety w życiu nie jest. Przez to książka momentami zaskakuję, a nawet szokuje. Nie zabraknie też akcji ;) więc przygotujcie się na wiele emocji!
Książkę jak najbardziej polecam! Jeśli Wasze poczucie humoru jest podobne do mojego – to zdecydowanie i ta pozycja przypadnie Wam do gustu. Ja oczywiście czekam na kolejne książki Kasi, a i gratuluje świetnego debiutu! Uśmiałam się przy nim do łez!
Kochani, pora poznać kolejny debiut, jeśli jeszcze tego nie wiecie - uwielbiam odkrywać nowych autorów, a jak to są debiutanci i wydają coś naprawdę dobrego to jestem w siódmym niebie. Pani Katarzyna dał mi właśnie taką pozycję - "Uwieść Ochroniarza" to debiut i to taki, który sprawił, że kolejne książki autorki u mnie zagoszczą! A teraz przechodząc do książki to jest ona podzielona na trzy części, co moim zdaniem nadało poszczególnym częściom bardzo ciekawego wyrazu - każdy etap życia się czymś kończy, tak aby kolejny mógł się rozpocząć. Juliet to osiemnastolatka, która jest córką przyszłego prezydenta USA, ma wszytko, robi co chce, jest wyszczekana, ale czy aby na pewno ma wszystko? Na początku mnie irytowała, ale wiem, że takie zachowanie i podejście do życia wynika z tego jak żyła do tamtej pory - więc traktuję to jako zabieg logiczny. Tak właśnie ją poznajemy i w tym momencie zostaje jej przydzielona ochrona - myśli, że to będzie jakiś stary emerytowany wojskowy, ale jakże się myli! Ochroniarzem Juliet zostaje Clark, który owszem jest wojskowym, ba - jest byłym wojskowym, ale za starego go uznać nie można, ma prawie trzydzieści lat i jest seksowny do bólu, a do tego obowiązkowy - stara się odpierać uwodzenie, ale ile można to znosić? Czy da temu radę? A może podda się Juliet? Co się wydarzy - kto wygra tą batalię? Tak oto zaczyna się historia, która będzie się rozwijać i zmieniać z biegiem czasu - przejdzie wszystkie etapy, które możemy sobie wyobrazić - miłość, nienawiść, przyjaźń, chwiejne koleżeństwo, nieufność. Taka rozpiętość powoduje, że czytanie tej książki staje się bardziej emocjonujące, gdyż my również te emocje odczuwamy, W tej pozycji nie zabraknie również humoru, może trochę absurdalnego w paru momentach, ale sprawiającego, że śmiałam się w głos i przy tym nadmienię Mały Clark rządzi! *padłam*. "Uwieść Ochraniarza" to powieść, która Was zaskoczy, zwłaszcza pod koniec, gdyż myślę, że mało kto się spodziewa tego co zaserwowała nam autorka i to właśnie wciągnęło mnie jeszcze mocniej w lekturę. Gratuluję udanego debiutu i czekam na kolejną książkę!
Hmm... Sama nie wiem co sądzić tak do końca o tej książce. Z jednej strony jest słaba, nielogiczna i bardzo głupia, a z drugiej trochę mnie wciągnęła. Julliet jest kijową postacią, jest zadufana w sobie jakby połknęła wszystkie rozumy, jest niekonsekwentna, sama nie wie czego chce i jest strasznie wkurzająca. Clark natomiast, niby jest starszy od niej o 10 lat, ale zachowuje się jak gówniarz, cały czas jego myśli krążą wokół seksu z Julliet. Sam ten wątek ich rzekomej miłości mi się totalnie nie podobał. Jednak ich spotkanie po latach było spoko, bo mnie zaskoczyło, w niektórych aspektach. Niby wątek kryminalny miał chyba urozmaicić ta historię, ale równie dobrze mogłoby go nie być, bo został tylko wspomniany, ale nie został zbytnio rozwinięty. A szkoda. Bo gdyby autorka bardziej się skupiła na tym aspekcie, to może książka byłaby lepsza, bo miałaby więcej ciekawych wątków, niż jakieś bezsensowne myśli bohaterów. Ja rozumiem, że to romans, ale still... Najbardziej w tej całej historii dobiła mnie jedna rzecz. Clark niby był ochroniarzem, znał wszystkie fakty o Julliet, ale nie dokopał się jakimś cudem do jednej informacji, na której została zbudowana historia. No jest to dla mnie totalnie nielogiczne i ta część w ogóle moim zdaniem nie powinna mieć miejsca.
Julliet właśnie zakończyła naukę w liceum. Pod nieobecność jej ojca w trakcie wakacji zostaje jej przydzielony osobisty ochroniarz. Clark od razu przykuwa uwagę dziewczyny, która stawia sobie za cel uwiedzenie go. Mężczyzna jest od niej o dziesięć lat straszy, jednak to w niczym Julliet nie przeszkadza. Jest jeszcze bardziej zdeterminowana, kiedy okazuje się, że zadanie nie będzie wcale tak łatwe do zrealizowania jak mogłoby się na początku wydawać. Książka jest przyjemnie napisana, bardzo szybko się ją czyta. Fabuła jest ciekawa, podobało mi się podzielenie jej na trzy części. Mam mieszane uczucia co do głównych bohaterów, zwłaszcza do Julliet. Dziewczyna bardzo mnie irytowała, szczególnie na początku książki. Jej zachowanie było według mnie żenujące i dziecinne. Myślała tylko o sobie i nawet nie brała pod uwagę konsekwencji swoich wybryków. Z czasem zaczęła zachowywać się doroślej i mniej samolubnie. Najbardziej spodobała mi się trzecia część książki. Według mnie była najciekawsza i najwięcej się w niej działo. „Uwieść ochroniarza” na pewno nie jest książką, do której jeszcze wrócę, jednak przyjemnie spędziłam z nią czas.
Bardzo infantylna, napisana językiem który do mnie nie trafia. Ma jakąś fabułę, ale jest ona bardzo płaska. Nie polubiłam żadnego z bohaterów. Facet niby starszy o 10 lat, a gada do penisa i zachowuje się jak nastolatek. W połowie miałam ochotę tę lekturę odpuścić, ale doczytałam jedynie dlatego, że nie mam w zwyczaju zostawiać książek w trakcie.
Moim zdaniem jest to bardzo udany debiut, który bardzo dobrze mi się czytało. W pierwszej części z trzech miałam ochotę udusić bohaterkę, chociaż dalej moim zdaniem udało jej się zrehabilitować. Książkę zdecydowanie mam zamiar polecać innym. Już czekam na kolejne książki autorki.
Nie porwała mnie... typowa historia z bardzo zabawnym wątkiem małego Clarka. Dobrze się czytało dla zabicia czasu, ale większych rewelacji i reakcji brak. Jedynym poważnym minusem jest niedojrzałość bohaterki, zwłaszcza w pierwszej części. Jednak do przeżycia.
Typowa wattpadówka xD daję 3,bo czytałam to kiedyś w oryginale,nawiasem Julie powinna być bezpłodna(tak było na wattpadzie,a przynajmniej tak pamiętam),ale widocznie autorka niekoniecznie chciała opisywać ten wątek i tutaj Julie magicznie wyzdrowiała. Ucięto też trochę scen +18,scenę przed przyjazdem Mii,która była o wiele bardziej rozbudowana + scenę igraszek,gdy Julie była w ciąży. Czytać można to dla samej rozrywki/sentymentu,złapać się za głowę przy co głupszych fragmentach,bo reszta nawet nie jest taka zła. Poleciłabym tę książkę wyłącznie osobom,które czytały ją kiedyś tak jak ja na wattpadzie i chciały przekonać się czy wiele się w niej zmieniło po druku. Ocena:3/5
daje 2 gwiazdki tylko dlatego, że byłam ciekawa co będzie dalej. nie pozytywnie — zastanawiałam się, jakie jeszcze granice absurdu zostaną przekroczone