Rok 2015. Po jednej i drugiej stronie znajdują się byli funkcjonariusze MO i SB oraz cinkciarze. Po tej jasnej są też młodzi policjanci, na czele z Anetą Nowak, obecnie już w komendzie miejskiej. Na czele strony ciemnej stoi były esbek, teraz prezes sieci banków spółdzielczych. Przygotowują zamach, usiłują wyeliminować byłych kolegów, obecnie sprawiedliwych, dodatkowe zyski czerpią z handlu żywym towarem, czyli dziewczynami zza wschodniej granicy. Przechrzcili się na prawdziwych patriotów i liczą na dobrą zmianę we władzach państwa, która oczywiście wymiecie ich przeciwników.
Jeden główny wątek zaczyna się od kradzieży trotylu z podpoznańskiej jednostki wojskowej, drugi przedstawia gehennę ukraińskich dziewcząt zmuszanych do prostytucji. Ofiary śmiertelne padają w obydwu po obu stronach barykady. Prowadzenie akcji jest podobne jak w pierwszym tomie, ale ze względu na kaliber przestępstw nie pozostało wiele miejsca w „Ostrej jeździe” na lżejsze, obyczajowo-społeczne motywy. Moim zdaniem ze szkodą dla atrakcyjności książki, szczególnie dla kogoś, komu tematyka potrzeby niejednoznacznego rozliczania czasów minionych już się nieco przejadła. Przyłapałam się na tym, że w zasadzie z prawdziwym zainteresowaniem słuchałam audiobooka - ponownie w interpretacji Grzegorza Wonsa - jedynie wtedy, gdy do akcji wkracza Aneta.
Tak jak uwielbiam książki Pana Ćwirleja tak na tą czekałem bardziej niż na poprzednie. Jak to będzie kiedy przeniesiemy znanych nam bohaterów w przyszłość? Tego dowiedzieliśmy się już czytając "Jedyne wyjście" a tutaj mamy do czynienia z kolejną porcją przygód całego towarzystwa. Wartka akcja właściwie od samego początku do końca, wyraziści bohaterowie i ciekawa fabuła. Naprawdę niewiele brakuje do ideału.
Przeczytałam wszystkie poprzednie książki w której bohaterami byli poznańscy milicjanci. Z pewna dozą niechęci podeszłam do można powiedzieć nowej serii i zostałam miłe zaskoczona. Polecam wszystkim fanom wcześniejszych powieści pana Ćwirleja
No i wrócił stary dobry Ćwirlej, choć brak mi trochę milicyjnego klimatu i większego udziału znanych postaci. Ale nie ma długich wspominek i przytaczania całych akapitów z poprzednich książek, i to się bardzo chwali!