Jump to ratings and reviews
Rate this book

Dość. O zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci

Rate this book
Dość! – krzyczy Dorota Sumińska, bo jak nikt inny rozumie zwierzęta i z dnia na dzień coraz bardziej nienawidzi ludzkości, która uważa się za ważniejszą od wszystkiego, co człowiekiem nie jest. Zasiada na tronie świata i chce być jego panem. Panem życia i śmierci. Dąży do podporządkowywania sobie innych żywych istot, stanowienia o ich wolności i przestrzeni do życia, godzinach snu, posiłku, wypróżniania się i zażywania cielesnych przyjemności; do zabierania im dzieci; do zmieniania ich życia w piekło.

Gdy takie traktowanie dotyczy samego człowieka, bez ogródek nazywamy je zbrodnią, bestialstwem, mordem. A jednocześnie ze zniewolenia i zabijania zwierząt uczyniliśmy dochodowy interes.

To książka protest. Książka manifest. Krzyk „suki w ludzkiej skórze” – jak pisze o sobie Sumińska. Do bólu prawdziwy, gorzki i bolesny głos w sprawie zwierząt i ludzi, dobitny niczym Głód Caparrósa.

160 pages, Hardcover

First published September 16, 2020

1 person is currently reading
79 people want to read

About the author

Dorota Sumińska

34 books6 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
16 (25%)
4 stars
28 (44%)
3 stars
9 (14%)
2 stars
6 (9%)
1 star
4 (6%)
Displaying 1 - 10 of 10 reviews
Profile Image for kimera.
174 reviews64 followers
October 5, 2020
No właśnie, jak do diabła możemy żyć, wiedząc, że dzieją się takie rzeczy...
Mam nieśmiałą nadzieję, że nazwisko rozpoznawalnej w całym kraju pani weterynarz znacznie zwiększy zasięgi tej niepozornej książki. Niby publikacja drobna, a jednak ma realne szanse ruszyć niejedne zatęchłe tryby empatii. Pani Doroto, dobra robota. Żółwik od mojej międzygatunkowej rodziny.
Profile Image for klvczkov.
113 reviews3 followers
August 20, 2022
XD
Sięgnęłam po tę książkę bo myślałam że to reportaż.
Spodziewałam się statystyk, rozmów z: ekologami, rybakami, hodowcami, handlarzami, rzeźnikami, behawiorystami. Troche sie pomyliłam :))))

- Fragmenty w których autorka zmienia narracje na np. 'Jestem krową, nie pamiętam swojej matki, tylko jak przez mgłę czuje jej ciepły oddech...' tak bardzo do mnie nie trafiały że jak widziałam kolejne wersy napisane w ten sposób musiałam omijać kilka akapitów z rzędu.

- Krótkie rozdziały przepełnione personalnymi historiami autorki i niezbyt odzwierciedlające temat książki zakończone kilkoma suchymi danymi np. GUSu które mogłabym sama spokojnie wyszukać w 2 sekundy.

- Odniosłam wrażenie że autorka cały świat traktuje bardzo czarno-biało. Jesz mięso, chociaż kęs? 😡😡😡😡
Jestes 100% wege?❤️❤️❤️❤️❤️
Ani razu nie znalazłam fragmetu o tym, że ograniczenie spożycia mięsa z 5/6 dni w tygodniu na 2/3 ma realny wpływ na poprawe sytuacji ekologicznej i sytuacji w hodowlach/ubojniach.

- Baaaaardzo moralizatorska postawa autorki, czułam że to bardziej atak na osoby jedzące mięso niż chęć pokazania realnej sytuacji zwierząt.

-Powierzchowne traktowanie wielu (a w sumie to wszystkich XD) aspektów, a szkoda : )

-193737293873733 krótkich i 'wymownych' zdań, które miły dodać dramaturgii a jest ich tyle że wyszło lekko mówiąc cringowo

!!Uwaga tutaj moi faworyci:!!
- Lekarka weterynarii (autorka) wspomina, że osoby mieszkające daleko od miast, które nie wypuszczają swoich kotów na zewnątrz robią im wielką krzywdę.
what about: polowanie na myszy i ptaki będące częścią naturalnego ekosystemu do którego koty nie należą, potrącenia, otrucia, roznoszenie chorób???

- Psy robiące 'sztuczki' za jedzenie porównane z błaznami w średniowieczu, w których rzuca się monetami????? Ohhh pleaaassseee
Psy potrzebują stymulacji umysłowej, nauka sztuczek, posłuszeństwo, węszenie są najlepszymi sposobami na zaspokojenie potrzeb psa.

- Pies z hodowli zabierany jest od matki 2 miesiące po urodzeniu, dlatego nie ma szans na poznanie mowy ciała, sposoby porozumiewania się psów. Znów, według autorki nie do pomyślenia.
Nie działa to przypdkiem tak, że psy powinny mieć szansę na socjalizację i naukę komunikacji z innymi psami WIĘC zabierane są od matki dopiero po 2 miesiącach? :)) Dobry hodowca zadba o socjalizację, kontakt z innymi szczeniętami z miotu, matką, a czasem nawet z małymi dziećmi aby szczeniak nie sprawiał problemów w nowym domu.
Zwykle sytuacje opisane przez autorke mają miejsce w niezarejestrowanych pseudohodowlach nastawionych na zysk, w których suka pełni funkcję maszynki do robienia pieniędy=rodzenia kolejnych szczeniąt.


Pozdrawiam i nie polecam <33
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for bookciaa.
182 reviews11 followers
September 27, 2023
Mam straszny problem z tą książką.

Pierwsza połowa zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Praktycznie co chwile miałam łzy w oczach, bo okropnie czyta się i myśli o tym, ile krzywdy trzeba wyrządzić zwierzętom, aby ktoś mógł zjeść prozaiczną kanapkę z szynką. Wszystkie przytoczone dane z GUS mnie przerażały, a narracja prowadzona z perspektywy zwierząt dodawała dramatyczności całemu opisowi, ale…

No właśnie ALE! Podejmując jeden (cholernie) ważny temat, nie mogę się zgodzić na umniejszanie/dotykanie po łebkach innych takich tematów. Tekst o tym, że młodzi ludzie popełniają samobójstwo w większości przypadków z nieszczęśliwej miłości? Bardzo upraszczający i krzywdzący osoby chorujące na np. depresje, dręczone etc. Ta generalizacja bardzo kłuje w oczy. Tak samo jak wrzucanie większości ludzi do jednego wora i sugerowanie, iż nikt nie chce kundli ze schroniska. Rozumiem uproszczenie - pies z hodowli jest bardziej zadbany, więcej ludzi chce konkretną rasę, ale nie dawajmy tak jednoznacznie sugerujących osądów, że NIKT ich nie chce… Pokażmy wszystkie strony tematu, a nie tylko te pasujące do narracji.
No i błędy logiczne typu: człowiek nie ma kłów, żeby zapolować na zwierzynę, teraz nikt nie upoluje nawet szczura. Dobrze - teraz nie, ale jest coś takiego jak ewolucja i przez fakt, iż człowiek od wieków dostarcza sobie jedzenie poprzez polowanie i nie musi sam rozszarpywać zwierzyny, jego ciało zmieniało się i dlatego teraz nie potrzebuje już takiej zwinności, czy budowy kości, która umożliwi mu polowanie. Ale kły nadal ma.

Jako wegetarianka, utwierdziłam się w fakcie niejedzenia mięsa i boli mnie krzywda zwierząt, ale jeśli po książkę sięgnie osoba sceptyczna/źle nastawiona do wegetarianizmu i koncepcji niejedzenia mięsa prawdopodobnie powie, że dużo w niej niedociągnięć i się z nią nie zgodzi…
A szkoda, bo miała potencjał
Profile Image for Z książką do łóżka.
122 reviews4 followers
September 16, 2020
„Jestem konsumentem. Jedząc kanapkę z szynką, nie myślę, co przeżyła świnia, której udo trafiło między kromki chleba. A to był strach. Taki, którego szczęśliwie nikt z nas nie doświadczył i nie doświadcza.”
Strach. Ból. Niewyobrażalne cierpienie. Rzeźnik i ogłuszacz. Zabijanie i okaleczanie żywych. Nie będę rzucać kamieniami. Jem mięso i nie wiem czy potrafię na stałe z niego zrezygnować. Staram się to ograniczać, ale tak całkowicie wyeliminować? Chyba nie potrafię. A przynajmniej do tej pory tak myślałam. Lektura książki napisanej przez Dorotę Sumińską uświadomiła mi kilka kwestii związanych z tym rynkiem. Oczywiście zdawałam sobie sprawę ze sposobu powstania takiej szynki, która gości na moim talerzu. A raczej zdawałam sobie sprawę, że zwierzę musi umrzeć. A jednak nie chciałam wiedzieć w jaki sposób przeżywa najpierw swoje zniewolone życie. Jakich okrutnych metod stosuje się, by zwierzę było posłuszne, by oddało swoje dziecko, by cierpiało po cichu, by umarło. Nie chciałam o tym myśleć. Dlatego teraz, po tej lekturze, otwieram oczy. I chcę coś zmienić. Dodatkowo przyswoiłam wiedzę na temat historii udomowienia wielu naszych małych przyjaciół, których tak „kochamy”, że aż zabijamy w nich prawdziwą naturę, często każąc w ten sposób cierpieć. To jest trudna książka. Perspektywa, w którą wciela się autorka (Jestem koniem. Jestem owcą. Jestem psem. Idę na rzeź) zadaje podwójnie cios prosto w serce. Czytając mam ochotę uratować te wszystkie bezbronne istoty. Nie będę ukrywać – książka ma mocne momenty, często wręcz odstraszające. Jednak czego się spodziewać po przedstawieniu tortur zadanych przez człowieka? W wielu fragmentach mamy również dane statystyczne – liczby, które szokują. Czasami pojawiają się normy regulujące np. transport zwierząt na rzeź. Cała treść może przytłaczać zarówno ilością informacji, jak i brutalnością, jednak uważam, że powinien ją przeczytać każdy, kto nazywa siebie CZŁOWIEKIEM. Kto czuje, że jego postępowanie jest humanitarne, bo przecież nie on zabija, nie on torturuje, on tylko konsumuje.
Profile Image for DomiCzytaPL.
682 reviews
August 6, 2020
Ta niepozorna, licząca zaledwie 157 stron, książeczka niezłomnej Doroty Sumińskiej odmieniła moje życie. Tak, odmieniła moje życie. Bo chociaż przeczytałam w niej wiele na temat tego, czego byłam boleśnie świadoma: o rabunkowej gospodarce człowieka, o przemysłowej machinie uboju zwierząt, o właściwym tylko człowiekowi wśród innych ssaków sadyzmie i czerpaniu przyjemności z zadawania cierpienia, o podporządkowaniu sobie zwierząt w imię kultury, tradycji i religii, to #dość od pierwszej do ostatniej strony tąpnęło mną tak bardzo, że postanowiłam zrezygnować z jedzenia mięsa i wędlin. Być może to dopiero początek, może to za mało, ale myślę, że to właściwy - choćby mały - krok, który mogłam po tej lekturze uczynić...

Dziękuję Wydawnictwu Literackiemu za możliwość mocno przedpremierowej lektury tego tytułu. Bardzo dziękuję 🙏📖💚✅
Profile Image for Iga.
69 reviews
June 16, 2023
4.5/5

Jeśli ktoś boi się czytać o takich rzeczach bo jest "zbyt wrażliwy" i myśli że nie da sobie rady a popołudniu zje na obiad kotleta i jajko z "wolnego wybiegu" to dobrze, powinien się bać. Bo może to wreszcie pora na to, żeby stanąć przed lustrem, zrozumieć i dostrzec prawdę. I powinien się bać. Bo ta książka jest pełna rozpaczy, cierpienia i bezbrzeżnego, niemożliwego do pojęcia strachu, którego wszyscy jesteśmy winowajcami, do którego każdy z nas przyłożył w jakiś sposób rękę. Jeśli się boisz to dobrze, bo może zachowałxś w sobie tę część która jest realnie, a nie jedynie na pokaz i tylko w niektórych przypadkach, empatyczna i zdolna do kochania. Myślę że jeśli po przeczytaniu chce ci się krzyczeć to zrób to, jeśli wszyscy się na to zdecydujemy to może chociaż część ludzi, którzy bali się za bardzo, nas usłyszy
4 reviews
September 20, 2020
Gdybym wciąż jadła mięso, to już pierwsza strona wystarczyłaby do porzucenia go na zawsze... Wstrząsajaca lektura otwierajaca oczy na przemysł miesny i futerkowy nie tylko w Polsce. Powinna być lekturą obowiązkową w liceum, aby jak najwcześniej edukować mlodzież i umożliwiać im świadome kształtowanie nawyków żywieniowych. Brawa dla Autorki!
Profile Image for Jakub Zygadlo.
1 review
July 26, 2022
Książka, w której Dorota Sumińska wykrzykuje swoją złość na sposób w jaki ludzie traktują zwierzęta i otaczającą je przyrodę. W kolejnych rozdziałach komentuje traktowanie przez człowieka poszczególnych gatunków zwierząt by na koniec spróbować wytłumaczyć dlaczego tak jest i czy można coś jeszcze zmienić.
Displaying 1 - 10 of 10 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.