Tego dnia nie idę do szkoły. Wracam do domu i zamykam się w sypialni. Odebrano mi wszystko, co było dla mnie ważne. Nie mam już nic.
Uczniami prestiżowego warszawskiego liceum wstrząsa wiadomość o śmierci dwojga uczniów. Otylia – szkolny wyrzutek i niedoszła samobójczyni. Alan – najpopularniejszy uczeń w liceum i kapitan drużyny siatkówki. Nie znali się, pochodzili z innych środowisk, ale z jakiegoś powodu oboje spotkali się w nocy na dachu opuszczonej hali i skoczyli, umierając na miejscu.
Opinia publiczna szybko wydaje wyrok i oskarża Otylię o nakłonienie Alana do samobójstwa. Jej najlepsza przyjaciółka Marta nie wierzy, że dziewczyna byłaby do tego zdolna.
Pewnego dnia ktoś wysyła wiadomość, która staje się początkiem zabawy w kotka i myszkę z osobą, która zna prawdę i zamierza ją ujawnić na własnych warunkach.
Ludzie w szkole myślą, że nie miał wad, ale ja znam prawdę. Wiem, co zrobił, i wciąż nie mogę w to uwierzyć.
Marcel Moss to jeden z najpopularniejszych autorów powieści kryminalnych i młodzieżowych w Polsce. Wszystkie jego książki osiągnęły status bestsellerów i stały się impulsem do gorących dyskusji na temat ważnych kwestii społecznych.
W rankingu Biblioteki Narodowej na najpoczytniejszych pisarzy i pisarki w Polsce w 2024 roku zajął 16. miejsce, w tym 2. wśród polskich autorów powieści kryminalnych.
Jest autorem świetnie przyjętej przez czytelników serii thrillerów młodzieżowych „Liceum Freuda”, której fabuła porusza trudne problemy współczesnej młodzieży, takie jak samotność, depresja, przemoc domowa i rówieśnicza, a także brak porozumienia między rodzicami a dziećmi.
Na swoim koncie ma również popularną serię detektywistyczną „ECHO”, z detektywami Igim Sznyderem i Sandrą Milton w rolach głównych. Każdy tom przedstawia nowe, niezależne śledztwo, koncentrując się na temacie tajemniczych zaginięć.
W 2024 roku ukazała się jego powieść „Polana”, która rozpoczęła serię kryminalną z udziałem komisarza Sambora Malczewskiego.
Marcel Moss jest również autorem bestsellerowych thrillerów psychologicznych oraz poruszających powieści młodzieżowych, takich jak „Mój ostatni miesiąc” i jej kontynuacja „Nasz pierwszy rok”.
Książka, która porusza do głębi. Młodzi ludzie, którzy chcą być doceniani przez najbliższych, a często są odtrącani. Jest swoistym apelem o obecność, o chwilę uwagi, ale również o tym, że niezależnie od wieku, czy ma się -naście, czy -dziesiąt lat - każdy zmaga się z problemami. Jedni sobie radzą z nimi lepiej, drudzy potrzebują wsparcia.
Jestem bardzo poruszona tą historią i jak najszybciej czytam drugi tom!
2.5⭐️ Na początku książka jest nużąca, dopiero końcówka ratuje całość. Wydaje mi się, że historia mogłaby zostać zamknięta w tej jednej części, a kontynuacja jest tworzona trochę na siłę.
Plusem jest to, że książka porusza trudne tematy i nie robi tego powierzchownie –i mają one znaczenie oraz wpływ na fabułę. Jednak ich natłok może być przytłaczający, co sprawia, że nie jest to lektura dla każdego. Uważam też, że na początku książki powinny znaleźć się trigger warningi – opis sugeruje temat samobójstwa, ale inne wątki mogą zaskoczyć i być trudne dla wrażliwego czytelnika.
Podoba mi się natomiast sposób, w jaki autor zwraca uwagę na problemy nastolatków. Książka pokazuje, że młodzi ludzie zmagają się z poważnymi trudnościami, które dorośli często bagatelizują lub ignorują.
4,5/5 Znowu to zrobił! Marcel Moss ponownie sprawił, że wsiąkłam w książkę, myślałam o niej w każdej wolnej chwili, a po przeczytaniu ostatniej strony żałowałam, że to już koniec. Ratuje mnie tylko jedno - CDN, czyli trzy piękne litery pod ostatnim zdaniem.
"Nie wiesz wszystkiego" porusza wiele interesujących kwestii, często będących wciąż tematem tabu. Ilość nieszczęść, przypadających na niespełna 400 stron powieści, jest całkiem spora, nie przeszkadza to jednak w odbiorze książki. Problemy, z którymi zmagają się bohaterowie nie są wydumane i nierealne. Często potrząsa się głową nad ich wyborami i decyzjami, jednak nierzadko odczuwa się też współczucie. Mimo poważnej tematyki powieść czyta się niezwykle lekko, a wszystko to jest zasługą świetnego stylu autora - podczas lektury nie nudzisz się, nie zastanawiasz nad pierdoletami, tylko pochłaniasz każdą stronę. Moss doskonale wie, jak powinien być skonstruowany idealny thriller psychologiczny - najpierw zarzuca przynętę i przedstawia intrygujących bohaterów. Później następuje krok drugi - akcja w szybkim tempie posuwa się do przodu, z wszystkich stron czytelnika atakują niespodzianki i plot twisty. I w końcu spektakularny finał, w którym wiele wątków zostaje zamkniętych, ale chyba tylko pozornie, bo przecież CDN!
Nic więcej chyba nie muszę dodawać, czas spędzony z tą powieścią na pewno nie był zmarnowany. Oficjalnie zapewniam, że przeczytam każdą kolejną książkę autora, pomysły mu się chyba jeszcze długo nie skończą ;)
Autor poruszył chyba wszystkie możliwe problemy społeczne. Opisał je płytko i stereotypowo. Książka przeczytana w dwa dni i nie mogłam przestać się śmiać w niektórych momentach. Takiego absurdu jeszcze nie czytałam.
Dawno nie czytalam tak slabej ksiazki autor chyba nigdy w zyciu nie rozmawial z zywym czlowiek patrzac na to jak byly napisane dialogi malo tego poruszyl tam wszystkie mozliwe problemy spoleczne i kazdy z nich byl opisany zle nie wiedzialam ze w ogole sie tak da
„Szokujący thriller” mówi wydawca w opisie książki. No cóż, ani szokujący, ani thriller. Myślę, że gdyby opis reklamujący był bardziej adekwatny do treści, to wyrażenie byłoby dużo lepsze. Nastawiałam się jednak na thriller i pod tym względem klapa.
To nie jest zła książka, ale Mossa stać na więcej, co udowodnił już poprzednimi powieściami. Doceniam, że autor poruszył trudne tematy, bo może się wydawać, że dziś młodzi mają życie jak z bajki, a to nie do końca tak wygląda. Kolejny plus jest taki, że szybko się czytało. Szybko i nawet przyjemnie. Niestety muszę powiedzieć również o minusach. Wszyscy bohaterowie są tacy sami. Każdy z nich przeżył coś innego, wywodzi się z innego środowiska, doświadczył wielu nieszczęść, a mimo to wszyscy mówią to samo i tak samo. Liczba tragedii, która spada na tę niewielka grupkę szkolnych znajomych jest tak duża, że po porostu niewiarygodna w moich oczach. No i zabrakło mi thrillera w thrillerze. Zero dreszczyku. Może czasem warto dostosować jednak opis wydawcy do faktycznej fabuły? Te chwytliwe hasła i nawiązania do głośnych seriali, filmów czy innych książek sprawiają, że naprawdę trudno nie poczuć rozczarowania i cierpi na tym i autor, i książka i czytelnik.
Przykro mi to pisać, ale mogło być lepiej. Gorzej oczywiście również, ale o równanie w dół przecież nam nie chodzi.
Bardzo charakterystyczny styl - mnóstwo postaci, z których o dziwo każda jest jedyna w swoim rodzaju i wszyscy odgrywają jakąś rolę. Na plus działa to, jak bardzo jest to wciągające i jak bardzo chcę się dowiedzieć, co będzie dalej. Plus też za poruszane tematy, bo domyślam się, że ktoś może tu odnaleźć cząstkę siebie.
Ale cholera, słucham już której z kolei książki autora i mam wrażenie, że wszystkie są takie same, nie widzę rozwoju i nie umiem ich odróżnić od siebie po czasie. Trochę jakbym wciąż na nowo trafiała na tą samą historię z tym samych schematem, tylko z innymi bohaterami. No i mimo faktu, że przez to płynę, to ciągle łapie się na myśli, że ta bajeczka jest cholernie nierealna.
Książka mocno mnie wciągnęła choć od początku byłem sceptyczny z powodu akcji rozgrywającej się w Polsce. Porusza „młodzieżowe” problemy przez co zaciekawia co raz bardziej.
Wystarczyły 4 książki, aby Marcel Moss stał się jednym z najbardziej popularnych autorów thrillerów psychologicznych w naszym kraju. Jego powieści zaskakują, poruszają bardzo ważne i kontrowersyjne tematy, a także przestrzegają przed wszechobecnym hejtem oraz niebezpiecznym wirtualnym światem.
„Znajomość sekretów drugiej osoby to potężna broń, która daje najlepszy efekt, gdy używa jej się w odpowiednim momencie”. Cytat ten w najbardziej dosadny i konkretny sposób komentuje moim zdaniem wydarzenia oraz treści zawarte w najnowszym utworze Mossa. „Nie wiesz wszystkiego” to bowiem opowieść o licznych problemach licealistów, ich życiowych zmaganiach, gdzie kłamstwa, tajemnice oraz sekrety są na porządku dziennym.
Autor po raz kolejny porusza na kartach swojej powieści ważne i istotne tematy tj. akceptacja własnej seksualności, dyskryminacja wśród rówieśników, problemy z odżywianiem oraz społeczna izolacja, czy depresja. Co więcej – Marcel Moss zwraca również uwagę na fakt, iż bardzo często to właśnie rodzice są ogniwem, łączącym problemy nastolatków; wygórowana ambicja, dążenie do perfekcji oraz brak zainteresowania życiem własnych pociech sprawiają, iż dziecko bardzo szybko potrafi się załamać i stracić radość z życia już w bardzo młodym wieku.
„Nie wiesz wszystkiego” to nagromadzenie dużej ilości bohaterów, to liczne retrospekcje, które w efekcie końcowym pozwalają nam zrozumieć pobudki i motywy postępowania poszczególnych postaci. I być może książka ta nie wbiła mnie w czytelniczy fotel, tak jak przykładowo „Pokaż mi”, to bez wątpienia jest to bardzo ważna pozycja dla szerokiego grona odbiorców, zwłaszcza w obecnych czasach. Polecam!
Marta chodzi do prestiżowego liceum, przez uczniów jest uznawana za wyrzutka wraz z Otylią i Kubą, jej przyjaciółmi. Pewnego dnia dowiaduje się, że Otylia wraz z Alanem, najpopularniejszym uczniem popełnili samobójstwo. Dziewczyna nie wieży w to i zaczyna prowadzić swoje śledztwo. Razem ze swoją wychowawczynią na korytarzu zamieszczają skrzynkę zwierzeń, to do niej trafia list, osoba piszącą zna prawdę, ale czy ją wyjawi Marcie? 💓 💓 Tę książkę przeczytałam już jakiś czas temu, ale nie chciałam pisać na gorąco tylko odczekałam aby zobaczyć czy utkwi mi ona w głowie. Do tej pory pamiętam to co w niej się działo. Czytałam z ogromną ciekawością, autor budował napięcie oraz pisał niezwykle tajemniczo. Podoba mi się, że w tej książce poruszył tematy na czasie, czyli prześladowanie w szkole osób słabszych, ukrywanie swojej orientacji seksualnej, brak pieniędzy i decyzja o podjęciu sponsoringu oraz jego konsekwencje, związek z osobą uzależnioną od seksu, bulimia, bycie dzieckiem osoby sławnej itp. W książce jest sporo bohaterów i każdy jest równie ważny. Ich losy przeplatają się ze sobą. Każda z nich ma swoje problemy i musi się z nimi zmierzyć. Zakończenie jak dla mnie bardzo dobre ja się takiego obrotu sprawy nie spodziewałam. Bardzo się cieszę, że na tym nie skończy się ta historia, na końcu mamy, że ciąg dalszy nastąpi więc ja już zacieram ręce na kontynuację i ponowne spotkanie się z bohaterami. Moja ocena 9/10.
Całą społecznością prestiżowego, warszawskiego liceum wstrząsa tragiczna wiadomość o śmierci dwójki nastolatków – Otylii i Alana. Opinia publiczna bardzo szybko osądza iż szkolny wyrzutek i niedoszła samobójczyni nakłoniła Alana do skoku razem z nią z dachu. Wszyscy ustalili prawidłową wersję wydarzeń, jednak jest jedna osoba, która nie wierzy w to, że Otylia mogła zrobić coś tak okrutnego – jej najlepsza przyjaciółka postanawia odkryć prawdę. Za sprawą nauczycielki zakładają w szkole skrzynkę zwierzeń, do której każdy uczeń będzie mógł wrzucić swoje przemyślenia. Dzięki temu Marta trafia na intrygującą informację, która tylko utwierdza ją w przekonaniu, że Otylia tego nie zrobiła i jest osoba, która wie co tak naprawdę wydarzyło się tej tragicznej nocy.
Marcel Moss w swojej najnowszej książce „Nie wiesz wszystkiego” po raz kolejny stawia przed nami bardzo niewygodne tematy, ale zarazem prawdziwe i realistyczne, jak na dzisiejsze czasy. Nie ma porozumienia między dziećmi, a ich rodzicami, w szkole panuje nieustanna rywalizacja i pogoń za akceptacją w grupie. Dzisiejsza młodzież zmaga się z wieloma problemami, które narzuca im obecny styl życia. Osoby grubsze, biedniejsze często są wyśmiewane i odrzucane przez społeczeństwo, a jedynie co się liczy to zgrabna sylwetka, markowe ciuchy i drogie gadżety. Właśnie tymi kategoriami bohaterowie tej książki żyją, przez co zmagają się z próbami samobójczymi, bulimią, biciem, znęcaniem się i udawaniem przed innymi kogoś kim nigdy nie będą. Nie akceptują siebie przez co wpadają w coraz większe kompleksy. Autor w tej książce poruszył wiele trudnych spraw uświadamiając nam, że życie nastolatków wcale nie jest takie łatwe przez to w jakich czasach przyszło im żyć. Bohaterowie tej powieści są bardzo realistycznie wykreowani, każdy z nas może spotkać taką osobę w prawdziwym życiu, przez co tę historie odbiera się osobiście. Pierwszy raz przeczytałam thriller, który tak mnie skłonił do refleksji, do analizowania życia bohaterów. Wczułam się w ich losy i momentami nie mogłam uwierzyć, że młode pokolenie musi mierzyć się z takimi problemami.
Podsumowując - ta książka jest naprawdę dobra i warto po nią sięgnąć. Autor kolejny raz zaskoczył mnie swoją przenikliwością i tym, że jego historie są tak prawdziwe i skłaniające do refleksji.
Kolejna książka od Marcela Mossa, która nadal jest na tym samym dobrym poziomie. Przez tą jak i przez inne książki tego autora się wprost płynie. Fabuła jest bardzo dobrze złożona, a akcja mknie do przodu strasznie szybko. Nie da się tym znudzić. Niektóre postacie są tak prawdziwe, że autentycznie, gdy czytałam niektóre kwestie dało się uwierzyć, że takie osoby istnieją i aż robiło mi się przykro i byłam zła, że ktoś może teraz przechodzić tak trudne chwile. Jednak mam nadal wiele pytań, właśnie do postaci. Moim zdaniem postać Otyli jest jeszcze do rozwinięcia, więc mam nadzieję, że w trzeciej części z tego cyklu (druga jest całkiem inna, choć mam nadzieję, że będzie się łączyć z pozostałymi) postać Otylii będzie bogato wspominana tak, by jak najwięcej informacji o niej pozyskać. Fajnie, że pojawiają się też tęczowe wątki z reprezentacją lgbt, o których często autorzy (szczególnie polscy) zapominają, a przecież nie możemy oszukiwać i ukrywać, że takich osób w szkołach nie ma. Bardzo podoba mi się, że zostały zauważone i uwzględnione nie tylko w książkach obyczajowych. Fakt trochę źle zaczęłam czytać tą serię. W ręce wpadła mi najpierw druga część, ale nawet to nie popsuło mi zabawy. Polecam bardzo i spadam czytać trzecią część.
No because I have never read a book worse than this pile of trash Every time when I said 'this is the worst book I have ever read', I was not prepared for this one. Marcel Moss clearly has never spoken to a teenager in his life, not only that, it feels like he has never heard an actual person speak before. Yes, the themes talked about in the book are important and I'm glad the writer wanted to write about depression, ed, self-realization and questioning sexuality, BUT with execution like in this book, I would rather have each of my fingernails brutally ripped than read this ever again, because the fingernail thing would be less painless. The characters were absolutely absurd, shallow, annoying, stereotypical in the worse way possible, and talked like they were in an even more cringy and unrealistic version of Riverdale. The plot is unrealistic and preposterous, the absurdness of it made me laugh out loud many times. Every single person who enjoyed this book needs to check themselves into a mental hospital, quite frankly I feel like Marcel Moss owes me therapy too.
it was a very fast read, but i didn't like any of the characters (the author portrayed them in an absurd, atrocious way, especially when it comes to teenagers). i felt like most of the plot was unrealistic and purely aiming at shocking the reader every few chapters, which took all of the fun from reading it and exploring the story. still, it was gripping and, shocking as it is for such a poorly written book, managed to hold my interest till the last pages. i don't recommend it though.
Wow tyle działo się w tej książce , po prostu nie dało się od niej oderwać i cały czas nas zaskakiwała . Trzymająca w napięciu , przyjemnie się ją czytało . A końcówka jak oczywiście wielkie Wow , od razu chciałem sięgnąć po kolejna cześć .Polecam , na pewno nie będziecie się przy niej nudzić .
Pan Moss stworzył coś niesamowitego! To już moje drugie z nim spotkanie i chociaż książka jest tematycznie zupełnie inna, wciąga tak samo mocno. Cały czas się zastanawiam, jak autor to robi. Czy dzieje się tak dlatego, że rozdziały są krótkie, pisane z perspektywy kilku bohaterów, a historia rozgrywa się na kilku płaszczyznach czasowych? A może jest to sprawka pierwszoosobowej narracji, która przybliża czytelnika do każdej postaci. A może stoi za tym fakt, że wszystkie sekrety bohaterów odkrywamy stopniowo, powoli i co najważniejsze samodzielnie łącząc porozrzucane kawałki układanki. A może odpowiada za to coś jeszcze innego? Nie będzie niespodzianką jeśli napiszę, że autor sięga po kontrowersyjne tematy. W tej książce poruszył wiele trudnych spraw. Spraw niezwykle aktualnych i dotyczących młodych ludzi, którym przyszło żyć w obecnych, niełatwych czasach. Czasach, w których młody człowiek, aby poczuć się ważnym, dąży do nieosiągalnego, często sztucznie kreowanego przed media, ideału. W których młodzież nie ma zaufania nie tylko do dorosłych, nie tylko do rówieśników, ale przede wszystkim do samych siebie. Autor mówi w książce o typowych problemach wieku dorastania, takich jak niezrozumienie i ogromna presja ze strony rodziców i rówieśników, chęć przypodobania się, zaistnienia w grupie, wyśmiewanie się z osób wyróżniających się, odstających od reszty. Porusza jednak też tematy dużo trudniejsze, mówi o bulimii, o próbach samobójczych, uzależnieniach, o sponsoringu i gwałtach. A to i tak jeszcze nie są wszystkie problemy, z jakimi rozprawia się ta książka. Kiedy czyta się o tym, z czym muszą zmagać się bardzo młodzi przecież jeszcze bohaterowie powieści, oczy rozszerzają się coraz bardziej i bardziej ze zdziwienia. Książka niesie za sobą bardzo ważny przekaz. Ma uświadamiać i ma być przestrogą. Pokazuje, że problemy nastolatków są ważne. Nie można ich bagatelizować i lekceważyć, bo tłumione emocje, z którymi na pewno nie poradzą sobie sami, to bomba z opóźnionym zapłonem, która prędzej czy później doprowadzi do tragedii. Młodzi ludzie chcą, aby ich usłyszano i wysłuchano. Marcel Moss namawia w swojej książce, aby dać im szansę. Bo walczą o samoakceptację. I ta walka nie jest łatwa.
Autor stworzył naprawdę ciekawą intrygę i ciężko odkryć, o co tak naprawdę chodzi. W świat przez niego wykreowany wnika się z łatwością i nie chce się go opuszczać nawet na moment. Akcja jest szybka, książkę czyta się więc naprawdę błyskawicznie. Zakończenie zaskakuje, bo chociaż podczas lektury tworzymy pewne scenariusze, żaden nie pasuje do tego, co wymyślił autor. I chociaż na samym końcu dowiadujemy się, że ta gra będzie trwała nadal, autor zamyka wszystkie rozpoczęte wątki, w tym ten najważniejszy. Bohaterowie zostali dokładnie i starannie opisani. Są prawdziwi i wzbudzają przeróżne emocje. Jednych lubi się bardziej, innych mniej. Ale każdy z nich wnosi coś do tej fascynującej, trzymającej w napięciu opowieści. Szczególnie spodobały mi się kobiece postaci. Nie dowierzałam w niektórych momentach, że książkę napisał mężczyzna. Bo tak o kobiecie może pisać tylko ktoś, kto sam nią jest, albo ktoś, kto kobiety bardzo dobrze zna. Są świetnie wykreowane, każda inna, ze swoimi unikalnymi problemami. I każda autentyczna. Autor jest dobrym obserwatorem rzeczywistości. Potrafi uchwycić to, co ulotne i przelać to na papier. A to wyjątkowa umiejętność.
„Nie wiesz wszystkiego” to bardzo dobry polski thriller. Wielowątkowy i uniwersalny. Porusza trudne i ważne tematy, wzbudza silne emocje i trzyma w napięciu do ostatniej chwili. Nie tylko dostarcza świetnej rozrywki, zmusza też do myślenia i zastanowienia się nad tym, jak będzie wyglądać przyszłość młodych ludzi, jeśli im trochę nie odpuścimy i nie zdejmiemy z nich ciężaru, z jakim obecnie muszą wchodzić w dorosłość. Z całego serca polecam ❤
Samobójstwo, gwałt, niespełniona, trudna miłość, niezrozumienie, problemy z odnalezieniem się w grupie rówieśniczej, brak kontaktu i zrozumienia ze strony rodziców i bliskich, zbyt wygórowane oczekiwania, ślepe dążenie za kreowanymi przez internet wzorcami, brak pieniędzy albo ich nadmiar... - to tylko niektóre z problemów, z którymi borykają się dzisiejsi nastolatkowie. Czy czasy aż tak bardzo się zmieniły? Skąd mają tyle problemów? Kto jest w stanie im pomóc? Problemy współczesnych nastolatków pokazane na przykładzie grupy licealistów z prestiżowego Liceum Freuda. Grupę młodzieży poznajemy w momencie, gdy dwoje z nich (Otylia i Alan) traci życie w wyniku skoku z dachu opuszczonej hali. Samobójstwo? Czym się kierowali? Co ich łączyło? Dlaczego posunęli się do tak ostatecznego kroku? Szykanowana przez swą otyłość i nieśmiałość Marta stara się zrozumieć co zaszło. Pomaga jej w tym nauczycielka języka polskiego - Julia Wolska. Kobieta również stara się pojąć, z czym borykają się jej uczniowie. W tym celu zakłada w szkole Skrzynkę Zwierzeń, do której nastolatkowie mogą anonimowo kierować swoje żale, problemy, lęki... Bardzo szokujące są sprawy, które dotyczą tak młodych ludzi. Jaki jest dla nich współczesny świat? Czemu sobie nie radzą? A jeśli radzą, to w jaki sposób? Na co są narażeni? Marcel Moss na pewno otwiera nam oczy... Dla mnie niektóre z sytuacji były wręcz niepojęte, aczkolwiek na pewno możliwe, bardzo trudne, wręcz szokujące... Co skrywają młode, niezrozumiane przez otoczenie osoby? Czego jeszcze nie wiemy? Czy jesteśmy w stanie pomóc współczesnym nastolatkom? To pierwsza część trylogii Liceum Freuda, z chęcią i zaciekawieniem sięgnę po kolejne części.
* Jeżeli ktoś wyklucza cię z powodu twojej inności, to robi to tylko dlatego, że uważa cię za zagrożenie.
*[...] dzisiejsza młodzież jest niezrozumiana i wystawiana na wiele zagrożeń. Żyjemy w czasach, w których nastolatkowie muszą zmagać się z ogromną presją i wygórowanymi oczekiwaniami.
*Wszyscy marzą o tym, by wyróżnić się w tłumie ślepo podążającym za tym samym. Social media tworzą wizję idealnego świata, która tylko nasila kompleksy młodych, uzmysławia im, że nie mogą okazywać słabości, i sprawia, że pragną czegoś, co nie istnieje.[...] Kreowana w internecie iluzja sprawia, że młodzi są niezadowoleni ze swojego życia. Nastolatkowie tłumią emocje, z którymi ewidentnie sobie nie radzą.
*Po prostu czujemy, że nawet gdybyśmy chcieli zwierzyć się bliskim ze swoich problemów, i tak nie zostaniemy zrozumiani...
*Nic tak nie wyczerpuje ludzi emocjonalnie jak niejasne sytuacje.
*Wybieganie myślami w przeszłość nie ma większego sensu. Życie i tak pisze scenariusze, które rzadko można przewidzieć.
*Znajomość sekretów drugiej osoby to potężna broń, która daje najlepszy efekt, gdy używa się jej w odpowiednim momencie.
*Człowiek ma spokój tylko wtedy, gdy żyje w zgodzie z samym sobą.
*Nie możesz patrzeć na siebie oczami innych. Liczy się to, w co ty wierzysz i co myślisz na swój temat.
*Tak bardzo pogubiliśmy się w labiryncie kłamstw i sekretów, że nie mamy już szans się z niego wydostać.
4.5/5 Z czystym sumieniem mogę przyznać, że Marcel Moss jest jednym z najlepszych autorów thrillerów psychologicznych w Polsce. Jego książki intrygują czytelnika od pierwszych rozdziałów, wprowadzając go w klimat świata przedstawionego i ani na moment nie zwalniają tempa!
,,Nie wiesz wszystkiego" jest pozycją poruszającą wiele ważnych tematów: zaburzenia odżywiania, relacje z rówieśnikami, trudności z akceptacją swojej orientacji, społeczna izolacja i wiele, wiele innych aktualnych problemów. Pisząc o tak ważnych motywach, bardzo łatwo jest je romantyzować. Moss pokazuje, że wszystko ma swoje konsekwencje, a pod powierzchnią dobrych relacji w rodzinie i korzystnego stanu materialnego, kryją się strach, zaniedbanie, złość i kłamstwo. A prawda nigdy nie jest tak prosta, jak by się mogło wydawać.
Z każdym rozdziałem, czytelnik ma możliwość wniknięcia coraz głębiej do psychiki bohaterów, których z każdą częścią przybywa. Okazuje się, że w licealnej społeczności ludzi wiąże więcej niż na pozór można by stwierdzić i choć wiele ich różni, zmagają się z takimi samymi problemami i doświadczają podobnej niesprawiedliwości.
,,Nie wiesz wszystkiego'' trzyma w napięciu od pierwszego zdania, wzbudza emocje balansujące na cienkiej granicy obłędu. Wspaniała pozycja, rozpoczynająca serię Liceum Freuda. Na pewno sięgnę po kolejne części.
4.5/5, ponieważ liczę, że kontynuacja będzie zawierała bardziej dopracowane wątki niektórych bohaterów, którzy w historii, w moim odczuciu, odgrywają kluczową rolę.
Zdaję sobie sprawę z tego, ile ta książka ma absurdów, ale naprawdę nie mogłam się od niej oderwać.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że dzisiejsza młodzież naprawdę spotyka się z takimi problemami.
Musze dodać jeszcze, że na samym początku chciałam zrobić dnf przez rozdziały Julii. Dostała miano najgłupszej i najbardziej naiwnej bohaterki ever. Dobrze że jednak przetrwałam, bo zakończenia się w ogóle nie spodziewałam.
Ale wiele rozdziałów czytało się z bolącym sercem…
Trzeba przyznać, że była to kolejna bardzo przyjemna lektura od tego autora. Pisałem to już przy każdej jego książce napiszę i teraz. Czyta się lekko, szybko i wciąga niesamowicie. Nie ma jakiejś porywającej fabuły, jest przewidywalna ale ma w sobie to coś. Coś co sprawia, że na kolejną część czekam z niecierpliwością. Polecam.
Trochę nie wiem co myśleć. Z początku bardzo wciągnęłam się w fabułę, fakt, że niezwiązani ze sobą w żaden sposób uczniowie zostają znalezieni martwi przed budynkiem szkoły i wszytsko wskazuje na samobójstwo jest intrygujący. Ale potem zaczęły się irytujące spolszczone słowa z angielskiego, stworzenie obrazu polskiego liceum na wzór amerykańskiego z seriali dla nastolatków i historie pobocznych postaci tylko po to żeby zakończenie nie miało za bardzo połączenia z głównym wątkiem. Spodziewałam się innego zakończenia, a to na które postawił autor mnie zawiodło stąd tylko 2 gwiazdki. Czuję, że nie polubilam się ze stylem tego autora mimo, że pomysły na fabułę ma trafione.