Jump to ratings and reviews
Rate this book

Małe Licho #3

Małe Licho i lato z diabłem

Rate this book
Bo w życiu najważniejsze jest dobre serce, a nie liczba rogów na łeb kwadratowy!

Małe Licho i Bożek, świeżo upieczony absolwent klasy trzeciej, wyruszają na wakacje w samym środku lasu. Nie podejrzewają nawet, że Prawdziwa Wielka Przygoda przyjdzie wraz z letnią burzą, która wywróci ich plany do góry nogami. Na domiar złego pół chłopiec, pół widmo, pół glut musi zamienić czorta i anioła stróża na innego kompana, rodem ze swych najgorszych snów.

Trochę śmieszna, a trochę straszna opowieść o przyjaźni, która potrafi wyrosnąć mimo największych przeciwieństw.

256 pages, Hardcover

First published September 2, 2020

3 people are currently reading
148 people want to read

About the author

Marta Kisiel

46 books278 followers
Przez większość czasu udaje, że robi coś konstruktywnego, czyli niewiele z niej pożytku.
Przebrzydła polonistka, beznadziejnie zakochana w romantyzmie i twórczości Juliusza Słowackiego, który wielkim poetą był. Zwierzę odludne, występuje przede wszystkim w środowisku domowym, rzadko wyłaniając się na światło dzienne.
Zadebiutowała opowiadaniem Rozmowa dyskwalifikacyjna („Fahrenheit” nr 53/2006). Być może uwierzyłaby w zjawiska nadprzyrodzone, gdyby się o jakieś potknęła, co wcale nie zmienia faktu, że fantastykę czyta namiętnie, a nawet i pisuje. Żadnym tematem nie wzgardzi, począwszy od aniołów w bamboszach (Dożywocie, antologia Kochali się, że strach, Fabryka Słów 2007), przez trupy (Przeżycie Stanisława Kozika, „Science Fiction, Fantasy i Horror” nr 44/2009) aż po nawiedzone zamtuzy (Nawiedziny, antologia Nawiedziny, Fabryka Słów 2009) i insze paskudztwa.
Ot, żelazna konsekwencja…

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
226 (41%)
4 stars
242 (43%)
3 stars
77 (13%)
2 stars
6 (1%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 30 of 65 reviews
Profile Image for Zena.
802 reviews11 followers
August 28, 2024
Kolejny udany dzień w towarzystwie Bożka i jego przyjaciół. Tym razem okoliczności mocno wakacyjne. Trzeba przyznać, że autorce udaje się za każdym razem stworzyć książkę, która bawi i wciągająca nie tylko młodych czytelników, ale także tych starszych. Całkiem sporo przygód, humoru i magii jak na tak niewielkie gabaryty.
Profile Image for Lobo.
772 reviews101 followers
August 10, 2020
Nikt tak uroczo nie pisze o pleśni jak Kisiel <3

A tak na poważnie: seria Małego Licha robi się lepsza z tomu na tom i może na dziecięcych bohaterów, ale nie czytam jej jak książki dla dzieci (scena, gdzie Ossa wymachuje wciąż ruszającą się oderwaną ręką innego potwora jest wyjęta z "Evil Dead" i kocham to). I wreszcie dostajemy to, na co czekaliśmy najbardziej: Licho i Bazyl pod jedną strzechą! Oczywiście nie ma zawodu, są za to zawody w pożeraniu słodkich wypieków. Oczywiście po (wspólnej) lekturze JJ uruchomiała swojego wewnętrznego Bazyla i zażądała naleśników z dżemem na śniadanie i zjadła ich dość, aby cierpieć. Team kulinarny Bazyl i Licho siadł jej na ambicję.

Przygód też nie brakuje. Bo jak inaczej może być w gorące letnie wakacje w domku cioci Ody? Wrogowie wiły nie dają za wygraną i tym razem cierpią niewinni. A może nie aż tak niewinni, bo szkolne utrapienia naszego Bożka, ale przynajmniej postronni. I wtedy Bożek musi wziąć się w garść, uruchomić cały swój arsenał - od glutowatości po znajomość poezji romantycznej - i ruszyć na odsiecz. Czy mu się uda? Czy złowrogi homen przedrze się z powrotem do ludzkiego świata? Jak się kończy zadzieranie z wężami? I co jeśli skończy się cukier puder? Aby poznać odpowiedzi na te ważne pytania należy sięgnąć po trzeci tom Małego Licha. Gorąco polecam, alleluja.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Aleksandra.
Author 19 books41 followers
September 17, 2020
Bardzo sympatyczna, inteligentnie łącząca humor z całkiem solidną grozą i nieokiełznaną fantazję z całkiem poważnymi problemami dzieciństwa powieść dla dzieci (i dla sporej części dorosłych).
Profile Image for Podskarbnica.
251 reviews135 followers
August 25, 2022
4.75
Świetna książka. Uważam, że jeszcze lepsza niż poprzednie części. ❤️
Profile Image for Lilunia.
37 reviews5 followers
January 12, 2023
Z każdym tomem uwielbiam tą serię coraz bardziej❤️
Profile Image for Angelic.
527 reviews8 followers
May 1, 2021
Marta Kisiel to autorka wszechstronna, pisząca lekką i nietuzinkową fantastykę, ale jej przygody skierowane ku młodszemu odbiorcy, zdecydowanie również sprawiają przyjemność takiemu czytelnikowi jak ja (nie ukrywając, deczko starszemu). Po „Małe Licho i lato z diabłem” sięgnęłam z racji lekkiej, szybkiej lektury.

„ (..) ukryta w tym niepozornym stwierdzeniu szpilka ukłuła go nie tylko w sumienie, ale też w pośladek. Albo była naprawdę długa, albo te dwa elementy jego osoby były ze sobą jakoś połączone.”

Bożydar Antoni Jakiełłek powraca z kolejną przygodą, tym razem wakacyjną. Podczas dwumiesięcznej laby, zabawy i taplaniu się w słońcu, mknąc przez lasy na nowym rowerze, Bożek odpoczywa spędzając czas u cioci Ody. Towarzyszą mu jego prywatny anioł, czart, śliczna psina i niespodziewanym zbiegiem okoliczności, nielubiany kolega ze szkoły. Jak zwykle jednak przyplątać się muszą jakieś przygody i niepokojące wydarzenia, aby nie było zbyt nudno.

„ (..) jak się czegoś nie wie, to się zawsze można dowiedzieć. Zapytać albo przeczytać, albo przekonać się na własnej skórze, chociaż to czasem boli. A jak się nie umie czuć, to wtedy życie staje się jak… jak taki trupi las. Straszliwie nieprzyjemne.”

Całość jak zwykle czyta się szybko, ilustracje dodają uroku, a świat Pani Marty jest barwny i ciekawy. Polecam podobnie jak wszystkie poprzednie części. Postaci wywołują uśmiech na twarzy, nawet jakaś nauka dla młodszych się w tej lekturze znajdzie. Pozytywnie i uroczo :)

https://angeliconpoint.blogspot.com/
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
718 reviews47 followers
July 5, 2022
Gdy temperatura za oknem niebezpiecznie zbliżyła się do 35 stopni Celsjusza, od razu przypomniało mi się, że gdzieś tam na półce czeka na mnie „wakacyjne Licho” z kumplami, namiotem i ciepłym „kakałkiem”. Więc nie zwlekając już ani minuty dłużej (i tak pozwoliłam temu towarzystwu zbyt długo na siebie czekać ;)) sięgnęłam po trzecią odsłonę cyklu w bamboszkach Marty Kisiel pod tytułem Małe Licho i lato z diabłem.

Wakacje, znowu są wakacje!
Nadeszły upragnione wakacje. Bożek, który właśnie stał się dumnym absolwentem klasy trzeciej ma w związku z zaistniałą sytuacją bardzo sprecyzowane plany, które zawierają w sobie błogie lenistwo, spadnie do bliżej nieokreślonej godziny, piżamowe dniówki, odpoczynek i czytanie książek maści wszelakiej.

Niestety dorośli nie uwzględnili jego planów w „swoim grafiku” i na czas letni postanowili zorganizować w domu generalny remont. Na szczęście obecność Bożka nie została uwzględniona podczas tego doniosłego domowego wydarzenia, gdyż Bożydar Antoni Jekkiełek wraz z Lichem, ma spakować walizki i udać się kilka tygodni do uwielbianej przez chłopca cioci Ody. Czy jakaś siła wyższa, albo niższa odważy się zrujnować tak cudownie zapowiadające się wakacje w towarzystwie Licha, Bazyla i Kuleczki?

Bardzo stare i zupełnie nowe tajemnice.
Marta Kisiel ma niezwykły dar, przekazywania wartości trudnych w sposób prosty, nienachalny i życiowy.

I właśnie tak zgrabnie wplotła swoje przesłanie podczas kolejnego, wakacyjnego spotkania z Lichem, Bożkiem i uroczym Bazylem.

Gdzie pod przykrywką letniej przygody, ałtorka bardzo odważnie poradziła sobie z wyzwaniem, jakim jest nauka jazdy na rowerze, a także dzięki wprowadzeniu przemądrzałego kolegi na scenę dała niezwykle ważną lekcję akceptacji.

Bo nieważne jak bardzo się od siebie różnimy, to zawsze powinniśmy skupiać się nad tym, co nas spaja, a nie podkreślać i wyciągać na „światło dzienne” możliwe niezgodności.

"[…] Bo ty się skupiasz a tym, co was różni, alleluja. Że on jest taki, a ty taki. Albo odwrotnie.
– Że… on jest taki, a ja taki?…
– Właśnie! W może warto poszukać czegoś, co was zlepia? […] Wystarczy poszukać czegoś… odpowiednio lepkiego.
-Szpojifa – powtórzył czort z zadowoleniem. – Jak sze szkupisz, to na pefno czosz żnajdżesz.
– Miej serce i patrzaj w serce… – szepnął Bożek do siebie, na co Bazyl klasnął w łapki."

Dlatego bardzo polecam Małe Licho i lato z diabłem Marty Kisiel wszystkim czytelnikom, gdyż przesłanie zawarte na kartach książki powinniśmy skierować nie tylko do dzieci.

Zawsze skupiajmy się na tym, co nas łączy, a nie na tym, co nas dzieli!

https://unserious.pl/2021/06/male-lic...
Profile Image for Mewa.
1,245 reviews246 followers
October 13, 2020
(Recenzja nie zawiera spoilerów z poprzednich tomów)
Tom trzeci.
Nadchodzi lato, a podczas wakacji Bożątko nareszcie może poświęcić więcej czasu Lichu, swojemu aniołowi stróżowi, który marzy o przygodach. Wcześniej za każdym razem cała „zabawa" go omijała, ale właśnie zamierza to nadrobić. Tym bardziej, że chłopców (wlascie to anioła i pół-gluta) czeka lato w domu cioci Ody i czorta Bazyla! Zdecydowanie brzmi to jak zapowiedź czasu pełnego... Problemów. A jakżeby inaczej.


Marta Kisiel potrafi pisać w sposób, który przyciąga do siebie ludzi w każdym wieku. Seria o Lichu powstała dla młodszych czytelników, a jednak i ci starsi nie potrafią oprzeć się jej urokowi. Oczywiście ja nie jestem wyjątkiem, a całą recenzję mogłabym zawrzeć w słowach „kocham, kocham, kocham" i naprawdę mam ochotę to zrobić, ale wtedy moglibyście mi nie uwierzyć.
Za co tak bardzo lubię akurat ten tytuł?
Za niewymuszony humor, przez który nie mogę powstrzymać uśmiechu. Praktycznie na każdej stronie znajduje się coś, przez co kąciki ust bezwiednie wędrują w górę.
Za kreację bohaterów. Każdy jest wyjątkowy i nie ma tutaj nikogo, kogo mogłabym nie lubić! Nikogo! Co prawda największą sympatią cieszy się Bożek, Licho i Bazyl, ale postacie, którym tym razem przypadła rola drugoplanowa, wciąż są warte uwagi i wciąż mieszkają w moim sercu.
Za prowadzenie akcji. Wszystko jest przemyślane i nie da się nudzić z Martą Kisiel.
Za lekki styl pisania, dzięki któremu całości się nie czyta a pochłania.
Czy tyle powodów do miłości wam wystarczy i w końcu przeczytacie wszystkie części?

„Ludzie to nie towar w sklepie, nie trzeba im naklejać etykietek, żeby się na nich poznać. Zwykle wystarczy zwyczajnie ich słuchać."
Profile Image for PasjOla.
519 reviews2 followers
June 20, 2021
Dwie poprzednie części Małego Licha przeczytałam pożyczając z biblioteki. Małe Licho i lato z diabłem odsłuchałam w audiobooku i od razu zakupiłam, co spowodowało, że i dwie poprzednie musiałam nabyć.
Audiobook w wykonaniu pana Macieja Chorążego sprawił, że teraz najbardziej kocham Bazylka :)

Nadeszły wakacje i długo wyczekiwane lato, które Bożek spędza u cioci Ody, tym razem z Lichem. Spokojne, sielskie życie na łonie natury, mnóstwo czasu i pomysłów. Wesołej kompanii nigdy się nie nudzi i cieszy, że wszyscy tak świetnie się ze sobą dogadują.
Aż pewnej nocy przechodzi burza, która wszystko zmienia. Dodatkowo chłopiec-glut-widmo zmuszony jest spędzić kilka dni ze znienawidzonym kolegą szkolnym. Dzieci nie potrafią się dogadać, każdy wie lepiej i swoje, co powoduje, że wpadają w kłopoty.
Jest groźnie, niebezpiecznie, przerażająco. Ale jest też pokazana siła przyjaźni, to, że warto spojrzeć na kogoś jego oczami czy przyznać się, że nie miało się racji.

Wspaniała książka, pouczająca lektura, a zarazem doskonała rozrywka, nie tylko dla tych najmłodszych.
Profile Image for Bravebook.
350 reviews8 followers
Read
August 11, 2022
"Małe Licho i lato z diabłem" opowiada kolejną przygodę Bożka, tym razem wraz z uroczym aniołkiem i czortem. Wakacyjny wyjazd do cioci Ody (którą lubię 😁) zaobfitowal w fantastyczne wydarzenia, czego oczywiście należało się spodziewać 😉

Uwielbiam styl tej autorki, jej humor i sposób przekazywania informacji czytelnikowi, tym razem również wielokrotnie uśmiechnęłam się pod nosem w czasie czytania.
Tak samo uwielbiam również bohaterów, praktycznie wszystkich ❤️

Klimat lata, wakacji i dziecięcych pragnień bardzo przypadł mi do gustu 😍 a książkę czytało mi się przyjemnie i szybko, podobnie jak poprzednie tomy.

Chociaż dobrze się bawiłam, to niestety historii z trzeciego tomu nie odebrałam tak pozytywnie jak dwóch poprzednich. Miałam wrażenie, że fabuła była trochę mało konkretna, za mało fantastyczna, przewidywalna i trochę... Wymuszona? Nie czułam się w pełni przekonana do końcówki, gdy zadziało się to, na co czekałam od samego początku.

Poza uśmiechem wywołanym zabawnymi dialogami książka nie wzbudziła we mnie emocji. A w przypadku poprzednich tomów, zwłaszcza drugiego, silniej przeżywałam opisywane wydarzenia.
Niestety ten trzeci tom Małego Licha wydaje mi się najsłabszy, póki co, liczyłam na trochę więcej po wcześniejszych, które mocniej mnie ujęły.

Jednak sentyment do bohaterów i tej serii, humor autorki, który do mnie trafia oraz świetny klimat sprawiły, że i tak całkiem dobrze się bawiłam i miło spędziłam czas z tą lekką historią 😁
Profile Image for Sylwia.
185 reviews
May 28, 2023
Małe Licho i wakacje z diabłem.
Marta Kisiel

Nie ma jak dobra dawka dożywotników, w dodatku dziś postawiłam na wersją audio plus jazda na rolkach, pomijając fakt, że śmiałam się jak głupia, ludzie pewnie uznali mnie za wariatkę, ale co tam historia Bożydara, Bazyla i Małego Licha jest warta odrobiny szaleństwa, radości i nucenia przez cały dzień „Gdzie strumyk płynie z wolna…”.

Kto jeszcze nie czytał nie wie, co traci! Cała seria jest przegenialna!!!


Miesiąc wakacji u cioci Ody to jak raj na ziemi. Tym razem również i Licho wybrało się razem z Bożydarem w odwiedziny. Spanie pod namiotem oraz liczne przygody z czortem i aniołem to przepis na idealne wakacje, i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie pewien chłopak, nemezis Bożka, z którym musi spędzić kilka dni.

Jak wiadomo Bożęty nie były sobą, gdyby zupełnie przez przypadek nie wpakował się w kolejne tarapaty.
Profile Image for Alegz.
55 reviews10 followers
September 26, 2020
Najlepsza ze wszystkich!
Dobrze poprowadzona akcja, świetni bohaterowie, humor na poziomie.
Ilustracje w tym tomie są fantastyczne. Genialne.
Na pewno będę czytać wielokrotnie i bardzo chętnie obejrzałabym film animowany 😁
5+
Profile Image for Asia.
43 reviews
November 2, 2022
Przeuroooocze 🥹 Do tego kocham jak autorka bawi się językiem! To cudowne!
Profile Image for martyna.
34 reviews1 follower
August 2, 2023
przekochana i urocza książka ❤️
Profile Image for c00l_read.
847 reviews21 followers
September 14, 2020
Najnowsza książka Marty Kisiel to miód na moje serce. Kocham ten świat, bohaterów, styl autorki. Kolejna pozycja, która przypomina mi, że Marta Kisiel to moja ulubiona polska autorka.
Profile Image for Paweł.
61 reviews
January 13, 2024
Nie wiem czy w literackiej terminologii występuje coś takiego spin-off, ale trudno inaczej określić serię książek dla dzieci, w których występuje postać pojawiająca się wcześniej w historiach dla nieco starszych czytelników. Nie jest to zbyt częste posunięcie, ale na szczęście jest pisarka na tyle szalona by zrobić coś, na co nikt do tej pory niemiał chyba odwagi. Mowa tu o Marcie Kisiel, która stworzyła najbardziej przyjacielskiego bohatera w historii literatury dziecięcej, który spokojnie może konkurować nawet z Kubusiem Puchatkiem. Patrząc na niech obu można nawet dostrzec pewne podobieństwa. Zanim jednak zagłębię się w to zbyt daleko czas wspomnieć jak fabularnie prezentuje się „Małe Licho i lato z diabłem”.

Dla Bożka, świeżo upieczonego absolwenta klasy trzeciej zaczyna się najprzyjemniejszy okres w roku. Wakacje. To pora przygód oraz robienia wszystkiego tego, na co w czasie szkoły nie miało się czasu. Po raz kolejny wyruszy on do cioci Ody tym razem jednak wraz ze swoim aniołem stróżem Lichem by przekonać się, że nawet największy wróg może okazać się całkiem niezłym kompanem zabaw zwłaszcza, gdy razem przeżyje się coś niesamowitego.

To już trzeci tom, w którym mamy przyjemność obserwować Bożka oraz całą jego menażerię istot nie z tego świata. I właśnie tu się trochę zawiodłem. Gdyby to zdanie było prawdziwe wszystko byłoby w porządku niestety jednak autorka znowu ograniczyła się do dziecka, anioła i czarta. To wokół tej trójki kręciła się cała akcja. Oczywiście pojawiali się też inni, ale czegoś mi tu brakowało.

Największą zaletą tego uniwersum jest ogrom stworzeń wyciągniętych wprost z ludowych wierzeń czy też mitologii. To one sprawiają ze cała opowieść zyskuje wiele barw oraz pobudza wyobraźnię czytelnika na maksa. Niestety stają się oni drugo, trzecio albo nawet czwarto planowymi bohaterami historii, która sama w sobie jest bardzo ciekawa i wciągająca, ale niewiele się ona różni od poprzedniej. Wszystko długo się rozkręca by dość szybko się zakończyć. Rozumiem jednak by bardziej to wszystko rozwinąć trzeba by było podwoić o ile nie potroić ilość stron, a niestety przestałaby to być książka dla dziecka taka do przeczytania w jeden góra dwa wieczory. Mimo to czytało mi się z przyjemnością. To lekka, niezwykle urocza i znakomicie napisana opowieść o przyjaźni, szansach które warto dawać oraz tym że na każdego trzeba spojrzeć z nieco innej perspektywy by znaleźć w nim coś wartościowego.

Nie obyło się tu oczywiście od masy humoru. Pod tym względem pierwsze skrzypce grał oczywiście Bazyl i jego próby udawania kozy. Oczami wyobraźni zobaczyłem jak to musiało przezabawnie wyglądać i liczę na to, że ktoś kiedyś pokusi się o zrobienie nawet krótkich animacji z tego świata. No wicie takie jak kiedyś były w Zwariowanych Melodiach. Kilka minut dosłownie, a radości dawały one bez liku.

Z tego, co się orientuje kolejny tom jest już pisany, a może w momencie udostępnienia tej recenzji został już nawet wysłany do redakcji. Liczę jednak, że autorka ponownie mnie zadziwi, bo to, iż sięgnę po dalsze losy Bożka i Licha to bardziej niż pewne. Chciałbym jednak żeby uniwersum to było bardziej otwarte. Niektóre wątki mogłoby się ciągnąć przez kilka książek by w końcu znaleźć upust temu wszystkiemu. Lubię, gdy książka ma kilka niedopowiedzeń i zmusza mnie do długotrwałego zastanawiania się nawet przed snem, co będzie dalej. Tutaj sporo rzeczy jest trochę zbyt przewidywalnych.

Nie jestem do końca pewien czy nie popełniam błędu pisząc to wszystko i nie chodzi mi tu o recenzję, co moje uwagi i spostrzeżenia. Lubię literaturę przygodową niezależnie od tego ile będę musiał zdmuchnąć świeczek na torcie. To właśnie ona zawładnęła moim sercem i pozwoliła mi się otworzyć się na książki. Seria ta jest jednak trudna w interpretacji, jeżeli chodzi o wiek przeciętnego odbiorcy w końcu jest tu trochę mroku, a przeciwnicy, z którymi musi się zmierzyć Bożek w wersji nieco bardziej poważnej mogliby zagościć nawet w dziełach Kinga. Liczę jednak na to, że każdy następny tom będzie stawiał przed czytelnikiem większe wymagania tak jak autorka stawia jej przed bohaterami.

Więcej recenzji na blogu: www.comysleo.pl
Profile Image for Zuzanna Czerniak-Kloc.
67 reviews
September 3, 2020
Czy może być coś zabawniejszego od przygód Bożka i Bazyla? Tak! Nowe przygody pół człowieka, pół widma, pół gluta z sepleniącym czortem i uczulonym na własne pierze aniołem stróżem! W najnowszym tomie "Małego Licha" nie zabraknie żadnego z nich!

Bożek właśnie skończył trzecią klasę i rozpoczyna swoje pierwsze prawdziwe wakacje. Czeka go wyjazd do cioci Ody, a tym razem może nawet zabrać ze sobą Licho (któremu marzy się Wielka Przygoda). W towarzystwie niewzruszonej wiły, wiecznie kichającego anioła stróża i czorta z wadą wymowy nuda z całą pewnością mu nie grozi. Zwłaszcza gdy wskutek niespodziewanych zdarzeń zyskuje jeszcze jednego towarzysza.

W kolejnym tomie przygód Bożka znów wracamy do jego niezwykłego domu pełnego przedziwnych stworzeń. Dorośli zarządzają Generalny Remont, a chłopiec wybiera się do cioci Ody razem z Lichem. Podchodzą do tego bardzo poważnie, pakując wszystko, co może się przydać w czasie Wielkiej Przygody. Krakers zapewnia im zapas prowiantu, a widma proponują nawet "eine kleine Panzerfausta" na drogę (wszak zawsze może im się gdzieś tam napatoczyć jakiś czołg).

Jak zwykle jest przezabawnie, a styl autorki zachwyca mnie za każdym razem coraz bardziej. Genialne dialogi, niesamowite porównania i metafory, no i sama kreacja postaci Bazyla - jak dla mnie, mistrzostwo świata. Mogłabym to czytać bez końca, a te 250 stron mija zdecydowanie zbyt szybko. Połączenie wyjątkowego klimatu i świetnego humoru z lekkim dreszczykiem grozy w wykonaniu Marty Kisiel po prostu uzależnia!

"Małe Licho i lato z diabłem" to nie tylko wspaniała zabawa, choć znajdziecie jej tutaj więcej niż w największej porcji kakałka (i to z piankami). To również bardzo mądra książka, mówiąca o sile przyjaźni i o tym, jak ważne jest, by mieć kogoś, na kim można polegać w każdych okolicznościach. Że nie ma ludzi złych czy wrednych z natury. Że zamiast szufladkować innych i przyklejać im etykietki, często wystarczy po prostu... słuchać. Bo wzajemne zrozumienie rodzi akceptację i szacunek. O tym, że naprawdę warto pomagać. Nawet wtedy, gdy przychodzi nam to z trudem. A także o tym, że "najważniejsze jest właśnie dobre serce, a nie liczba rogów na łeb kwadratowy".

Już pierwszy tom tej serii - "Małe Licho i tajemnica Niebożątka" - podbił moje czytelnicze serce. Drugi jeszcze pogłębił mój zachwyt. Ale to ten trzeci oczarował mnie chyba najbardziej. Było mega zabawnie, trochę strasznie i trochę refleksyjnie. Przy tej książce nudzić się nie sposób i dotyczy to zarówno tych młodszych, jak i starszych odbiorców. Dlatego jeśli szukacie dobrej lektury do poczytania z dziećmi - szczerze polecam. A jeśli jeszcze ich nie macie, przeczytajcie sami ;)
Profile Image for Monika Kilijańska.
653 reviews5 followers
September 27, 2020
Małe Licho chce przygody. Bożek miał już dwie, w tym jedną z przypadku, ale miał. A Małe Licho wszystko omija. A on też chce! Jak więc odmówić temu stworzeniu o tęczowych oczach, zbudowanego z pierza i kakałka? No nie da się! Dlatego Bożek starannie przygotowuje się do Wielkiej Wyprawy, czymkolwiek miałaby być, gromadząc zapasy. Zapasy, które nie do końca można nazwać zgodne z zasadami survivalu. Jednak okazuje się, że przygoda będzie musiała poczekać, bo ciocia Oda ma ważne zajęcie w pracy i nie może Bożkowi i Lichu poświęcić za dużo czasu. Mało tego: zostawia ich na całe przedpołudnia samych, w towarzystwie czorta, znaczy się kozy, MEEE, Bazylego oraz… najgorszego chłopca, którego przyszło im spotkać: Witka, swego szkolnego nemezis.
Czego możemy spodziewać się po lekturze „Małego Licha i lata z diabłem”?

Będzie obiecana Lichu przygoda, choć… chyba nie o taką aniołowi chodziło. No i w sumie znowu trochę w niej jest pominięty. Chłopcy zmierzą się nie tylko z siłami nieczystymi pod wywrotem w lesie, ale i z siłą przyjaźni. Wychodzi na to, że Witek wcale nie jest taki zły, że da się z nim nawet o nienaukowych rzeczach porozmawiać. Witek za to poznaje, że nie wszystko da się zbadać szkiełkiem i okiem, czasem trzeba zaufać. Jest to fantastyczna przygoda przede wszystkim czytelnicza dla trochę starszych dzieci, ale ja, jako dorosła, z chęcią zanurzam się w ten wesoły świat.
Za co szczególnie pokochałam 3 tom przygód Małego Licha?

Za fantastyczne dialogi Bazylego:

– Wszystko w porządku?
– No… no więc miałom mały incydent z mydełkiem… – przyznało Locho. Istotnie. W ciągu kilkunastu minut, jakie minęły, odkąd się rozstali, na kryjącej skrzydła dużo za dużej koszulce zdążyła rozkwitnąć seria arcyciekawych plan.
– Tfa…
– Dwa incydenty.
– … orasz pół. Ale take mnejsze pół – zapewnił Bazyl równie ochoczo, co bez sensu. – Malutke. Tyczutke, tyczutenke, ty…
– BAZYLU! – Sceniczny szept przerwał ten festiwal szeleszczących zdrobnień.
– A, tak, tak… MEEE.

I za kakałko!

(…) mały anioł nabrał głęboko powietrza i postanowił nawiązać kontakt. Uśmiechnął się i zagaił:
– A ty lubisz kakałko?
– Mówi się kakao. I nie, nie lubię. Jestem uczulony.

Chwilę potrwało, zanim Bożek zdołał wyprowadzić na werandę, a następnie uspokoić małego anioła, głęboko wstrząśniętego myślą, że kakałko mogłoby kogokolwiek skrzywdzić.

Pamiętajcie jedno: na Wielką Przygodę warto zabrać dobre myśli, odwagę i eine kleine Panzerfaust! No i może książkę o Małym Lichu…

Więcej na https://konfabula.pl/male-licho-i-lat...
Profile Image for Iga Karwasz.
174 reviews1 follower
July 12, 2025
Przyjemna! Ciepła! Zaskakująca! Trochę Niepokojąca!
Idealna książka na lato!
Porywająca, Pochłaniająca! Wciągająca!
Bardzo angażująca, nie mogłam się od niej oderwać, nie chciałam przerywać słuchania audiobooka.
Świetna rozrywka, bawiłam się wyśmienicie!
Słuchanie tego audiobooka to była wielka przyjemność i radość!
Powieść, która wywołała uśmiech na mojej twarzy.
Książka, która jest dla mnie jak spotkanie z ulubionymi bohaterami.

O rodzinie, o przyjaźni, o tolerancji, o akceptacji, o dorastaniu, dojrzewaniu.

Świetnie wykreowani bohaterowie, zwłaszcza czort Bazyl, Witek i Licho, alleluja!
Bardzo interesującą postacią jest Witek. Przemiana Witka jest bardzo dobrze pokazana.
Super wykreowany świat, bardzo działający na wyobraźnię.

Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie.
Już pierwszy zwrot akcji mnie zaskoczył, drugi mnie zdumiał, następny mnie zszokował.
Rozwiązanie akcji było świetne, bardzo mi się podobało.
Zakończenie było urocze i mądre, bardzo mi się podobało.

Audiobook na platformie Storytel jest super zrealizowany.
Lektor, Wojciech Chorąży, świetnie czyta.

Jeśli szukacie audiobooka do słuchania z dziećmi w drodze na wakacje, to polecam Wam " Małe Licho i lato z diabłem" bardzo serdecznie, myślę, że ma szansę się Wam spodobać.

Jeśli szukacie powieści fantasy idealnej na wakacje do czytania z dziećmi, to polecam Wam tę książkę z całego serca.

Jeśli potrzebujecie książki na poprawę nastoju, to polecam Wam tę powieść z całego serca.

Jeśli szukacie bardzo wciągającej, angażującej powieści fantasy z motywami ze słowiańskiej mitologii, to polecam Wam tę książkę bardzo serdecznie.

Czytaliście tę książkę? Jakie macie odczucia? A może zamierzacie czytać? Znacie serię "Małe Licho"?
Profile Image for Kasia (Kącik z książką).
759 reviews8 followers
September 1, 2020
Marta Kisiel doskonale łączy lekki humor z elementami grozy, oczywiście dostosowanymi do wieku młodszych czytelników. Stanowią one świetną oprawę do głównego przesłania książki (i całej serii), które jest serwowane w sposób nienachalny, a przez to tym bardziej trafiający do wyobraźni i serca. Powieść porusza problemy przyjaźni i akceptacji drugiego człowieka niezależnie od tego, jak bardzo się od nas różni. Zachęca do skupiania się na tym, co nas łączy z innymi, a nie na tym, co nas dzieli. Czy w obecnych czasach nie jest to najlepsze przesłanie, jakie możemy skierować do dzieci i do nas samych? Chyba nie.


Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2020/08/m...
Displaying 1 - 30 of 65 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.