Jump to ratings and reviews
Rate this book

Wszystkie grzechy Korporacji Somnium

Rate this book
Na jakich polach działa Korporacja Somnium? Nikt nie ma pewności, jednak istnieją poszlaki wskazujące między innymi: metafizykę, nanotechnologię, nieśmiertelność, światy równoległe, klonowanie i kontrolę umysłów.

Nie wiadomo, kto jest w zarządzie Korporacji, ani gdzie ukrywa się – jeśli istnieje – jej dyrektor generalny. Brak też danych na temat siedziby, aktywów czy wysokości kapitału.

Tak naprawdę jedynym śladem istnienia ww. przedsiębiorstwa jest zbiór siedmiu opowiadań Dawida Kaina, zatytułowany “Wszystkie grzechy korporacji Somnium”. Mamy jednak podstawy przypuszczać, że takiego autora nigdy nie było, a sama książka to dzieło pracowników Korporacji bądź jej przeciwników. Wydawca nie potrafi wytłumaczyć, skąd wziął się maszynopis zbioru, ani kto płaci mu za ukrywanie prawdy.

140 pages, Paperback

First published August 1, 2020

1 person is currently reading
35 people want to read

About the author

Dawid Kain

42 books4 followers
The pseudonym of Marcin Kiszela, translator

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
16 (27%)
4 stars
29 (49%)
3 stars
11 (18%)
2 stars
0 (0%)
1 star
3 (5%)
Displaying 1 - 15 of 15 reviews
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,700 reviews2,906 followers
November 20, 2020
Weird fiction ma się w Polsce dobrze, a nawet doskonale, co udowadniają teksty Dawida Kaina. Dziwność, groteska, absurd, oniryczna senność, a wszystko to w duchu wizji przyszłości rodem z dystopijnego science fiction. Ta przyszłość to technologiczny postęp rodem z koszmaru, to sączący się niepokój i człowiek, który w tym wszystkim jest w zasadzie… niczym. Musi jedynie być.

Mocna to proza – okrutna i bezwględna dla czytelnika, tym bardziej melancholijnych wrażliwców, którzy w weird fiction odnajdują odpowiedź na swoje największe lęki i obawy.
Profile Image for Cesária.
84 reviews
October 2, 2025
Bardzo podoba mi się klimat tego świata. Nie żebym chciała w nim żyć, bo jest absolutnie przerażający, ale również na swój sposób fascynujący. Wizja przyszłości przedstawiona w niektórych opowiadaniach jest na tyle prawdopodobna, że w niektórych momentach przechodziły mnie dreszcze.
Bywało dziwnie, onirycznie, przygnębiająco, melancholijnie, odrażająco. Każde z opowiadań wnosiło coś innego i choć najbardziej podobały mi się opowiadania, które opierały się na elementach sci-fi, to cały zbiór uważam za całkiem udany.

Matki na przemiał ★★★★★
Zaczęło się mocno - tam, gdzie spotyka się weird i sci-fi. Takie klimaty przekonują mnie najbardziej, a do tego okraszone dobrymi rozkminami.

Wersje ★★★★★
Kontynuujemy weird sci-fi i tutaj również jest bardzo dobrze. Na kilkunastu stronach dowiadujemy się wszystkiego, co powinniśmy wiedzieć i dostajemy do tego jeszcze ciekawą postać do przeżywania wydarzeń wraz z nią.

Ciało i krew ★★★★★
Pierwsze mocne opowiadanie - brutalne, bezkompromisowe, brudne. Tutaj czuć, że startujemy z pełną parą i nie zamierzamy się już zatrzymywać dla byle czego.

Dwadzieścia trzy minuty ★★★★☆
Króciutkie opowiadanie, z którym wracamy do sci-fi i pierwsze, które mnie zaskoczyło zakończeniem.

Muzeum Snów ★★★★☆
Oniryczne po kokardkę, zakręcone jak korkociąg, powalone jak paczka gwoździ, podejrzane jak darmowa autostrada. A to dopiero początek zalet.

Książę Kłamców ★★★☆☆
Zawiodło mnie to, ile punktów stycznych ma to opowiadanie z książką Kotku, jestem w ogniu. Czytelniczy narkomani uzależnieni od literatury to koncept ciekawy, ale sam koncept, jak i fabuła lepiej broni się w książce.

Monument ★★☆☆☆
Mimo, że najbardziej skupione na psychologii i odczuciach po stracie, które uderzają czytelnika mocno i celnie, to niestety nie spodobała mi się to jak rozwijała się fabuła, ani to do czego zmierzała. Jest to na pewno rzecz w stylu autora, ale niestety nie w moim.

Czy polecam? Jeszcze jak. Czy każdemu? W żadnym wypadku.
🦜 4.5/5
Profile Image for H.Sapiens.
268 reviews3 followers
August 9, 2025
7.8/10
Mięso mnie mierzi. Kości są kratami.
Profile Image for kam.
1,255 reviews246 followers
November 23, 2020
Nanotechnologia stworzyła nieśmiertelnych ludzi, którzy żyją w nieśmiertelnym świecie. Rzeczywistość wcale nie jest rzeczywistością. Walka katolików z bezbożnikami trwa. Dwadzieścia trzy minuty są w stanie zniknąć z czyjegoś życia. Obowiązuje przydział dwóch książek miesięcznie. Światy i czasy się przenikają.
Za wszystkim tym zdaje się stać tajemnicza organizacja Somnium. Nanotechnologia, nieśmiertelność, metafizyka, kolonowanie, światy równoległe, kontrola umysłu...  Nic nie jest takie, jak nam się wydaje.

Dawid Kain (tak właściwie Marcin Kiszela) stworzył intrygujący świat z pogranicza sifi oraz horroru. Zbudował cudowny klimat tajemnicy, a kilka razy moje ciało całe ciało się napieło w gotowości na atak jego zdań. Opowiadania były rewelacyjną lekturą. Szczerze? Aż nie wiem, jak mam opisać to, co ze mnie zostało, po przeczytaniu ich wszystkich. Czuję jakbym zgubiła siebie, ale odnalazła coś ważnego. Jakbym straciła oddech, choć nareszcie potrafiła wdychać powietrze. Wszystkie, naprawdę wszystkie opowiadania były dobre i niepokojące. Zaginały rzeczywistość i silnie na mnie działały. Całkowicie mnie oczarowała. W stylu pisania Dawida Kaina nie wyłapałam nic nadzwyczajnego, ale jako całość? Wow! Duże WOW!
Ze swojej strony tytuł gorąco polecam. Jeśli nawet to nie są wasze klimaty, to jednak sądzę, że akurat tę książkę warto poznać. Jest lekturą na wysokim poziomie, a rzeczywistość czasami dobrze jest nagiąć.

Plus! Istnieje strona internetowa Korporacji Somnium! Poważnie! Zaraz po wejściu na nią możemy przeczytać „Udało nam się za pomocą przejęcia tożsamości jednego z autorów tzw. literatury fantastycznej, przebić do świadomości ludzi w Polsce, aby móc ujawniać manipulacje, którymi posługuje się Korporacja Somnium, do tej pory całkowicie nieznana nikomu organizacja stojąca ponad wszelkim prawem i moralnością." i wiecie co? Ten autor zasługuje na ogrom szacunku i uznania, a promocja tytułu to złoto!

Plus, plus! Jedno z opowiadań mówi o uzależnieniu od czytania. O ogromnym pragnieniu poznawania kolejnych książek i ogromnym ich głodzie. Uzależnieni lądują na ulicy, gdzie muszą sprzedawać swoje ciało, by mieć pieniądze na koleje tytuły! Jak to was nie zachęca, to nie wiem, kim jesteście i co może xD


„Ludzki język przesuwa się nanometry od powierzchni, nigdy nie jest w stanie nawet musnąć rzeczywistości."
Profile Image for katooola.
380 reviews7 followers
October 19, 2021
Ta książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie! Wczoraj przeczytana a dziś dalej mam wrażenie, że mi jeszcze mózg paruje, zupełnie jakby jakieś zwoje mózgowe przepaliły mi się z wrażenia. Pierwszy raz miałam do czynienia z tym polskim autorem Dawidem Kainem a właściwie Marcinem Kiszelą, nie wiedziałam czego się spodziewać, słyszałam że dobry ale co innego o tym słyszeć a co innego samemu się o tym przekonać. Jestem pod wrażeniem jego genialnej wyobraźni!
🖤Mamy tutaj siedem opowiadań, które ciężko mi zamknąć w jednym gatunku, znajdziemy tu elementy grozy, fantastyki naukowej, weird fiction czy groteski... Mroczne, momentami absurdalne i bluźniercze niesamowicie działające na wyobraźnię, potrafią się mocno wryć człowiekowi w pamięć. Rozterki egzystencjalne bohaterów są mocno odczuwalne. Nie będę się rozwlekać nad tym o czym są te opowiadania bo są zbyt krótkie, podam kilka moich przemyśleń.
🖤Największe wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie Matki na przemiał. Życie w niezniszczalnym świecie i bycie nieśmiertelnym choć marzeniem ludzkości od niepamiętnych czasów potrafi być bolesne lepiej niech pozostanie mrzonką. Trudy egzystencji, ból nadają naszemu życiu sens.
🖤Czy nasze życie nie jest niczym teatr marionetek? Czasem działamy pod wpływem impulsu ale czym on tak naprawdę jest? Co by było gdyby nasze umysły dało się kontrolować a co w przypadku awarii takiego systemu? Między snem a jawą, skąd wiemy kiedy jest rzeczywistość a kiedy śnimy? Granica między prawdą a iluzją jest cienka.
🖤Niby niewielkich rozmiarów ale to prawdziwy deser literacki. Już wiem, że to jedna z najlepszych z tego roku przeczytanych przeze mnie.
Profile Image for Maciej.
447 reviews18 followers
June 10, 2024
„Wszystkie grzechy Korporacji Somnium” autorstwa Dawida Kaina to zbiór siedmiu opowiadań, które przenoszą czytelnika w mroczny, dystopijny świat, pełen metafizycznych zagadek i technologicznych cudów. Korporacja Somnium, owiana tajemnicą, zdaje się kontrolować każdy aspekt rzeczywistości – od nanotechnologii, przez nieśmiertelność, po kontrolę umysłów i światy równoległe. Nie znamy dokładnej natury jej działań ani osób zarządzających, co tylko potęguje atmosferę niepokoju i tajemnicy.

Każde opowiadanie jest swoistą perełką, przedstawiającą odmienny, niepokojący aspekt działalności Korporacji. W „Matkach na przemiał” stykamy się z eksperymentalną terapią prowadzącą do nieśmiertelności, która jednak okazuje się koszmarem. „Wersje” zaskakują czytelnika koncepcją przenikających się rzeczywistości, a „Ciało i Krew” szokuje wizją religijnego zaślepienia i podziału społeczeństwa na skrajne obozy. Z kolei „Dwadzieścia trzy minuty” ukazuje dramatyczną historię miłości ojca do córki, w świecie gdzie czas i przestrzeń ulegają zakłóceniom.

Dawid Kain mistrzowsko balansuje między sci-fi a horrorem, tworząc atmosferę gęstą od napięcia i niepokoju. Styl autora jest przystępny, a jednocześnie głęboki i refleksyjny, co sprawia, że nawet najbardziej złożone koncepcje metafizyczne stają się zrozumiałe i porywające. Nie brakuje tu również momentów grozy, które potrafią wbić w fotel.

„Wszystkie grzechy Korporacji Somnium” to pozycja obowiązkowa dla miłośników literatury fantastycznej. Autor nie tylko wciąga nas w fascynujący świat pełen nieoczywistych zagadek, ale również skłania do głębszej refleksji nad przyszłością ludzkości i kierunkami rozwoju technologii. Każde opowiadanie to osobna podróż, która na długo zostaje w pamięci. To pozycja, która również pokazuje, że podgatunek new weird ma się u nas równie dobrze. Na pozycję Davida Kaina wpadłem całkowicie przypadkiem, szukając czegoś co będzie klimatem przypominało grę “Control” lub “Alan Wake” i to był strzał w dziesiątkę.

Przyjemność 4/5
Styl: 4,2/5
Historia: 4,4/5

Ocena: 4,19/5
goodreads - 4/5
thestorygraph - 4,25/5
lubimyczytac - 8/10
47 reviews
January 24, 2026
Z natury jesteśmy istotami funkcjonującymi w ruchu, choć bywa, że wykonanie najprostszego kroku urasta do rangi przytłaczającego wysiłku. Zdarzają się takie momenty lekturowe, w których oddech staje się pusty, a kolejne dni nabierają innego ciężaru.
„Korporacja Somium” wskazuje, jak łatwo rozmijamy się z własnymi potrzebami, pielęgnując marzenia o rzeczach, których nie ma i być nie może. Na końcu pozostajemy jak drożdże pracujące w swoich resztkach, nieświadome efektów, jakie ostatecznie wytwarzają. Z naszych działań nie pozostaje nic poza tym, co zawłaszcza Somium. Korporacja przetwarza nasze teksty we własną świadomość; to nie odbicie jakiejkolwiek duszy, lecz konstrukcja filtrująca zapożyczone osobowości. W tym pościgu za złudnymi marzeniami zawsze staczamy się na margines. Najczęściej pragniemy jedynie poczucia znaczenia i jakiegoś miejsca, do którego można wrócić. Jednak czy to jeszcze możliwe? Przechodzimy przez fragmenty duszy odebrane przez technologię. A ta ostatnia przekształciła je, zhybrydyzowała i zwróciła w formie, którą sami sobie wypracowaliśmy. Bo na koniec nawet nasz oddech jest tylko produktem.
Kain operuje obrazami nieśmiertelności, pamięci i literatury, miejscami przywołując symbolikę niemal biblijną. A przynajmniej wysoce religijną. Któż nie chce zostać unieśmiertelnionym. Obrazy symboliczne śledzą bohaterów, nadając narracji uporczywy, podszyty lękiem rytm. To wizje symboliki prześladują nas, kroczą za nami i sprawiają, że nie oglądamy się przez ramię.
Ten zbiór opiera się na zasadzie niedopowiedzenia, które wzmacnia jego intensywność. „Somium” pełni tu rolę korporacyjnego hegemona, kontrolującego zarówno przestrzeń, jak i świadomość bohaterów. Podobnie wygląda kwestia fabuły, jej urywanie i skupienie wyłącznie na jednym elemencie potęguje efekt grozy, który w innym przypadku nie osiągnąłby tak dużego stężenia. Mocnym punktem tomu pozostaje pierwszoosobowa narracja, prowadzona przez postacie rozchwiane, niepewne i wyczulone na najmniejsze rysy rzeczywistości.
Profile Image for Świniowaty.
3 reviews3 followers
January 30, 2023
fragment z opowiadania "Książe kłamców":

W połowie października okradliśmy z Klarą jedną z lokalnych bibliotek, wynosząc z niej cały wór książek. Przez kolejne dni uczytywaliśmy się do nieprzytomności w śmierdzących pleśnią i śmiercią pustostanach, gdzie na zakurzonych, lepkich od pajęczyn i brudu podłogach wiliśmy gniazda naszej chorej miłości. Uzależnienie scaliło nasz pokręcony związek, uzależnienie miało też przesądzić o jego nagłym rozpadzie. Być może od początku przeczuwaliśmy najgorsze, ale było nam wszystko jedno, naprawdę. Za daleko zaszliśmy, żeby się teraz cofnąć.

Jeszcze w czasach szkoły średniej oboje wkręciliśmy się w miękki towar – na przerwach, w obskurnych kiblach i cienistych, okratowanych szatniach czytaliśmy sobie nawzajem literaturę popularną, rejterując dziko w świat beletrystyki, odcinając się od jałowej rzeczywistości, w jakiej przyszło nam dorastać. Wkrótce odkryliśmy gatunki, które zapewniały odloty barwniejsze i trwalsze, zmieniając zwykłe, kilkunastominutowe fazy w wielogodzinne, wielopiętrowe labirynty halucynacji. Klara najlepiej odnajdywała się w hard SF, ja z kolei wtoczyłem się na tory twardego, bezkompromisowego horroru. Wielu gówniarzy wpada w beletrystykę jak śliwka w kompot, to prawda. My jednak byliśmy bardziej zuchwali w przekraczaniu granic, bo poza powieściami, antologiami i cienkimi jak ustnik jointa tomikami short-stories, mieliśmy też siebie, a to było więcej, niż ktokolwiek mógł wyprosić u któregokolwiek z bogów.

Oczywiście dorośli w końcu zorientowali się, że czytamy więcej niż mieści się w ustawowo ustalonych normach. Najpierw wylecieliśmy ze szkoły, a potem – nie godząc się na odwyk w lokalnym Zakładzie Skrzywdzonych Literacko ani nawet w Klinice im. Jane Austin – także z domów. I jak było do przewidzenia – skończyliśmy na streecie, kurwiąc się, kombinując i kradnąc, byle tylko zdobyć nową działkę prozy.
This entire review has been hidden because of spoilers.
39 reviews
November 24, 2025
Zbiór opowiadań kupiony pod wpływem impulsu gdy zobaczyłem kogoś relacje na instagramie. I cieszę się że ja widziałem.

Bardzo ciekawy, dziwny, oryginalny zbiór opowiadań. Piękne weird fiction. Pierwsze opowiadanie sprawiło że zaskoczony uśmiechnąłem się z myślą „jeżeli inne są takie to jestem w raju”. Każde opowiadanie było inne, przedstawiało nowy intrygujący pomysł, czasami tak pokręcony że po przeczytaniu dalej zastanawiam się o co dokładniej chodziło. Oczywiście nie każde z opowiadań jest na tym samym poziomie, są lepsze i gorsze, albo raczej te które bardziej do mnie trafiły.

Najlepszym opowiadaniem dla mnie było „Książę kłamców”. Czyli historia o narkomanie, w świecie w którym narkotykiem jest literatura. Ten pomysł był tak niesamowity, że pragnę powieści na 1000 stron.

„Mięso mnie mierzi, kości są kratami”
Profile Image for Redrumfoeceip.
265 reviews6 followers
February 7, 2023
Korporacja Somnium sięga swoimi mackami daleko poza kręte uliczki ludzkich skupisk, które można odnaleźć tylko raz. Daleko poza cieniami rzucanymi przez opustoszałe budynki, skorodowane płoty zapomnianych osiedli. Korporacja wije się w mięsnych powłokach pozbawionych duszy, osiada w kącikach oczu, cebulkach włosów. Korporacja nie tworzy ludzkich potworów, a nadaje sens tym, które powstają. Sens pozbawiony dla czytelnika jakiejkolwiek logiki, uzasadnienia czy celu. Sens budujący konstrukcje Bytu stanowiącego opium organicznych szczątek, które przed nieokreślonym i niezmierzonym czasem mogły określać się Ludźmi.
Profile Image for Maree.
39 reviews20 followers
September 17, 2021
Incepcja + senny koszmar + horror + SF + szczypta niepokoju, jaką dają teorie spiskowe. Mocna, zostaje z człowiekiem na długo.
Profile Image for Jakub.
2 reviews1 follower
January 26, 2026
Kilka krótkich opowiadań ale wizję, pomysły i niepokój zostają na długo po lekturze. Jak szukacie Dobrej konkretnej grozy to jest dobry wybór.
Profile Image for Panczito.
156 reviews
August 17, 2020
Skrajny kicz. Opowiadania są tak przesadnie mroczne że właściwie przez cały tekst czułem zażenowanie. Dobór epitetów i język też tego nie ratuje. Sama jakość wydania super. Ładna twarda oprawa i załączona zakładka to praktyczny dodatek.
Displaying 1 - 15 of 15 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.