Na uniwersytecie w Ołomuńcu zostaje odnalezione ciało docenta Ondřeja Chalupy. Czy ten lubiany wykładowca zginął dlatego, że za bardzo interesował się uczelnianymi finansami, podpadł szczególnie wrednej koleżance z wydziału czy może znalazł się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie?
Śmierć Chalupy daje początek wyjątkowo trudnemu śledztwu, które prowadzi podinspektor Marie Výrová. W pracy pomaga jej nie tylko zgrany zespół, lecz od lat również... Bob Dylan. Jednak tym razem sprawdzona kombinacja zdaje się zawodzić. Ze śledztwa wypadają najzdolniejsi ludzie, a sama sprawa sięga dalej, niż mogło się na początku wydawać. Czy pani podinspektor i jej ekipa będą w stanie przeciwstawić się machinie władzy?
Ołomuniec, środowisko uniwersyteckie, układy polityczne i teksty Boba Dylana – tę mieszankę mógł przyrządzić jedynie Michal Sýkora. Jako wykładowca akademicki doskonale zna realia wyższych uczelni, poza tym naukowo zajmuje się kryminałem i – rzecz jasna – mieszka w Ołomuńcu.
تخرج ميخال سيكورا من كلية الآداب في جامعة بالاك في أولوموك ، حيث حصل على الدرجات الأكاديمية من المونسنيور. ودكتوراه.
منذ عام 1998، يعمل أستاذاً مساعداً في قسم دراسات المسرح والسينما والإعلام. وهو متخصص في رواية العالم الحديث والاتجاهات الحالية في الأدب العالمي ونظرية الأدب
Jest to inteligentna, mądra książka z mało dramatycznym, można by nawet rzec, z nudnym wątkiem kryminalnym.
Ofiarą zabójstwa pada docent Ondřej Chalupa z katedry komparatystyki wydziału nauk humanistycznych Uniwersytetu Palackiego w Ołomuńcu. Był człowiekiem starej daty, któremu trudno było się pogodzić z brakiem uczciwości w ocenie osiągnięć naukowych kolegów, a jeszcze trudniej z polityką pozyskiwania przez uczelnię środków na rozwój. W ocenie środowiska prowadził Chalupa krucjatę przeciw uniwersyteckiemu kwestorowi, Jonášowi, i to właśnie mogło stać się powodem jego nagłej śmierci.
Na czele policyjnego zespołu śledczych stoi podinspektor Marie Výrová, zwana Wielką Sową, które to grono wprowadził Michal Sýkorá, sam związany z ołomunieckim uniwersytetem, w poprzednim tomie swej powieściowej kryminalnej serii*. Teza o prawdopodobnym motywie morderstwa zostaje wzmocniona, gdy pojawia się kolejna ofiara śmiertelna, dziennikarz telewizyjny Milan Březina, z którym Chalupa poszukiwał dowodów na przekręty kwestora i wspólnie pragnęli je upublicznić.
Ale mimo, że śledczy dysponują niezłym rozeznaniem w obrazie stanowiącym podłoże podwójnej zbrodni, dochodzenie prawie przez całą powieść nie rusza z miejsca. Dla głównego podejrzanego, Jonáša, są to ostatnie dni na stanowisku uniwersyteckiego kwestora. W dniu, gdy sprzątaczka odkryła w gabinecie Chalupy jego zwłoki, najbliższy kumpel kwestora, minister spraw wewnętrznych z ramienia ODS, Roman Gelnar, ogłosił powołanie Jonáša na stanowisko wiceministra. Nie sposób więc ołomunieckie zbrodnicze rozgrywki abstrahować od politycznego kontekstu. Ma tego świadomość nie tylko coraz bardziej sfrustrowana pięćdziesięcioletnia Výrová, ale także jej młodzi współpracownicy.
Wyrazista i gorzko realistyczna, polityczna otoczka przekrętów i zbrodni w Ołomuńcu jest jednym z powodów dla których wysoko oceniam powieść. Dość powiedzieć, źe uwzględnia ona także relacje między młodymi policjantami, wychowanymi w antykomunistycznej tradycji, ze starą gwardią czeskich bezpieczniaków. Nie jest jednak ta konfrontacja tak zaciekła i nachalna jak w niektórych polskich policyjnych kryminałach.
Jeszcze większe wrażenie wywarły na mnie zniuansowane opisy środowiska akademickiego, w którym swoista realpolitik, wymagająca ciągłego pijaru i starań o środki na nowe technologie, walczy o lepsze ze staroświeckimi uniwersyteckimi ideałami. „Wizja, że dzisiejsi studenci mają tylko wertować książki, jest po prostu anachroniczna! (…) Nadchodzi era, kiedy studenci nie będą już potrzebowali książek, bo wszystko znajdą w internecie.” - argumentuje młody prodziekan odrzucając projekt uczczenia działalności naukowej i społecznej tragicznie zmarłego docenta Chalupy.
Są wreszcie w powieści Sýkory - niestety rzadsze niżbym chciała - smaczki językowe typowe dla czeskiego poczucia humoru. Potrafią na przykład rozładować przygnębiający sytuacyjny nastrój: „Człowiek z taką dziurą w głowie po prostu nie może przyjść do pracy, odebrać telefonu ani otworzyć nikomu drzwi.” Albo bez pardonu relacjonują intymne relacje między, skądinąd potencjalnie sympatycznymi, bohaterami: Lukáš Termer, najbliższy kolega zamordowanego Chalupy, ważny świadek w śledztwie, romansuje z najmłodszą policjantką z ekipy Výrowej. „Kochał Kristýnę, kochał ją szaleńczo, wiedział, że jest tą jedyną, ale z Moniką (żoną-przyp.nn) seks podobał mu się bardziej. Choć okazywała mu czułość, Kristýna była sztywna; ich zbliżenia były przepojone miłością, ale jakieś niedostateczne i bez polotu.”
* Pierwsza powieść kryminalnego cyklu Michala Sýkory, “Případ pro exorcistu” nie została przetłumaczona na polski.
+ Bardzo podobało mi się to, że akcja dzieje się w Ołomuńcu, w istniejących budynkach, na ulicach tego miasta. Najzwyczajniej w świecie jeszcze bardziej zachciało mi się odwiedzić to miasto, a książka tylko potwierdza ile pięknych rzeczy można tam zobaczyć!
+ Wachlarz ciekawych postaci, bardzo od siebie różnych, czasami żałowałem, że wątek Purkyniego nie był przedstawiony, za mało też było profesor italianistyki.
- Hmmm, czasami fascynacja Dylanem mnie wkurzała, jakoś takie pseudoartystyczne to było; nie podobało mi się też za bardzo zakończenie wątku Krystyny; mam wrażenie, że niektóre historie nagle zostały urwane, straciły znaczenie w historii i po prostu ślad po nich zaginął. Wszystko to małe niedociągnięcia, bo książka wciągała i przyjemnie się ją czytało.
Tahle byla slabší, těším se zas na další díl, který už má i lepší hodnocení. Zatím třetí autorova kniha, kterou jsem četla, a i když slabší než ty dvě předešlé, žádné velké zklamání to nebylo. Jen nemám moc ráda tohle téma - politikaření a korupce. Pro mě ještě trochu kalilo detektivku slovo kvestor, protože jsem stále naskakovala na Pratchettovské "Kvestóóór!", čímž se mi děj zcela ztratil někde na Neviditelné univerzitě u Vzoromila Výsměška.
Bardzo przyjemny kryminał akademicki. Jeśli ktoś lubi klimat środowiska akademickiego i w miarę przyzwoitą fabułę, to będzie się dobrze bawił podczas czytania. Tym razem autor postawił bardziej na postaci, niż historię - za to gwiazdka mniej. Zabrakło mi dobrze napisanego motywu.
Tati kniha je naprosto skvělá detektivka. Je tam tolik zápletek a dějových linií, že jsem až do posledních pár stran nevěděla, kdo je vrahem. Opravdu skvělá kniha.
Zbrodnia w Ołomuńcu. Środowisko naukowe tamtejszego uniwersytetu +wielka polityka w tle. Na czele zespołu dochodzeniowego lekko zmęczona życiem komisarz Verowa, fanka Boba Dylana. Dobrze się czyta.
Hm... V současné chvíli to "it was ok" asi fakt nejlépe shrnuje moje pocity. Ono se mi na tom totiž asi nic vyloženě nelíbilo. A když to srovnám s jinými detektivkami, které jsem četla, i když teda přiznávám, že jich moc nebylo, tak tohle bylo výrazně slabší. Moc mě nezaujala ta zápletka a čím političtěji to bylo zaměřeno, tím méně mě to bavilo. Kolikrát tam jsou dost zbytečně zdlouhavé popisy. Z postav mě prakticky žádná nezaujala natolik, abych se o ni opravdu zajímala, spíš mě spousta z nich hrozně vytáčela. A prostě... Nepotřebovat to mít přečtené do školy, tak to asi ani nedočtu.
Detektivce u nás moc pšenka nekvete. Natož pak detektivce akční, skoro thrilleru, ke kterým se Modré stíny zejména v druhé polovině přibližují. Už za to si autor zaslouží pozornost, zvlášť když poměrně respektuje přísná pravidla žánru. Prostředí akademické je autorovi mnohem bližší, scény z jednání akademického senátu, řevnivost kateder, osoby s univerzitou spjaté se vydařily nad očekávání, patří k nejlepším v knize. Trochu horší je to s policejním týmem, který už je trochu televizně barvotiskový a ne tak uvěřitelný. Nejslabší linií je propojení s "velkou" politikou a tepání aktuálních nešvarů, pohříchu se jedná o linii hlavní. Škoda malého výběru podezřelých. Čekal jsem ještě v závěru další zvrat, nebo i víc, ale nepřišel.
Jestliže Pavel Mandys píše: "V konkurenci překladových titulů Sýkorův druhý román nepřináší nic objevného, ale v kontextu české detektivní tvorby vyčnívá." (iLiteratura.cz), pak vůbec nechci domýšlet, jak musejí vypadat další kousky české detektivní tvorby. Kniha bez chuti a bez zápachu. Detektivka bez napětí a bez překvapení.