Jak zostać celebrytką? Mówią, że dla chcącego nic trudnego. Wystarczy dostać się do telewizji!
Paula marzy, by ktoś odmienił jej życie dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Choć jest zwyczajną dziewczyną z sąsiedztwa, nieustannie marzy o sławie. Popularni ludzie wiodą przecież takie wygodne życie, prawda?
Dziewczyna postanawia zgłosić się do nowego reality show, a do realizacji swojego szalonego pomysłu potrzebuje jedynie… partnera! Casting otwarty jest dla par, więc zaradna singielka namawia do udziału przyjaciela ze szkolnych lat. Jeśli zwyciężą w finale, podzielą się główną nagrodą według potrzeb: Paula zdobędzie popularność, a Marcel – pieniądze na wymarzony ślub. Tylko że ślub jak z bajki jest marzeniem jego narzeczonej… Ukochana o niczym nie wie, natomiast chłopak jest przekonany, że będzie wniebowzięta, gdy uda mu się zdobyć pieniądze. Miłość przecież wszystko wybaczy.
Czy sława i popularność warte są każdej ceny? Agata Przybyłek udowadnia, że mają tyle samo blasków, co cieni. I że najważniejsza w życiu jest – po prostu – miłość. Jesteście gotowi, by o nią zawalczyć?
Absolwentka psychologii na Uniwersytecie Gdańskim, w przeszłości dziennikarka portalu rodzicielskiego. Debiutowała w 2015 roku, gdy tworzenie fabuły pełnej miłosnych perypetii i zaskakujących żartów potraktowała jako autoterapię. Od tamtej pory ukazało się ponad dwadzieścia książek jej autorstwa, a kolejne humorystyczne serie podbiły serca (i półki!) polskich czytelniczek.
Pisze głównie powieści obyczajowe oraz komedie romantyczne. Z tymi pierwszymi trafia szczególnie do tych czytelniczek, które – podobnie jak sama autorka – uwielbiają prozę Nicholasa Sparksa. Z jednej strony Agata Przybyłek uwielbia bawić i sprawiać, by jej książki pomagały oderwać się od problemów dnia codziennego, a z drugiej chętnie porusza tematy społeczne i przemyca do książek swoją wiedzę psychologiczną. Najbardziej jednak lubi pisać o miłości, która jest głównym motywem charakteryzującym twórczość pisarki.
Mieszka w małej miejscowości nieopodal Szczecina z mężem oraz psem Emmą – owczarkiem niemieckim. Uwielbia przesiadywać na werandzie swojego domu i wymyślać kolejne historie, choć – jak podkreśla – każda z jej fabuł przynajmniej w niewielkim stopniu musi być zainspirowana prawdziwym życiem.
Idąc za ciosem postanowiłam przeczytać od razu trzeci tom serii “Tak smakuje miłość”, czyli “Gotowi na wszystko”, który opisywał perypetie miłosne trzeciej bohaterki cyklu Pauli, która jest młodszą o dziesięć lat siostrą Julii z “Recepty na szczęście”. Po tym, co przeczytałam w poprzednim tomie obawiałam się, że główna bohaterka może nie przeżyć spotkania z moim gustem czytelniczym. Paula studiuje w Warszawie, ale w zasadzie nie wiąże ze swoimi studiami dalszej przyszłości. Marzy o tym, aby być sławną i bogatą, bo według niej jest to proste i wygodne życie. Problemem jednak jest to, że wybicie się wśród tysięcy osób, które marzą o tym samym jest trudne. Paula swojej szansy upatruje w najnowszym reality-show. Tu pojawia się kolejny problem, bo program jest dla par, a u boku Pauli próżno szukać chłopaka, a co dopiero narzeczonego, z którym planuje ślub. Proponuje więc swojemu koledze Marcelowi układ: zgłoszą się razem do programu i spróbują go wygrać i podzielą się wygraną: dziewczyna zgarnie sławę, a Marcel wymarzony ślub dla swojej narzeczonej Zuzy. Kolejnym problemem jest jest fakt, że Marcel ma już narzeczoną, ale para postanawia to zignorować, bo chłopakowi zdecydowanie nie układa się z narzeczoną od czasu zaręczyn, ponieważ ich wymarzony ślub to dwie różne wersje, a wersja Zuzy przekracza możliwości finansowe rodzin narzeczonych. Co wyjdzie z udawanego związku? Czy Paula i Marcel, aby wygrać program będą gotowi na wszystko. Paulę poznajemy już w poprzednim tomie. Przyznam szczerze, że nie przypadła mi wtedy do gustu. Pewnie dlatego, że była przedstawiona jako typowa nastolatka, która nie rozumie troski swoich rodziców, a na dodatek jej postanowienie, że zostanie celebrytką tudzież influenserką było frustrujące. W “Gotowi na wszystko” jest o dwa lata starsza, ale dalej ma to samo marzenie. Jest to jedyna część z serii, w której przemiana głównej bohaterki jest bardzo widoczna na przestrzeni trwania całej powieści. Nie mówię, że polubiłam ją po tej zmianie, ale widziałam jak przechodzi metamorfozę. Paula długo nie rozumiała swojej siostry Julii i momentami obsesyjnego pragnienia posiadania dziecka. Paula uważała, że dzieci są tylko obowiązkiem. Mimo wszystko z czasem nabiera trochę innego przekonania, a także jej znajomość z Marcelem ma wpływ na to, co zaczyna myśleć o życiu rodzinnym i związkach. Duża część czytelników może być zniesmaczona tym jak zachował się Marcel, bo przecież miał narzeczoną, kiedy decydował się na udział w reality show. Ja również się z tym całkowicie zgadzam, bo postąpił podle, ale jako postać męska w tej trylogii został najlepiej skonstruowany. To czego nie rozumiem w całej serii to sposób kończenia książek przez autorkę, ponieważ “Recepta na szczęście” zakończyła się w taki sposób, że byłam wręcz przekonana, że “Gotowi na wszystko” pokażą jak Julia i Maks rozwiązali swój kryzys a tu nic. Bardzo mnie to rozczarowało, bo uważam, że w tej sposób autorka dużo straciła w moich i nie wiem czy szybko sięgnę po inne jej książki. Istnieje też opcja, że wcale tego nie zrobię. “Gotowi na wszystko” to książka z wartką akcją, co powoduje, że szybko się ją czyta, ale nie ratuje mocno serii mimo dużo lepszej fabuły. Szybko zapomnę o tej serii i nie będę chciała do niej wrócić.
Paula to dziewczyna, której życie nie sprawia radości. Bez końca rozmyśla o tym, jakby to było być sławną osobą... I w końcu pojawia się na to szansa! Ale by to się udało potrzebuję partnera, z którym wygra reality-show, a w tym mógłby jej pomóc kolega z dawych lat Marcel. Tylko pojawia się problem, bo ma narzeczoną. Co wymyśli Paula?
Książki Agaty Przybyłek są lekturą na jeden wieczór, bo styl autorki, pozwala na zadziwiająco szybkie zapoznanie się z jej fabułą. Do tej pory jej książki mnie zachwycały, ale 3 tom z cyklu „Tak smakuje miłość”, nie potrafił wzbudzić we mnie tego zapału, ani zachwytu. Po prostu coś mi tu nie zagrało...
Jeśli chodzi o pomysł, był jak najbardziej ciekawy i jego ukazanie było dogłębnie przemyślane, co udało mi się zauważyć, ale... Niestety bohaterowie kompletnie mi nie przypasowali. Jeśli czytelnik nie potrafi zbudować więzi z żadnym z bohaterów, to tym bardziej nie będzie w stanie obdarzyć sympatią całej historii.
Według mnie największą wadą tej książki są płytkie i powierzchowne dialogi, a zachowanie głównych bohaterów infantylne. W żaden sposób nie potrafiłam przymknąć oczu na ich sposób bycia, który mnie po prostu irytował. Relacja Pauli i Marcela, była bardzo niedojrzała, a nawet dziwna, ponieważ dwójka ludzi, która chce osiągnąć wspólny cel - np. tak jak oni wygrać reality-show - powinna bardziej postarać się powstrzymywać przed kąśliwymi uwagami względem siebie.
Ciężko, naprawdę ciężko jest mi wyrażać negatywne opinię, ale po prostu mówię Wam co czuję. Chcę być z Wami szczera, i nie mogę udawać, że mi się ta książka podobała. Agata Przybyłek potrafi pisać, i nie raz to udowadniała, bo przeczytałam już nie jedną jej książkę... Ale szczerze mówiąc, to niestety najgorsza jak dotąd przeczytana przeze mnie książka tej autorki, mimo to nie zamierzam z niej rezygnować.
Dziś parę słów o książce, w której to bohaterów zaczynamy poznawać od pewnego marzenia głównej postaci... Zacznę jednak od tego, iż lubię twórczość autorki za to, że tak pięknie przekazuje cenne wskazówki. Książkę czytało się niesamowicie szybko, a niektóre pomysły Pauli wywoływały uśmiech na mej twarzy. Z drugiej strony jej zachowanie zmuszało do refleksji i zastanowienia się do czego w życiu dążę, co jest tak naprawdę najważniejsze. Czytając myślałam, że wiem co się za chwilę wydarzy i po części może tak było, ale jednak czasem historia zaskakiwała, a ja z wielkim napięciem i ekscytacją czytałam kolejne zdania i strony, by poznać dalsze przygody bohaterów. Fabuła była dość ciekawie przedstawiona, a charaktery postaci idealnie dobrane. Nawet Aga i Jonasz zostali w mej pamięci, mimo iż są to bohaterowie, można by rzec, nawet trzecioplanowi. Zakończenie było takie jak być powinno, pokazało co tak naprawdę się w życiu liczyć powinno. Podczas czytania strasznie podobały mi się opisy, nie miałam żadnego problemu, by wyobrazić sobie jak wyglądaliby na żywo bohaterowie, ani miejsca w których odbywała się akcja. Wszystko czytelne, wyważone, nie było miejsca na nudę. Bardzo polecam, mimo iż to lektura z rodzaju lżejszych, jak to ja nazywam. Warto po nią sięgnąć, tym bardziej, że zaczynają się długie jesienne wieczory, które są idealne, by spędzić je na czytaniu ❤️
Największym marzeniem Pauli jest sława i wszystkie wygody, związane z takim życiem. Kiedy trafia na reklamę nowego reality show od razu wie, co powinna zrobić - wziąć udział! Problem jest tylko jeden: potrzebuje partnera. Składa propozycję Marcelowi - przyjacielowi z dzieciństwa, który niedawno oświadczył się swojej dziewczynie i potrzebuje zdobyć pieniądze na ślub. To wydaje się idealnym rozwiązaniem. Paula zdobędzie popularność, a Marcel możliwość zorganizowania wesela, o jakim marzy jego narzeczona.
Zdarzyło się to pierwszy raz w przypadku książki Agaty Przybyłek, ale.. rany, jak ja na początku nie lubiłam Pauli! To jej podejście do życia, w którym liczyła się tylko sława doprowadzało mnie do szału. Całe szczęście, że "Gotowi na wszystko" to w dużej mierze historia o tym, co tak naprawdę jest ważne i Paula powoli zaczyna to rozumieć. Szczerze? Razem z tym jej zrozumieniem, ja zaczynałam ją coraz bardziej lubić. Marcel za to przypadł mi do gustu w zasadzie od pierwszych stron!
Bardzo wam tę serię polecam. Nie tylko "Gotowych na wszystko", ale też dwie poprzednie książki, bo one wszystkie są super. Ja bawiłam się przy nich świetnie. To nie są komedie z rodzaju tych, gdzie humor wpychany jest na siłę - one są tak życiowo zabawne i to dodaje im mnóstwo uroku.