Mikołaj Podolski to dziennikarz śledczy, który zdecydował się na napisanie książki dotyczącej wstrząsających wydarzeń, o których dowiedział się świat za sprawą tragicznej śmierci 14- letniej Anaid.
Odnoszę wrażenie, że podobne tematy, w których możemy zobaczyć słynne nazwiska lubianych i cenionych osób brylujących w tzw. show- biznesie zyskuje na popularności. Jako przykład mogę przytoczyć dwie książki: "Dziewczyny z Dubaju", czy "Diler gwiazd", które odkrywały przed nami - czytelnikami "mroczną stronę sławy". Nie inaczej było w przypadku "Łowcy nastolatek". Jarosław Bieniuk, Blanka Lipińska, Natalia Siwiec, Adam "Nergal" Darski czy Borys Szyc, to tylko niektóre nazwiska, które są przytaczane w temacie Zatoki Sztuki - kulturalnym miejscu, w którym docelowo odbywały się spotkania czy koncerty, a po godzinach były siedzibą "króla koksu i botoksu".
Myślałam, że informacje podawane w mediach to jest już dla mnie za dużo, ale to co zaserwował Mikołaj Podolski w swojej książce zdecydowanie przesunęło moją granicę komfortu. Szczegółowe opisy przemocy seksualnej, odbierane jako nagroda za wprowadzenie młodych, pragnących lepszego życia nastolatek to przestępstwo, które powinno podlegać najwyższej możliwej karze.
Krystian, który został ukazany przez autora jako winowajcę bardzo długo pozostawał bezkarny. Skrzywdzone dziewczyny bały się zeznawać, pragnęły jak najszybciej zapomnieć o swoim koszmarze. Nie był on jednak jedyną osobą zamieszaną w seksualny proceder.
Cała akcja dzieje się głównie na Pomorzu, w tętniącym życiem Sopocie, który przyciąga bardzo wiele młodych ludzi z całej Polski. Kojarzący się z bogactwem, luksusem i nieskończonymi możliwościami. Na łamach książki "odwiedzamy" również Wejherowo, Gdańsk i wiele innych miast, które są powiązane z całym procederem.
Podsumowując: Niektórzy ludzie mówią, że najlepsze scenariusze są pisane przez samo życie. Ja jednak zmieniłabym słowo "najlepsze" na najprawdziwsze nie zawsze szczęśliwe czy sprawiedliwe, tak jak w przypadku "Łowcy nastolatek" książki, która nie powstałaby gdyby nie wydarzenia, które nie powinny się nigdy zdarzyć. Ja ze swej strony polecam przeczytanie ku przestrodze dla ludzi o mocnych nerwach.