Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku

Rate this book
Przez większość życia uważałem Ślązaków za jaskiniowców z kilofem i roladą. Swoją śląskość wypierałem. W podstawówce pani Chmiel grała nam na akordeonie Rotę, a ja nie miałem pojęcia, że ów plujący w twarz Niemiec z pieśni był moim przodkiem.

O swoich korzeniach wiedziałem mało. Nie wierzyłem, że na Śląsku przed wojną odbyła się jakakolwiek historia. Moi antenaci byli jakby z innej planety, nosili jakieś niemożliwe imiona: Urban, Reinhold, Liselotte.

Później była ta nazistowska burdelmama, major z Kaukazu, pradziadek na "delegacjach" w Polsce we wrześniu 1939, nagrobek z zeskrobanym nazwiskiem przy kompoście. Coś pękało. Pojąłem, że za płotem wydarzyła się alternatywna historia, dzieje odwrócone na lewą stronę. Postanowiłem pokręcić się po okolicy, spróbować złożyć to w całość. I czego tam nie znalazłem: blisko milion ludzi deklarujących "nieistniejącą" narodowość, katastrofę ekologiczną nieznanych rozmiarów, opowieści o polskiej kolonii, o separatyzmach i ludzi kibicujących nie tej reprezentacji co trzeba. Oto nasza silezjogonia. — Zbigniew Rokita

320 pages, Paperback

First published September 30, 2020

166 people are currently reading
2438 people want to read

About the author

Zbigniew Rokita

7 books35 followers
reporter, redaktor, specjalizuje się w problematyce Europy Wschodniej i Górnego Śląska. Autor książek reporterskich Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku (wyróżnionej Nagrodą Literacką Nike oraz Nike czytelników, nominowanej do Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus, nagrody Ambasador Nowej Europy i Międzynarodowej Nagrody im. Witolda Pileckiego, a także przełożonej na język śląski) oraz Królowie strzelców. Piłka w cieniu imperium (książka została przełożona na język ukraiński, a spektakl na jej podstawie wystawiono w Teatrze Nowym w Zabrzu). Autor sztuk teatralnych Nikaj (Teatr Zagłębia, reż. Robert Talarczyk) i Weltmajstry (Teatr Korez, reż. Robert Talarczyk). Pochodzi z Gliwic, mieszka w Katowicach.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
1,594 (55%)
4 stars
1,048 (36%)
3 stars
217 (7%)
2 stars
31 (1%)
1 star
2 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 280 reviews
Profile Image for Rafał Hetman.
Author 2 books978 followers
October 8, 2020
Najlepsza książka z serii Sulina, jaką przeczytałem w tym roku. Od czasu "Strupa" Katarzyny Kobylarczyk nie czytałem w tej serii nic lepszego. Chociaż oczywiście nie po wszystkie wydane książki sięgnąłem.

Jeśli podobało wam się "Poniemieckie" Karoliny Kuszyk albo "Wieczny początek" o Warmii i Mazurach Beaty Szady, to w książce Zbigniewa Rokity natkniecie się kilkukrotnie na podobne wątki, ale uważam, że ta książka o Górnym Śląsku jest od wyżej wymienionych lepsza.

Rokita nie tylko pokazuje skomplikowane dzieje Śląska, nie tylko chce nam Górny Śląsk przybliżyć, on ten Śląsk odkrywa w pewien sposób na nowo.

Wystarczyło, że autor w opowiadaniu historii przybrał perspektywę śląskocentryczną, porzucając znaną nam ze szkoły narracje o ziemiach śląskich, które po I wojnie światowej wróciły do macierzy, i już ta opowieść zrobiła się inna, świeża, nieoczywista. Po prostu ciekawa.

Rokita buduje swoją opowieść wokół siebie, swojej rodziny i swoich poszukiwań tożsamości. Sam pochodzi z Gliwic. Historie rodzinne przedstawia na tle historii całego Śląska. Na początku czytania bylem sceptyczny, czy uda się Rokicie efektywne opowiadanie, czy nie popadnie w sentymentalne rodzinne wspominki, ale okazało się, że taka metoda ma głęboki sens. Zmagania rodziny autora z historią i samego Rokity ze swoją tożsamością świetnie pokazują, czym był i jest dziś Śląsk.

Sam pochodzę ze Śląska, ale dopiero dzięki książce Rokity zacząłem wyraźnie widzieć Śląsk i chyba trochę lepiej go zrozumiałem. Dlaczego dopiero teraz? "Kajś" świetnie to wyjaśnia. 🙂

Bardzo polecam! Wszystkim. Rokita świetnie pokazuje, jak bardzo Polacy nie rozumieją Ślązaków oraz jak często sami Ślązacy mają problem ze swoją tożsamością. Czytajmy więc tę książkę od morza po Tatry.
Profile Image for Paya.
343 reviews359 followers
March 21, 2022
Ta książka dotknęła we mnie wielu czułych strun, bo śląskość, moja śląskość, to temat, który dopiero niedawno zaczął we mnie kiełkować. Jestem w podobnym wieku co autor, podobnie jak on odbierałam Śląsk w czasach szkolnych, te pytania, które zadaje w tej książce, we mnie zaczęły domagać się odpowiedzi dopiero niedawno. Nikt mi tych rzeczy o Śląsku nie powiedział, a Rokita - decydując się na wprowadzenie czytelników w temat przez pryzmat własnych rodzinnych doświadczeń - robi to w sposób szczery, pełen ciekawości, czasem się zmagając, czasem samemu nie wiedząc, ale dzięki temu czułam, że czytam coś naprawdę wartościowego.

EDIT z drugiego czytania: Książka dalej rewelacyjna. Bardzo cenię u Rokity to, że on odpowiedzi szuka, ale niekoniecznie ich udziela. Widziałam w recenzjach, że niektórych to denerwuje, ale ja nie mam zaufania do osób, które mają jednoznaczne niezachwiane przekonania typu "tak" "nie" na takie tematy, jak te poruszane w "Kajś". Podoba mi się to wyszarzanie, które dzieje się w tej książce. Nie tylko w kontekście Śląska. By zacytować: "To wszystko jest bardziej skomplikowane.
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,447 followers
October 13, 2020
Niejednorodna i nierówna to książka. Zbigniew Rokita w reportersko-eseistycznej formule zabiera nas na podróż po wielu czasach i miejscach. I jak to na wycieczce niekiedy będziemy zachwyceni, niekiedy znużeni, chwilami pogubimy, ale wrócimy z niej wzbogaceni o wrażenia i wiedzę. Każdy wyciągnie coś dla siebie, byle tylko dotrwał do końca tej podróży, a z tym momentami może być trudno.

Rokita zaczyna “Kajś” od obszernego wstępu historycznego, który choć już od samego początku odwołuje się do rodzinnej historii autora, to nieznośnie próbuje zastąpić podręcznik historii i niezbyt udanie buduje napięcie, zwłaszcza gdy niecierpliwimy się, bo wiemy, że za chwilę nastąpi wywlekanie rodzinnych bambetli na światło dzienne. Czekamy na powrót do Ostropy, z której pochodzi spora część rodziny Rokity i która to rodzina zostanie tu powołana na świadka śląskiej historii. Nie jest wielkim zaskoczeniem, że będzie to historia ludzi, którzy mogli być wszystkim - Niemcami, Polakami, ale byli głównie Ślązakami, czyli takim bytem, co do którego istnienia nie wszyscy byli w historii przekonani i z tej racji próbowali sobie lud ten podporządkować. A lud sam się siebie obawiał, nie ufał swojej sile i też skłaniał się raz ku jednym, a raz ku drugim włodarzom.

Rokita gdy już przejdzie do podróżowania po Śląsku, odkrywania śladów rodziny, ale też zaglądania tam gdzie go po prostu nogi albo tramwaj poprowadzą (ekologiczny to reportaż, bo autor porusza się co do zasady zbiorkomem) staje się archwistą, archeologiem, etnografem i etnologiem w jednym. Raz opowie o przeczytanej książce, innym razem przypomni rodzinną legendę, a innym rozejrzy się po okolicy i zobaczy, że dawne granice można dostrzec nawet dzisiaj gołym okiem.

“Kajś” jest bowiem opowieścią o granicach rozumianych dosłownie, wyznaczanych w przedziwny sposób w procesie historycznych negocjacji, ale też tych mentalnych, wyobrażeniowych. Rokita pokazuje w “Kajś”, że Ślązacy zawsze trafiali na granicę języka i tożsamości, które nie dawały wiele manewru w życiu. Bardzo jestem ciekaw odbioru tej książki wśród samych Ślązaków, bo autor reprezentuje już to pokolenie, które o przeszłości pisze z dezynwolturą, nie mając - i całe szczęście - żadnego szacunku ani dla powstańców, ani dla tych, przeciwko którym powstawali. Oczywiście trochę wyolbrzymiam - Rokita ma szacunek wobec ofiar, ale nie ukrywa ani przez chwilę, że nie zamierza cenzurować swoich opinii, ani też swoich rozmówców i “jedzie” po Polsce aż się kurzy. I miło się w ten kurz zapatrzyć. Rozbraja też stand-upowym poczuciem humoru, gdy przywołuje fakt, że mieszkańcy Krakowa za symbol wciąż uważają Lajkonika, “który osiemset lat temu za mongolskiego najazdu gwałcił i mordował”, co jest “tak, jakby po ośmiuset latach nazista był sympatycznym symbolem Auschwitz”. Lubi Rokita iść po bandzie i nie zawsze to ma sens, ale przynajmniej jest błyskotliwy. “Górny Śląsk dość rzadko wygląda jak Górny Śląsk”, pisze autor i prowadzi nas do świętochłowickiej Hagii Sophii - budynku przy Katowickiej 30, dawnej siedziby Generalnej Dyrekcji Kopalń i Hut Donnersmacków, dzisiaj Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Lokalowej. I tak będziemy sobie z tą książką wędrować.

To jest ambitne założenie. Dostaliśmy książkę, w której autor łączy historię rodzinną z regionalną, próbuje widzieć świat z góry i pokazywać jego odległe horyzonty, a jednocześnie opowiada o sobie i swoich poszukiwaniach, oddaje się refleksjom i płynie przez cały XX wiek na Śląsku, pamiętając o tym, że coś było wcześniej i coś tu jeszcze się wydarzy. Nic dziwnego, że niekiedy czytelnik się zgubi, albo odklei się od skomplikowanej genealogii rodu Hajoków i Kieslichów. Pewnie można było bardziej “po bożemu” to napisać i wygładzić kontury, ale przyjmuję tą eseistyczno-reportersko-autobiograficzną formę za wyzwanie postawione moim przyzwyczajeniom czytelniczym i widzę ją jako dodatkowy element opowieści o Śląsku - przez rozedrganą, nielinearną formę, w której będzie miejsce dla “Cholonka” i Filipa Chajzera.

Najbardziej nierówny w “Kajś” jest język - Rokita potrafi napisać porywające passusy pełne pięknych zdań, które skrzętnie sobie podkreślałem uśmiechając się do nich półgębkiem, ale potrafi też pisać językiem wyciągniętym z jakiegoś artykuły prasowego dla klikającego się portalu internetowego, czy innej fejsbukowej inby. Ta różnorodność bierze się pewnie z długiego czasu powstawania książki, kompilowania jej z różnych fragmentów, co szczególnie jest widoczne w zderzeniu zamykających książkę mniej osobistych mikroreportaży z wstępnym esejem historycznym, gdzie niestety język “newsa” prasowego przebija się przez chronologiczną opowieść o losach Górnego Śląska. Drażnią mnie wstawki typu “To badacz z Uniwersytetu Śląskiego (...) Kaczmarek wie wszystko, napisał wszystko”. Po co to? Ironia? Heheszka? Nie miejsce tu na takie komentarze. Pisanie o decyzjach podejmowanych podczas I wojny światowej w stylu “Paryż zdecydował” też jakoś do mnie nie trafia. Ale za to jakie Rokita ma pierwsze zdanie swojej książki! No to jest poezja:

“Moi przodkowie użyźniali sobą dzieje. Dzieje się na nich pasły i rosły tłuste i obłe”. Ah!

Największą siłą książki Rokity jest pokazanie, że Górny Śląsk potrzebuje opowieści kubistycznej - uwzględniającej wykluczające się racje każdej ze stron. Autorefleksyjnie pisze Rokita: “Aby wszysko to jakoś trzymało się kupy, tworzyłem sztywne koncepcje (...) Znałem fakty, a i tak miałem niekiedy sprzeczne z nimi poglądy”. Osadzanie się śląskości u Rokity jako figura spajająca całą książkę jest atrakcyjna i - przynajmniej dla mnie - nowatorska. Zapadające w pamięć jest zestawienie narracji o Śląsku stworzonych przez dwóch - prawie - równolatków - Kazimierza Kutza i Janoscha. Ten pierwszy w swoich filmach stworzył Śląsk, którego pożądała cała Polska, buntowniczy, odważny, wojowniczy i industrialnie piękny, ten drugi pokazał śląskość karykaturalnie, po szwejkowsku, podkreślając odmienność i nieprzystawalność ludzi go zamieszkujących. “Górny Śląsk trzeba przeżywać, a nie przeżuwać” mówi - za Zbigniewem Kadłubkiem - Rokita i pokazuje nam swoje przeżywanie, poszukiwanie, odkrywanie, łączenie i zaskakiwanie się swoim Śląskiem. To budzi zaufanie czytelnika, który sam pogubiony w nazwach, miejscach, ludziach i czasach nie jest w stanie tego wszystkiego przeżuć, ale zaczyna przeżywać. Można wtedy wybaczyć te narracyjne nierówności, rozpadliny w które wpada autor i z których nie zawsze zgrabnie wychodzi.

Rokita - jak sam pisze - “czuje satysfakcję z mocy kreowania światów” i opowiadania własnego mitu Śląska. To mit uczciwie opowiedziany, indywidualna mitologia konfrontuje się tu z podręcznikami, ustaleniami badaczy i badaczek, a świadomość tego, że nie da się napisać o Śląsku “takim, jaki jest” daje Rokicie prawo do wyostrzonych ocen śląskiej rzeczywistości. “Brakuje mi przeszłości, choćby miała być legendą”, pisze Rokita. I to zdanie sprawia, że się zawieszam nad “Kajsiem”, chcę go przeczytać kiedyś drugi raz, przejść się po jakiejś hałdzie, bo Rokita w tym zdaniu mówi to samo, co czuję gdy przyjeżdżam w rodzinne “piastowskie” ziemie odzyskane - naprawdę doskonale rozumiem to, że niewiele tam osób ma ochotę uprawiać “pamięć” po przedwojniu, przecież wszyscy potrzebujemy przeszłości, choćbyśmy mieli wykasować z niej 700 lat, by natknąć się na Piasta Kołodzieja. Mądra to i dobra książka. Mimo tego, że autor czasami wygłupia się i drwi sobie i przesadza i wydziwia, to pracę z pamięci zdał na szóstkę. Z minusem. Ale niewielkim.

[WSZ]
Profile Image for Introverticheart.
330 reviews234 followers
March 21, 2022
Kajś Rokity zadaje mnóstwo pytań, pozostawia jednak je w większości bez odpowiedzi, co niekoniecznie traktuję jako zarzut.

Podobało mi się ukazanie Górnego Śląska jako swego rodzaju imaginarium, terytorium pogranicznego, odwiecznie rozdartego między żywioły niemiecki i polski. Niezwykle skomplikowana jest tożsamość śląska, a lektura książki w żaden sposób nie przybliża nas znalezienia odpowiedzi na nurtujące kwestie.

Reportaż Rokity to barwa, żywiołowa, choć momentami bardzo hermetyczna opowieść, ukazuje dramat krainy znajdującej się na styku dwóch różnych kultur, dostarcza kilku interesujących tropów ( kolonializm, katastrofa ekologiczna) i przybliża historię tego regionu w sposób bardzo strawny.

W końcu, Kajś to lektura dobra też dla nie-Ślązaków, która może być przyczynkiem do osobistego spotkania ze Śląskiem, początkiem może jakiejś wielkiej przygody nawet?
Profile Image for Jakub Horbów.
389 reviews182 followers
November 24, 2021
O ile początek mocno mnie zirytował i ciężko było mi sie przyzwyczaić do stylu autora, tak jak już mi się to udało ciężko było się od tej książki oderwać. Jest to jednocześnie reportaż o dzisiejszym Śląsku jego problemach, szansach i trudności w zrozumieniu go przez resztę obywateli kraju w którym przyszło Ślązakom żyć, ale też historia rodziny, która wydaje się idealnym przykładem dzięki któremu ten dzisiejszy Śląsk można próbować zrozumieć.

Bardzo sodobało mi się to jak Rokita mimo osobistego zaangażowania potrafi przedstawiać swoje doswiadczenia i rozmowy w sposób niesamowicie wywazony, zachęcający do refleksji, spojrzenia na problem z dystansu. Zdecydowanie warta przeczytania.
Profile Image for Rudolfina (czytacz.pl).
272 reviews90 followers
December 29, 2021
TO SKOMPLIKOWANE
Dopytujecie, dlaczego nie chce mi się pisać o „Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku”. No to odpowiadam. Ta książka nie wzbudziła we mnie żadnych emocji. Apetyty natomiast rozbuchała duże, no bo wiadomo, nagroda Nike. Nie dość, że przyznana przez jury, to jeszcze doceniona przez czytelników. Obawiam się jednak, że głosy czytelników zostały oddane na zasadzie pospolitego ruszenia. Skrzyknęli się gdzieś na jakimś śląskim portalu albo na Facebooku. Bo niby dlaczego podobna książka o Kaszubach, z tego samego wydawnictwa, miała dużo mniejsze wzięcie?

Chcielibyście dowiedzieć się czegoś konkretnego o Śląsku i Ślązakach? Jak to z nimi naprawdę jest? Ja też. Nie z tej książki, niestety. Autor asekurancko wymiguje się od odpowiedzi na najważniejsze pytania, stosując ulubiony fortel: to skomplikowane.

Jest narodowość śląska czy nie? To skomplikowane.

Ślązacy czują się bardziej Polakami, Ślązakami czy Niemcami? To skomplikowane.

Skoro takie to pogmatwane, liźnijmy po trochu wszystkiego, czego się da, może wystarczy. I tak dostajemy wiele tematów, od Sasa do Lasa, które może i budują jakiś obraz Śląska, ale ze względu na nieuporządkowanie pozostawiają niedosyt.

Za socjalizmu Ślązacy (zwłaszcza górnicy) mieli lepiej niż inni, lecz płacili za to utratą zdrowia. Ale przecież zawsze ktoś czymś za coś płacił w socjalizmie. Nowa Huta truła dzieci tak samo, jak śląskie fabryki. Zanieczyszczenie środowiska to jeden z wątków książki, dorzucony zapewne, aby poszerzyć perspektywę, ale do śląskiego tematu nie wnosi wiele nowego.

Ślązacy skarżyli się po wojnie, że nie o taką Polskę walczyli. Niespecjalnie ich to wyróżnia w tłumie obywateli PRL. Mój dziadek, na drugim końcu kraju też tak mówił. Czy ktoś z waszych dziadków, gdy walczył o wolną Polskę, przewidywał, że znajdzie się ona pod sowieckim jarzmem?

Niektórzy Ślązacy opowiadają z rozmarzeniem, że lepiej by im było jak dawniej, pod Niemcem i szkoda, że ci odeszli. Tylko, gdyby zostali, to przez ponad czterdzieści powojennych lat, byliby to Niemcy z eNeRDowa. Ej, naprawdę wtedy żyłoby się lepiej?

Autor przez większość książki skupia na poszukiwaniu własnych korzeni, ale przejście od szczegółu do ogółu nie przekonuje mnie. Autor już wie, kim jest, a konkretnie: wie, że nic nie wie, bo to skomplikowane, a ja wciąż nie wiem, czy jest to tak samo skomplikowane dla ośmiuset tysięcy ludzi, którzy przyznali się w spisie powszechnym do narodowości śląskiej, czy tylko dla niego.

To w końcu jest ten język śląski czy nie? Powiem tyle: jak słucham ślonskij godki, to prawie wszystko kumam. Ta sama gramatyka, składnia, trochę inne końcówki, ale jeśli nie rozumiem poszczególnych wyrazów, potrafię się domyślić treści z kontekstu. I uwielbiam tę gadkę. I cieszę się, że ludzie nie wstydzą się już nią posługiwać, że w języku śląskim można przeczytać książki i obejrzeć sztuki teatralne. Jednak, czy jeśli ja ich kocham, to oni mnie, Gorola tak samo? Niespecjalnie się zmartwię, jeśli nie. Za to jak słucham języka niemieckiego, to czuję się jak na tureckim kazaniu. Zero wspólnoty. To co, język śląski w końcu jest bardziej polski czy niemiecki? Zapewne to skomplikowane.

Żeby już więcej nie komplikować, chyba poczytam Kutza. Może wreszcie się dowiem, jak to z tym Śląskiem naprawdę jest.
https://www.czytacz.pl
Profile Image for Magdalith.
417 reviews139 followers
February 28, 2022
Bardzo dobry reportaż. Historia Śląska i Ślązaków splata się tu z historią rodziny autora, czyli konkretnych ludzi, co sprawia, że czyta się z jeszcze większym zainteresowaniem. Tekst, mimo że bardzo osobisty, jest jednocześnie wyważony, obiektywny, z dystansem. Tu jest więcej pytań, niż gotowych odpowiedzi. "Medal ma nie tylko dwie strony, ale też brzeg". Przebogate żródło wiedzy o regionie - ja dowiedziałam się mnóstwa rzeczy, o których nie miałam zielonego pojęcia.
Profile Image for Jowix.
452 reviews146 followers
July 28, 2021
Studium niezwykle skomplikowanej tożsamości. Reportaż Rokity jest niejednorodny, wieloaspektowy, sygnalizuje problemy i pędzi dalej, więc dowiedzieć się można po trochu o wszystkim albo prawie wszystkim. Autor przeważnie umiejętnie zmienia wątki, stawia trafne pytania, odkrywa siebie na oczach czytelników i z powodzeniem wciąga w to nieoczywiste kreowanie siebie jako Ślązaka.
Taka forma niejako uniemożliwia spójny odbiór, chociaż to nie tak, że się nie klei, po prostu często zmieniają się rejestry.
To książka, która proponuje zniuansowaną narrację, bez uproszczeń, bez racji większości. Dobrze to było przeczytać.
Profile Image for readbyjulia.
291 reviews38 followers
November 29, 2021
Jako Ślązaczka bardzo dziękuję za tę książkę, potrzebowałam jej.
Profile Image for Kasia B.
89 reviews6 followers
March 20, 2021
Cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę. Z racji, że pochodzę z Podkarpacia i tu mieszkam, nie miałam pojęcia o historii i bolączkach Ślązaków, którzy żyją ode mnie zaledwie te 300 kilometrów.

Niejednokrotnie, gdzieś po cichu ten temat pojawiał się w mediach, jednak dopiero po przeczytaniu tej pozycji zrozumiałam jego problematykę.

Gratuluję autorowi świetnego pióra i jednocześnie ubolewam, że takiej historii nie uczymy się na lekcjach w szkole.
Profile Image for Anna.
256 reviews14 followers
December 30, 2021
To chyba najlepsza książka 2021!

Niby literatura faktu, a czyta się jak najlepszą powieść.
Profile Image for Monika Długa.
44 reviews45 followers
January 17, 2021
Rokita poznał mnie z Górnym Śląskiem. A zrobił to w sposób zborny i sprawny literacko. Autor, co warto odnotować, bo to rzecz nadzwyczaj rzadka, nie stroi się w piórka, nie udaje eksperta – za to często – sprawdza, wątpi, pyta. Czytelnik przez to może czuć się współuczestnikiem i partnerem opowieści. Rokita bohaterami uczynił członków swojej rodziny. Poznajemy więc historię regiony z perspektywy konkretnych osób i jak zawsze w takim przypadku – trudno uciec przed współodczuwaniem/utożsamianiem się. Ale to dobrze. Poza tym kontekst społeczno-historyczny – Rokita jest gawędziarzem, potrafi o historii opowiadać lepiej niż Wołoszański. Reasumując: „Kajś” jest świetną i mądrą książką. No i autor zdecydowanie wygrywa w plebiscycie na najlepsze pierwsze zdanie:

„Moi przodkowie użyźniali sobą dzieje. Dzieje się na nich pasły i rosły tłuste i obłe”.

***

I jeszcze mała próbka:

„Kapitan Rudenko decyduje, że Johann nie zostanie rozstrzelany. Przeżywa koniec świata. Żołnierz armii Stalina ratuje życie żołnierzowi armii Hitlera. Rosjanin Niemcowi. Iwan Johannowi. Noszą to samo imię – po polsku brzmi ono Jan – i to sprawia, że scena jest symboliczna. Oba imiona w obu społeczeństwach są pospolite i dzięki i dzięki temu scena jest metaforyczna”
Profile Image for Anna Wilczyńska.
588 reviews68 followers
March 18, 2023
Sama się prosiłam. Podejrzewałam, że to może nie jest do końca mój temat. I najwyraźniej nie był. Początek był obiecujący - historie „dziadków w Wermachcie” czy z okresu bezpośrednio po II wojnie światowej mnie wciągnęły. Ale w środku zaczęło się robić nudnawo i randomowo, pod koniec już się męczyłam.
Profile Image for Niekoniecznie Papierowe.
157 reviews89 followers
June 18, 2021
O ja... jak ta książka siada po połowie. A już myślałam, że będzie od dawna niewidziane 5 gwiazdek dla książki z Czarnego.
Profile Image for shubiektywnie.
373 reviews398 followers
December 3, 2022
Lektura obowiązkowa dla każdego, kto choć po części interesuje się Śląskiem.
Autor doskonale połączyć wątki autobiograficzne z burzliwą historią Śląska, która często zagłuszania, w jego książce miała okazję wybrzmieć.
Profile Image for Filip.
1,221 reviews45 followers
November 14, 2023
Wow, that was really good. A mix between short history of the region, a criticism of how various groups in powers always treated the land and its people and a one person's quest to discover their identity and learn more about it. It was a book about the places I know or at least heard about and yet I've learned plenty of interesting facts from it. The personal dimension of the history and stories presented makes it feel much more interesting and approachable. It actually made me feel ashamed that I don't know more about my land and that I always considered the people from the Ruch Autonomii Śląska to be idealists at best, jokers at worst. Now, learning the legitimate gripes they have and hearing about the history of their doomed struggle for the Silesian nationality and language to be recognized, I've got a bit different perspective. I wonder what the future holds for this region.
Profile Image for Rafal Jasinski.
932 reviews52 followers
October 11, 2021
Książka dobra i ciekawa, będąca osobistym zmierzeniem się z powikłanymi - często naznaczonymi dramatem i cierpieniem - dziejami rodziny autora oraz w skali makro z przekłamaniami historycznymi i stereotypami, dotyczącymi Śląska, które wpojone zostały w zbiorową świadomość społeczeństwa polskiego na przestrzeni wielu wieków.

Literatura prezentująca niezwykle świeże - i w wielu miejscach kontrowersyjne - podejście do tematu, której sporym mankamentem są jej "patchworkowa" konstrukcja, mieszająca dość chaotycznie historię regionu i polityki w stosunku do niego władz współczesnych i minionych a przede wszystkim dość dosadny i wulgarny język, sprowadzający niektóre fragmenty tej książki do poziomu internetowych wpisów w mediach społecznościowych czy blogosferze.

I choć książce daleko do wspaniałego "Czarnego Ogrodu" Małgorzaty Szejnert, Zbigniew Rokita potrafi naprawdę wzruszyć, zwłaszcza kiedy wchodzi w przestrzeń opowieści bardzo osobistej, gdy mówi o szukaniu własnej tożsamości i dzieli się historią swojej rodziny. Książkę polecam, choć od zachwytów jestem daleki.
Profile Image for Mela.
2,043 reviews271 followers
January 12, 2025
A marvelous case study about Upper Silesia, a region, located today mostly in Poland. It is the region that was for centuries part of Germany, the region rich in natural resources that passed from one country to another several times in the 20th century. The region with its own dialect and national affiliation, with people whom the Polish government for the last 35 years is refussing calling the national minority.
Of course, it is more complicated than I have written.

But when you know nothing more than what you see, an ancestor freezes halfway between family memories and the political history of the 20th century, his motivations are absorbed by the context, the context becomes more important than the person...

Zbigniew Rokita showed many nuances, told the history, and many stories of real people, and he didn't judge. He did it in the best way, with wit and understanding, without patronizing and "black or white" dividing.

Because there are those who, for some reason, need to wrap their identity tightly around themselves, up to their necks. And I have that too. And where there is a lack of content, form prevails, and from there it is a short path to radicalism.

What I knew about Upper Silesia was the common ("not nice") version, in a way, I was a product of propaganda. "Kajś" was one of the most eye-opening books I read recently. Some stories of people that the author told will stay with me for a long (they were too sorrowful to forget).

Through the story of Upper Silesia Mr Rokita reflected on topics like the destructive power of wars, the influence of ancestral experiences on man, defining one's own identity, man's helplessness in the face of socio-economic changes, and many others.

The author that I am going to follow and read more.
Profile Image for Benia Marzec.
67 reviews1 follower
July 11, 2024
Książkę przeczytałam, gdy prezydent Duda właśnie zawetował ustawę o języku śląskim, pisząc absurdalne uzasadnienie tej decyzji. Jestem z urodzenia Gliwiczanką, wypadkową genów kujawskich rolników i sieradzkich chłopów, mieszkanką Jaworzna. Na studiach niezliczoną ilość razy mijałam katowickie pomniki Piłsudskiego i Korfantego i chodziłam na ćwiczenia z historii sztuki prowadzone przez Jerzego Gorzelika. Śląsk w jakiś sposób przez zadziwiającą osmozę przenika do krwiobiegu i nie pozostawia obojętnym wobec jego niezwykłej historii. Zachwyca mnie dawny herb Gliwic i wstyd mi, że odkryłam go 18 lat po wyprowadzce z tego miasta właśnie dzięki autorowi "Kajś". Będzie to jedna z najważniejszych dla mnie książek. Uczy pokory dla historii. A napisana jest tak sprawnym językiem, że czyta się ją z ogromną przyjemnością. Dziękuję Autorowi
Profile Image for Ver.
652 reviews8 followers
October 29, 2023
I really liked this book, maybe because it tells the story of my town and the issues that the residents had to deal with in the last century. At the beggining they wanted to be just left in peace as Silesians but the goods lying in the earth didn't let that happen. Germany and Poland were exploiting this area for themselves, often making these people the victims of politics and war. I also liked the personal history of the author's family and how he was trying to look for Silesian identity nowadays.
Profile Image for Dagmara.
101 reviews9 followers
December 29, 2023
Ostatnia książka roku 2023. Z różnych względów ważna dla mnie. Bardzo mi się spodobała i poruszyła nuty nostalgii, bo przypomniała mi bardzo wiele opowieści mojej Babci.
Profile Image for Hanna Wieczorek.
13 reviews
November 29, 2023
Od czasu pierwszych poleceń do momentu skończenia książki minęło dużo czasu.
Ale chyba przeczytałam ją dobrym dla siebie i swojej tożsamości momencie.
Historia, uczucia, uświadomienie, zdenerwowanie i wzruszenie w jednym. I to na bardzo wysokim poziomie.
Dziękuję!
Profile Image for Katika.
676 reviews21 followers
April 3, 2021
Na początku nie byłam przekonana. Miał być reportaż, miał być o Śląsku, a jest głównie o rodzinie autora, nie ma kopalni, górników, klusek, rolady i modrej kapusty i wszystkiego, co mi się z Górnym Śląskiem kojarzy.
Później zmieniłam zdanie. Esej-reportaż Rokity opowiada o poszukiwaniu tożsamości, o jej budowaniu, tworzeniu, sklejaniu, o potrzebie jej posiadania. O tym, że Polska nie jest tak jednorodna, jak nam się wydaje.
Śląsk ze względu na swój język, liczbę mieszkańców i historię podkreśla swą odrębność, ale słowa jednego z bohaterów: "my granic nie przekraczaliśmy, to one nas przekraczały" można by wypowiedzieć także na Warmii, Mazurach, dawnych Kresach, Pomorzu, Ziemiach Zachodnich i nie jest to zapewne pełna lista. Dlatego książka Rokity zmusza do refleksji nad naszymi "małymi ojczyznami" i ma dużo szerszy niż śląski kontekst, zwłaszcza w obecnych burzliwych czasach, gdy czasem trudno utożsamiać się z tym, co nazywane "polskim".
Chciałabym przeczytać więcej rozmów ze Ślązakami, historii ich życia opowiedzianej ich słowami, ale to już może pomysł na inną książkę.
Profile Image for Aleksandra Magryta.
34 reviews1 follower
January 8, 2022
Trochę z obawą podeszłam do tej książki, bo bałam się, że to będzie kolejna opowieść z serii poszukiwania swoich przodków.
Taka też była, ale głównym bohaterem pozostał Śląsk i to tak ciekawie opisany, tak z wielu perspektyw, że właściwie mogę stwierdzić, że jak czegoś dowiedzieć się o Śląsku, to właśnie z Kajsia.
I to nie tylko o historii najstarszej Śląska, a także tej XX wiecznej (plebiscyty, walczenie w armii Wehrmachtu - dot.to ok. pół miliona obywateli Polski i Niemiec polskiego pochodzenia, w tym ćwierć miliona z Górnego Śląska), ale też o tej najnowszej.
Jest o ołowiu (znamienny przykład Szopienic), hałdach czy polskim Detroit.

Z "Kajsia" wybrzmiewa kwestia tożsamości, czym ona dla Ślązaków i Ślązaczek jest (a na drugim biegunie antyśląska polityka państwa).
Kończę książkę z myślą, czy Śląsk jest kolonią czy nie (o tym przeczytacie w jednym z rozdziałów).
Naprawdę warto przeczytać.
Profile Image for realizmmagiczny.
156 reviews78 followers
March 15, 2025
Długo zajęło mi czytanie tej książki. Uważam jednak, że warto było po nią sięgnąć, nawet jeżeli Śląskość mnie nie dotyczy.
Zaczęłam zastanawiać się nad tym czym jest tożsamość narodowa, gdzie leży jej granica. Nie wiedziałam o wielu rzeczach, które ten tytuł mi podał.
Displaying 1 - 30 of 280 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.