Dorota jest spokojną dziewczyną, która ledwo wiąże koniec z końcem. Gdy kończy pracę w kawiarni i zrzuca skromny uniform, zaczyna swoje drugie życie. Wieczorami staje się Mademoiselle D. – bohaterką serwisu z seks-kamerkami. Ma oddane grono fanów, przed którymi występuje w kusej bieliźnie, flirtuje, wymienia pikantne wiadomości. Ma jeden warunek: żadnego pokazywania twarzy i spotkań w realu. Jest jeszcze on – denerwujący i głośny sąsiad z budynku naprzeciwko. Ciągłe imprezy i przechadzające się po jego balkonie pijane dziewczyny działają Dorocie na nerwy. Na pierwszy rzut oka Norbert to nadziany, zarozumiały typ, który lubi się ostro zabawić. On, tak samo jak Dorota, ma jednak swoje drugie oblicze, które skrywa przed całym światem.
Gdy zbliżają się święta, przypadek sprawia, że tych dwoje poznaje się w dość niemiłych okolicznościach. Kilkanaście dni później, mimo sprzeciwu obu stron, los ponownie pcha ich sobie w ramiona. Wygląda na to, że Boże Narodzenie będą musieli spędzić wspólnie. W powietrzu wisi katastrofa, ale kto wie, może uda się jej uniknąć? Przecież w święta wszystko jest możliwe.
Potrzebowałam coś odmóżdżającego na jeden dzień i ta książka była taka, ale trochę za bardzo.
Dalej mnie fascynuje, jak można nie wiedzieć czy dzwoni siostra, czy nieznana osoba, kiedy ktoś do niej dzwonił, skoro od zawsze widać było informację takową na ekranie telefonu, dlatego nie rozumiem jak można odebrać telefon nie wiedząc, kto dzwoni, kiedy to musiała kliknąć zieloną słuchawkę (Nieważne czy na ekranie telefonu, czy to za pomocą klawiszu). Do tego do dziewczyny wcześniej napisał - co od razu jakby chciała, żeby ten numer się z nią nie kontaktował to albo nazwałaby ten numer, albo zablokowała - ale żadnej z tych rzeczy nie zrobiła, bo przecież zrobi to później i napisze - też później - na grupie, że inne dziewczyny powinny na gościa o takim a takim nicku uważać i podać numer. Ale po co cokolwiek zrobić, przecież on na pewno jej nie znajdzie, nie ma na pewno oczu, bo przecież dziewczyna nie podała gościowi nazwy galerii (dosłownie), a nawet jeśli sądzę, że miałby nagle jakiś program do wyszukiwania lokalizacji IP (w tej książce było wszystko możliwe).
Szczerze mam nadzieję, że zapomnę fabułę książki tak szybko, jak ją przesłuchałam (jakimś cudem audiobook na przyspieszeniu x2.3 brzmiało dalej nadzwyczaj wyraźnie, a przesłuchałam do końca tylko dlatego, by dowiedzieć się, ile absurdów i zrządzeń losu jeszcze można zawrzeć w tej książce. Jak się okazało końcówka posiadała ich nie mało. Na tyle, że zaczęłam się zastanawiać czy czytam romans, czy może jednak literaturę paranormalną - poważnie na koniec to była już lekka przesada ze strony autorki).
Także radzę dwa razy się zastanowić, czy aby na pewno chcecie przeczytać lub przesłuchać tę pozycję. Dosłownie musiałam się czasem powstrzymywać, by nie parsknąć śmiechem z tego co się tam dzieje.
“Nie byłaś grzeczna w tym roku„ to książka pokochałam całym sercem. Bardzo intrygująca historia o baristce, ale również pracującej na sex kamerkach Dorocie. Mówiąc szczerze życie prowadzi podwójnie. W jednym wcieleniu jest porywczą, seksowną, pewną siebie “Mademoiselle D.„ Ale po drugiej tej prawdziwej stronie jest niewinną Dorotą która ledwo wiąże koniec z końcem. Dlatego jest zmuszona do dorabiania na czacie. Również, nasza główna bohaterka marzy o sporej kasie i bogatym życiu, by się trochę dowartościować. Ponieważ cały czas porównuje się do pięknych i bogatych dziewczyn.
Jej siostra Kamila i siostrzeniec Krzyś trzymają się finansowo jeszcze gorzej od niej. A Dorota która ma wręcz złote serce i nie myśli o sobie tak bardzo jak o innych stara się im pomóc za wszelką cenę. Rodzice Kamili i Doroty nie żyją już od jakiegoś dłuższego czasu więc muszą radzić sobie same zwłaszcza że Kamila nie ma ochoty na podejmowanie porządnej pracy która, mogła by pomóc z ich finansami.
Dorota również poznaję Norberta z pozoru zakłada że jest zwykłym nadzianym facetem który może mieć wszystko, lecz jej pozory z ciągiem historii okazują się złym założeniem. Norbert nie miał najlepszego dzieciństwa zwłaszcza że był nieplanowanym dzieckiem, a jego rodzice nie zwracali na niego większej uwagi ponieważ byli zajęci ich karierą. Norbert pomimo tego jest bardzo pomocnym i miłym mężczyzną, który nie lubi się tym chwalić jaki jest naprawdę.
Ich uczucie najbardziej “Ewoluowało„ gdy byli skazani na wspólne spędzanie świąt Bożego Narodzenia, wraz z Krzysiem.
Cała historia [spoiler] kończy się prawie że szczęśliwie. Końcowe strony książki przyprawiają o ciarki ale na szczęście Pan Władek uratował sytuacje. Lecz to nie wszystko, siostra Doroty Kamila umiera. Więc opiekę nad Krzysiem przejmuję Norbert z Dorotą.
Według mnie książka potrafi wiele nauczyć i nawiązuje do świąt Bożego Narodzenia jak i również tego co jest w święta i życiu najważniejsze. Oficjalnie mogę przyznać że to najlepsza książka świąteczna jaką czytałam. Serdecznie polecam!!🩷
This entire review has been hidden because of spoilers.
Nadal czytam książki świąteczne. Przynajmniej klimat za oknem sprzyja takiej lekturze. "Nie byłaś grzeczna w tym roku" Anny Langner to kolejna pozycja, która znalazła się w moich rękach. Byłam jej ogromnie ciekawa, gdyż to moje pierwsze spotkanie z autorką.
Dorota próbuje związać koniec z końcem pracując w pobliskiej kawiarni. Szefowa jej nie rozpieszcza, a dodatkowo nasza bohaterka ciągle martwi się o swoją siostrę, która samotnie wychowuje synka Krzysia. Tylko na siebie mogą liczyć. Jednak Kamila co chwile zawodzi na całej linii zaniedbując swoje dziecko i wciąż wisząc finansowo na Dorocie. W związku z tym nasza bohaterka skrywa wstydliwy sekret. Codziennie loguje się na stronie seks kamerek w intrenecie i za pieniądze wodzi za nos użytkowników tego portalu..
Początek mnie zaintrygował. Spodziewałam się takiego typowego erotyku w świątecznym klimacie. Nic bardziej mylnego. To raczej romantyczna historia, która rozwija się w tym magicznym czasie. Bynajmniej mam wrażenie, że autorka starała się by coś takiego tutaj wyszło. Jednak według mnie fabuła tej książki z ciepłem, romantyzmem i rodzącym się uczuciem miała mało co wspólnego. Podchody Norberta i Doroty były dość obcesowe, tanie i prymitywne. Wiadomo było, że on chce się jej dobrać do majtek, a ona chętnie by na to przystała, ale nie chce wyjść na "taką" dziewczynę. No fakt, przy okazji on się w niej zakochuje, a ona w nim, to wiadoma sprawa. Cieszę się, że nie było seksu co dwie strony tylko autorka naprawdę starała się zbudować napięcie między głównymi bohaterami, by łóżkowe ekscesy nastąpiły dopiero w kulminacyjnym momencie. Chociaż ja chemii między tą dwójką nie czułam w ogóle. Zresztą, nie polubiłam ani Norberta ani Doroty. Jej niezdecydowanie i bezmyślność rozwalała mnie na łopatki i sprawiała, że przewracałam oczami na jej monologi. Akcja z Nieśmiałym też według mnie była kompletnie nie dopracowana i nie miała sensu. Dziwnie się zaczęła i beznadziejnie skończyła. Jedynie akcent z panem Władkiem mnie zaintrygował i uważam, że całkiem fajnie to wyszło. Ogólnie książka nie jest bardzo zła i wierzę, że może się podobać. Ale ja wymagam od takich pozycji naprawdę wiele. Jeśli to książka świąteczna to dla mnie to właśnie powinno być na pierwszym miejscu, a historia od początku do końca musi się sklejać. Tu mi tego zabrakło.
💬 Ten rok będzie inny, już koniec stycznia a ja dopiero pierwszą książkę mam za sobą. A wam jak idzie?
⛄Dominika, baristka która na pierwszy rzut oka prowadzi spokojne życie. Pracuje w kawiarni i szczerze ledwie wiąże koniec z końcem. Ma również siostrę Kamilę oraz siostrzeńca Krzysia który jest mega rozbrykanym siedmiolatkiem.
⛄ Na jej drodze pewnego dnia staje, dość gburowaty facet który to myśli że wszystko mu wolno. Międzyczasie dowiaduje się że jest jej sąsiadem z nad przeciwka i gdyby nie rozmowa z jedną starszą Panią, pewnie ich drogi by się nie skrzyżowały.
❄️Już dawno, ale to bardzo dawno miałam styczność z twórczością tej autorki. Pamiętam jeszcze czasy kiedy jej pierwsza książka była na wattpadzie. Dawno, prawda?
❄️ Czytając tą książkę troszeczkę się zaskoczyłam, ponieważ dwie inne historie jakie mam za sobą są bardzo, ale to bardzo delikatne. Temat "kamerek" był dla mnie czymś nowym i chwilowo nie pasował mi do pióra autorki, ale tak jak mówiłam mam tylko dwie jej książki za sobą, a jest ich sporo więc za pewne jej twórczość się zmienia, a ja muszę nadrobić zaległości.
❄️ O tej historii mogę powiedzieć że bardzo mi się podobała, od początku było widać jak kobieta zmaga się z przeciwnościami losu, oraz ten jej niepokój czy aby wystarczy na święta. Dodatkowo pracowała na "dwa" etaty i ten drugi był po to aby jakoś utrzymać się na powierzchni. Pomagała między czasie siostrze i jej synkowi, za którym w sumie poszła by w ogień. Do Norberta od początku pała nienawiścią, jednak kiedy na jaw wychodzi że jej siostrzeniec zna mężczyznę, powoli jej stosunek do niego się zmienia. Z oporami, ale jednak się zmienia. Traf chce że spędzają wspólnie święta, dla niej jest to bardzo ciężko czas ponieważ nie ma Kamili, a Krzyś bardzo tęskni za mamą. Norbert pomaga jak może i widać że bardzo się w to angażuje i tym jednocześnie topi lody jakie są między nim a kobietą. Później jest już miłość i szczerze zastanawiałam się dlaczego to tak długo musiało trwać.
❄️No nic, chyba to wszystko ma ład i skład, dlatego uciekam i życzę wam miłej soboty. Oczywiście żeby ta sobota była leniwa i nie na mopie 😅.
Żadne z nich nie było grzeczne w tym roku, a jednak los ma dla nich prezent. Jaki prezent? Przekonajcie się czytając najnowszą powieść Anny Langner „Nie byłaś grzeczna w tym roku”. Książka głęboko mnie poruszyła. Młoda dziewczyna Dorota prowadzi podwójne życie. W dzień pracuje jako baristka. Nocą zamienia się w wyuzdaną Mademoiselle D. – występuje w serwisie z sekskamerkami. Nigdy nie ściąga maski. Może rozebrać się za odpowiednią liczbę żetonów. W tej pracy znacznie więcej zarabia. Ma swoje grono stałych odbiorców. Czy to jest bezpieczne? Czy to, że ma zakrytą twarz sprawi, że nikt jej nie rozpozna? Jak bardzo się myli. Pomaga młodszej siostrze w wychowaniu jej synka Krzysia. Co się stanie, gdy siostra będzie musiała wyjechać na parę dni tuż przed samymi świętami? Kto zaopiekuje się Krzysiem? Na horyzoncie pojawia się również pewien mężczyzna, ale o nim musicie przeczytać sami. Powieść „Nie byłaś grzeczna w tym roku” sprawia, że łzy płynęły mi ciurkiem. Pamiętajcie żadne pieniądze ani problemy nie powinny stanąć pomiędzy rodziną. Święta to najlepszy czas na pogodzenie się i zauważenie, że obok nas są ludzie, którzy nas potrzebują. Pieniądze szczęścia nie dają. Mogą jedynie zagłuszyć nasze sumienie. Rewelacyjna książka, która pokazuje, że z każdy zasługuje na drugą szansę. Niestety czasami uświadamiamy to sobie za późno. Czy dziewczyna pracująca przed sekskamerkami zasługuje na miłość i szczęście? Idealna powieść, która pokazuje jak działa magia Świąt Bożego Narodzenia. Życie bywa przewrotne. Dlatego polecam tą książkę wszystkim dorosłym osobą. Są tutaj gorące sceny, dlatego nie nadaje się dla młodszych czytelników. Ogólnie, książkę bardzo przyjemnie się czyta. Idealna na zimowe wieczory. Idealny przepis na udany wieczór: „Nie byłaś grzeczna w tym roku”, kocyk i gorąca herbatka. Nie zapomnijcie tylko o chusteczkach. Przydadzą się, gdyż powieść Anny Langner głęboko was poruszy. Chętnie za jakiś czas ponownie po nią sięgnę. Według mnie 10/10. Śmiało polecam ją na prezent dla kobiet, które uwielbiają czytać wzruszające historie.
Dorota to dziewczyna, która całkowicie oddała się pracy w kawiarni, by pomóc swojemu siostrzeńcowi. Jednakże ledwo wiążąc koniec z końcem, podejmuje się pracy w serwisie z seks kamerkami, i staje się Mademoiselle D. Występuje przed kamerą, w kusych strojach, pisze pikantne wiadomości, ale ma dwa warunki, których nie złamie - nie pokaże twarzy, i nie spotka się w realu. Jednakże pewne spotkanie z imprezującym i głośnym Norbertem zmieni wszystko.
Styl autorki od samego początku okazał się bardzo przyjemny, i choć jak to zwykle bywa na początku nie jest bardzo porywająco, to nie odczułam tego jakoś bardzo. Kiedy doszłam do momentu, w którym Dorota poznała się z Norbertem, od razu wiedziałam, że między nimi zacznie się coś dziać. Z początku było dużo śmiechu, z powodu ich konwersacji, które były bardzo zabawne. Ale z czasem zaczęły nabierać głębi, gdyż powoli zaczynali się dogadywać, co nie można było tego zauważyć na początku ich znajomości.
„Nie byłaś grzeczna w tym roku” dała się już w połowie dobrze poznać, za sprawą swojej tajemniczości, pożądania, gorących uczuć, i szalonych emocji, które nasi bohaterowie ukrywali względne siebie. Ale też są momenty, które nie są łatwe, autorka postanowiła w pewnym momencie pokazać, że toczy się również w tej historii walka, która jest ciężka do wygrania. To jest największym, ale i najbardziej zaskakującym atutem tej powieści. Choć muszę przyznać, że plan by Dorota i Norbert musieli spędzić razem święta, było również czymś zaskakującym - jeśli nie czytaliście opisu z tyłu książki.
To dobra książka, która nie tylko zaskoczy, rozśmieszy, ale w pewnym momencie da do myślenia. Czytało mi się ją bardzo dobrze, choć nie mogę powiedzieć, że szybko bo rozłożyłam ją sobie na parę dni, ale to bardziej z mojej winy, niżeli książki. Jedynie zakończenie nie okazało się dla mnie zaskoczeniem, bo wszystko wskazywało tylko na jeden możliwy scenariusz.
Książki od wydawnictwa Kobiecego mają to do siebie, że po pierwsze ich oprawa graficzna zawsze zwala z nóg i nie znam innego wydawnictwa, które miałoby piękniej wydane książki, a po drugie na pozycjach od nich nie da się zawieść (no dobrze jeden jedyny raz mi się zdarzyło). Tak było też w tym przypadku, gdzie historia urzekła mnie od początku do końca. Pani Anna Langner jest idealnym przykładem na to, że autorowi czasem warto dać drugą szansę. Jej poprzednia książka świąteczna, czyli "Wszystko, czego pragnę w te święta" mnie z lekka zawiodła. Prawdopodobnie przez to, że słyszałam bardzo dużo dobrego o tej autorce, a tu między mną a historią nie było chemii. Widziałam jednak potencjał, więc sięgnęłam po kolejne pozycje i dziś z bólem serca mówię, że do nadrobienia zostały mi już jedynie "Syreny" oraz czekanie na "Zakres obowiązków", którego premiera już w lutym. Wróćmy jednak do "Nie byłaś grzeczna w tym roku", czyli historii, która zaczaruje was od początku do końca, bo mamy tutaj kobietę o dwóch twarzach, przystojnego sąsiada, uroczego chłopca i kochaną babcię z pieskiem. Czego chcieć więcej? Ah, no tak trzeba to wszystko ładnie ubrać, a do tego zrobić tak, aby miało to ręce i nogi, a to się autorce udało. Poza tym możemy z tej książki wynieść wiele wartości, których nie chcę zdradzać, żeby może w taki sposób zachęcić po sięgnięcie po tę pozycję. Końcówka złamała mi z lekka serca, a to też rzadko się zdarza. Obawiałam się początkowo trochę postaci Norberta, ale na całe szczęście wszelkie moje wątpliwości zostały rozwiane, a z tym panem się bardzo polubiliśmy. Cóż mogę jeszcze rzec? Bierzcie i czytajcie albo słuchajcie, jeśli ktoś tak woli!
"Nie byłaś grzeczna w tym roku" to historia spokojnej baristki Doroty. Dziewczyna ledwo wiąże koniec z końcem, by jakoś przetrwać i móc pomagać swojej siostrze i siostrzeńcowi - Krzysiowi. Po godzinach pracuje na portalu z seks-kamerkami. Występuje tam pod pseudonimem Mademoiselle D. i nie przekracza ustalonych granic. Przez przypadek w życie dziewczyny wkracza irytujący i przystojny sąsiad - Norbert, z którym mimo niechęci będzie musiała spędzić całe Święta Bożego Narodzenia.
Książka bardzo mnie wciągnęła. Historia w niej opisana jest niebanalna, ciekawa i naprawdę wartościowa.
Dorota i Norbert to bardzo dobrze wykreowane postacie. Każde z nich skrywa drugie oblicze, które ukrywa przed światem. Ich relacja, z początku skomplikowana, rozwija się powoli. Czuć między nimi chemię, a przy ich utarczkach słownych można się uśmiechnąć. Dojrzewają na kartach tej książki i przejmują odpowiedzialność za życie swoje i tych, którzy są dla nich najważniejsi.
Kiedy sięgałam po tę książkę, nie spodziewałam się, że odnajdę w niej coś więcej poza świątecznym klimatem i lekką historią miłosną. Jak się okazało otrzymałam również historię, która mnie wzruszyła, bo ta powieść rzeczywiście opowiada o miłości, ale też o stracie, dojrzewaniu, odkrywaniu tego, co jest najważniejsze, o zauważeniu, że świat wykreowany w internecie to bajka i by być prawdziwie szczęśliwym potrzeba naprawdę niewiele...
Bardzo polecam tę książkę, to jedna z lepszych świątecznych powieści, jakie miałam okazję czytać w tym roku.
Dziewczyna, by utrzymać siebie i pomóc siostrze i siostrzeńcowi, dorabia w internecie, obsługując sekskamerki. W swojej codziennej pracy poznaje zabójczo przystojnego i irytującego sąsiada. I wszystko idzie dobrze, do czasu aż siostra zostawia syna Dorocie, a jeden z jej klientów online zachowuje się bardzo niepokojąco. A Dorota zaczyna podejrzewać, że jej sąsiad jest Nieśmiałym z internetu.
Okładka i opis bardzo mi się spodobały. Pierwsza część książki też. Ciekawie przedstawiona historia. Postać Doroty nieco denerwująca, ale generalnie do przeżycia. Za to dalej to spadek o kilka poziomów. Mamy wątek psychofana, byłej niedoszłej dziewczyny kochającej kobiety (co akurat jest spoko, bo rzadko się zdarza taki twist, szkoda tylko, że wystąpił szantaż),uciekającej, nieodpowiedzialnej siostry i... Ducha.No kurczę. Naprawdę dawno nie czytałam czegoś tak słabego. W połowie książki chemia między bohaterami zniknęła, charakter Doroty stracił na wyrazistości, zaczęły się tajemnice, podejrzenia i ogrom, ogrom sensacji w tym jakże nieerotycznym romansie z elementami fantasy. Tak jakby autorce zabrakło pomysłu albo miała ich kilka i chciała upchnąć wszystkie w jednej książce.
This entire review has been hidden because of spoilers.
To jest dobra, lekka i przyjemna książka. Jej się nie czyta - przez nią się płynie, ponieważ jest napisana prostym językiem i pozbawiona zbędnych opisów. Poznajemy Dorotę i jej dwa oblicza. Obie jej strony są przedstawione fajnie i zgrabnie, aż jestem w stanie wierzyć, że taki ktoś jak Dorota istnieje naprawdę :)
Osobiście przeszkadzał mi Norbert - no ale tak miał być stworzony więc to nie jest minus dla książki, absolutnie! A dokładniej: dziwię się Dorocie, że tak bardzo ją do niego ciągnęło, mimo że doskonale widziała jak on się zachowuje przy innych kobietach... Dla mnie takie coś to już zdecydowany koniec ;p
Podobało mi się to, że książka nie była przesłodzona tą miłością, tylko idealnie się wszystko uzupełniało. No i była zagadka, niewiadoma! Dla mnie jako miłośniczki kryminałów był to idealny dodatek. Wciąż się zastanawiałam : Kim jest Nieśmiały?! O co chodzi z Kamilą?! Na szczęście na zakończenie wszystko się wyjaśniło i muszę przyznać, że to była dobra końcówka.
Czytając ta książkęnie spodziewałam się że Dorota będzie prowadziła podwójne życie mimo tego że sama była.strala się zapracować na lepsze dostanie życie.na codzień pracowała w kawiarni a po za pracą zawodową ukrywała się za maską i była tzw "żetoniara".dzięki czemu mogła pozwolić sobie na trochę lepsze święta oraz na wymarzony prezent dla siostrzeńca. Norbert na codzień pracujacy w jednej z prestiżowych firm jest bezwzględny i stanowczy.a poza firma w zaciszu swojego apartamentowca ujawnia i pokazuje swoją dobroć ale dla tych których to robi robi to w ukryciu oraz bezinteresownie nie oczekując nic w zamian. Drogi Norberta i Doroty spotykają się i okazuje się że są zmuszeni spędzić święta razem czego na początku oczywiście się niespodziewaja. Książka wciąga i warta jest przeczytania polecam
Właśnie skończyłam słuchać audiobooka. To moje pierwsze spotkanie z autorką ale bardzo udane (już wiem że nie ostatnie). Niech tytuł was nie zwiedzie. Mimo iż tytuł i okładka wskazują na to, nie jest to książka erotyczna. Historia o miłości, oddaniu, magi świąt. Były chwile grozy, emocje, śmiech ale też łzy. Naturalnie nie brak tu seksownej bielizny oraz miłosnych uniesień 😉
Autorka pokazuje, że życie nas zaskakuje na każdym kroku, ale co ważne - nigdy nie należy oceniać nikogo po pozorach, bo te mogą bardzo mylić. Skromne życie często jest bogatsze od tych o których myślimy, że mają wszystko. Bardzo przyjemnie się jej słuchało. @booksa.wordpress dziękuję za polecenie 📚 “Nie powinnam w jego obesności zachowywać się jak napalona ameba” 😉
2,8, bo nawet po przeskoczeniu książki o kilka rozdziałów wiedziałam, co się wydarzyło. Całkiem przyjemna książka, w którą można się wciągnąć, trochę też było wartościowych elementów, niestety odrobinę strywializowanych, ale generalnie nie oczekujmy od romansu nie wiadomo jakich górnolotnych wątków. Podsumowując, przyjemna i można poczytać, żeby trochę wyluzować.
Jest to historia której się nie czyta, przez nią po prostu się płynie. Nic nie jest takie jakie się na początku wydaje a historia jest po prostu idealna na święta ❤ Gorąco polecam ☺ I czekam juz na kolejne książki aktorki 🥰
To było... coś nowego :D Jeszcze nie czytałam książki, w której bohaterka miała taką drugą pracę. Ciekawe doświadczenie i bardzo się cieszę, że to było coś innego. Dużo się działo, można się domyślać paru rzeczy, ale czy naprawdę tak będzie na końcu?
Przeczytana w dwa dni. Kolejny romans, ale dzięki kreatywności autorki losy bohaterów są na tyle intrygujące i zmienne, że książka wciąga niemal od pierwszej strony. Polecam na długie, zimowe wieczory!
Bardzo przewidywalna, ale o dziwo całkiem niezła jak na ckliwe polskie romansidło. Jednak ten pseudo paranormalny wątek mnie trochę zbił z tropu i rozśmieszył i to bardzo.
Miałam duże oczekiwania, którym ta książka i jeszcze jedna w ogóle nie sprostała. Napisana w bardzo prosty i trochę żenujacy sposób, taki wattpad 2014.
Naprawdę fajną historia. Trochę pikantna, trochę romantyczna, trochę smutna i trochę radosna. Przyjemnie się czytało. Książka idealna na grudniowy czas.