Ostatni autobus do Woodstock
Najarałam się na tę książkę. A to z racji tego, że kiedyś z ogromną przyjemnością obejrzałam serię o Inspektorze Morsie. No i też dlatego, że mieszkam w Oxfordzie, gdzie dzieje się akcja wszystkich odcinków, jak również książkowej serii autorstwa Dextera. I… nie dokończyłam nawet pierwszego tomu. Kryminał zdecydowanie nie jest moim ulubionym gatunkiem. Wolę proste historie. Po co chodzić przez dziesiątą wieś do sąsiada? 😉
Pewnego wieczoru Sylwia łapie w Oxfordzie tzw. „okazję”. Niedługo potem jej ciało zostaje znalezione z tyłu pubu na parkingu w Woodstock. Podejrzanych jest wielu, a inspektor Morse i jego dzielny asystent Lewis mają znaleźć sprawcę.
Książkę odkładałam i znów do niej wracałam, ale nie dobrnęłam dalej, niż do ok. 1/3. Do rozwiązania zagadki dotarłam, oglądając film.
Nie wiem, czy mogę polecić. Dla mnie to takie bla-bla-bla, ale na pewno miłośnicy klasycznego kryminału mogą mieć prawdziwą ucztę. Natomiast bardzo polecam filmowego Morse'a z pięknymi widokami Oxfordu.