Ginie doktor Akademii Krakowskiej, z bibliotek znikają cenne woluminy. W mieście grasuje seryjny morderca. Nocami ukazuje się upiorny jeździec bez głowy. Kacper Ryx podejmuje śledztwo. Tropy prowadzą go w najmroczniejsze zakamarki miasta. Do tego musi zatroszczyć się o bezpieczeństwo „króla przeklętego” Henryka Walezego i stawić czoła najgroźniejszemu ze swych przeciwników - Samuelowi Zborowskiemu. A przede wszystkim odzyskać miłość ukochanej Janki.
MARIUSZ WOLLNY - człowiek kochający historię i umiejący o niej porywająco opowiadać. Autor książek popularnonaukowych i powieści. Pierwsza część przygód królewskiego inwestygatora zatytułowana Kacper Ryx uczyniła zeń jednego z wyróżniających się przedstawicieli polskiego kryminału historycznego.
Ślązak od ponad ćwierćwiecza zadomowiony w Krakowie, niezmiennie od lat zakochany w górach, żonie i dwóch dorosłych już córkach. Autor powieści, książek popularnonaukowych i zwariowanych historii dla dzieci (m.in. Kazimierz Wielki, Krew Inków, Tropem smoka, Bardzo bzdurne bajdurki). Z wykształcenia jest etnografem, z zamiłowania historykiem i amerykanistą. O swoich fascynacjach potrafi snuć porywające opowieści, w sugestywny sposób rekonstruując realia oraz atmosferę epok i światów, które odeszły w mroki historii.
Minęło trochę czasu, kiedy czytałam pierwszy tom, więc nadrabiam zaległości i wracam do XVI-wiecznego Krakowa.
I co tam w królewskim mieście? A dzieje się i to sporo. Znany nam już student medycyny i równocześnie królewski inwestygator, Kacper Ryx, rozwiązuje kolejne zagadki natury detektywistycznej. Tu znikają pewne woluminy, tam pojawia się jeździec bez głowy, a nawet pojawi się niejedno morderstwo. Jakby było mało to Ryx podpadnie Samuelowi Zborowskiemu, który będzie chciał odegrać się za swoją "krzywdę" dosyć brutalnie. Wisienką na torcie jest zmiana głowy królewskiej i obecnie na tronie zasiada Henryk Walezy.
Chciałabym powiedzieć coś nowego o tym tomie, żeby nie powtarzać słowo w słowo to co napisałam przy poprzedniku, ale od razu mówię, że będzie ciężko. Sądzę, że "Król przeklęty" jest bardzo równy poziomowi pierwszej części. Autor stworzył pewien schemat, który sprawdził się oraz zyskał uznanie czytelników i teraz skutecznie to wykorzystuje. Pojawia się pewna różnica, ale sądzę, że na plus - wprowadzone zostało więcej różnych problemów, które Kacper Ryx musi rozwiązać. Fabuła nie jest tak prostolinijna tylko rozgałęzia się w kilku miejscach. Niezmiennie autor postanowił pobawić się naszym językiem, stosując w odpowiednich miejscach archaizmy oraz łacinę, a w innych trochę nadał ducha współczesności. No i nie można zapomnieć o najważniejszym - akcja dzieje się w Krakowie, więc dla mnie jako osoby, która tu się urodziła to jest świetne doświadczenie poczuć jak mógł wyglądać Kraków w XVI wieku.
Tak jak już wspomniałam, ta część jest bardzo równa pierwszej. Jednak widać progres, a ja to doceniam. Zostawiam 3,5 gwiazdki.
The plot was very similar as the previous part - they went somewhere, got into trap, had to fight hard and barely got away. A new addition was Kacper's falling for a girl. He keeps saying he's a royal investigator but there isn't much investigation going on. He comes accross some clues by chance during his continuous, tidous fights. I have to admit one thing - the same as in the previous part, depiction of old Cracow is done very well and that was the only thing that kept me going through this book.
I znów mieszane uczucia - i w sumie podobne wady i zalety co poprzedni tom.
Na plus: - kolejne ciekawostki z historii Krakowa, Polski i Europy - wielowątkowa fabuła ciekawie wpleciona w prawdziwe historyczne wydarzenia
Na minus: - główny bohater nadal irytujący i "wszystkoumiejący" - choć chyba trochę mniej niż w 1szym tomie. Z drugiej strony ile razy można czytać "a po linie umiem chodzić, bo robiłem to wędrując z cyrkiem", "a żonglować nauczyłem się u kuglarzy, gdy wędrowałem z cyrkiem", "a zamki otwieram, choć gardzę bezprawiem, bo nauczyli mnie tego kuglarze w cyrku", "a tej sztuczki nauczyli mnie w cyrku"... - słabe zakończenie większości wątków. I nie chodzi nawet o samą fabułę, co sposób przedstawienia, tempo, czy momentami skrótowe opisy (wątków, które rozwijane były przez 500 stron)
Mam do tych książkę bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony kryminał jest z tego żaden, akcja nie toczy się wartko, jest mocno przewidywalna a jak już coś się będzie wyjaśniać to widać to jak na dłoni i objaśnienie sprawy zajmuje dwa zdania. Z drugiej strony klimat tej książki, zwłaszcza dla historyka jest niesamowity, dbałość o detale, lokacje czy język zasługują na bardzo wysokie noty i dzięki nim właśnie ta książka może się podobać.
Ach, Ryx. I always have problems with these books.
First of all, they are short story collections, masquerading as a novel by having the various short stories try to be intertwined. Secondly, they usually start so annoying that I want to dnf them. Thirdly, I get that the author knows a LOT about life in those times and the trivia he puts there is really interesting, but damn, the way he does it is clumsy.
Let's look at a dialogue:
A: "Quickly! The bad guys are running away!" B: "Did you see where they were going?" A: "Yes, they were running towards the new palace on street XXX, built by King XXX in year XXXX, as opposed to the old palace that is on street YYY, built by King YYY in year YYYY and renovated in year ZZZZ after the insurection of XYZ which was caused by..."
Surprising the bad guys haven't escaped by the time he was finished.
On the other hand I do admire how the author uses real events and people as a background - and sometimes as actors - of his plot. Unfortunately a side effect of it that the events of the book are spread over an almost year which leads to at times sluggish pace.
My other gripes with the book are the Gary Stu-ish, uber-badass protagonist (that is surprisingly helpless when plot demands it), a poor romantic arc and the fact that it just wasn't this gripping. But like the previous volume this one gets more interesting some 2/3 in and I ended it really wanting to read the next one. Plus it has some really good humour.
Drugi tom cyklu o królewskim inwestygatorze Lubie ksiązki historyczne a jak jeszcze w jednym pakiecie dostaję i przygodę i kryminał to lektura zaczyna mnie wciągać niepomiernie Dużym plusem jest też jakże barwnie oddane realia renesansowego Krakowa Sam bohater przez niektórych czytelników krytykowany wzbudził moją sympatię Znowu wplątuje się w kłopoty i to wcale nie małe Znowu grono jego zajadłych wrogów się powiększy Ale rozwiąże zagadkę,poznamy nowe postacie takie jak chociażby Henryk Walezy a i nie zabraknie znanych już nam kamratów Jana Kochanowskiego czy Czeczotki Nic tylko polecać i czytać kolejne części Kacpra Ryxa! :-)
3.5 ⭐ Udana kontynuacja! Świetne, bardzo plastyczne przestawienie czasów pierwszej wolnej elekcji.Znacznie bardziej podobają mi się wątki historyczne, niż te kryminalne. Na pewno sięgnę po kolejne tomy.