To oni pierwsi pojawiają się w miejscach, gdzie toczy się najbardziej dramatyczna walka. To oni odsłaniają wypaczenia systemu w kraju, który nie jest przygotowany na zagrożenie. To oni docierają do ludzi, których do głosu nie dopuścił nikt inny. „Nadzwyczajni” Marcina Wyrwała i Małgorzaty Żmudki to wstrząsający reportaż o nierównej walce z COVID-19. Rzeczywistość przedstawiona w „Nadzwyczajnych” obala oficjalną narrację, że pandemia w Polsce była i jest pod kontrolą. Pogrążone w sprzętowym kryzysie szpitale. Tragiczna sytuacja pozostawionych samym sobie pielęgniarek. Stres. Ekstremalnie wyczerpująca praca pod presją czasu. Dyżury wydłużone do kilku dób. Skandaliczne i bezprawne nakazy pracy. Medycy, lekarze i ratownicy pozostawieni bez środków ochrony własnej. I wreszcie izolacja – by chronić najbliższych. „Nadzwyczajni” to dokonywany „na gorąco” zapis wielu nieznanych historii. Marcin Wyrwał i Małgorzata Żmudka pokazują prawdziwych ludzi, jednocześnie ukazując szerszy kontekst sytuacji, w której Polska znalazła się z powodu wirusa.
Koszmar, koszmar i jeszcze raz koszmar. I niestety tak to wyglądało, a o ilu koszmarnych zdarzeniach z tego czasu nie mamy pojęcia ani dostępu do danych? Bardzo dobrze, że powstają reportaże (zbiory reportaży) tego typu. Nasi potomkowie będą to czytać tak, jak my o epidemii hiszpanki.
Rok 2020 przejdzie do historii jako rok koronawirusa. Dla każdego z nas ten rok był trudnym czasem. Szczególnie trudny był i nadal jest dla ludzi starszych, którzy szczególnie narażeni są na tego nowego wirusa, ale i na każdego innego, bowiem ich organizmy nie są w stanie walczyć z wirusami, bakteriami tak jak organizmy młodych ludzi, a także dla lekarzy, ratowników, szpitali, które jak udowodnił ten rok, nie są przygotowane na sytuacje kryzysowe w państwie.
O pracy ratowników, lekarzy, a także wolontariuszy w domach spokojnej starości, jak również o zaniedbaniach w służbie zdrowia, nieprzygotowaniu na walkę z jakimkolwiek wirusem szpitali, urzędów, ośrodków, które mają służyć pomocą ludziom, a także chaosie na szczeblu władz państwowych jak i lokalnych traktuje reportaż pt. "Nadzwyczajni", który wydało wydawnictwo Muza.
Autorzy reportażu to Marcin Wyrwał dziennikarz Onetu, reporter wojenny w Donbasie, Iraku i Syrii, a także dziennikarz śledczy, w 2019 roku nominowany do nagrody Grand Press, a także Małgorzata Żmudka, prawniczka i niezależna dziennikarka, autorka wielu artykułów w prasie prawniczej oraz współautorka publikowanych w Onecie tekstów o sytuacji czeczeńskich dysydentów.
Reportaż ten przedstawia pracę ratownika Dawida "Burzy" Burzackiego, jego fundacji i wolontariuszy na pierwszej linii frontu walki z wirusem. Prezentuje wieloletnie zaniedbania, brak współpracy, lekceważenie obowiązków, chaos w polskiej służbie zdrowia, w urzędach, szpitalach, domach pomocy społecznej.
"Nadzwyczajni" odkrywają to, co działo się od lat, a pozostawało w ukryciu, czy to w DPS-ach czy szpitalach. Nie odkrywa on Ameryki. Wieloletnie zaniedbania, chaos, lekceważenie obowiązków, nieprzestrzeganie jakichkolwiek zasad, braki sprzętowe w szpitalach, a także nieodpowiednia opieka na starszymi ludźmi w domach opieki, musiały kiedyś doprowadzić do katastrofy. Ten czy inny wirus, bez dobrego i sprawnie działającego systemu służby zdrowia, nawet sezonowa grypa może stać się zagrożeniem. Jak pokazuje ten rok nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie służba zdrowia leży i trzeba coś z tym fantem zrobić, bo blokowanie całego świata, zamykanie szpitali, przychodni, pozwalanie na śmierć pacjentów, którzy nie mogą otrzymać pomocy od lekarzy, to nie jest rozwiązanie do diaska !
Smutnymi momentami w reportażu są te, kiedy umierają starsi ludzie, mimo pomocy zapewnionej przez Burzę czy wolontariuszy, ale która nadeszła zbyt późno.
Jeśli lubicie reportaże, to sięgnijcie po "Nadzwyczajnych", dowiecie się jak wygląda zmaganie się z wirusem od środka, a także w jakim stanie jest nasz system zdrowia i ogólnie władze. W końcu to bieżący temat, temat roku 2020.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Muza.
Książka "Nadzwyczajni" napisana przez dziennikarzy to reportaż o pierwszych miesiącach epidemii 👑 w naszym kraju. Muszę przyznać, że mało co mnie zaskoczyło w tej książce, bo podobne przypadki znam z własnego otoczenia. Czytając tę książkę jednak momentami nie dowierzałam... Naprawdę można zrobić takie rzeczy?
Niektórzy opisani w tej książce to bohaterowie i tacy naprawdę są. Z drugiej strony byli przedstawieni ludzie, którzy nie chcą przejąć odpowiedzialności (chyba tak to nazwać mogę) za życie innych ludzi. Wiesz co? Po lekturze tego reportażu zaczęłam trochę bardziej bać się jesieni i zimy, a szczególnie okresu styczeń - marzec przyszłego roku.
Powszechnie wiadomo, że szpitale są nieprzygotowane, dostęp do POZ jest różny, a dzieci wróciły do swoich obowiązków i przecież chorować będą nie tylko na 👑. A inne choroby są przecież równie groźnie.
Lektura ta ukazała to co doskonale wiem, a chodzi o to, że to tak naprawdę od nas zależy jak to wszystko będzie wyglądać, jak wiele będzie zachorowań itd. Od dyrektorów placówek będzie zależeć jak będą chronieni pracownicy, pacjenci i inni. Od nikogo innego. Musimy się sami uczyć i sami wyciągać wnioski.
Jednak to już opowieść na inną okazję. Może i 👑 jest rozdmuchana, może i nie. Ja wierzę w tego wirusa. Jednocześnie staram się w miarę normalnie funkcjonować.
Pozycję przeczytałam szybko. Lubię takie reportaże, które pokazują sytuacje trudne z innej strony. Po przeczytaniu przeze mnie książkę aktualnie czyta teściowa😉
Na końcu znajdziesz ciekawe kalendarium z początku epidemii w Polsce. Myślę, że reportaż ten może być ciekawym podręcznikiem dla kolejnych pokoleń, którzy będą poznawać historię Polski i Świata.