Stres jest stanem nadzwyczajnej gotowości do poradzenia sobie z wyjątkowo dużym zagrożeniem. Tak dużym, że organizm w swoim normalnym zrównoważonym stanie nie miałby wystarczającej mocy, żeby go skutecznie i definitywnie przezwyciężyć. Przełącza się więc w tryb awaryjny. Nie dlatego, że coś się zepsuło, lecz po to, żeby zmaksymalizować swoją szansę na przetrwanie.
Kiedy mózg odbierze sygnał o zagrożeniu, wprowadza cały organizm w stan najwyższej gotowości.
Krótki, zdrowy, mobilizujący stres polega na tym, że następuje podwyższenie aktywności pewnych sfer organizmu (z jednoczesnym zamknięciem innych, chwilowo mniej ważnych obwodów), osiągasz swój cel, po czym następuje rozluźnienie, relaks, odpoczynek, regeneracja i powrót do pełnej równowagi. Ponownie włączone zostają wszystkie wewnętrzne układy, które tworzą wspierającą się wzajemnie harmonię odczuwaną przez człowieka jako spokój, radość życia, sens.
Przedłużający się stres powoduje nadmierne obciążenie pobudzanych adrenaliną układów, co po pewnym czasie prowadzi do ich osłabienia wraz z jednoczesnym rozregulowaniem wewnętrznej równowagi zarówno fizycznej, jak i psychicznej i duchowej. Wtedy pojawia się zmęczenie, bezsenność, niepokój, nerwowość, depresja, bóle głowy, trudność w zebraniu myśli i koncentracji, kłopoty z pamięcią, problemy żołądkowe, nadmierne tycie albo chudnięcie, nawroty alergii, bóle, bezpłodność, ciągłe problemy ze zdrowiem, poczucie bezradności, braku sensu i braku szczęścia.
W najnowszej książce Beata Pawlikowska wyjaśnia na czym polega fizjologiczny i emocjonalny mechanizm powstawania stresu, opowiada o ludziach spotkanych podczas dalekich podróży, którzy nigdy nie odczuwają stresu, oraz podaje 102 sposoby na radzenie sobie ze stresem w różnych życiowych sytuacjach – od stresu podczas korka na drodze, przez stres związany z wystąpieniem publicznym, aż po chroniczny stres w pracy albo związku.
Książka napisana przystępnym językiem, motywująca i przedstawiająca gotowe sposoby, z których można skorzystać w stresującej sytuacji. Bogato ilustrowana, kolorowa, z multimedialnymi linkami.
Beata Pawlikowska is an author of several books and an independent traveller, who wends through the jungles of South America, where she lives with the Indians. Her travel experiences include Africa, both Americas, Asia and Europe, from the Himalayas, through wild savannas, jungles and oceans. She is also a photographer and writer for "National Geographic".
Przebrnęłam przez 102 sposoby na stres Beaty Pawlikowskiej i mogę powiedzieć, że spokojnie mogłabym wymienić 102 powody, dlaczego ona i jej "książki" są szkodliwe społecznie. Kiedy czytam takie brednie, jak to, że podwzgórze jest kapitanem, który steruje naszym organizmem niczym okrętem, a naszymi kurierami są hormony, to chce mi się płakać ze śmiechu. Potem dochodzę do wniosku, że w sumie to jest mi przykro, bo są ludzie, którzy w to wierzą i łykają te dyrdymały jak młode pelikany. Serio. Ponadto nie przekonują mnie to porównania organizmu do komputera czy innego systemu. "Daj swojemu umysłowi szansę na odpoczynek, oddech, ciszę. Pozwól mu się zregenerować, zrobić przegląd obwodów, naprawić osłabione miejsca, wymienić komórki, uzupełnić ich brak". U Pawlikowskiej rzeczywiście występuje brak, ale komórek mózgowych. Według niej wystarczy jedynie zaktualizować swój sposób myślenia i wtedy stajesz się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Ona tak zrobiła. Idźmy za jej przykładem. To takie proste. A jakbyście się zastanawiali co z tym stresem, to on jest tylko w naszych głowach.
Ocena: 1-2 gwiazdki, bo na skali szkodliwości jednak jest dużo niżej, niż słynna książka o leczeniu depresji. Stres przynajmniej nie jest chorobą (a w ICD mamy np ostrą reakcję na stres, ale stresu samego w sobie nie ma). Wrażenia: Połowa to teoria podana w uproszczony i łopatologiczny sposób, połowa to tytułowe 102 sposoby. Moje ulubione: posłuchaj sitaru, posłuchaj "Mantry Pokoju", powąchaj olejków (kilka punktów - kilka różnych olejków, także oddychanie się powtarza i masaże), pooglądaj śmieszne kotki na YT, zapal świeczkę, pomasuj palce, narysuj runę EIHWAZ, napij się melisy, wyprasuj ciuchy, jedz dużo witaminy C niczym szczęśliwi amazońscy Indianie z dżungli, przeciągnij się, umyj ręce, zjedz banana, po czym spójrz w niebo, spójrz w lustro i mów do siebie miłe rzeczy. Dla kogo: Dla miłośników żółtych karteczek i oczywistości.
W okresie ogromnego, przedłużającego się stresu polecono mi tą książkę. Długo nie dawałam się namówić głownie z powodu niskich ocen, także tu. Tymczasem kiedy w końcu uległam, okazało się, że książka jest bardzo przystępnie napisana, zawiera mnóstwo prostych ale trafnych przykładów, które pomogły mojemu skołowanemu mózgowi przyjąć, przeanalizować, przetrawić i przede wszystkim ogarnąć moje negatywne emocje. Owszem książka jest napisana prostym językiem, ale jest to plus kiedy szukasz rozwiązań i nadziei zamiast wykładów z medycyny i psychiatrii. Jeśli pani Beata tu czasami zagląda, to bardzo chcę podziękować za to konkretne narzędzie, jakim stał się dla mnie ten poradnik, bo po przeczytaniu i zastosowaniu wielu z niego rad, czuję, że znów mogę oddychać.
4.40 Książka to istne kompedium wiedzy o radzeniu sobie ze stresem, nie każda metoda przyda się każdemu ale na pewno każdy jest w stanie wynieść z niej coś dla siebie. Część metod to przypomnienie już dobrze nam znanych rzeczy, inne zaś to pochodzące z różnych części świata ciekawe zabiegi relaksacyjne. Moim zdaniem książkę można byłoby lepiej poukładać tematycznie, zbędne były też liczne powtórzenia (autorka wspominała, że to zabieg celowy, więc lekko przymykam na to oko). Bardzo podobało mi się pokazanie praktycznego zastosowania każdej informacji. Generalnie Książka na zdecydowany plus.
Kompletny poradnik po stresie - od przyczyn stresu, wpływu cywilizacji po radzenie sobie ze stresem, skutki przewlekłego stresu czyli choroby wywołane stresem po zmianę mentalności i myślenia na temat stresu i czynników stresogennych oraz 102 sprawdzone sposoby na stres - jest naprawdę w czym wybierać! Dzięki tej książce odkryłem olej z drzewa sandałowego przez który pachniałem jak ciocia Idzia, muzykę relaksacyjną "Tybetańską" i jogę Nidrę na której to zasnąłem - "good shit" ;), działa antystresowo i jest za darmo na YouTube - oraz wiele więcej.
Z pewnością będę wracał do tej książki gdyż stresorów w cywilizowanym Świecie nie brakuje!