Jump to ratings and reviews
Rate this book

Patron

Rate this book
Gdy Felicia Andrews przekroczyła próg renomowanej firmy prawniczej Köster & Thompson, poczuła, że właśnie spełniają się jej marzenia. Od zawsze chciała być świetną prawniczką, a teraz, tuż po studiach, rozpoczynała pracę w jednej z najlepszych kancelarii w mieście. Nie wiedziała jeszcze, że to początek przygody, która odmieni jej życie. I to nie tylko zawodowe...

Thomas Köster tym bardziej nie przypuszczał, że szara myszka, którą właśnie zatrudnił, wniesie do jego świata tyle zmian. Zarówno na polu profesjonalnym, jak i zupełnie prywatnym. Relacje między Thomasem i Felicią bardzo szybko przeistoczą się z oficjalnych w... no właśnie, w co ostatecznie przemieni się ta znajomość? W przyjaźń, miłość, a może tylko w niezdrową fascynację? Pewne jest jedno. Najbliższe lata obojgu przyniosą szaloną huśtawkę emocji - wzloty, upadki, nadzieje, rozczarowania, smutek i radość.

Czy w końcu odnajdą upragnione szczęście? Tego ani bohaterowie, ani czytelnicy nie będą pewni do samego końca.

400 pages, Paperback

First published September 15, 2020

4 people are currently reading
42 people want to read

About the author

Eliana Lascaris

5 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
23 (15%)
4 stars
46 (31%)
3 stars
47 (32%)
2 stars
20 (13%)
1 star
9 (6%)
Displaying 1 - 16 of 16 reviews
Profile Image for maria🪴.
49 reviews1 follower
September 18, 2024
„kim ja bym był, gdybym samolubnie wziął od ciebie to, co tak chętnie chcesz mi dać?”

no nie wiem, może normalnym człowiekiem, a nie robotem alkoholikiem?

z „patronem” zapoznałam się po raz pierwszy już dawno temu, gdy jeszcze publikowany był na wattpadzie. gdy został wydany w formie papierowej, pospiesznie zamówiłam swój egzemplarz, ponieważ zapamiętałam tę historię bardzo pozytywnie i chciałam wesprzeć autorkę. i tak, książka stała na mojej półce cztery lata, aż kilka dni temu z nudów postanowiłam po nią sięgnąć, by przypomnieć sobie, o co mi chodziło.

i właśnie tu tkwi problem. nie mam bladego pojęcia, co widziałam w tej książce, kiedy ukazywała się rozdział po rozdziale. na pewno jest to dowód na to, że płat czołowy naprawdę z wiekiem się rozwija, ponieważ byłam wtedy dużo młodsza i znacznie łatwiej było mnie zadowolić. mam jednak wrażenie, że nie jest to ta sama historia, jakby została ogołocona po drodze z wielu kluczowych elementów fabuły, które wówczas mnie urzekły. być może jednak tylko tak mi się wydaje i już wtedy ta książka była po prostu… o niczym.

mamy tu do czynienia z zakazanym romansem biurowym między dwojgiem prawników na różnych szczeblach kariery, jednak potencjał wynikający z umieszczenia akcji w kancelarii nie został praktycznie w ogóle wykorzystany. widać, że autorka nie zrobiła odpowiedniego researchu. rozumiem, że to debiutancka powieść, jednak na dobrą sprawę te same wydarzenia mogłyby się rozgrywać w jakiejkolwiek innej firmie, bohaterowie nie musieliby być prawnikami.

felicia to oczywiście klasyk - niepewną siebie dziewczyna świeżo po studiach, skrzywdzona w przeszłości, która rozpoczyna życie w nowym mieście. oprócz nowej pracy w renomowanej kancelarii prawniczej köster & thompson musi dorabiać śpiewając w restauracji przyjaciela, ponieważ jej zadłużona rodzina stoi na skraju utraty domu (co jest dość okrutne, ponieważ ona praktycznie utrzymuje sześć osób włącznie z sobą, nie mówiąc już o tym, że to dosyć nierealistyczne). dobrze się uczyła na studiach. wiele więcej powiedzieć o niej się nie da.

thomas, czyli nasz męski protagonista i szef felicii, opisany jest jako prawdziwa legenda branży, postrach sal sądowych i „bicz sprawiedliwości” (określenie użyte w książce), ale ma… dwadzieścia dziewięć lat. na dobra sprawę, on także jest nadal krótko po studiach i o ile jestem w stanie uwierzyć, że założył z przyjacielem własną kancelarię, gdyż oboje pochodzili z zamożnych rodzin, to jego sława w tak młodym wieku jest po prostu komicznie nierealistyczna, zwłaszcza w tak ogromnym mieście, jak nowy jork. rozumiem, że na wattpadzie panowała w tamtym czasie powszechna alergia na ludzi powyżej trzydziestego roku życia, jednak Thomas powinien być co najmniej dziesięć lat starszy, żeby ta książka nabrała jakiejkolwiek wiarygodności. pozostałe cechy charakteru thomasa to trudna przeszłość (nie zostaje ona do końca wyjaśniona przez całą książkę, bo po co), bieganie i siłownia, chamstwo, prostactwo oraz alkoholizm. perfekcyjny bohater romantyczny, nieprawdaż? on po prostu CIĄGLE CHLEJE. gdyby był prawdziwym człowiekiem, to już dawno powinien zostać wysłany na odwyk, ale ponieważ jest taki przystojny, to jest to zupełnie normalne, że na każdym spotkaniu towarzyskim nie wylewa za kołnierz. picie whisky z lodem jest przecież tak atrakcyjne.

ta recenzja robi się bardzo długa, lecz biorąc pod uwagę ilość zanotowanych przeze mnie błędów lub absurdów, musiałabym chyba napisać drugą książkę o takiej długości. wymienię więc najważniejsze z nich:

1. bohaterowie już na początku historii zaczęli wyjawiać sobie swoje najgłębiej skrywane sekrety. nie było to w żaden sposób uzasadnione i nie musieli tego robić w relacji szef-podwładna. to miało chyba popchnąć ich relację do przodu, ale thomas jeszcze długo po tym traktował felicię okropnie, więc na pewno dałoby się to zrobić lepiej.

2. bohaterowie notorycznie oblewają się napojami z wrażenia. wystarczy, że ktoś powie w rozmowie coś choćby odrobinę niespodziewanego, a oni już się krztuszą, oblewają kawą albo prawie rozlewają. takich scen było minimum dziesięć, przysięgam. zdanie: „z wrażenia prawie oblałam się [tu wstaw nazwę napoju].” będzie mi się śniło po nocach.

3. thomas użył raz określenia, że jeśli nie będzie dobrym prawnikiem, to czeka go karton pod mostem brooklyńskim. mój bracie w chrystusie, most brooklyński jest przerzucony nad rzeką east river, więc co najwyżej powinna to być kartonowa łódź. kolejny dowód, że autorka nie za bardzo wie, o czym pisze.

4. felicia ma dzielić z thomasem gabinet przez jakiś czas, ponieważ ten właściwy jest w remoncie. wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że w rozdziale 23. wspomniane jest, że remont dobiegł końca i felicia ma swój własny kąt, dwa rozdziały później dopiero się tam przeprowadza, a dwadzieścia stron później felicia znowu pracuje w gabinecie thomasa. rozdwojenie jaźni to mało powiedziane. autorka sama zapomniała, co napisała. GDZIE W TYM WSZYSTKIM KOREKTA I REDAKCJA?

5. kolejny element w fabule, który nie miał absolutnie żadnego sensu: na stronie 91. felicia wyznaje thomasowi, że śpiewa w restauracji, by pomóc finansowo rodzinie. wiele stron dalej, gdy po długiej nocnym występie przychodzi zmęczona do pracy, thomas mówi do niej, tu cytat: „NIE OBCHODZI MNIE, CO TAM ROBIŁAŚ! JEDNA PENSJA CI NIE WYSTARCZA?”. myślałam, że zacznę walić łbem o ścianę. żeby było zabawniej, felicia usprawiedliwia go słowami: „nigdy nie powiedziałam thomasowi wprost, że oddaję większość pieniędzy rodzicom (…)”. DOSŁOWNIE POWIEDZIAŁAŚ NA STRONIE 91. może nie dokładnie tymi słowami, ale jakie to ma znaczenie. autorka zapomniała, co napisała w swojej własnej książce.

6. wspomniane jest, że przyjaciel felicii alexander (właściciel restauracji, gdzie dziewczyna śpiewa), dystansuje się od niej i ,chyba ukrywa jakiś sekret. co więcej, na samym początku książki to on błaga thomasa, by zatrudnił felicię. ostrzega też felicię przed thomasem, mówiąc, że on ją źle potraktuje. czy cokolwiek z tego się wyjaśnia? absolutnie nie, po co drążyć temat.

7. przez większość książki nic romantycznego nie działo się między felicią a thomasem, a wszyscy wokół plotkowali, jakby dosłownie przyłapano ich na seksie w gabinecie. otóż nie. nie było nawet niczego do ukrycia, a sami zainteresowani chodzili jak kot z pęcherzem. zero namiętności między nimi, zero jakiejkolwiek chemii. najmniej romantyczny romans, jaki czytałam od dawna.

8. thomas zaszczycił nas takim oto zdaniem po zakończeniu posiłku w azjatyckiej restuatacji przyjaciela felicii (innego niż ten od sekretów): „było zadziwiająco smaczne, żółtku.”. pozostawię to bez komentarza, bo ręce mi opadły. potem jeszcze pojawia się „myślę, że pan żółtek mnie nie lubi.” I WONDER WHY

9. młodsza o 12 lat siostra thomasa opowiada żenujące historie z jego dzieciństwa, gdzie wtedy nawet nie było jej na świecie, więc jakim prawem ona może to pamiętać XD

10. felicii przyjaciel gej wstydzi się przyjąć z chłopakiem na bankiet świąteczny. w nowym jorku w XXI wieku. autorka chyba zapomniała, że akcja powieści nie dzieje się w polsce i tam nikt nie powiedziałby złego słowa, zwłaszcza w wykształconym środowisku.

mogłabym wymieniać jeszcze wiele, ale nie mam już siły. muszę (bo się uduszę) jednak skrytykować jeszcze sposób napisania tej książki. wiele scen było pourywanych, skróconych i ich potencjał był całkowicie zmarnowany. felicii zalało mieszkanie i spędziła dwa tygodnie pod dachem thomasa. jeśli łączyła ich tak wielka namiętność, to może warto byłoby opisać cokolwiek z tego czasu? otóż nie, dostaliśmy tylko pierwszy wieczór, a potem skok czasowy, kiedy jest już po wszystkim. jak mam uwierzyć, że buduje się między nimi tak płomienne uczucie, skoro nic się między nimi nie dzieje w czasie, kiedy najbardziej można by się było tego spodziewać? podobnie było, gdy bohaterowie pojechali razem na ślub kuzynki felicii lub na firmowy wyjazd integracyjny (który najpierw miał być nad jeziorem, a potem nagle byli w górach). PRAWIE NIC SIĘ TAM NIE DZIAŁO. to po co te elementy fabuły? po co strzępić ryja?

sceny zbliżeń kiepskie, mechaniczne i opisane właściwie tylko z perspektywy thomasa. jeśli ktoś pomyślałby, że warto jest przeczytać tę książkę tylko dla nich, to zdecydowanie odradzam.

zakończenie komiczne i nastawione na kolejną część, którą być może, za jakiś czas, przeczytam dla świętego spokoju. żaden żywy człowiek nie podejmuje jednej decyzji tylko po to, by za pół godziny zmienić zdanie o 180 stopni. dlatego uważam, że thomas jest robotem alkoholikiem. zachowuje się, jak robot zaprogramowany na dany algorytm, bez żadnych refleksji, no i ciągle ma w ręku szklankę bUrSzTyNoWeGo PłYnU.

podsumowując: „patron” eliany lascaris to świetna pozycja dla wszystkich, którzy chcą się przekonać, jakie skutki może mieć nadużywanie alkoholu!
Profile Image for Ola Adamska.
2,881 reviews26 followers
September 27, 2020
Debiutancka powieść piszącej pod pseudonimem Eliana Lascaris zaciekawiła mnie już po samym opisie i okładka, która nie jest do końca oczywista. Jak wiadomo nie od dziś, debiuty i ja raczej się lubimy, a przynajmniej ja je zazwyczaj lubię, nie zawsze jest idealnie jak to z pierwszym razem we wszystkim. Wobec czego, jak myślicie, czy Patron podbił moje serce, a może jest do spisania a straty?
Historię poznajemy głównie z perspektywy młodej prawniczki Felicji, która zaczyna pracę w renomowanej kancelarii prawniczej - Koster&Thompson. Celem naszej protagonistki jest jak najlepsza praca i działanie na rzecz w mojej rodziny, która ma pewne problemy finansowe. Czy taka skromna dziewczyna poradzi sobie w wielkim świecie? Jak bardzo jej życie się zmieni od kiedy zacznie pracę w Koster&Thompson?
Thomas Koster jest partnerem w kancelarii - poważy, zdystansowany, skryty, perfekcjonista, który wydaje się że ma kij w odpowiednim miejscu. Jak można pracować z taką osobą, a co najgorsze dzielić z nim pokój, bo remont w biurze nie pozwala na własny gabinet. Nie liczyłam na to, że będzie jakieś wielkie iskrzenie, ale jakże się pomyliłam, czułam to przyciąganie i to mocno!
Los sprawił, że muszą dzielić gabinet i to właśnie Thomas jest opiekunem Felicji - ma pomóc rozwinąć jej skrzydła i zadbać o to, aby umiała radzić sobie w sądzie i przy najcięższych sprawach - jest on wymagającym i skrupulatnym nauczycielem.
Jeśli chodzi o moje wrażenia to jestem jak najbardziej na tak, bohaterów bardzo polubiłam, nie byli oni płaskimi lalkami, ale widać było, że zaplanowano ich rozwój sposób skrupulatny i drobiazgowi nawet w bardzo drobnych szczegółach. Jeśli chodzi o relację to jestem zakochana w niej, bo jest to coś całkiem innego niż ostatnio serwują nam autorzy i wydawnictwa - niby biuro jest zaczątkiem relacji, ale potem idziemy coraz głębiej - to co się dzieje między Felicją a Thomasem zmienia się stopniowo i zdecydowanie ja to kupuję! Nie będę pisać więcej, bo boję się, że zdradzę coś czego nie powinnam - a wierzcie mi, że warto sięgnąć!
Jeśli chodzi o zakończenie to MUSI być 2 część, bo ja się w historię napisaną przez panią Lascaris zdecydowanie chcę kontynuować i czekam na nią.
Profile Image for Hanna Karpińska.
15 reviews
March 31, 2024
Zamawiając książkę miałam bardzo mieszane uczucia. Wątek zakochania w szefie kancelarii był napisany dokładnie tak jak w każdej innej książce, zupełnie niczym się nie wyróżniał. Niektóre sytuacje oraz decyzje podejmowane przez bohaterów były niejasne i często nielogiczne. Duży plus dla autorki za to, że zostawiła książkę jako swoisty romans i nie próbowała robić z niego nieudolnego erotyku. Zabrakło mi rozwinięcia spraw, którymi zajmowali się prawnicy/ jakiegoś fragmentu bardziej kryminalnego. Styl pisania zasługuje na pochwałę, bardzo przyjemnie i szybko się czyta. Zakończenie książki niesamowicie absurdalne i nie sięgając jeszcze po drugą część jestem w stanie przewidzieć o czym będzie.
407 reviews
March 20, 2022
Nic specjalnego, luźna rozrywka😩
Uwielbiam w książkach wątek prawniczy, ale tutaj był bardzo mało pogłębiony, no cóż, liczyłam na więcej.
Zakończenie specjalnie zostało zrobione tak, że teoretycznie nie trzeba czytać 2 tomu, ale i tak to zrobimy XD
Profile Image for zmiloscidomroku.
161 reviews7 followers
August 1, 2021
Patron" to debiutancka powieść autorki.
💎
Rodzina Felici Andrews ma spore problemy finansowe. Feli po studiach zdała egzamin i została prawnikiem, kobieta postanawia poszukać dobrze płatnej pracy, aby pomóc najbliższym. Wieczorami dorabia sobie w restauracji, w której śpiewa. Zostaje zatrudniona w kancelarii Köster i Thompson. Jej przełożonym zostaje tajemniczy Thomas Köster. Początki ich współpracy nie są najłatwiejsze. Feli stara się podołać wszystkim obowiązkom, którymi obarczał ją wymagający szef.
💎
On szefem, ona ma być podwładną, brzmi dość znajomo, jednak tutaj dostałam całkiem inną historie niż się spodziewałam. 😊 Nie było pośpiechu, ich znajomość rozwijała się fajnym tempem.
Świetnie się docierali. Z przyjemnością przewracałam kartki.
💎
Fabuła jest przedstawiona z
perspektywy Felicii i Thomasa.
Autorka świetnie dozowała napięcie. Z każdą kolejną stroną chciałam więcej i więcej.
Uwielbiam takie historie! Pełne emocji i przemyśleń.
Felicia jest marzycielką, skorą do pomocy innym ale jest też bojaźliwa przez incydent z przeszłości.
💎
Thomas ma swoje zasady. Twardo stąpa po ziemi. Smutne wydarzenia z dzieciństwa wpłynęły na jego sferę emocjonalną, jednak nie zamknął się w sobie całkowicie, jego próby bycia troskliwym łapały mnie za serce 😍
Przeszedł niesamowitą przemianę.
💎
Pojawiło się kilka świetnych zwrotów akcji, w takich momentach zbierałam szczękę z podłogi 😉 Świetnie wykreowani bohaterzy, każdy z charakterem.
Przyjaciółkę Feli pokochałam od razu!
Zabawne dialogi przy których uśmiech nie schodził mi z twarzy.

Zakończenie mnie trochę rozczarowało, przez niespodziewaną zmianę decyzji. Jestem bardzo ciekawa co się wydarzy w kolejnej części.
Podsumowując: Jak na debiut to naprawdę świetna książka. Trochę długo wybuchała namiętność między bohaterami ale uważam, że dzięki temu książka jest wyjątkowa. Nie jest to żaden erotyk, a świetnie napisany romans z fajną przemianą emocjonalną. Mnie książka pochłonęła. Wywołała uśmiech i łzy. Idealna na spokojny wieczór przy winie. Warto zapoznać się z piórem autorki.
Profile Image for oliwia wiktoria .
32 reviews
June 23, 2024
2,75 ⭐

myślałam że chociaż końcówka książki uratuje całość, cóż, myliłam się.
im dalej w las, tym gorzej.
mogłabym napisać że to pierwszy tak długi slowburn biurowy, jaki przeczytałam ale czy można postawić słowo slowburn przy książce, w której bohaterowie do samego końca nie wykazywali chemii między sobą?
nie rozumiem w jakim celu zostały zbudowane poboczne wątki, trudne doświadczenia głównych bohaterów kiedy ostatecznie nic z tego nie wynikało.
jeśli dobrze rozumiem końcówka miała na celu ukazanie faktu, jak twarda stała się felicia podczas całej swojej pracy w kancelarii? tymczasem ja tylko zaśmiałam się z radości że to już koniec tej historii.
nic nie wnosiła, ani nie poczytałam o byciu prawnikiem, ani nie zobaczyłam dobrej chemii między bohaterami, a ostatecznie nawet dobrze się nie bawiłam podczas czytania biorąc pod uwagę fakt że męczyłam te książkę chyba ponad miesiąc z przerwami.
nie polecam, bo był to stracony czas.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for gałganzbagien.
704 reviews
February 6, 2022
4,5 ⭐

Było świetnie (przez calutką książkę) ale koniec zdecydowanie za mało rozwinięty. To do czego doszło na końcu ma jakieś podstawy aczkolwiek chciałabym dowiedzieć się więcej ☹️
Niezwłocznie zabieram się za drugim tom! ❤️
Profile Image for Elskera.
15 reviews
June 8, 2022
no cóż... zero napięcia między bohaterami przez większość książki, na tyle stron 2 jakoś takie gorące pocałunki i jedna scena intymna 😑 no romasem to średnio mogę nazwać, więcej pikanterii i napięcia to z pewnością byłaby to 4, a może nawet 5 🥸
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Sandra 🎀✨.
508 reviews8 followers
December 30, 2022
Książka nie była zła. Ale też nie była wyjątkowa. Bohaterowie nudni, a ich decyzje wręcz czasami absurdalne. Nie polubiłam żadnego bohatera.

Czy przeczytam kolejną część? Nie wiem tego. Może w jakimś wolnym momencie tak, ale na pewno przez dłuższy czas nie.
Profile Image for Niepokonana.
43 reviews2 followers
November 3, 2020
Wolno... Majestatycznie wolno rozwija się akcja. Potem by na samym końcu pozostawić czytelnika z niedosytem i niejako zapowiedzią kolejnej części.
Profile Image for Julia A..
35 reviews3 followers
May 7, 2021
Polubiłam tę historię jeszcze w wersji z Wattpada. Książka jest niesamowicie wciągająca, zabawna i wzruszająca - czego chcieć więcej od dobrego romansu?
Profile Image for spod ciemnej gwiazdy.
74 reviews
June 29, 2023
nic specjalnego, ale miałam ochotę na wątek prawniczy i odrobinę romansu [dostalam!!! bo nie było dużo pikanterii itp]
Profile Image for Paweł Czarnecki.
289 reviews15 followers
Read
July 20, 2023
Koszmarnie napisana książka o niczym. Pomysł na fabułę w kancelarii prawniczej z romansem 17latki z 29 latkiem jest tak głupi, że aż dziw,że ktoś pozytywnie wypowiada się o tej książce
Displaying 1 - 16 of 16 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.