Mam wrażenie, że ta książka to potrzebny produkt na rynku, wypełniający pewną niszę w wiedzy dziedzinowej dotyczącej uczenia maszynowego. Całkiem jasno opisuje ona, jak zawiłe są projekty z tej branży, a każdy ich etap jest nakreślony i poświęcone jest mu trochę miejsca w tekście - ale to wciąż ogólny obraz bardziej z lotu ptaka, niż bardzo mięsiste i szczegółowe rozdziały. Na szczęście, książka również podsuwa ciekawe pomysły, przemyślenia wynikające z doświadczenia Autora. Mam też wrażenie, że jest trochę niezbalansowana - bardziej skręca w stronę codziennej pracy osoby modelującej, po macoszemu traktując tematy podejmowane przez np. inżyniera do spraw MLOps. Kodu jest też jak na lekarstwo, w odróżnieniu od wzorów matematycznych. Właśnie za ten brak balansu odejmuję jedną gwiazdkę. Dodatkowo, styl pisania czasem mnie trochę jednak nudził, a trochę podrozdziałów przeczytałem przez to dosyć pobieżnie - drugi minus. Ogólnie można książkę przeczytać, ale raczej z nastawieniem, że doktoryzować się z każdego z rozdziałów trzeba samemu.